|
Perswazje Persuasion (1971) |
| Autor |
Wiadomość |
Gitka [Usunięty]
|
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 23:27
|
|
|
| Jeżeli ten pan z bokobrodami to kapitan Wenworth, to ja dziękuję. Już wolę Ciarana Hindsa :cry: |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 24 Maj, 2006 23:32
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeżeli ten pan z bokobrodami to kapitan Wenworth, to ja dziękuję. Już wolę Ciarana Hindsa :cry: |
Noooo. On taki mało wojskowy tutaj jest. Ciaran ma piękną sylwetkę do tej roli (podejrzewam, że chyba to było głównym kryterium wyboru. Wszyscy wojskow w tym filmie maja w sobie to coś militarngo )
Ten bokobrodek może na pana Elliota by się i pięknie nadawał. Ale nie na kapitana. |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 22:43
|
|
|
| Ta pani to taki Aniołek Charlie'ego w przebraniu... |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 22:45
|
|
|
| Właśnie, te włoski...;-) |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 09:25
|
|
|
| Nadawałby się do roli pastora i to bardzo surowego. Anna też nie tak mi się kojarzy. Ale zobaczyłabym chętnie, choćby dla porównania z wersją z 1995. |
|
|
|
 |
otherwaymistercollins [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 18 Maj, 2007 14:53
|
|
|
Właśnie skończyłam oglądać pierwszą część. Muszę przyznać że nawet mi się ta ekranizacja podoba. Niestety nakręcona jest w dość silnej teatralnej konwencji (chyba jak wszystkie ekranizacje powieści JA z lat 70 i 80), ale można do tego przywyknąć. Całość na prawie 4 godziny,i jest to bardzo wierna adaptacja, momentami zbyt wierna - niektóre wydarzenia, o których mowa w książce mogłyby być bez szkody dla filmu pominięte lub zmodyfikowane - a tak niestety momentami film jest nużący dla kogoś kto zna całą historię. Jeśli chodzi o głównych bohaterów - podoba mi się Anna, wydaje mi się że jest taka jak być powinna - spokojna, pogodzona z losem, stanowi oparcie dla innych. Chociaż czasami jest zbyt pewna siebie i władcza. Kapitan Wentworth is tolerable but not handsome enough to tempt me Do reszty obsady nie mam zastrzeżeń, poza Luizą Musgrove może, która jest bardzo denerwująca. Ciekawe czy zmienie swoje zdanie na temat 'Perswazji'1971 po obejrzeniu 2 części
Zdania nie zmieniłam, część 2 podobnie jak pierwsza jest bardzo wierna książce, co czasem nuży ale i cieszy, zwłaszcza pod koniec. Mamy więc rozmowę Harville'a z Anną i kapitana Wentwortha piszącego w pośpiechu swój przepiękny list (jakaż to miła odmiana po 'Perswazjach' 2007!). Po liście jest rozmowa Anny i Wentwortha a potem przyjęcie i pocałunek głównych bohaterów. Ogólnie ta ekranizacja mi się podoba, nie jest oczywiście idealna i daleko jej do 'Perswazji' 1995, ale obejrzałam ją z prawdziwą przyjemnością. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:06
|
|
|
Obejrzałam sobie wczoraj.... i:
| otherwaymistercollins napisał/a: | | Muszę przyznać że nawet mi się ta ekranizacja podoba. Niestety nakręcona jest w dość silnej teatralnej konwencji (chyba jak wszystkie ekranizacje powieści JA z lat 70 i 80), ale można do tego przywyknąć. Całość na prawie 4 godziny,i jest to bardzo wierna adaptacja, momentami zbyt wierna - niektóre wydarzenia, o których mowa w książce mogłyby być bez szkody dla filmu pominięte lub zmodyfikowane - a tak niestety momentami film jest nużący dla kogoś kto zna całą historię. |
Całkowicie się zgadzam. Ogólnie też mi się podobało, ale momentami przyznaje przewijałam nieco. Bo to jednak baaaaAAAaaardzo dłuuuUUUuuugi film. Zastanawiam się, czy to trwa tyle ile się czyta powieść...
Konwencja teatralna tez mi bardzo nie przeszkadza. Może to dlatego, że swego czasu bardzo lubiłam jak w teatrze TV nadawali angielskie produkcje
| otherwaymistercollins napisał/a: | | Jeśli chodzi o głównych bohaterów - podoba mi się Anna, wydaje mi się że jest taka jak być powinna - spokojna, pogodzona z losem, stanowi oparcie dla innych. Chociaż czasami jest zbyt pewna siebie i władcza. |
Qurczę tu też się zgadzam! Może mogłaby miec nieco łagodniejszy głos. Ale szczerze mówiąc fajną miała fryzurę - taka regencja w stylu lat 70
Co do Kapitana jednak, to ja mówię nie. Wychodzi na to, że Ciaran jest najlepszym kapitanem... co jest nieco przerażające....
Poza tym, duży plus dla kostiumów - moze surdut admirała nieco zbyt jaskrawy, ale szczerze mówiąc, oglądając, miałam wrażenie, że widze ryciny z modą XIX wieczną.
Polecam, i w przeciwieństwie do P2007, pewnie będę do tej ekranizacji wracać (ale tylko jak będę miała duuuużo czasu.... ) |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
malmik
Gerry zawsze wraca

