|
|
"EMMA" - wspólne czytanie i rozmowy |
| Autor |
Wiadomość |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 19 Lut, 2009 11:54
|
|
|
A któżby mógł ? Konkurencji brak w okolicy , tylko ewentualnie właśnie Frank mógłby stanowić zagrożenie Zresztą Jerzy widzi , ze Emma jeszcze nie dojrzała psychicznie do roli żony , a że dopiero 20 jej stuknęła , to można poczekać aż zmądrzeje |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw 19 Lut, 2009 13:18
|
|
|
Sprytny ten nasz Jerzy
Pojawia się Jane Fairfax. Kto się zgadza, że to Mary Sue? |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 13:28
|
|
|
No to teoria, że Jane=Mary Sue została przyjęta przez aklamację
Uwielbiam scenę spotkania Roberta Martina i Harriet. Iskierki aż latają A on okazuje się być na wyjątkowo wysokim pozomie Ech, głupia |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 18:19
|
|
|
Jednej rzeczy zazdroszczę pannie Bates : umiejętności mówienia praktycznie o niczym .
Emma nadal mnie złości widzi , że Martin kocha Harriet , że Harriet na jego widok głupieje a w dalszym ciągu uważa , ze to dla niej nieodpowiednie towarzystwo
No i jej stosunek do Jane Fairfax - |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 19:06
|
|
|
| Tamara napisał/a: | | Jednej rzeczy zazdroszczę pannie Bates : umiejętności mówienia praktycznie o niczym . |
Panna Bates dużo mogłaby się ode mnie nauczyć jeszcze |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 20:01
|
|
|
| Tamara napisał/a: |
No i jej stosunek do Jane Fairfax - |
Za stosunek do Martina to rzeczywiście Ale co się dziwić niechęci do Jane, jak wiadomo kto się nią zachwyca
A jak Harriet po spotkaniu z Robertem Martinem nie wiedziała, którędy idzie... |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 20:27
|
|
|
Kasiek , przyjadę na korepetycje
Emma nie lubi Jane nie dlatego , że Jerzy się nią zachwyca , tylko dlatego , że Jane jest lepsza od niej - rzeczywiście wykształcona , grająca ,śpiewająca itp. i naprawdę należą się jej zachwyty i komplementy , które bezpodstawnie zbiera Emma . Ukłucie zazdrości wywołane poczuciem niższości sprawiedliwie odczutym |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 21:29
|
|
|
| Tamara napisał/a: | Kasiek , przyjadę na korepetycje
Emma nie lubi Jane nie dlatego , że Jerzy się nią zachwyca , tylko dlatego , że Jane jest lepsza od niej - rzeczywiście wykształcona , grająca ,śpiewająca itp. i naprawdę należą się jej zachwyty i komplementy , które bezpodstawnie zbiera Emma . Ukłucie zazdrości wywołane poczuciem niższości sprawiedliwie odczutym |
A kto najbardziej ją komplementuje, jak nie Jerzy? A Emmą telepie... co nie dziwota. |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 22:35
|
|
|
| nicol81 napisał/a: | | A Emmą telepie... co nie dziwota. |
nie ważne, że Jerzy Emma nie lubi Jane bo ta jest właśnie uosobieniem cech jakie sama Emma chciałaby mieć... |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 25 Lut, 2009 12:22
|
|
|
Telepie ją , ale palcem nie ruszy , żeby się poduczyć czegoś solidniej , ciągle tylko "zamierza" |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Śro 25 Lut, 2009 16:01
|
|
|
| lady_kasiek napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | A Emmą telepie... co nie dziwota. |
nie ważne, że Jerzy Emma nie lubi Jane bo ta jest właśnie uosobieniem cech jakie sama Emma chciałaby mieć... |
Jak to Jerzy nieważny? Jerzy jest podstawą!
A czy Emma chciałaby być jak Jane? Z jednej strony zazrości jej umiejności, z drugiej odstręcza ją jej chłód... |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 25 Lut, 2009 21:56
|
|
|
Ale nie zadaje sobie ani odrobiny trudu , żeby spróbować zrozumieć Jane czy nawiązać bliższy kontakt . Zdaje sobie sprawę , że większość pochwał jakie otrzymuje , należy się bardziej Jane , która na nie rzeczywiście zasługuje . Tak to jest , ze zwykle darzy się niechęcią kogoś , kto nas przewyższa , choć to nam się należy pierwsze miejsce .
