Przesunięty przez: Aragonte Sob 17 Sty, 2009 19:00 |
Werterowisko... |
| Autor |
Wiadomość |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Czw 12 Lut, 2009 22:53
|
|
|
| A ja nawet lubiłam. Tylko jakoś nie w polskiej literaturze. Za bardzo skupiona była na sprawach narodowościowych. Ale taki romantyzm angielski, czy niemiecki... |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 07:37
|
|
|
| Agnesse napisał/a: | | Romantyzmu w literaturze nigdy nie lubiłam. Czytając utwory z tego okresu miałam wrażenie, że autorzy non-stop wspomagali się czymś z procentami popadając w ponury nastrój, tudzież zażywali jakieś halucynogenne mikstury czy inne ustrojstwo |
nareszcie ktoś mnie rozumie |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 10:52
|
|
|
No, co wy?? Nie lubiłyście ponurych, mrocznych i krwawych ballad?? Sama rozkosz!! Wodnice, rusałki i insze "fairies" to było to co tygrysy lubią najbardziej!
Jeśli chodzi o Króla-Ducha, to skłaniam się do przypuszczenia, że Słowacki coś zażywał przy pisaniu... |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 10:59
|
|
|
| praedzio napisał/a: | | No, co wy?? Nie lubiłyście ponurych, mrocznych i krwawych ballad?? |
powyżej duuużo postów stoi wyraźnie że nie
nie lubię takich rzewnych wzdychulców, a jak czytam Byrona to mnie wzdryga
| praedzio napisał/a: | | że Słowacki coś zażywał przy pisaniu |
nawet prawdopodobne |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 11:22
|
|
|
No, cóż - ja jestem z frakcji fantastycznej - więc tego typu tematyka jak najbardziej mi leży. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 11:53
|
|
|
| Alicja napisał/a: | | Agnesse napisał/a: | | Romantyzmu w literaturze nigdy nie lubiłam. Czytając utwory z tego okresu miałam wrażenie, że autorzy non-stop wspomagali się czymś z procentami popadając w ponury nastrój, tudzież zażywali jakieś halucynogenne mikstury czy inne ustrojstwo |
nareszcie ktoś mnie rozumie |
Toz ja to samo napisalam kilka postow wyzej !!!
Bajki to ja lubie oryginalne. Baśniowosc romantyczna to jedynie zimna ryba zaprawiona zdychulcami. |
| Ostatnio zmieniony przez AineNiRigani Pią 13 Lut, 2009 11:58, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 11:58
|
|
|
Aine, nie da się ukryć, że mnie rozumiesz jak mało kto
oczywiście że tak,ale do tej pory byłyśmy trochę osamotnione w tym. Przypominam sobie usilne nagabywania na polubienie Pana Tadeusza |
| Ostatnio zmieniony przez Alicja Pią 13 Lut, 2009 12:00, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 12:00
|
|
|
Ja to odebralam jako dyskusje odmiennopogladowa - czyli cos, co lubie |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 12:01
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | | dyskusje odmiennopogladowa - czyli cos, co lubie |
ja czasami się wycofuję, żeby kogoś nie urazić |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 12:13
|
|
|
| A moim problemem jest to - ze nie zawsze dostrzegam to niebezpieczenstwo i nawet jesli dla mnie dyskusja nadal zostaje w sferze zabawy, rozmowca juz jej za takowa nie odbiera. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 14:56
|
|
|
| Cytat: | | Romantyzmu w literaturze nigdy nie lubiłam. Czytając utwory z tego okresu miałam wrażenie, że autorzy non-stop wspomagali się czymś z procentami popadając w ponury nastrój, tudzież zażywali jakieś halucynogenne mikstury czy inne ustrojstwo. |
Nigdy nie miałam takiego wrażenia To już raczej scenarzyści niektórych seriali się czegoś nawdychali Takiego GA na ten przykład I lubię nasz romantyzm właśnie za wątki patriotyczne. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 18:04
|
|
|
A ja właśnie wczoraj stwierdziłam , że wbrew temu co pisałam wcześniej , mam nie tylko pięknie wydany reprint Lilli Wenedy , ale i 6 tomów Słowackiego plus dwa jakieś egzemplarze przedwojenne i to stojące na półce w widocznym miejscu . Widać ich obraz nie docierał do mojej świadomości i chyba sobie poczytam , może już dojrzałam do Słowackiego ... |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Agnesse
McPhysio

Dołączyła: 05 Lip 2006 Posty: 319 Skąd: znad książek
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 20:13
|
|
|
| Cytat: | No, co wy?? Nie lubiłyście ponurych, mrocznych i krwawych ballad?? Sama rozkosz!! |
Mroczne, ponure i krwawe, to lubię, ale mnie najbardziej denerwowało to ich użalanie się nad sobą, bo oni są tacy okropnie nieszczęęęęęśliwi!
| Cytat: | To już raczej scenarzyści niektórych seriali się czegoś nawdychali Takiego GA na ten przykład | Szczególnie jak wymyślili wątek z Denny'm. To ma być serial s-f czy co? Bo ja zawsze myślałam, że porządny serial medyczny. |
_________________ Addison: Where are the beautiful people running in slow motion on the beach?
Naomi: What?
