Przesunięty przez: Caroline Śro 02 Mar, 2011 07:37 |
Nasz fanfik ;)) |
| Autor |
Wiadomość |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 11:47 Nasz fanfik ;))
|
|
|
Nie moglam sie powstrzymac, zeby nie zacytowac naszego wlasnego malego fanfika.
Hehe, zawsze mozna wyciac temat
Pocalunek Margaret i Johna czyli
zaginiony fragment ostatniego rozdzialu powiesci Elisabeth Gaskell
Alison
"Delikatnie musnął palcami jej włosy, pogładził skroń, policzek, usta, jakby chciał upewnić się, że to naprawdę ona...
Widział jak cała drży odczuwajac jego dotyk niczym muśnięcia motylich skrzydeł. Ujął jej twarz w obie dłonie, jak kryształową czarkę pełną źródlanej wody, którą nareszcie będzie mógł zaspokoić palące go od tylu dni i nocy pragnienie...
Kiedy nachylił się i dotknął ustami jej twarzy, przymknął oczy i pomyślał, że wszystko co stało się w jego życiu do tej chwili było pozbawione sensu. Dotknięcie jej ust sprawilo, że poczuł jakby świat zaczął się właśnie w tym momencie, jakby on sam narodził się w chwili kiedy stali się niemal jednością. Pragnął aby ta chwila nigdy się nie skończyła, czuł jej zapach, jej ciepło, rytm jej rozdygotanego serca pulsujący pod jego palcami".
Gosia
"Nie cofała twarzy. Lekko poddała się władzy jego rąk. Tylko oczy spuścila w obawie przed glębiś tego spojrzenia. Nie mogła więc widzieć jego oczu, ktore muskały jej twarz, nie mogąc się nią nasycić. Prawie niedostrzegalnie podała usta do przodu. Wtedy już zupełnie oszalał i stracił resztki spokoju. Chwila rozkoszna i pełna ciszy była przed nimi....
Sklonił twarz w zachwyceniu i zagarnąl swoimi ustami jej miękkie wargi. Poddawała mu się ulegle, co tylko rozbudziło jego namiętność. Po chwili poczuł, ze oddaje mu pocałunki. Nigdy nie sądzil, że ta chwila nadejdzie. Nawet w najskrytszych marzeniach nie myślał, że ta kobieta będzie go kochała, a teraz już nic się nie liczyło, tylko ta chwila, ten moment pełen rozkoszy....Chciał by to się nigdy nie kończyło, by zawsze już była przy nim, wtulona w niego. Jej czułe pocałunki przeszywały jego serce. Wiedział już, że nie ma dla niego odwrotu, że będzie kochał tę kobietę zawsze, cokolwiek się w życiu zdarzy..."
Alison
"Margaret przez moment pomyślała, że przecież wszyscy ich widzą, że Henry... ale to była tylko myśl, która jak meteor pojawiła się i zgasła. Nic nie mogło przeszkodzić jej w przeżywaniu tego błogostanu. Ogarnęło ją ciepło i spokój, trudny do opisania. Wiedziała, że od tej chwili jest już bezpieczna, że te delikatne, ale silne ręce, które przytrzymywały jej głowę, ochronią ją przed całym złem. Zawsze obawiała się utraty wolności, a teraz z rozkoszą oddała mu wszystko, całą siebie..."
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 20 Maj, 2006 15:41, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
KIKA
córka marnotrawna

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 129 Skąd: Bogatynia
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 12:06
|
|
|
oj jak dobrze, że dla niego też znalazło się tutaj miejsce.... ten wasz fanfik spowodował krwi zagotowanie w moich żyłach i zmysły mi się rozpaliły.... i ręce trzęsły... i serce dygotało..... a motyle w brzuchu to takie harce odprawiały.... że prawie omdlałam....
no i jak go teraz czytam ponownie to znowu coś się ze mną dziać zaczyna ..... |
_________________ 2775021 |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 14:14
|
|
|
Kochane Damy, czy... :oops: czy...mogę Was prosić o część VI fanfica ? :oops: Chyba mnie tak nie zostawicie.... bez zakończenia ? :cry:
Plissss...e-mail na dole. |
|
|
|
 |
Kaziuta

