|
The Young Victoria (Młoda Wiktoria) |
| Autor |
Wiadomość |
Lizzy

Dołączyła: 22 Maj 2006 Posty: 67 Skąd: wielkopolska
|
Wysłany: Pią 15 Maj, 2009 19:58 The Young Victoria (Młoda Wiktoria)
|
|
|
Ciekawe kiedy ten film będzie u nas. Zapowiada się całkiem całkiem
http://www.youtube.com/watch?v=EKs3yIZolsM
|
_________________
|
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 02 Sty, 2010 11:23, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pią 15 Maj, 2009 22:03
|
|
|
| Faktycznie zapowiada się nieźle. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Gitka

Dołączyła: 25 Maj 2006 Posty: 2305
|
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 11:26
|
|
|
Obejrzeć można, ale za dużo nieścisłości historycznych i właściwie nic z tego filmu nie wynika, bo problematyka (czy to miłosna, czy to o rządach i problemach społecznych) przeleciana "po łebkach".
Już pierwsze zdania mówione przez Wiktorię mnie lekko rozdrażniły, bo świadczą, że scenarzysta nie czuje ducha epoki.
W moim odczuciu - postępowanie bohaterów (w szczególności Wiktorii) zbyt współczesne i odstające od epoki. No i te szarpanki i pyskówki z doradcą matki.
Wiktoria była brzydką kobietą, a gra ją śliczna aktorka - też mnie to raziło.
Podobała mi się praca kamery, kilka bardzo ciekawych ujęć. Oraz muzyka, zwłaszcza motyw Schuberta, który lubię. |
|
|
|
 |
Biedroneczka [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 14:51
|
|
|
Według mnie ten film aż woła o pomstę do nieba. Cukierkowaty, ciągnący się jak stara landrynka i aż ociekający słodyczą, która nie tyle wylewa się z ekranu (w moim przypadku monitora), ale i zalewa dywan i przecieka na poniższe piętro.
Niezgodny z historią (czego ja oczekiwałam po kolejnym filmie "historycznym"?!), ale to już pomijając* .Wiktoria może najłagodniejsza nie była, ale ludzie bez przesady, raczej by się nie szarpała z innymi. Ehh... bzyyy komentarza.
Film trafia na listę filmów "na jeden raz".
*Znam dokładnie jeden film historyczny, który w 95% jest zgodny z historią dlatego innym filmom tego typu stawiam wysoko poprzeczkę. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 18:51
|
|
|
Ja znam takich filmow na tyle, ze moge spokojnie przystapic do ogladania Young Victorii |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 18:56
|
|
|
| Biedroneczka napisał/a: |
*Znam dokładnie jeden film historyczny, który w 95% jest zgodny z historią dlatego innym filmom tego typu stawiam wysoko poprzeczkę. |
A możesz zdradzić co to za film? |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Śro 12 Sie, 2009 21:32
|
|
|
eeeee, to poczekam az zjedzie do 5 funtow... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Biedroneczka [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 13 Sie, 2009 09:10
|
|
|
Na temat życia Wiktorii możnaby zrobić dziesiątki filmów, każdy wart Oscara, a i tak tematu się jeszcze nie wyczerpie.
Annmichelle, ten film to "Carska rodzina Romanowych", w orginale "Romanovi: Ventsenosnaya semya". Nie wiem czy jest dostępny w Polsce, oglądałam po rosyjsku z angielskimi napisami. Jeśli ktoś się interesuje akurat tym - prawdziwy rarytas. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 13 Sie, 2009 12:59
|
|
|
Filmy historyczne, nie sa filmami oscarowymi. Jednak mylenie paradokumentu fabularnego z filmem historycznym tez nie jest najlepszym posunieciem
Znam wiecej niz 1 film kostiumowy, ktory spelnia warunki filmu historycznego. Szczesciara ze mnie, nie? |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Czw 13 Sie, 2009 15:25
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | | Szczesciara ze mnie, nie? |
wręcz niesamowita |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
Biedroneczka [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 13 Sie, 2009 20:09
|
|
|
AineNiRigani szczęściara z ciebie, ale masz rację - popełniłam straszne błędy.
Biję się w pierś w akcie skruchy i posypuję glowę popiołem |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 13 Sie, 2009 21:59
|
|
|
| a moze to kwestia nie tyle szczescia, co interpretacji pojec? |
|
|
|
 |
primavera

Dołączyła: 07 Paź 2007 Posty: 855 Skąd: Misty Avalon
|
Wysłany: Nie 16 Sie, 2009 23:18
|
|
|
Właśnie obejrzałam ten film i co? Hmmm mam wrażenie że twórcy jakby bali się by postacie były bardziej wyraziste. Paul Bettany jako Lord Melbourne rzeczywiście świetny a i sama Wiktoria czasem próbowała byc prawdziwa Wiktorią.
Podobały mi sie śliczne wnętrza i niektóre stroje no i wiało czasami brytyjskością.
Podobała mi się także końcoa piosenka "Only You" ślicznie zaśpiewana oprzez Sinead O'Connor. |
_________________ Cha d' dhùin dorus nach d'fhosgail dorus.
No door closes without opening another door.
 |
|
|
|
 |
Pemberley

