PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pokuta (Atonement)
Autor Wiadomość
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 17:59   

No wiesz, tulić ze złego snu łatwo, trudniej jak samemu jest się tym złym snem...
Dzieciaki w tym wieku potrafią być podłe wbrew sobie i zdrowemu rozsądkowi, na złość mamie odmrażają sobie uszy. Z filmu wynika, że Briony podkochiwała się w Robbiem, więc był tu może też już element kobiecej zazdrości, a wiesz do czego zdolna jest kobieta zazdrosna. Myślę, że Briony celowo jest właśnie w tym wieku w tej opowieści, żeby miotały nią uczucia takie skrajne od dziecinnych po dorosłe, jak to u takiego wczesnego nastolatka. Mam to w domu, to wiem jak to działa. Ja oczywiście dywaguję tylko sobie, bo film nigdy nie odda całego psychologicznego podłoża postaci tak jak książka, a ja książki niestety nie znam.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40805
Skąd: Arrakis
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 18:03   

W książce nie ma nawet wzmianki o tym, by Briony się w nim podkochiwała. Uważała, że to przyjaciel Cee, a do tego zdrajca, maniak i być może morderca.
Ale może wszystko jeszcze przede mną. Być może Briony jeszcze mi wyjaśni, czy faktycznie sie w nim bujała. Tak czy siak, mam ochotę ją udusić gołymi ręcami.
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Pemberley 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 18:12   

SPOJLERY:
w ksiazce Briony jest osoba bardzo emocjonalna, zmieniaja humory dosc szybko. Autor sugeruje, ze Briony podkochiwala sie w Robbim, ktory jej awanse potraktowal bardzo rozsadnie, ale byc moze Briony poczula sie jednak odrzucona. ( zdarzenia z plywaniem w rzece?)
W ksiazce tez nie mozna mowic o szoku emocjonalnym w wypadku biblioteki, bo to co Briony tam widzi, ( a widzi niewiele) jest dla niej niezrozumiale. Briony bardziej przezywa zderzenie z listem, ale tu trudno by bylo zgadnac siostrze, ze wybujala fantazja Briony z tego jednego brzydkiego slowka stworzy obraz Robbiego jako potwora i ze takie beda ostateczne konsekwencje.. zreszta potem wydarzenia tocza sie juz zbyt szybko, by bylo miejsce na jakas rozmowe, a potem jest juz policja i klamstwo..Cecilii i Robbiemu nie mozna absolutnie nic zarzucic w stosunku do Briony, dla mnie jest jedyna winna, nooczywiscie oprocz prawdziwego winnego..
KONIEC SPOJLERA


Dla mnie ta ksiazka to wspanialy przyklad na to jak delikatnie powinno sie obchodzic z opiniami o innych , pewne zdania o nawet nieznanych nam osobach rzucone sobie pochopnie niosa niekiedy potworne konsekwencje.. Na innym forum czytalam ostatnio, jak jeden z naszych ulubionych aktorow czul sie zmuszony do wydrukowania oswiadczenia w sprawie swojej zony, ktora byla ciagle o cos oskarzana przez jego fanki i dementowac rozne dziwne plotki.. Mysle, ze takie wydarzenia nie sprzyjaja tworzeniu dobrej atmosfery w malzenstwie..
..

Slowa rania i potrafia zniszczyc komus zycie. I to jest dla mnie przeslanie tej ksiazki..
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 18:40   

Agn napisał/a:
W książce nie ma nawet wzmianki o tym, by Briony się w nim podkochiwała. Uważała, że to przyjaciel Cee, a do tego zdrajca, maniak i być może morderca.
Ale może wszystko jeszcze przede mną. Być może Briony jeszcze mi wyjaśni, czy faktycznie sie w nim bujała. Tak czy siak, mam ochotę ją udusić gołymi ręcami.


Jest taka scena w filmie kiedy Robbie skacze do wody ratować rzekomo topiącą się Briony. Wygląda na to, że ona świadomie chciała go wypróbować, a on potraktował ją jak głupią gówniarę. Potem jako dorosła osoba opowiada przyjaciółce o swoim ukochanym, który uratował jej życie...

Jeśli chodzi o przesłanie, może rzeczywiście w książce bardziej uwypuklone jest to, że to właśnie ten nieszczęsny liścik zadecydował. Z filmu odniosłam wrażenie, że chodzi o pokazanie jak głupi zbieg okoliczności może zmienić życie wielu osobom. W filmie wspaniale jest pokazane to, jak Robbie dochodzi do wniosku, że pomylił kartki. Wydaje z siebie straszliwy, długo dźwięczący okrzyk - tak jakby był to krzyk w górach, który wywołuje lawinę, w tym wypadku lawinę nieszczęśliwych wydarzeń.
 
