|
Piraci z Karaibow - Pirates of the Caribbean |
| Autor |
Wiadomość |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 21 Maj, 2007 23:31
|
|
|
Ja się umówiłam na sobotę, po egzaminach kolokwiach. Potem będziem grasować po mieście i zdzierać plakaty |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 01:42 Piraci 3
|
|
|
Veni, vidi, spoilery.
Właśnie wróciłam z kina. Podobało mi się, ale ogólnie jestem nieco zawiedziona. Parę scen wyłamuje się nieco z konwencji i , mimo że ogólnie niezłe, nie pasują do całości.
Akcja ma kilka zaskakujących zwrotów, jest parę miejsc, gdzie mozna sie pośmiać, muzyka oczywiście rewelacyjna, ale niektóre rozwiązania zupełnie mi nie leżą. Najbardziej oczywiście wątek Willa i Elizabeth - raz na 10 lat? przesada... . Poza tym Johnny potrafi oddać paranoje Jacka bez konieczności zwielokrotniania jego osoby na ekranie.
Zawiedzione na pewno będą fanki J. Davenporta bo kapitana, przepraszam - admirała Norringtona za dużo nie ma....
I jejku, jak mnie irytował Bill Turner (senior)... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gitka

Dołączyła: 25 Maj 2006 Posty: 2305
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 10:10 Re: Piraci 3
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: |
Zawiedzione na pewno będą fanki J. Davenporta bo kapitana, przepraszam - admirała Norringtona za dużo nie ma....
|
To ja
Ale ja i tak bojkotuję!
http://di.com.pl/news/166...nternautow.html |
_________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gitka Pią 25 Maj, 2007 10:18, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 10:15
|
|
|
No to dobrze, że ja byłam w kinie 24
Jak jeszcze trochę przemyślę i się prześpię, to może coś jeszcze napiszę. I chętnie usłyszałabym inne opinie |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 12:40
|
|
|
Chciałam dodać, że nie doczekałam do sceny na końcu - po napisach... Ale wiem, co tam jest. I mam mieszane uczucia - z jednej strony się cieszę, a z drugiej chyba jednak trochę przegięli... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 13:32
|
|
|
O, dobrze, że powiedziałaś, że po napisach jest coś jeszcze! U nas większość ludzi z kina wychodzi właśnie na napisach. Jedyny film, na którym zostałam do samiuśkiego końca to "Król Artur" - zostałam ze względu na piosenkę Moyi Brennan lecącą w tle... |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 13:59
|
|
|
| No w piratach to tradycja, że jest jakis dodatek. Ale byliśmy już tak zmęczeni, że jak nam pan pilnujący drzwi powiedział, że napisy lecą przez 10 minut, to uznaliśmy, że obejrzymy tę scenę przy innej okazji. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 14:07
|
|
|
10 minut??!! Oj, będę musiała w takim razie wybrać się na jakiś wcześniejszy seans. ??: Żeby nie było, jak w zeszłym roku, że końcówkę filmu oglądałam w stresie, patrząc co chwila na zegarek, żeby mi ostatni autobus do domu nie uciekł... |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
kas1a

Dołączył: 13 Lut 2007 Posty: 33
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 20:36
|
|
|
Byłam dziś na Piratach i niestety dość jestem zawiedziona:( Spodziewałam się akcji z dwóch poprzednich części, a tu gadają i gadają i gadają i nic się właściwie nie dzieje prócz zmieniających się wraz z osobą która się akurat wypowiada wersji wydarzeń. Nie wiem czy dobrze to ujęłam, ale to nie jest tak ważne jak fakt że mniej więcej w połowie zastanawiałam się nad kimnięciem się troszeczkę a to już niestety nic dobrego. Za dużo bitew morskich, za mało dawniejszej akcji na którą się przygotowałam. Parę wariackich scen ale za mało jak na 2,5 godziny. Johnny ratuje, ale chyba tylko on jest wart zobaczenia, no może prócz sceny PanaSzklaneOko czule szepczącego Delmie do ucha. Ogólnie: zawiedziona. Pokrzepił mnie jeno przed chwilą Plac Waszyngtona. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 20:49
|
|
|
Właśnie wróciłam z kina.
Jak dla mnie - scenariusz do bani. Za dużo poplątanych wątków i niejasna fabuła. Gagi takie sobie i ogólnie nie najlepiej. Tylko Johnny schizofrenik boski. A teraz kończę, bo zaraz będzie jego THS.
Potem poczytam Wasze opinie. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 20:57
|
|
|
Wrażenia średnie, ale i tak popełniłam kilka avków
 |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 22:09
|
|
|
No. Do sceny po napisach nie doczekałam, bo musieliśmy uciekać z kina, zanim zapalone światła pozwoliłyby nas rozpoznać. Powiedzmy, że nawiązał się niemiły dialog z sąsiadami.
Moim błędem było chyba nie obejrzenie ostatnio drugiej części. Może wtedy lepiej zrozumiałabym film, bo dal mnie w większości był bezsensowną szarpaniną. Jak zabito Daventporta, to od razu pomyślałam, jak to będzie szok dla wielu z nas.
Dla mnie powinni dać temu spokój. Lepiej wymyślić całkiem nową historię. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 23:33
|
|
|
A mi się podobało!
Rzecz jasna będą spoilery...