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1378 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 14:44
|
|
|
Oh. Dzieki Gosienko, że to znalazłaś. Przekopałam stare forum, ale nie mogłam trafić, a tu proszę wszystko razem.
Jesteście cudowne.
Motyle w moim brzuszku przybrały rozmiary tych z dżungli amazońskiej. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 15:45
|
|
|
A co! Nie mozemy byc gorsze od Anglikow
Znalazlam te fragmenty przekopujac watek "Napisy do ..", gdzies kolo 46-7 strony Nawet juz o nim zapomnialam, ale skoro znalazlam, nie moglam sobie odmowic tego, zeby go nie skopiowac
P.S. Asiek, tamten angielski fanfik, to czeka na to, zeby GosiaJ znalazla czas, zeby go pociagnac dalej, a raczej cofnac sie do jego poczatku. Takze chyba bedzie, ale raczej rozsylany mailem, chociaz podobno tam juz nie ma kontrowersyjnych scen |
|
|
|
 |
Monika
Mark Darcy desperately wanted

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 630 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 16:49
|
|
|
| Gosia napisał/a: | Takze chyba bedzie, ale raczej rozsylany mailem, chociaz podobno tam juz nie ma kontrowersyjnych scen |
Czy mnie wyobraźnia zawodzi, czy też GosiaJ nie wspominała coś na temat Margaret, Johna i powozu? |
_________________ Niech moje tchnienie znajdzie w twym sercu schronienie, niech w twej miłości zatraci się moja dusza... Aamir
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 16:56
|
|
|
A dokladnie tak! Ze juz w powozie ich ciagnelo do siebie...
Hehe, nie moge sie doczekac
Ach te angielskie powozy
Choc pociagi tez sa ekstra |
|
|
|
 |
Narya

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 493 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 16:56
|
|
|
| Monika napisał/a: | | Gosia napisał/a: | Takze chyba bedzie, ale raczej rozsylany mailem, chociaz podobno tam juz nie ma kontrowersyjnych scen |
Czy mnie wyobraźnia zawodzi, czy też GosiaJ nie wspominała coś na temat Margaret, Johna i powozu? |
Nic Cię nie zwodzi Moniko Był powóz, był 8) |
|
|
|
 |
Kaziuta

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1378 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 17:02
|
|
|
Oooooooo!
To juz w powozie poczuli do siebie pociąg.
Lubię oba pojazdy. |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 19:47
|
|
|
| Monika napisał/a: | | Gosia napisał/a: | Takze chyba bedzie, ale raczej rozsylany mailem, chociaz podobno tam juz nie ma kontrowersyjnych scen |
Czy mnie wyobraźnia zawodzi, czy też GosiaJ nie wspominała coś na temat Margaret, Johna i powozu? |
Dobra, drogie damy, miałam dziś robic coś innego, ale nic mi nie sprawia takiej przyjemności, jak sprawianie Wam przyjemności , więc zacznę dziś tłumaczyć początek, żebyście wkrótce miały całość fanfika. Na razie można sobie podczytywać ostatni rozdział |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 22:20
|
|
|
[quote="Kaziuta"]Oh.
....Motyle w moim brzuszku przybrały rozmiary tych z dżungli amazońskiej.
Kaziutko dostałam przesyłkę :oops: i.....TONĘ W MOTYLACH...
Dzięki, padam do Twych stóp. Oj...chyba znowu nie zasnę : :oops: |
| Ostatnio zmieniony przez asiek Wto 23 Maj, 2006 01:32, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 22:40
|
|
|
| GosiaJ napisał/a: |
Dobra, drogie damy, miałam dziś robic coś innego, ale nic mi nie sprawia takiej przyjemności, jak sprawianie Wam przyjemności , więc zacznę dziś tłumaczyć początek, żebyście wkrótce miały całość fanfika. Na razie można sobie podczytywać ostatni rozdział |
Właśnie przeczytałam ostatni rozdział ... :oops: ...te motyle w końcu mnie zabiją ...bez dwóch zdań |
| Ostatnio zmieniony przez asiek Pon 22 Maj, 2006 01:16, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 22:40
|
|
|
Aaaaaa, to asiek nie znala zakonczenia ? |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 22:40
|
|
|
Buuuuu, ostatnio mam na tyle mało czasu, że nawet na doczytywanie forum mi go brakuje Na odświeżanie sobie wrażeń z "N&S" też
Ale odbiję sobie to niebawem |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 22:57
|
|
|
[quote="asiek"] | GosiaJ napisał/a: |
Właśnie przeczytałam ostatni rozdział ... :oops: ...te motyle w końcu mnie zabiją ...bez dwóch zdań |
Killing butterflies
Co, fajne zakończenie?
Asiek, jeśli chcesz mieć ramkę cytując, sprawdź, czy masz "zahaczone" wyłącz HTML w tym poście, powinno zadziałać |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 12:07
|
|
|
W temacie tłumaczonego fanfika - dziś wieczorem pierwszy wypiek z mojej amatorskiej piekarni Lagodny początek serii tych wypieków, co to je już znacie (te bardziej chrupiące i ostro przyprawione ). |
|
|
|
 |
Kaziuta