 
Pemberley 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 19:42   

To jest splot nieszczesliwych wypadkow, ale uwienczony decyzja Briony o zawierzeniu wlasnym wyobrazeniom i oskarzeniu Robbiego. Klamstwo, w ktore w tym momencie nawet wierzyla i ktore- jak zrozumiala z czasem- zniszczylo dwoje ludzi....
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Śro 24 Paź, 2007 13:11   

Tutaj sam reżyser mówi nam o czym jest ten film :wink:

http://www.youtube.com/watch?v=Hpfz2hS32Xs
 
 
Pemberley 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Śro 24 Paź, 2007 18:25   

No wlasnie ten rezyser to jak na razie glowna niewiadoma i ryzyko- nie tylko artystyczne - tego filmu.. :?
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40805
Skąd: Arrakis
Wysłany: Śro 24 Paź, 2007 19:20   

Czemu? *usiłuje jednocześnie odtworzyć wiedło i sprawdzić, kto właściwie reżyseruje ten film*
Joe Wright. A co z nim nie tak?Z DiU poradził sobie całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że musiał wszystko poskracać.
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Pemberley 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Śro 24 Paź, 2007 19:52   

Oj za duzo by marudzic, za czym niespecjalnie przepadam... Ogolnie to on mysli za bardzo w detalach, zbytnio brakuje mu wizji -takze wizji calosci, no i widac, ze jest mlody -w sensie braku doswiadczenia.. Tak bylo z Duma, ale staram sie podchodzic do Pokuty bez uprzedzen, w koncu troche czasu minelo i kazdy moze sie wiele nauczyc z wlasnych bledow..
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Śro 24 Paź, 2007 20:21   

Pemberley napisał/a:
Oj za duzo by marudzic, za czym niespecjalnie przepadam... Ogolnie to on mysli za bardzo w detalach, zbytnio brakuje mu wizji -takze wizji calosci, no i widac, ze jest mlody -w sensie braku doswiadczenia.. Tak bylo z Duma, ale staram sie podchodzic do Pokuty bez uprzedzen, w koncu troche czasu minelo i kazdy moze sie wiele nauczyc z wlasnych bledow..


Myślę, że przy tym filmie te zarzuty nie mają zastosowania :wink:
 
 
Gitka 


Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Pon 29 Paź, 2007 10:11   

Chyba jeszcze nie było
"Atonement" on BBC Newsnight Review (**contains spoilers**)
http://pl.youtube.com/wat...net-t985-20.htm

Well made, sir, I say, well made
Is Atonement really bound for Oscar glory, wonders our correspondent
http://entertainment.time...icle2689592.ece
_________________
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]

Wysłany: Pon 29 Paź, 2007 13:47   

Alison napisał/a:
Jest taka scena w filmie kiedy Robbie skacze do wody ratować rzekomo topiącą się Briony. Wygląda na to, że ona świadomie chciała go wypróbować, a on potraktował ją jak głupią gówniarę. Potem jako dorosła osoba opowiada przyjaciółce o swoim ukochanym, który uratował jej życie...


W książce to nie jest nawet zasugerowane, a napisane wprost, że Robbie był pierwszą szczenięca miłością Briony. starał się uznysłowić jej bezsens takiego pierwszego zauroczenia, jak najdeliaktniej, bez ranienia jej uczuć. Potem zresztą robbie się zastanawiał, czy aby nie stało się to pośrednią przyczyną całej tej lawiny wydarzeń.
Ali, masz rację - w książce scena ze skokiem do wody również tak została napisana. Briony aby go wypróbować skoczyła i niemal się utopiła, a po latach na froncie Robbie się zastanawiał czy jej uratowanie nie było największym błedem jego życia.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40805
Skąd: Arrakis
Wysłany: Pon 29 Paź, 2007 20:22   

No, ja jezdem swiezo po scenie, gdzie bylo o tym skoku do wody. Briony mowi Robbiemu, ze go kocha. No i cala ta scena byla taka, ze widac, ze dziecko jest po uszy w fantazjach, chcialaby, by Robbie zostal jej rycerzem bez skazy ni zmazy i by ja uratowal. Mialo byc romantycznie. Robbie ja sprowadzil na ziemie.
Wciaz nie skonczylam ksiazki, bo mi klienci w sklepie przeszkadzali. Grrr...
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Pemberley 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Wto 30 Paź, 2007 11:04   

Gitka napisał/a:

Well made, sir, I say, well made
Is Atonement really bound for Oscar glory, wonders our correspondent
http://entertainment.time...icle2689592.ece


