|
Daniela i Ryś - nowe role marzeń |
| Autor |
Wiadomość |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Nie 15 Cze, 2008 14:43
|
|
|
No to zobaczcie Ryśka obecnie
http://www.youtube.com/watch?v=K1OJqFQjhR8 |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 15 Cze, 2008 22:51
|
|
|
Mam rolę dla Ryszarda Nie pamiętam jak było w powieści i czy bohater nie powinien być blondynem, ale przecież nie musimy powtarzać wszystkiego za wersją filmową z 1938 roku ( z Errolem Flynnem ). Kapitan Blood - tytułowy bohater książki Sabatiniego - jest irlandzikim lekarzem niesłusznie skazanym na zesłanie na jedną z tropikalnych wysp i tam wykupionym przez dumną córkę gubernatora Arabellę Bishop ( w zasadzie Daniela mogłaby ją zagrać - w oryginale jest Olivia de Havilland ). Udaje mu się zaskarbić sympatię chorego na podagrę gubernatora i uciec z niewoli. Zostaje przywódcą piratów. Resztę możecie sobie dośpiewać Miniserial z Rysiem w białej koszuli na dziobie pirackiego statku, to by było coś |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
beatrycze

Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 104 Skąd: z Południa
|
Wysłany: Nie 15 Cze, 2008 23:03
|
|
|
| Rysio jako pirat w białej koszuli...ale ciasteczko z kremem! |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Pon 16 Cze, 2008 07:01
|
|
|
i koniecznie z biusten na wierzchu |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pon 16 Cze, 2008 20:20
|
|
|
W sumie ciekawy ten obecny image...
Chcialabym zobaczyc jakis dluzszy fragment albo fotke. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pon 16 Cze, 2008 22:32
|
|
|
Moglby mi Ryś przeslac taki wiersz jak ten Teda Hughesa, na urodziny |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Darcy

Dołączyła: 18 Kwi 2008 Posty: 202 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 14:58
|
|
|
| Admete napisał/a: | Mam rolę dla Ryszarda Nie pamiętam jak było w powieści i czy bohater nie powinien być blondynem, ale przecież nie musimy powtarzać wszystkiego za wersją filmową z 1938 roku ( z Errolem Flynnem ). Kapitan Blood - tytułowy bohater książki Sabatiniego - jest irlandzikim lekarzem niesłusznie skazanym na zesłanie na jedną z tropikalnych wysp i tam wykupionym przez dumną córkę gubernatora Arabellę Bishop ( w zasadzie Daniela mogłaby ją zagrać - w oryginale jest Olivia de Havilland ). Udaje mu się zaskarbić sympatię chorego na podagrę gubernatora i uciec z niewoli. Zostaje przywódcą piratów. Resztę możecie sobie dośpiewać Miniserial z Rysiem w białej koszuli na dziobie pirackiego statku, to by było coś |
O rany, czytałam tę książkę, kiedy miałam chyba 13 lat. Rysio byłby cudnym piratem. Tylko Arabellę wolałabym ładniejszą niż Danielę. |
_________________ Look back at me... |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 16:26
|
|
|
| Co, może Keirę? Arabella była trochę patyczkowata... |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 17:57
|
|
|
| Sofi nie, nie! Tylko nie Keirę. Nic nie pamiętam na temat chudośći Arabelli. Ja chcę zdrową dziewczynę, która ma czym oddychac. Typ jak aktorka grająca Zuzannę w Księciu kaspianie. Jasna cera i oczy, długie naturalne włosy. Wyraziste usta i ładne zęby ( żaden tam krzywy zębisty zgryz Keiry ). Jakaś mało znana, ale nie Keira. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 18:32
|
|
|
toz ja żartuję!
a Arabella była taka trochę chłopięca, a nie modna wtedy pulchnuitka cycatka... |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 19:15
|
|
|
Cłopięca wtedy, a teraz - na pewno była róźnica. Olivia wyglądała kobieco, normalnie |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Śro 18 Cze, 2008 11:29
|
|
|
Patrzę na ten nowy krótki klip i nadal nie mogę się otrząsnąć z wrażenia, że Rysiek to dorosły Harry Potter czyli Daniel Radcliffe (tak on się nazywa? ) No mają coś wspólnego! |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
przecinek

Dołączył: 31 Maj 2006 Posty: 369 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw 19 Cze, 2008 07:26
|
|
|
Od poniedziałku w TVP2 będzie można obejrzeć serial komediowy z Danielą "Moja rodzinka", od poniedziałku do czwartku o godzinie 19.00. Brytyjczycy atakują TVP hura. W poprzednich latach pora letnia należała do seriali francuskich, może teraz czas na angielskie?
http://www.tvp.pl/tvp2/pr...odzinka.odc.134 |
|
|
|
 |
beatrycze

Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 104 Skąd: z Południa
|
Wysłany: Czw 19 Cze, 2008 19:47
|
|
|
| przecinek napisał/a: | Od poniedziałku w TVP2 będzie można obejrzeć serial komediowy z Danielą "Moja rodzinka", od poniedziałku do czwartku o godzinie 19.00. Brytyjczycy atakują TVP hura. W poprzednich latach pora letnia należała do seriali francuskich, może teraz czas na angielskie?
http://www.tvp.pl/tvp2/pr...odzinka.odc.134 |
A Rysia nie ma w jakimś serialu? |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 20 Cze, 2008 09:36
|
|
|
| przecinek napisał/a: | | Od poniedziałku w TVP2 będzie można obejrzeć serial komediowy z Danielą "Moja rodzinka", |
Fajnie! Trochę już oglądałam ten serial i całkiem mi sie podobał (ojca gra tam Robert Lindsay czyli kapitan Pellew z Hornblowera) |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
maenka
maenka