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1378 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 00:07
|
|
|
Dzięki Gosienko za wypiek.
Wypieków na twarzy nie spowodował, ale motylki były szczególnie w części Thortonowskiej.
Tylko dlaczego skończyłas w takim momencie?
Co było na tej karteczce?
Bawisz sie w Chitchkoka ?
Oj ty, ty niedobra. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 00:17
|
|
|
Mialam tez zadac takie pytanie.
Co jest ? Co on tam napisal ?
"To samo mogła powiedzieć na temat motyli w brzuchu, które ulokowały się tam już na stałe. Trzepotały i łopotały, sprawiając, że odczuwała lekkie zawroty głowy połączone z nerwowym podekscytowaniem, niecierpliwością, i - jeśli miała być szczera - lekkim drżeniem. "
Czy w oryginale tez bylo o motylach? |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 01:27
|
|
|
| Kaziuta napisał/a: | Dzięki Gosienko za wypiek.
Wypieków na twarzy nie spowodował, ale motylki były szczególnie w części Thortonowskiej.
Tylko dlaczego skończyłas w takim momencie?
Co było na tej karteczce?
Bawisz sie w Chitchkoka ?
Oj ty, ty niedobra. |
Ależ oczywiście, że bawię się w mistrza suspensu Następna część jutro, drogie niewiasty, wszystkiego się dowiecie - chociaż same widzicie, że od początku jakieś kosmate myśli się roją naszym bohaterom |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 01:28
|
|
|
[quote="GosiaJ"] | asiek napisał/a: | | GosiaJ napisał/a: |
Właśnie przeczytałam ostatni rozdział ... :oops: ...te motyle w końcu mnie zabiją ...bez dwóch zdań |
Killing butterflies
Co, fajne zakończenie?
Asiek, jeśli chcesz mieć ramkę cytując, sprawdź, czy masz "zahaczone" wyłącz HTML w tym poście, powinno zadziałać |
GosiuJ dzięki za podpowiedź.... wow...nawet mi wyszyły te rameczki...może coś jeszcze ze mnie będzie
A co do gorącego ciasteczka :oops: ,to przyznam, że dawno nie spotkałam się tak subtelnym i ciepłym opisem. Brawo za tłumaczenie |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 01:29
|
|
|
| Gosia napisał/a: | Mialam tez zadac takie pytanie.
Co jest ? Co on tam napisal ?
Czy w oryginale tez bylo o motylach? |
Proszę się nie niecierpliwić
Tak, Gosiu, w oryginale też były motyle |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 01:33
|
|
|
| asiek napisał/a: |
A co do gorącego ciasteczka :oops: ,to przyznam, że dawno nie spotkałam się tak subtelnym i ciepłym opisem. Brawo za tłumaczenie |
Dziękuję, to nie moja zasługa, ja tylko tłumaczę tekścik, który rzeczywiście jest ładnie i subtelnie napisany. W każdym razie cieszę się, że Ci się podobał |
|
|
|
 |
Narya

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 493 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 01:43
|
|
|
GosiuJ "TYLKO" tłumaczysz? To jest "AŻ" :!: A od tłumaczenia właśnie najwięcej zależy, więc się nie przecz swoim zasługom. Hymny pochwalne stanowczo Ci się należą |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 01:47
|
|
|
| Narya napisał/a: | GosiuJ "TYLKO" tłumaczysz? To jest "AŻ" :!: A od tłumaczenia właśnie najwięcej zależy, więc się nie przecz swoim zasługom. Hymny pochwalne stanowczo Ci się należą |
Oj przestań, widzisz, jak się rumienię? :oops: :oops: Wystarczy, że się rumienię, jak tłumaczę |
|
|
|
 |
basiek
Dołączył: 19 Maj 2006 Posty: 43 Skąd: BIELSKO-BIAŁA
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 06:27
|
|
|
Kochane moje Damy , poproszę o ten nowy kawałeczek fanfika.
Zameldowałam się na forum już w piątek ale dopiero dzis mogłam tu wejść na chwilę . Będę dozgonnie wdzięczna za pamięć. Podziękowania dla KIKI za namiary na nasz salon i oczywiśćie dla jego założycielki.
Tu jest cudnie . |
|
|
|
 |
|
|