Pierwszy POTC był rewelacyjny, dwójka obniżała loty, trójka się podniosła. Nie, nie przebiło jedynki, ale imho było znacznie lepiej, niż przy dwójce. Humor rzecz jasna wciąż zwala z nóg. Ok, moment był taki, że się zgubiłam kto z kim tak naprawdę trzyma, ale nic to, przeżyłam.
W zasadzie film mnie urzekł od początku, jako że pierwsza scena zwala z nóg. Śpiew tych ludzi jest niesamowity. Ponury, ale równy i taki... jakby bunt. Ja wiem? Zamiast grania na nosie czy pokazania środkowego palca katu, śpiewają. A zaczyna mały chłopiec.
Rozwiązanie wątku Willa i Elizabeth jest smutne, ale na swój sposób bardzo fajne. Niby czemu stale i wciąż mamy być uraczani w pełni szczęśliwymi zakończeniami? Jasne, nieco naiwnie zagrali twórcy, wierząc, że Elizabeth jak skończona Penelopa będzie czekać bez końca na Willa, wciąż tak samo zakochana i wierna (kto widział filmik po napisach, ten wie o co chodzi), ale miejmy tę bajkę z odrobiną słodyczy. Generalnie podobał mi się motyw z ojcem. I że stało się tak jak się stało. Gdyby zakończyli to na zasadzie sytego wilka i całej owcy, to pewnie by mi się aż tak nie podobało.
Smaczków pełno. Największym jest chyba Keith Richards. Ale i piękny strój Elizabeth jako królowej (no, w sumie króla, nie królowej ) piratów. Chow Yun-Fat (zabijcie, nigdy nie wiedziałam, jak się pisze jego nazwisko). A dla ludzi z kompletną obsesją na punkcie Prison Break (czyli mnie) też coś się znajdzie - wśród chińskich piratów kręci się pan Kim!
Muzyka na początku taka jak zwykle, nic nowego, ale w momencie, kiedy zaczęła się właściwa akcja, bitwy itp. to już był miód. Wiadomo - Zimmer.
Ot, i tyle. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 23:43
|
|
|
| Agn napisał/a: | | A dla ludzi z kompletną obsesją na punkcie Prison Break też coś się znajdzie - wśród chińskich piratów kręci się pan Kim! |
Nie widziałam go.
Nie wiecie, gdzie można zobaczyć tę scenę? Chyba będę musiała czekać na DVD. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Pią 25 Maj, 2007 23:50
|
|
|
| Guniu, jego bardziej po mimice można poznać niż rzeczywiście po rysach twarzy. Pojawia się w scenie, kiedy Elizabeth płynie łódką do chińskich piratów. Pierwszy pirat, który ją zaczepia to właśnie on. Potem się jeszcze przewijał przez film kilka razy i nawet coś mówił (np. że pracuje dla tego, kto daje najwyższą stawkę). |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Sob 26 Maj, 2007 11:46
|
|
|
| O! Za Chiny Ludowe bym go nie rozpoznała. Dzięki Agn. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 27 Maj, 2007 09:35
|
|
|
Oż kurde, nie czytałam tego wąyku, żeby nie poznać akcji, a z kina wyszliśmy szybko bo późno było.
Mi się film straszliwie podo9bał, od początku, zgadzam się, ze ta piosenka była super, chociaż nie mogłam się skupić bardzo.
Fakt akcja jest zamotana lekko, ale ja się ze śmiechu prawie połakałam.
Jestem pod wrażeniem, dawno się tak nie usmiałam, bawilam się świetnie od zwiastunow przed filmem pokazywali jakąś bajkę o szczurze i zwiastun Taxi 4 którą opglądałam już i tez mnie bawiłą.
Ale Sparrow jest świetny jego mimika, wystarczyło, że na niego patrzyłam i już się smialam na pół sali |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 27 Maj, 2007 10:53
|
|
|
| Ze strony moich przyjaciół tez mam dobre recenzjei juz bym chciała na to iśc, ale na razie nie mam jak. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 27 Maj, 2007 11:00
|
|
|
Przeczytałam gdzieś, że klika rzeczy nie zostało ujeteych w ostatecznej wersji i troche mnie to skonfundowało... Bo te rzeczy odnoszą sie do zakończenia (sceny po napisach) i w sumie jak człowiek zacznie analizować, to sie okazuje, że zostaje dużo pytań... ??: |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pon 28 Maj, 2007 15:04
|
|
|
| Hm. Ja tam zasadniczo nie jestem specjalnie zachwycona, jak już pisałam, ale Johnny to dla mnie bóstwo. Starałam się być grzeczna, ale jak zobaczyłam tylu Johnnych na raz, to mi się wyrwało na cały regulator "KURCZĘ! Ja chcę na ten statek!" za co znajomi mnie niemiłosiernie wyśmiali. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Wto 29 Maj, 2007 22:02
|
|
|
Jeden, ale jakże istotny szczegół! Znaleźli sie moi Piraci!
|
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 29 Maj, 2007 22:07
|
|
|
Hurra!!! Gdzie byli i ile trupów padło przy odzyskiwaniu? |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Wto 29 Maj, 2007 22:09
|
|
|
Na razie jeszcze ich nie mam w łapce, więc trupy nie padły, co by umożliwić kapitanowi Jackowi & Co dotarcie do mnie |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 29 Maj, 2007 22:13
|
|
|
| A jak ustaliłaś współrzędne? *odgania od siebie wizję Kota z GPSem w pazurkach* |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Wto 29 Maj, 2007 22:15
|
|
|
Zabrała Jackowi busolę. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
|
|