Założyła , że Jane jest chłodna i odpychająca , ale nawet przez chwilę trzeźwo i bez fantazji nie pomyślała , dlaczego Jane taka jest . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw 26 Lut, 2009 16:30
|
|
|
| Ale czy Emma naprawdę ma być odpowiedzialna za przyjaźń z Jane, zwłaszcza że tamta też jej nie chce? Czy ma być zmuszona do starania się o tę przyjaźń? A co do pochwał Jane- wydaje mi się, że one są częściowo spowodowane litością otoczenia. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 26 Lut, 2009 17:49
|
|
|
Emma stoi wyżej w hierarchii społecznej , więc do niej należy pierwszy krok . Wychowywały się razem - tak przynajmniej pisze JA .Czy Jane nie chce tej przyjaźni - nie wiadomo , zachowuje się powściągliwie , bo zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji , ale skoro przyjaciółką Emmy Woodhouse może być dziewczyna-podrzutek , bez rodziny , majątku , pozycji i rozumu , to tym bardziej przyjaźń należy się Jane , która , mimo że sierota , pochodzi z szanowanej rodziny , została doskonale wychowana , wykształcona lepiej niż Emma , jest inteligentna , utalentowana , ma dobry gust , jest wytworna , co tak Emma ceni - jest idealną towarzyszką dla panny z towarzystwa . Być może również ambicja nie pozwala jej na zbliżenie z Emmą , skoro ta wybrała sobie na ukochaną przyjaciółkę Harriet .
Nie sądzę , żeby Jane była chwalona z litości - ona naprawdę odbija od małomiasteczkowego towarzystwa , a jest otoczona życzliwymi ludźmi , którzy nie posiadają ani połowy jej talentu , wdzięku czy umiejętności , więc ją podziwiają . Tym bardziej , że mogąc zostać właściwie na zawsze u Campbellów , wybrała jednak guwernerkę . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw 26 Lut, 2009 19:36
|
|
|
Emma i Jane bawiły się razem do 9 roku życia, gdy jeszcze dzieciom wybiera się towarzystwo. Mnie koncepcja, że przyjaźń jest czymś, co się "należy" za talenty czy umiejętnośc, razi Zresztą pamiętajmy, że Jane rzadko bywa w Highbury- ostano dwa lata wcześniej i ma być kilka miesięcy. Czy Emma ma teraz porzucić Harriet, bo przyjechała księżniczka?
Jane by pewnie nie odpowiadała przyjaźń z Emmą właśnie ze względu na jej lepszą pozycję. To prawda, że jest zdolna i wykształcona, ale czy to ją czyni lepszą od innych? |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 26 Lut, 2009 19:46
|
|
|
| nicol81 napisał/a: | | Jane by pewnie nie odpowiadała przyjaźń z Emmą właśnie ze względu na jej lepszą pozycję. |
Może Jane nie chciałą się spoufalać. Bo wiedziała jaka jest jej przyszłość. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 27 Lut, 2009 16:49
|
|
|
Mnie chodziło o coś innego - nie to że przyjaźń się należy , tylko że Emma powinna ze względu na swoją pozycję utrzymywać bliższe kontakty z kimś pokroju Jane , nie Harriet , co wyszłoby wszystkim na dobre - Harriet nie miałaby przewrócone w głowie , Emma zyskałaby rozsądną i o odpowiednim poziomie towarzyszkę , a Jane by się pozbyła sztywności i chłodu , wynikających z osamotnienia .
Trudno powiedzieć , czy Jane odpowiadałaby przyjaźń Emmy czy nie - mam wrażenie , że jako osoba o tzw. cienkiej skórze doskonale czuje niechęć Emmy do siebie i również stąd jej chłód . Wiadomo bowiem , że Emma darzy Jane brakiem sympatii od dawna , mając jej za złe głównie doskonałość , czyli w gruncie rzeczy nic naprawdę poważnego , a raczej kiepsko to o Emmie świadczy . Nie chce nawiązać kontaktu z wartościową dziewczyną , bo wydałyby się jej własne niedostatki , które nad wyraz skutecznie maskuje brak obiektu porównawczego w najbliższym otoczeniu - bądź złudne wrażenie braku niedostatków wywołuje przyjaźń z miernotą umysłową , jaką jest Harriet .