Tego sie wlasnie boje, u mnie tez zapowiedzi pod tytulem " wielkie emocje", co juz ustawia film w kategorii "nieambitne". Ambitne kino ma pokazywac uczucia minimalistycznie :?
Tak mi to sie zaczyna kojarzyc z " Cedrami pod sniegiem" http://www.filmweb.pl/Ced...lmReview,id=857
swietny film, ale przeszedl niezauwazenie..
Dla tego pana recenzenta to w " Pokucie" najlepsze byly zdjecia.. Chociaz tyle :lol:
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Wto 30 Paź, 2007 11:33   

Pemberley napisał/a:
Dla tego pana recenzenta to w " Pokucie" najlepsze byly zdjecia.. Chociaz tyle :lol:


Się z nim zgadzam w tym przynajmniej :wink: . Pisałam już, że za zdjęcia wróżę Pokucie Oscara.
 
 
migotka 
migotka


Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 30 Paź, 2007 17:47   

gdzie kupić książkę
wskazówka z cenami
http://alejka.pl/pokuta_3.html
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
 
 
Pemberley 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pią 09 Lis, 2007 11:03   

Wszystkim Damom poszukujacym na szybko ksiazki pana McEwana, coby jeszcze zdazyc przeczytac do premiery- odradzam. Film jest bardzo wierny ksiazce, zaczynaja sie juz nawet zarty na filmwebie co do najwierniejszej adaptacji w dziejach historii filmu, ale znajomosci fabuly w wypadku powiesci z elementami sensacji i kryminalu odbiera sporo napiecia i docenia sie bardziej motywy bardziej drugoplanowe. Zawsze mozna przeczytac po filmie i poszerzyc rozumienie swiata bohaterow.

Obejrzalam film. I dzisiaj obejrzalam sobie ten klip na yotubie:
http://www.youtube.com/watch?v=Q5ITO70SNqQ

uzywajacy klipow z Pokuty i muzyki z DiU'05 ( ten sam kompoztyor co w Pokucie) i dotarlo do mnie, ze brakowalo mi tego optymizmu, jaka niosla juz sama muzyka z Dumie.
Znajomosc fabuly przyslonila mi mozliwosc cieszenia sie rozkwitajaca milosci Robbiego i Cecilli, to cale nieszczescie, ktore wisi dla mnie juz w rozleniwieniu goracego lata, ten caly dramat, ciagnacy sie do gorzkiego konca, mimo pieknych obrazow i swietnego aktorstwa, nie daje wytchnac widzowi i pozwolic cieszyc sie krotkimi momentami wspolnego szczescia. Swiadomosc nieuniknionego i tylko wyczekiwanie na moze laskawa decyzje optymistycznego zakonczenie nie ulatwily mi ogladania, ale film jak najbardziej polecam, byc moze brzmi to wszystko ciezko, ale nie znajac fabuly odbiera sie, mysle, wiele zwrotow akcji i zdarzen jako zaskakujace i wartkie, i duzo latwiej jest poniesc ten film.

Film jest uczta dla oczu, nawet elementy wojenne sa przepieknie sfilmowane, nie ma zadnych elementow brutalnych, sa sceny ktore porazaja swoja wymowa, ale nigdy nie epatuja przemoca. Monataz jest genialy, jedna ze scen w retrospekcji pokazana jest od tylu, kiedy Robbie jest zabierany przez policje film zostaje puszczony jeszcze raz wstecz , czyli Robbie niejako "wysiada "z samochodu i cofa sie spowrotem do Cecilii z jej wspanialym " wroc, wroc do mnie" :serce2: . Zblizenie na jego twarz, ktora z maski obojetnosci nalozonej dla policjantow przechodzi w obraz bolu pelen lez w rozstaniu z ukochana powoduje, ze widzowi serce staje na moment i nie mozna oddychac.
To sa te pozytywne umiejetnosci Johna Wrighta, on mysli w obrazach i nam je dostarcza. Zrobil postepy. Ale droga jeszcze daleka.
Nie podobalo mi sie zakonczenie, tzn. nie podobalo mi sie, ze rezyser przyjal metaopcja za wiodaca. Wolalabym np. rozne sceny pokazujace rozne zakonczenia i glos z offtopu opowiadajcy, ze moze bylo tak, moze tak, a tak musialam pocieszac moje towarzystwo " no mowilas, ze film bedzie smutny, ale ze tak?."
No i wtedy wymowa tego filmu bylaby latwiejsza do przyjecia. Uderzenia klawiszy maszyny do pisania moglby by sie stac oskarzeniem rozrastajacej sie plagi mieszania faktow i fikcji, ktore czesto niszcza ludzkie zycie ( jak np. prasa brukowa). A tak konczy sie stwierdzeniem, ze rzeczywistosc jest smutna i brutalna, a fikcja, ktora mialby ja ubarwic nie staje na wysokosci zadania.
Cos, z czym sie absolutnie nie zgadzam i walcze cale zycie.
Poza ta teza film polecam.
No a James :serduszkate: Ale to juz w innym watku. Pierwszy raz chyba ogladalam namietna scena pierwszego zblizenia sie bohaterow w filmie romantycznym bez jakiekowiek muzyki. i wcale jej nie potrzebowalam :mrgreen:
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Gitka 


Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Pią 09 Lis, 2007 16:51   

Ach Pemberley pięknie napisałaś swoje wrażenia z filmu, apetyt rośnie :slina:
A Twoje ostatnie zdanie... :thud:
_________________
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40805
Skąd: Arrakis
Wysłany: Pon 12 Lis, 2007 18:10   

A ja czytanie książki doradzam. Choćby nie wiem, jak film był dokładnie zrobiony, pewnych rzeczy nie przekaże. Tylko raz spotkałam się z pomysłem, by przekazywać myśli bohaterów (Dune Davida Lyncha). Więc dla warstwy emocjonalnej lepiej przeczytać. Może wtedy wszystko inne będzie bardziej zrozumiałe? Już Aine pisała, że z filmu nie wynika, dlaczego Cee się tak wściekła, że zbiła wazon. Drobiazgi, ale te drobiazgi właśnie tworzą opowieść.

Migotko, niech ci Eru wynagrodzi ten sznurek. Co prawda nie będę już kupowała Pokuty, ale to świetna strona do wyszukiwania książek ogólnie. I nagle okazuje się, że Sapka mogę kupić ZNACZNIE taniej, niż myślałam. :mrgreen:
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]

Wysłany: Pon 12 Lis, 2007 20:05   

zgadzam sie z szanownym Ojcem Łowczym. Biorąc pod uwagę, ze w książce jest 80-90% opisów przekazujących scenerie, otoczenie, okoliczności i myśli wydarzeń i bohaterów, przedstawienie jedynie scenerii sorawia, ze jednak często nie wiadomo co z czego wynika, Dlaczego Cee wkurzyła się na Robbiego za wazon, dlaczego on ją przepraszał, co myśli Briony i tego lata i później w szpitalu. Dzemik jest genialnym aktorem i potrafi genialnie odddac co też Robbie myśli w danej chwili, ale oddanie niektórych rzeczy jest po prostu niemożliwe.
Jednak zgadzam się również z Pemberley. Wyobraziłam sobie oglądanie filmu bez świadomości zakończenia i to jednak byłoby zupelnie inny odbiór. Z cała pewnościa odebrałabym film dużo bardziej intensywnie, dużo wiekszym optymizmem z jednej strony i jednak dużo większym szokiwm na zakończeniu., Przypuszczam, ze odebrałabym ten film tak samo jak Pociag życia, takim samym ciosem w potylice i oszołomieniem.
Wrażliwszym damom polecam kolejność książka - film. Lepiej przygotowuje ...
 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Pon 12 Lis, 2007 20:12   

Dla mnie już za późno, zresztą i tak nie mam książki. Ale fakt, że cały film obejrzałam spod wiszącej czarnej chmury znanego zakończenia i to przyćmiewało każdy przebłysk szczęścia w tym filmie. Oglądałam to z bolesnym przeświadczeniam pt. "I co z tego, skoro i tak..."
 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Wto 20 Lis, 2007 11:10   

Moja ulubiona scena z Pokuty... Powoli dojrzewam, żeby obejrzeć jeszcze raz...

 
 
monika29.09


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1063
Skąd: warszawa
Wysłany: Pią 14 Gru, 2007 00:24   

"Pokuta" faworytem Złotych Globów:

http://www.dziennik.pl/ku...ych_Globow.html

m.
_________________
Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić.
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Pią 14 Gru, 2007 10:35   

monika29.09 napisał/a:
"Pokuta" faworytem Złotych Globów:

http://www.dziennik.pl/ku...ych_Globow.html

m.


też nie moge sie doczekać jakoś tak instynktownie polubiłam ten film ;)

_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Pią 14 Gru, 2007 10:56   

miłosz napisał/a:
monika29.09 napisał/a:
"Pokuta" faworytem Złotych Globów:

http://www.dziennik.pl/ku...ych_Globow.html

m.


też nie moge sie doczekać jakoś tak instynktownie polubiłam ten film ;)



To chyba nie jest film do lubienia. Nie wiem zresztą. Zawsze jak o nim pomyślę, to mnie taki smuteczek dopada w ogolicy gardła...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.