|
Love Actually |
| Autor |
Wiadomość |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4792
|
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 18:32
|
|
|
| Proszę bardzo! |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 20:50
|
|
|
| Aine w Masz wiadomośc akcja dzieje się w ciągu roku, więc i święta są. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 27 Gru, 2012 16:47
|
|
|
Oglądałyście? W Święta był... ale tak lektorem okaleczyli, tłumaczenie dobiło, że |
|
|
|
 |
milenaj

Dołączyła: 04 Gru 2009 Posty: 5580
|
|
|
|
 |
snowdrop

Dołączyła: 04 Wrz 2007 Posty: 1410
|
Wysłany: Pią 28 Gru, 2012 16:36
|
|
|
Ja oglądałam . Do fatalnego tłumaczenia jestem przyzwyczajona |
_________________ "The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Wto 01 Sty, 2013 19:04
|
|
|
pomimo tego miło obejrzeć po raz kolejny kilku dobrych aktorów. Z roku na rok są coraz młodsi |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 02 Sty, 2013 11:30
|
|
|
Alicja Miło Cię widzieć w Nowy Rok, a że jaki Nowy Rok, taki cały rok, mniemam, że będzie Cię więcej |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pią 04 Sty, 2013 20:31
|
|
|
| lady_kasiek napisał/a: | | Miło Cię widzieć w Nowy Rok |
niczego nie wykluczam, jeśli zdrowie pozwoli |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 04 Sty, 2013 20:47
|
|
|
To trzymamy kciuki.
Ja za kartkę i życzenia bardzo dziękuję.
Bądź częściej... tzn. będziesz, mam nadzieję, że ze zdrowiem wychodzisz na prostą, bo onegdaj zmartwił mnie Twój sms. |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pią 04 Sty, 2013 20:49
|
|
|
ja też dziękuję za pamięć, zwłaszcza tę okazywaną gdy mnie tu nie było |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 04 Sty, 2013 20:52
|
|
|
| Ale Ty zawsze tu jesteś, chociaż chwilowo nieaktywna, to jesteś integralną częścią forum. na przełomie roków czytałam Rok don Camillo śląc Ci mase pozytywnej emocji, bo Don Camillo i bardziej w temacie Colinek, zawsze się z Tobą kojarzą. Zresztą tych skojarzeń jest całe morze. |
|
|
|
 |
arlekin
arlekin

Dołączyła: 07 Paź 2010 Posty: 636 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 05 Sty, 2013 13:56
|
|
|
| Też oglądałam "to właśnie miłość", ale mi lektor nie przeszkadza. Zawsze wzrusza mnie wątek Liama Neesona, a tańczący premier - majstersztyk. |
_________________ O panie, udziel mi zmysłu humoru.
Daj mi łaskę, ażebym rozumiał się na żartach, a dzięki temu trochę szczęścia zaznał w życiu i z innymi mógł się nim dzielić.
(św. Tomasz Morus) |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44792 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 06 Sty, 2013 16:19
|
|
|
Mnie zawsze najbardziej porusza scena gdy postać Emmy Thopmson słucha otrzymanej płyty, ale najbardziej lubię motyw muzyka którego gra Bill Nighy |
_________________
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 06 Sty, 2013 16:28
|
|
|
| Też mnie bardzo porusza ta scena. I scena tego faceta od Keiry, który wyznaje jej miłosć na kartonach(ale nie tych od Hanki M - tragicznie zmarłej) |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Pon 01 Sty, 2018 14:05
|
|
|
Zaczynam rok 2018 od powtórki Love Actually.
Uwielbiam ten film, zwłaszcza niektóre wątki |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
milenaj

Dołączyła: 04 Gru 2009 Posty: 5580
|
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Pon 01 Sty, 2018 17:28
|
|
|
Też go bardzo lubię, ale tym razem najbardziej się wczuwałam w wątek jednostronnej miłości jednego z bohaterów (tego od Keiry) oraz wątek Colina i Aurelli - te ich dwujęzyczne dialogi |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Pon 01 Sty, 2018 18:09
|
|
|
Bardzo sympatyczny film ze świetna obsadą i nawet mrygający Hugh mnie nie drażni tak, jak to potrafi czasem robić . |
_________________
 |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2018 10:36
|
|
|
Mnie też tutaj Hugh nie za bardzo drażni. Lubię ten film, oglądałam chyba pięćset razy, jeśli nie więcej.
Z czasem zmieniłam tylko nastawienie do wątku Sarah. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2018 16:28
|
|
|
O, a jak zmieniłaś?
Ja w sumie też trochę inaczej do tego podchodzę, tzn. dużo mniej się w to wczuwałam. |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44792 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2018 16:34
|
|
|
Sarah to to? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2018 16:44
|
|
|
Dziewczyna z firmy Alana Rickmana (RIP ), która miała chorego psychicznie czy niestabilnego psychicznie brata. Kochała się od 4 lat (i iluś tam dni i godzin ) w swoim koledze z pracy, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2018 16:57
|
|
|
Tak, Sarah to właśnie ta pani, która kochała się w Carlu.
| Aragonte napisał/a: | | O, a jak zmieniłaś? |
Kiedyś było mi tej bohaterki strasznie żal, bo bujała się w koledze z pracy i jakoś to się w końcu ruszyło, a koniec końców nic z tego nie wyszło. Widzimy za to Sarah, jak walcząc z płaczem dzwoni do brata, by rozmowa nie pozwoliła jej na łzy. I żal mi było tej kobiety, bo zawiedzione uczucie boli. Ale teraz uważam, że dobrze się stało. I nie tylko chodzi o to, że w Love actually ileśtam lat później widać, że chajtnęła się z Patrickiem Dempseyem, którego rzadko który supermężczyzna byłby w stanie przebić. Chodzi mi o samego Carla. To jest atrakcyjny facet, wie, że się podoba, zaprosił Sarah do tańca, a sytuacja znalazła swój finał w łóżku - czyli że ma na nią chęć... i on nic nie robi. Kompletnie nic, żadnego zaproszenia na kawę, nawet rozpoczęcia rozmowy tam nie widać. Telefon przerwał im namiętną sytuację, ale co z tego? Nie można potem spróbować jeszcze raz? I ile lat mógł być obiektem westchnień koleżanki z pracy? W nieskończoność? I w razie czego ją - przepraszam - przelecieć z okazji świąt? Do kitu z takim facetem. Lepiej przecierpieć, odkochać się (zwłaszcza że wygląda to raczej na zadurzenie, niż faktyczną prawdziwą głęboką miłość) i pójść dalej. Dla Sarah naprawę lepiej i zdrowiej, bo tylko traciła lata na coś, co i tak by nie wypaliło.
A poza tym późniejsze LA faktycznie pokazuje Patricka Dempseya, który mówi, że ją kocha, że jest najwspanialszą żoną na świecie itp. itd. Oto facet dla Sarah - wsparcie i kochający mężczyzna, a nie śliczny chłoptaś, który palcem nie kiwnie, tylko da się adorować. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44792 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2018 17:09
|
|
|
Już wiem o kogo chodzi, dzięki |
_________________
 |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2018 17:11
|
|
|
O, ja też tak uważam, Carl to, pardon le mot, dupa, a nie facet Jedyne co zrobił, to zaprosił ją do tańca. |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
|
|