Dołączyła: 27 Paź 2006 Posty: 912
|
Wysłany: Czw 24 Wrz, 2009 14:47
|
|
|
Film popelniony dla nastolatek, coby im zapewnie monarchie przyblizyc jak Austen w P&P 2005, czyli dialogi wyglaszane szybko i jeszcze szybciej, duzo emocji, troche awantur i lukru.
Nastawilam sie, ze film bedzie kiepski, a tu odkrylam jakim wspanialym glosem obdarzyla natura Ruperta Frienda... Bardzo przyjemnie spedzilam czas i moze dlatego stwierdzam, ze film nie byl taki zly |
_________________ Sezon? Na omułki....
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 24 Wrz, 2009 15:06
|
|
|
| Nabyłam film na przecenie. Sie zobaczy.... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 15 Paź, 2009 20:19
|
|
|
Może i nieco słodki jest ten film, może nie wszystko się zgadza, ale ja nie oczekiwałam po nim ani dramatu, ani lekcji historii, dlatego też dobrze mi się go oglądało. Podobała mi się i sama Wiktoria, i jej przyszły mąż. Piękne stroje i wnetrza. Cudowna wprost muzyka. Pewnie nie wrócę już do niego, ale teraz spędziłam miło te prawie dwie godziny.
 |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 11:40
|
|
|
Obejrzałam "Młodą Wiktorię".
Widzę, że oceniłyście ten film dość surowo, ale ja dobrze się bawiłam. Przede wszystkim to ulubione przeze mnie czasy, a więc początek XIX wieku, a skoro lubię te czasy, chętnie dowiedziałam się czegoś o królowej, która panowała tak długo.
Zdaję sobie sprawę, że małżeństwo w przypadku osoby panującej opiera się głównie na polityce, tymczasem w tym filmie wydaje się, jakby wybór Wiktorii wynikał jedynie z jej własnych uczuć, jakby próbowała w ten sposób uciec przed samotnością. Mało to wiarygodne. Niemniej film oglądało mi się bardzo dobrze, nie jest to oczywiście pogłębione studium i ktoś raczej dość słusznie porównał film do "Zakochanej Jane".
Jednak autentyczne wnętrza (jak mniemam), kostiumy, zdjęcia stanowią dużą wartość tego filmu.
Trzeba przyznać, że młoda królowa od początku pokazywała swój niezależny charakter (może nawet zbyt współcześnie to wyglądało), choć nie udało jej się uchronić od wpadek, ale wiadomo, że otoczenie królowej będzie chciało uzyskać coś dla siebie. Ciekawe było to, jak politycy próbowali umieścić wśród dam dworu swoje znajome. Tak też widać robi się politykę. Królowej jednak trudno polegać na samej sobie.
Muszę wyróżnić tu Marka Stronga w roli Conroya, bo kiedy się ta postać pojawiała, przykuwała uwagę widza. Choć jakoś nie chce mi się wierzyć, że zachowywałby się tak obcesowo wobec następczyni tronu.
Mnie się podobało. Ot to taki film dla całej rodziny. Oglądałam z rodzicami i wszystkim nam się dobrze oglądało. Chętnie obejrzałabym coś o dalszych losach królowej Wiktorii, ale domyślam się, że mogłoby to być kosztowne.... |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 11:43
|
|
|
A widziałas Jej Wysokość Panią Brown?
http://www.filmweb.pl/f52...Pani+Brown,1997 |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 11:45
|
|
|
| O Gosiu, jest swietny film o starszej Wiktorii - Jej Wysokosc Pani Brown. Z Judi Dench w roli Wiktorii. http://www.imdb.com/title/tt0119280/ |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 11:46
|
|
|
Admete mnie ubiegla |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 11:54
|
|
|
Dzięki, sprawdzę Nie znałam tego filmu!
Acha, muszę wspomnieć jeszcze o ślicznym piesku, który był małą gwiazdką w tym filmie. Szkoda tylko, że pojawiał się tak rzadko |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 12:21
|
|
|
| Ja bym sobie chętnie go przypomniała. W kinie na nim byłam. Oj były czasy, kiedy chodziłam do kina nieustannie. W liceum i na studiach. Dziwne, ale wtedy nawet na tej mojej prowincji coś grywali sensownego. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 12:29
|
|
|
Ja pamietam, jak to ogadalam kiedy w naszej telewizji... Mam gdzies DVD kupione okazyjnie z Amazonu, moze warto wyciągnac |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 13:17
|
|
|
Admete jak mi się uda wykombinować coś to Ci podrzucę z Czasem honoru |
|
|
|
 |
|
|