Bo nie oszukujmy się - Harriet jest miłą i dobrą dziewczyną , ale jest głupiutka , nie ma własnego zdania , nie ma żadnego wykształcenia , nic nie wie , nic nie umie , a Emma zamiast jej rozjaśnić w łepetynie , robi jej wodę z mózgu , co słusznie piętnuje Jerzy
Mówiąc inaczej : przyjaźń czy bliższa znajomość z Jane wymagałaby od Emmy wysiłku i odrobiny pracy nad sobą , na co ona nie ma najmniejszej ochoty , bo wygodniej i łatwiej jest uchodzić za wzór cnót wszelakich , niż postępować jak wzór . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią 27 Lut, 2009 20:06
|
|
|
Z ewenetualną przyjaźnią Emmy i Jane jest ten podstawowy problem, że Jane Highbury tylko wizytuje- dlatego to nie miałoby sensu na dłuższą metę.
Nie mówię, że Emma jest całkowicie w porządku do Jane, ale ja mogę zrozumieć, że mdli ją wysłuchując wysłuchując tych nienaturalnych pochwał.
Jane obecnie, mając sekret , na pewno nie interesowałaby się przyjaźnią z Emmą- za duże ryzyko...
Wreszcie, to brzmi jak obciążanie Harriet za wady Emmy-to od Emmy zależy, czy zacznie nad sobą pracować, nie od osób, z którymi się przyjaźni. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Sob 28 Lut, 2009 18:36
|
|
|
Natomiast utrzymywanie kontaktu z określonymi osobami zmusza - bądź nie - do "trzymania poziomu" . Emma jest zachwycona , że uchodzi za doskonałość bez żadnego wysiłku i wcale doskonałością nie będąc , czego na szczęście jest chwilami świadoma , ale zadowala się pochwałami osób o niższym poziomie , które nie potrafią jej należycie ocenić ze względu na własną pozycję , braki w wykształceniu , wychowaniu itp . Poza tym jest leniem i dlatego zaprzyjaźniwszy się z Harriet poprzestaje na mąceniu jej w głowie według własnych wyobrażeń , zamiast coś dla niej pożytecznego zrobić , a Harriet podbija jej bębenek swoim cielęcym zachwytem . Dlatego tak Emmę drażnią słuszne uwagi Jerzego . Żadna sztuka być chwalonym przez tych , co się nie znają , a żeby zasłużyć na pochwałę kogoś wartościowego (Jerzy ) - trzebaby nad sobą popracować , co sie Emmie wcale nie uśmiecha - od 14 roku życia zamiast czytać robi tylko spisy lektur i na tym koniec . Dlatego tak drażni ją Jane , bo Jerzy ją chwali i ma ku temu podstawy , a Emmy chwalić nie ma za co , wręcz przeciwnie .
Po prostu do Emmy nie dotarło jeszcze , że bez pracy nie ma kołaczy , ot co |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sob 28 Lut, 2009 21:48
|
|
|
Ale czy przyjaźń z Jane zmusłaby Emmę do trzymania tego poziomu?
Zgadzam się całkowicie, że Emma powinna więcej czytać i ćwiczyć, ale nie nazwałabym jej całkowicie leniwą- prowadzenie domu, opieka nad ojcem i odwiedzanie dzierżawców to powazne obowiązki w jej wieku.
Czy Jane zasługuje na te wszystkie zachwyty? Jest elegancka i doskonale gra na pianinie...Naprawdę wydaje mi się, że częśćtych pochwał wypływa z litości... |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 11:58
|
|
|
Ma wszechstronne wykształcenie , którego Emmie brakuje . Oprócz gry doskonale śpiewa . Jest bardzo urodziwa . Jest doskonale wychowana . Jest obyta w świecie . Jest troskliwa w stosunku do najbliższych . Nikomu się nie narzuca , wręcz przeciwnie , stara się jak najmniej zwracać uwagi na własną osobę . Ma na tyle silny i rozważny charakter , że potrafiła sama zrezygnować z wygodnego i przyjemnego życia u Campbellów i wziąć na siebie odpowiedzialność za własny los , by nie być nikomu ciężarem .
Co do obowiązków Emmy - wydaje dyspozycje gospodyni , opieka nad ojcem polega na cierpliwym słuchaniu tego , co ma do powiedzenia i dyplomatycznym znajdowaniu rozwiązań jego problemów , np. że śnieg pada , a interesami zajmuje się pan Woodhouse przy pomocy Jerzego , bo to do pana Woodhouse'a Jerzy przychodzi z papierami i w sprawach dzierżawców . Owszem Emma odwiedza biednych , ale jak sama uczciwie przyznaje , zaraz o nich zapomina i nie zajmuje się nimi więcej , niż jest to konieczne . Więc nie przesadzajmy z tymi obowiązkami Emmy . Ma czas na długie spacery z Harriet , rysowanie , grę , odwiedziny tu i tam i to codziennie też bym chciała mieć TYLE obowiązków
Poza tym nie bardzo rozumiem , jak można kogoś chwalić z litości chwali się za konkretne rzeczy , więc albo ktoś jest godzien pochwały bo coś zrobił albo coś potrafi , albo nie , tak mi się wydaje . A mieszkańcy Highbury robią wrażenie naprawdę szczerze podziwiających Jane . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 12:47
|
|
|
| Tamara napisał/a: | | Ma wszechstronne wykształcenie , którego Emmie brakuje . |
Poza muzyką to chyba aż tak bardzo Emmy nie przewyższa?
