|
Miss Marie Lloyd: Queen of the Music Hall (2007) |
| Autor |
Wiadomość |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 08:29
|
|
|
| No coz, zachwycona nie jestem :neutral: |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 08:45
|
|
|
Hmmm, jakby to powiedzieć...Wychodzi tu cała prawda o Ryszardzie. Chyba nie należy do tej kasty co to jak wino...itd. No nic, potem zawsze może się w radiu zaczepić. Głos mu się chyba nie zestarzeje brzydko... :neutral: |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 08:48
|
|
|
| Ja mysle ze to zalezy od tego "jak jest zrobiony" |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 08:49
|
|
|
Będę go bronić: trzeba go tylko podpastować na czarno i rozchochrać, będzie śliczny . No i te spodnie...zdjąć? :oops: |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 08:56
|
|
|
"Zrobić" w dzisiejszych czasach i przy dzisiejszych środkach to z każdej potwory mozna modelkę i na odwrót. Ja tutaj właśnie zbyt wiele charakteryzacji nie widzę, ot włosy mu trochę przylizali i jakby utył trochę czy cóś ??: |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 09:00
|
|
|
| Alison napisał/a: | tutaj właśnie zbyt wiele charakteryzacji nie widzę, ot włosy mu trochę przylizali i jakby utył trochę czy cóś ??: | Otóż to: przylizali . Wystarczy go przeczesać, palcyma wystarczy. Ta Mary też ma taki fryz, że mucha nie siada ze strachu ??: . |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 10:17
|
|
|
| Ale ogólnie opinie są bardzo dobre - realizacja, aktorstwo, kostiumy i sama historia. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 16:48
|
|
|
| Mowiac "zrobic" mialam na mysli glownie fryzure i ubranie. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 17:14
|
|
|
| Gosia napisał/a: | | Mowiac "zrobic" mialam na mysli glownie fryzure i ubranie. |
Ja tez nie myślalam o operacjach plastycznych, tylko o różnych sztuczkach makijażystów, lateksie, no wiesz jakiego monstera zrobili z Charlize Theron np. A Rysiek tu wyglada tak saute, i co tu dużo mówić nie zachwyca. To juz taki facet niezbyt ciekawy, a jeszcze tak niedawno w tych T-shircikach, jak mówił good evening, I'm Richard, to był taki chłopięcy... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Pon 14 Maj, 2007 22:32
|
|
|
Zaczęłam ogladać "Miss Marie Lloyd. The Queen of the Music Hall" - jestem w jakiejś ósmej minucie Rys nie wyglada źle , Gorzej Jessie Wallce czy jak jej tam... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Nimloth [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 16 Maj, 2007 13:59
|
|
|
| Ja mam chyba inne podejście niż Wy, ogólnie mówiąc Rysiek mi się podoba, ale nie tylko dlatego, że był boski w N&S i w ogóle że jest przystojny, och i ach, ale cenię go jako aktora, podoba mi się jego gra i dla mnie to, że w jakimś filmie wygląda gorzej nie jest wielką wadą, a nawet tym bardziej go cenię, że potrafi tak się zmienić. Z resztą do większości aktorów tak podchodzę. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Śro 16 Maj, 2007 14:02
|
|
|
| Nie ruszyłam na razie poza 20 minutę ML, ale chyba jest jasne od początku, że to produkcja dla BBC 4 a nie BBC 1. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 26 Maj, 2007 15:25
|
|
|
| Znalezione na YT: http://youtube.com/watch?v=gYT6uHVsInA |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2007 19:22
|
|
|
Claire zrobiła video: http://uk.youtube.com/watch?v=CaPThHy5V8Q - pełna wersja na jej stronce |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Śro 30 Kwi, 2008 00:24
|
|
|
| Szczerze mówiąc odpadłam po 20 minutach.... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Śro 30 Kwi, 2008 20:47
|
|
|
Jak zobaczylam Rysia w tym wcieleniu, jakos nie chcialo mi sie filmu ogladac |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Śro 30 Kwi, 2008 22:11
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | | Kino nieco musicalowe, |
Zartujesz prawda? Ja tam musicale lubie bardzo, ale to, co tu zapodali w tycg pierwszych 20 minutach to |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Śro 30 Kwi, 2008 22:16
|
|
|
Może powinnam sie jednak tym zainteresowac? |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
spin_girl
Niepoprawna Optymistka

Dołączyła: 25 Mar 2008 Posty: 2710 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią 02 Maj, 2008 19:37
|
|
|
Fajny film, ale najsłabsza moim zdaniem rola Rysia. Strasznie mało go na ekranie, zupełnie nie miał okazji stworzyć jakiejś głębi, ani w ogóle ciekawej postaci. Generalnie cały film wygląda na mocno okrojony, nie zaszkodziłaby mu jeszcze godzina czasu antenowego, żeby spokojnie rozwinąć wątki. Ponieważ kilkadziesiąt lat akcji usiłowano oddać w 90 minutach filmu, a do tego jeszcze mnóstwo miejsca zajmują piosenki, wszystkie postacie, oprócz tytułowej, stają się płaskie i nie ma dla nich czasu. Niejasne są dla mnie motywy Percy'ego- dlaczego tak inwestował w karierę Marie na początku? Był jasnowidzem i przewidywał jej wielki sukces, czy tak mocno się w niej zakochał? Kiedy dokładnie przestało mu na niej zależeć?
W ogóle to chyba najwredniejsza rola Rysia. Nawet Guy wzbuzda więcej sympatii. Nawet w 13 odcinku drugiej serii |
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 |
|
|
|
 |
|
|