Dołączyła: 19 Wrz 2006 Posty: 1396 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:15
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Bo to jednak baaaaAAAaaardzo dłuuuUUUuuugi film. |
nie mów, że nie lubisz dłuuuuugggggiiiiiiccccccccccccccccchhhhhhhhhhhhhh filmów
Mnie ta ekranizacja się dość podobała - ale Anna jednak przez ten teatralny styl była dla mnie strasznie sztuczna - ciężko ją mi było strawić. I była mam wrażenie za bardzo spokojna - czasmi wyglądająca na bezmyślną. Co do Kapitana - masz rację - taki niewpadający całkowicie w oko. | Harry_the_Cat napisał/a: | | Zastanawiam się, czy to trwa tyle ile się czyta powieść... |
chyba masz rację - przeczytanie tej książki więcej czasu nie zajmuje . |
_________________ Gosia zachwycająca się Ryśkiem - daje mi to poczucie ładu i porządku na świecie... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:20
|
|
|
| malmik napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | | Bo to jednak baaaaAAAaaardzo dłuuuUUUuuugi film. |
nie mów, że nie lubisz dłuuuuugggggiiiiiiccccccccccccccccchhhhhhhhhhhhhh filmów
|
wiesz, jest pewna różnica między 3,5 a 4 h.... A poza tym w tym filmie, o którym myślę, że mówisz jest na kim oko zawiesić |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
malmik
Gerry zawsze wraca

Dołączyła: 19 Wrz 2006 Posty: 1396 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:22
|
|
|
No tak ale dopiero po 3 godzinach |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:23
|
|
|
| CO Ty gadasz? |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
malmik
Gerry zawsze wraca

Dołączyła: 19 Wrz 2006 Posty: 1396 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:30
|
|
|
| Przecież to już wcześniej pisałam, że Gabriel spodobał mi się po trzech godzinach - bo na początku ....hm sama wiesz - Farmer Oak |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:36
|
|
|
Chyba po trzech godzinach czytania książki.... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
malmik
Gerry zawsze wraca

Dołączyła: 19 Wrz 2006 Posty: 1396 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:37
|
|
|
no co ty przecież wiesz, że ja tą książkę czytam od końca |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:39
|
|
|
No i jak przez trzy godziny czytałaś w kółko ostatnie dwa czy trzy rozdziały, to Ci sie spodobało |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
| Ostatnio zmieniony przez Harry_the_Cat Czw 18 Paź, 2007 20:45, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
malmik
Gerry zawsze wraca

Dołączyła: 19 Wrz 2006 Posty: 1396 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:41
|
|
|
no właśnie dokładnie - dobrze to pani uj.ęła - to jest dokładnie ten przedział czasowy |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:57
|
|
|
W tych starych Perswazjach ostatnia scena jest kręcona dokładnie w tym samym miejscu Bath co początek "biegów przełajowych" w 2007. Zauważyłyście? Kapitan Wentworth jednak tym ciciatym cylindrem to mógłby buty Rupertowi glansować |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 20:59
|
|
|
No bo w sumie sceny z Bath kręcili... w Bath
Jeśli chodzi o scenografię, to Lyme mi się tu podobało. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
maenka
maenka

Dołączyła: 19 Paź 2007 Posty: 348
|
Wysłany: Czw 07 Sie, 2008 13:20
|
|
|
| Po raz pierwszy zauważyłam dzisiaj , że jest na forum temat związany z tą ekranizacją. Jak widać niektóre damy maja do niej dostęp. Czy może moglabym prosić o udostępnienie (nie wiem na jakim nosniku macie). Bardzo będę wdzięczna za kontakt na priv. |
|
|
|
 |
JoannaS

Dołączyła: 06 Sie 2008 Posty: 137 Skąd: Z Falenicy
|
Wysłany: Pią 08 Sie, 2008 09:27
|
|
|
| Czy ta ekranizacja jest gdzieś dostępna? |
_________________ JS |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2010 15:42
|
|
|
Perswazje (1971)
Film bardzo studyjny, co się rzuca w oczy od pierwszego kadru, ale epatuje dopiero w drugiej części,kiedy to arcycudne ściany prezentowane są w ilościach hurtowych
Peruki tudzież cudne i kostiumy również.
Oprócz wnętrz na szczęście na zewnątrz bohaterowie też wychodzą bo i do Lyme trzeba pojechać i po ulicach Bath pochodzić i na spacer pójść.
Anna i Frederyk
Inne urocze persony:
Generalnie film jest nudnawy i przegadany, w dodatku cośtam zgrzyta w końcówce, niemniej dwie sceny warte są uwagi:
Po pierwsze list Wentwortha pod koniec
Widziałam dwie ekranizacje, a nie wiedziałam, że on taki piękny list napisał
No no... (Szkoda tylko, że Anna czyta go z kamienną twarzą bez wyrazu )
Po drugie na początku tłumaczenie lady Russell powody, dla których uważała, że należy oświadczyny Wentwortha odrzucić - jasno, szczegółowo i klarownie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2010 15:51
|
|
|
O rany, jakie koafiury panie mają na głowach I Fryderyk wielkiej urody i charyzmy... Warto było czekać 8 lat...
Basiu, a może do wątku dać by Twoją recenzję? Bo tu się zaraz zakopie pod innymi.
Bo biedniutki on jakiś...
http://forum.northandsouth.info/74.htm |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2010 19:11
|
|
|
Wnętrza, stroje, nawet molo w Lyme - wszystko wygląda jak sztuczne i dolepione |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Śro 15 Wrz, 2010 19:22
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | Po pierwsze list Wentwortha pod koniec
Widziałam dwie ekranizacje, a nie wiedziałam, że on taki piękny list napisał |
Nie czytałaś książki? |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
|
|