 |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 20:40
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | Bajki to ja lubie oryginalne. Baśniowosc romantyczna to jedynie zimna ryba zaprawiona zdychulcami. |
Polemizowałabym. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009 21:15
|
|
|
| Aine napisał/a: | | Baśniowosc romantyczna to jedynie zimna ryba zaprawiona zdychulcami. |
A niemiecki "Złoty garnek"? A "Henryk von Ofterdingen"? To romantyzm w najczystszej postaci, a zdychulców tam brak. |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 09:08
|
|
|
| trifle napisał/a: | | Aine napisał/a: | | Baśniowosc romantyczna to jedynie zimna ryba zaprawiona zdychulcami. |
A niemiecki "Złoty garnek"? A "Henryk von Ofterdingen"? To romantyzm w najczystszej postaci, a zdychulców tam brak. |
Nie znam. W romantyzmie jednak zawsze sa zdychulce - badz jawne, badz ukryte. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 09:23
|
|
|
| No, dobra - co uważasz za zdychulce? |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 12:58
|
|
|
| praedzio napisał/a: | | No, dobra - co uważasz za zdychulce? |
Hehe, no właśnie, dobre pytanie Dla mnie zdychulce - trupy albo jakieś powstałe nieboszczyki |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 13:37
|
|
|
mogą byc zdychulce,a mogą też być wzdychulce - te podchodzą już pod | Agnesse napisał/a: | | to ich użalanie się nad sobą, bo oni są tacy okropnie nieszczęęęęęśliwi! |
jedne i drugie są denerwujące niemożebnie
wyobraźcie sobie Dereka, Thorntona , Tobika lub ( wstawić ulubioną postać) jako niemożliwie nieszczęśliwego, wzdychającego i roniącego rzewne łzy oraz siąkającego nosem postacia, bo już nie mężczyznę raczej. Leżącego na sofie i mającego globusa oraz niemoc z nieszczęśliwości wynikającą. Chcecie takiego? |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 14:06
|
|
|
| Tamara napisał/a: | Weltschmerzcowi bohaterowie w literaturze polskiej - ciekawy temat .
Może Bukacki z "Rodziny Połanieckich"? Ale chyba ciężko będzie znaleźć , bo raczej bohaterowie naszej literatury mieli na głowie inne sprawy , niż ból istnienia , mysle , że jakby poszukać znajdzie się parę postaci drugoplanowych - np. Różyc - ale zawsze będą to osobnicy naznaczeni piętnem cudzoziemszczyzny i zachodnich mód .
Nawet Przybyszewski , nasz sztandarowy schyłkowiec i bóloistnieniowiec . Nawet Gustaw w końcu przemienia się w Konrada - w naszych warunkach rodzimych na ból istnienia nie było miejsca , bo rzeczywistość była zbyt bolesna . |
no, a Płoszowski chociażby...? |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 14:29
|
|
|
| Zdychulec to postac sztucznie wydelikacona, ktora wiecznie gada, za duzo mysli (a jak wiadomo myslenie - szczegolnie to w meskim wydaniu - szkodzi), a jego działanie jest opatrzone przegadana pompatycznością. Zamiast romantyczne popłuczyny wole oryginalnego Beowulfa, Cuchullaina, Finiana - ludzi czynu, a nie słowa. |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 14:47
|
|
|
Ahaaaaaaaaa, to ja inaczej zrozumiałam.
Dla mnie to są po prostu wytwory ludzkiej myśli, żeby jakoś tam przekazać w sztuce swoje ideały. W rzeczywistym świecie te "zdychulce" to rzeczywiście nie bardzo ... Ale w literaturze lubię, np Kordiana. Jego słowa są dla mnie niejako pociechą - że jakiś tam Słowacki kiedyś-kiedyś ubrał w słowa to, co mnie się zdarza czuć. Albo mówi coś, co budzi we mnie coś nowego. Kto powiedział, żeby zachowania bohaterów romantcznych od razu do rzeczywistości przenosić? Thornton, Derek, Toby - niech zostaną jacy są Romantyczne dramaty i poezja to czysta strawa dla ducha. Jak fantastyka - nie trzeba od razu próbować latać czy przez ściany przechodzić |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 15:14
|
|
|
| Ja zdychulcow literackich nie lubie na rowni z rzeczywistymi. Rowniez i w literaturze lubie postacie z krwi i kosci, mezczyzn pelnych testosteronu i kobiet pelnych estrogenu, a nie na odwrót. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 16:21
|
|
|
| trifle napisał/a: | Ahaaaaaaaaa, to ja inaczej zrozumiałam.
Dla mnie to są po prostu wytwory ludzkiej myśli, żeby jakoś tam przekazać w sztuce swoje ideały. W rzeczywistym świecie te "zdychulce" to rzeczywiście nie bardzo ... Ale w literaturze lubię, np Kordiana. Jego słowa są dla mnie niejako pociechą - że jakiś tam Słowacki kiedyś-kiedyś ubrał w słowa to, co mnie się zdarza czuć. Albo mówi coś, co budzi we mnie coś nowego. Kto powiedział, żeby zachowania bohaterów romantcznych od razu do rzeczywistości przenosić? Thornton, Derek, Toby - niech zostaną jacy są Romantyczne dramaty i poezja to czysta strawa dla ducha. Jak fantastyka - nie trzeba od razu próbować latać czy przez ściany przechodzić |
Podpisuję się obiema ręcyma.
Romantyzm jako taki ukazywał wyższość ducha nad ciałem. I to mi się w nim najbardziej podobało. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Sob 14 Lut, 2009 16:32
|
|
|
No właśnie. I dla mnie romantyczne wątki były takim dobrym uzupełnieniem mojego literackiego świata opartego na tonach prozy pełnej realizmu |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
|
|