| Tamara napisał/a: | | Oprócz gry doskonale śpiewa . Jest bardzo urodziwa . Jest doskonale wychowana . Jest obyta w świecie . |
Nic z tego nie jest jej zasługa- uroda to geny, a wychowanie i obycie zawdzięcza Campbellom. Ponadto EMma nie miała okazji zdobyć obycia w świecie...
| Tamara napisał/a: | | Jest troskliwa w stosunku do najbliższych . |
Nie zauważyłam jakiejś szczególnej troskliwości.
| Tamara napisał/a: | | Więc nie przesadzajmy z tymi obowiązkami Emmy . |
Słuchania pana W. by mnie zabiło Zresztą Jane nie ma żadnych obowiązków poza bujnym życiem towarzyskim i graniem.
| Tamara napisał/a: | | Poza tym nie bardzo rozumiem , jak można kogoś chwalić z litości chwali się za konkretne rzeczy , więc albo ktoś jest godzien pochwały bo coś zrobił albo coś potrafi , albo nie , tak mi się wydaje . A mieszkańcy Highbury robią wrażenie naprawdę szczerze podziwiających Jane . |
Może z litości to nie jest właściwe określenie Ale jednak z konkretów chwalą jedynie grę i śpiew...Myślę, że to smutny los, kóry czeka Jane, wzmaga te zachwyty |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 17:28
|
|
|
Jane jest przygotowana do zawodu guwernantki , więc jej umiejętności nie kończą się na śpiewie i grze , zresztą Emma sama przyznaje , że Jane jest w tych dziedzinach od niej o wiele lepsza (wybiegłam nieco w przód , przepraszam ).
Obowiązków Jane ma więcej - panie Bates nie mają licznej służby jak Woodhouse'owie , więc maja na głowie więcej prac domowych i przy gospodarstwie - mają tylko jedną dziewczynę do wszystkiego , i część rzeczy muszą robić same . A pani Bates jest już wiekowa i wymaga opieki i pomocy w zwykłych czynnościach , czego nie zrobi służąca/y jak przy panu Woodhousie , tylko córka albo wnuczka . O takich rzeczach gościom się nie mówi , ale łatwo się ich domyślić
A ogromne obowiązki Emmy ? jak dotąd raz odwiedziła biednych razem z Harriet i na tym koniec |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 18:55
|
|
|
| Tamara napisał/a: | | ane jest przygotowana do zawodu guwernantki , więc jej umiejętności nie kończą się na śpiewie i grze , zresztą Emma sama przyznaje , że Jane jest w tych dziedzinach od niej o wiele lepsza |
To że w śpiewie i grze Jane jest lepsza to wszyscy przyznają. Ale poza tym nie słyszymy o jej ponadprzeciętnym wykształceniu. Poza muzyką na pewno było ono zadowalające jak na guwernantkę, ale nie wybitne.
| Tamara napisał/a: | | Obowiązków Jane ma więcej - panie Bates nie mają licznej służby jak Woodhouse'owie , więc maja na głowie więcej prac domowych i przy gospodarstwie - mają tylko jedną dziewczynę do wszystkiego , i część rzeczy muszą robić same . A pani Bates jest już wiekowa i wymaga opieki i pomocy w zwykłych czynnościach , czego nie zrobi służąca/y jak przy panu Woodhousie , tylko córka albo wnuczka . |
MIałam na myśli Jane u państwa Cambellów, gdzie był jej dom. Panie Bates odwiedzała z rzadka. A one sobie radziły bez niej. Zresztą miały tylko kilka pokoi i bez gospodarstwa.
| Tamara napisał/a: | | jak dotąd raz odwiedziła biednych razem z Harriet i na tym koniec |
Sądzę, że wizyty były częstsze, tylko JA opisała włąsnie tą ze względu na Eltona. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sob 07 Mar, 2009 17:14
|
|
|
| To rozdziały 22-24? |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|