Dołączyła: 19 Paź 2007 Posty: 348
|
Wysłany: Pią 11 Lip, 2008 12:54
|
|
|
| trifle napisał/a: | Patrzę na ten nowy krótki klip i nadal nie mogę się otrząsnąć z wrażenia, że Rysiek to dorosły Harry Potter czyli Daniel Radcliffe (tak on się nazywa? ) No mają coś wspólnego! |
Też to zauważyłam w któryms ze swoich postów. Oprócz urody mają bardzo podobne spojrzenie (sposób w jaki to robią). |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 29 Lip, 2008 23:08
|
|
|
| Ale w zasadzie seriale są teraz lepsze od filmów fabularnych. Przynajmniej niektóre. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
maenka
maenka

Dołączyła: 19 Paź 2007 Posty: 348
|
Wysłany: Śro 30 Lip, 2008 08:52
|
|
|
| A swoja drogą Robin Hood (bez urazy) nie jest serialem ani dobrze zrobionym, ani z wielka głębią, ani z wielkim aktorstwem, scenariuszem, scenografią, kostiumami itd.... Jedyny jasny punkt to R.A. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 30 Lip, 2008 09:13
|
|
|
| Ja wiem, że RH jest słabym serialem ( dlatego go nie oglądam ), ale może w spooks RA będzie miał większe pole do popisu, zobaczymy. A co do rangi seriali - one maja swoje własne nagrody w Anglii i USA, bardzo poważane. Ogólnie teraz kinowi aktorzy grywają właśnie w serialach. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 31 Lip, 2008 21:39
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | | Na festiwalach filmowych seriali się też nie pokazuje..... |
Cieżko jest pokazać 12 odcinków...
I wydaje mi się, że udział aktora w naprawdę dobrym serialu (nie jakiś tasiemcu Boze broń!) może przynieść aktorowi wiele pożytku, może nawet tyle samo co rola w filmie fabularnym. Mam wrażenie że u nas powstają dużo, dużo gorsze seriale niż w USA czy w Anglii i dlatego też nie doceniamy ich wartości. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 31 Lip, 2008 21:44
|
|
|
| Caitriona napisał/a: | | Mag13 napisał/a: | | Na festiwalach filmowych seriali się też nie pokazuje..... |
Cieżko jest pokazać 12 odcinków...
I wydaje mi się, że udział aktora w naprawdę dobrym serialu (nie jakiś tasiemcu Boze broń!) może przynieść aktorowi wiele pożytku, może nawet tyle samo co rola w filmie fabularnym. Mam wrażenie że u nas powstają dużo, dużo gorsze seriale niż w USA czy w Anglii i dlatego też nie doceniamy ich wartości. |
Caitri popieram - taki John Adams jest bardzo dobrym serialem. A do nagród seriale ( jak mówiłam wcześniej ) są nominowane - takie Bafty czy Emmy mają teraz dużą rangę. W każdym razie mnie interesuja bardziej niz Oscay |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 31 Lip, 2008 21:51
|
|
|
Szczególnie teraz gdy, przynajmniej ja mam takie wrażenie, Oscary zniżają loty. Istnieje przecież cały świat związany z serialmi - choćby własnie te nagrodo o których pisze Admete.
Ja zawsze interesowałam się serialami. I na pewno dalej będę. Czasami są dużo lepiej zrealizowane niż filmy, a z racji swojej długości więcej mogą pokazać (np wolę The Tudors od The Other Boleyn Girl).
Także dobry serial równa się moim zdaniem filmom fabularnym. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 31 Lip, 2008 23:49
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | | Ale w moich oczach jest jednak coś, co nazwałabym nobilitacją w profesji aktorskiej, a tę osiąga się moim zdaniem poprzez wybitne role w filmach fabularnych. |
Oki, nobilitacja może i tak, ale tak jak piszesz: poprzez wybitne role. A takową można i stworzyć w serialu
Tak czy inaczej dla naszego kochanego Rysia najlepiej by było żeby seria Spooksów z jego udziałem była naprawdę udana, a po niej żeby dostał propozycję zagrania w jakims ciekawym filmie. Ja np. chętnie bym go zobaczyła w komedii romantycznej |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pią 01 Sie, 2008 07:17
|
|
|
| Caitriona napisał/a: | | Ja np. chętnie bym go zobaczyła w komedii romantycznej |
myślę, że poradziłby sobie z tym nieźle, z pewnością lepiej niż przewidywalny Hugh Grant |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 01 Sie, 2008 09:07
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | Seriali polskich to ja w ogóle nie oglądam i mówię to całkiem serio. Nie zaliczyłam nawet pojedynczych odcinków M jak miłość, czy Magdy M. etc. Awersja. Mam ją też wobec polskich filmów fabularnych. Z wyjątkiem Dnia świra! |
To jest specyficzny typ seriali telenowele. Klan natomiast jest opera mydlaną ( wbrew pozorom sa tam róźnice Dla mnie te gatunki nie istnieją.
| Mag13 napisał/a: | Ale w moich oczach jest jednak coś, co nazwałabym nobilitacją w profesji aktorskiej, a tę osiąga się moim zdaniem poprzez wybitne role w filmach fabularnych.
Do końca życia nie wiedziałabym , kto to jest M. McFadyen, gdyby nie Darcy w Dumie. Niestety! |
Kurcze a ja McFadyena znałam właśnie z serialu Zresztą był tam o wiele lepszym szpiegiem niż Darcym w DiU I ja się juz oduczyłam, że granie w filmach fabularnych jest nobilitacją. Większość z nich nie ma wiele do zaoferowania. Nie mówię, że nie ogloądam - ale obecnie ciekawsze wydają mi się filmy koreańskie, europejskie, hinduskie, chińskie niż hollywodzkie. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
|
|