Przesunięty przez: ŁukaszG Śro 21 Cze, 2006 20:36 |
Brad Pitt |
| Autor |
Wiadomość |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Śro 07 Lut, 2007 16:31
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: | Jolie?
Brad? |
Amen. A teraz biorę się za sprzątanie. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 07 Lut, 2007 19:41
|
|
|
... co widać na załączonym obrazku |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Śro 07 Lut, 2007 19:46
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | ... co widać na załączonym obrazku |
Owszem.
Co zaś cię tyczy "Państwa Smith", to miałam szczery zamiar obejrzeć ten film mimo tej pary aktorskiej, ale napisy się zbutnowały i w końcu przeszła mi ochota. |
|
|
|
 |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
Wysłany: Czw 08 Lut, 2007 11:04
|
|
|
Brada nie znoszę ani w "Joe b" ani "W 7 latach" brrrrr
ale w "Mr i Mrs" podobało mi sie bo było z takim okiem w strone widza; lubie też "Jedenastkę Oceana" ale "12" nie znoszę. Brad mnie ani grzębi ani zieje choć "Seven" było znakomite!!!!
a tu informacja jakby jaka miłośniczka zapragnęła z para się spotkać do Berlina niedaleko:
"Angelina Jolie i Brad Pitt kupili apartament w Berlinie.
Słynna para, która regularnie odwiedza stolicę Niemiec, kupiła luksusowy apartament na poddaszu w dawnym Berlinie Wschodnim o powierzchni 600 metrów kwadratowych. Jak donosi niemieckie wydanie magazynu "Vanity Fair", Jolie, która ma również domy w USA oraz apartament w Paryżu, chce, aby jej adoptowane dzieci Maddox i Zahara oraz biologiczna córeczka Shiloh dorastały z dala od sztucznego światka Hollywood. Z kolei Pitt jest bardzo zaprzyjaźniony z niemieckimi architektami Larsem Krueckebergiem, Wolframem Putzem i Thomasem Willemeitem, którzy zaprojektowali jego dom w Los Angeles." |
_________________ Z Tobą ciemność nie będzie ciemna.......... |
|
|
|
 |
Pemberley

Dołączyła: 27 Paź 2006 Posty: 912
|
Wysłany: Sob 10 Lut, 2007 11:56
|
|
|
obejrzalam wczoraj Babel i jestem nadal pod wrazeniem. Znakomite zamkniecie tryptyku Innaritu i rewelacyjna gra Pitta. Pierwszy raz dostrzeglam tak wyraznie jego umiejetnosci aktorskie. Do tego twarz poglebiona doswiadczeniem, te ZMARSZCZKI nawet na powiekach, zaden tam zlocisty chlopaczek z usmiechem bialozebnym Wow. Ale Pitt gra tylko jedna z rol i moj szacunek odnosi sie do wielu postaci. Rewelacja. Polecam.
Naczytalam sie roznych krytyk na filmwebie i tez tutaj przez co podeszlam do tego filmu bardzo krytycznie i w sumie powinnam wszystkim za to podziekowac, jako ze sie mile rozczarowalam Film duzo lepszy od " 21gramow" i zadnego porownania z sensacyjnym " Miastem gniewu". fakt ze filmy opowiadaja o czyms w podobny sposob ( forma) nie znaczy, ze mowia o tym samym. i zupelnie inne przeslanie.
Motto:"If You Want to be Understood...Listen" wyraza wszystko. W czasach, kiedy sie tyle mowi o wojnie kultur okazuje sie, ze dialog z obca kultura jest latwiejszy niz komunikacja z wlasnymi rodakami.
rewelacyjna scena na dyskotece, kiedy komunikacja w halasie przenosi sie na wspolna gestykulacje.
i dla mnie osobiscie duzym zaskoczeniem bylo ogladanie tego filmu w wypelnionym po brzegi (!) niemieckim kinie. a film leci juz tu strasznie dlugo. Byly momenty, w ktorych smialo sie cale kino i ja wiedzialam, dlaczego i zastanawialam sie, czy podobnie smieli sie z tych scen w Polsce czy w Maroku. i momenty, kiedy ludziom wyrywaly sie okrzyki oburzenia. Mieszkam tu juz troche, ale tak emocjonalnego podejscia w tym zimnym kraju dawno juz nie przezylam. I moze to jest tez ta roznica kulturowa, ktora kaze jednym zachwycac sie tym, co dla innych jest tak codzienne, ze nawet nie podlega refleksji.... :sad:
ide podzwonic po znajomych wykopac ich do kina. jestem strasznie ciekawa reakcji Marokanczykow i Japonczykow na ten film.
Polecam. Nie arcydzielo, ale warto zobaczyc. |
_________________ Sezon? Na omułki....
 |
|
|
|
 |
lizzzi

Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 474
|
Wysłany: Sob 17 Mar, 2007 16:12
|
|
|
| Obejrzałam "Troję". Brad w pełnej krasie, bicepsy jak u atlety. Pamietam niewielka rólkę Pitt'a w "Prawdziwym romansie". Grał tam narkomana. Rólka malutka, ale zostaje w pamięci. Bardzo mi się podobał w "Wichrach...", "7" i w ". Leży jeszcze nie obejrzany film Redforda "Rzeka życia". |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 18 Mar, 2007 01:18
|
|
|
| A ja widziałam go Babel i oddałabym za takie jego role wszystkie Troje i Wichry świata tego. Szkoda mi Brada, bo to dobry aktor, który niepotrzebnie został gwiazdorem. Nie musi pręzyć dmuchanych komputerowo muskułów i potrząsać lokami, zeby robić wrażenie, a cała bieda w tym, że właśnie na tym potrząsaniu bazuje jego kariera. |
|
|
|
 |
Gitka

Dołączyła: 25 Maj 2006 Posty: 2305
|
Wysłany: Nie 18 Mar, 2007 09:33
|
|
|
Uważam tak samo.
W "Babel" jest po prostu bardzo dobry |
|
|
|
 |
lizzzi

Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 474
|
Wysłany: Nie 18 Mar, 2007 17:06
|
|
|
| Widziałam go też w "Kalifornii". Jego bohater nie ma nic z pięknego Brada. Ma tam ciemne włosy i brodę, chodzi jak goryl i jest strasznym brutalem. |
|
|
|
 |
winterm
Och damą być....

Dołączyła: 10 Lut 2008 Posty: 113
|
Wysłany: Wto 12 Lut, 2008 20:48
|
|
|
| "Babel" - udowodnił, że jest aktorem. Bardzo dobry film i świetny Brad |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Wto 12 Lut, 2008 21:06
|
|
|
No w "Przekręcie", "Fight clubie", "12 małpach", "Kalifornii" też za manekin nie robił |
|
|
|
 |
winterm
Och damą być....

Dołączyła: 10 Lut 2008 Posty: 113
|
Wysłany: Wto 12 Lut, 2008 21:17
|
|
|
| Tak, tylko w "Babel" był "stary"i taki nijaki, mało ekspresyjny, wycofany. Dobry. |
|
|
|
 |
Wiedźma

Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 222 Skąd: Z lasu
|
Wysłany: Wto 12 Lut, 2008 21:22
|
|
|
| lizzzi napisał/a: | | Widziałam go też w "Kalifornii". Jego bohater nie ma nic z pięknego Brada. Ma tam ciemne włosy i brodę, chodzi jak goryl i jest strasznym brutalem. |
Aaaa, w "Kalifornii" był odrażający! Ale rola znakomita i szkoda że ostatnio Brad w filmach bardziej wygląda niż gra. |
_________________ "Anglicy mają wspaniałe konie, a Szkoci wspaniałych mężczyzn."
http://waathewitch.blox.pl |
|
|
|
 |
zuza
chetna na hr. de La Fere

Dołączyła: 14 Paź 2009 Posty: 603 Skąd: z Nowodworów
|
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 17:06
|
|
|
Wlasnie ogladam "Troje". Uwielbiam ten film, nie ukrywam, ze najbardziej ze wzgledu na BP i Fasolke
Zgadzam sie, ze Babel to kawal porzadnego kina. Mysle, ze jeszcze sporo takich rol przed nim. Im bedzie starszy tym wiecej.
Poniewaz Brad podoba mi sie bardzo jako facet to nie jestem w stanie ogladac filmow, w ktorych wyglada paskudnie |
_________________ "Zawsze istnieje przepaść miedzy tą książką, którą ma się w głowie, a tą na kartce przed sobą"
("Żebracy na koniach" Nancy Kress) |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 22 Paź, 2009 17:38
|
|
|
Ostatnimi czasy widziałam trzy filmy z Pittem: Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda, Bękarty wojny oraz Tajne przez poufne. I w każdym Pitt był dobry, naprawdę dobry. Zupełnie trzy inne role, może w filmach Tarantino i Cohenów nieco przerysowane, ale nadal różne. I w każdej Pitt się sprawdził. Ja już skończyłam z postrzeganiem go jako przystojnego blondyna. Teraz stwierdzam, że jest to dobry aktor. I jest przystojny |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
lizzzi

Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 474
|
Wysłany: Sob 24 Paź, 2009 10:34
|
|
|
Mnie Brad zachwyca od dawna, jako aktor i jako przystojniak. Pamiętam jego epizodzik w "Prawdziwym romansie", chyba jedna z pierwszych ról. Grał naćpanego młodziana. Siedział na kanapie, miał zamglone oczy, był mocno potargany i coś bełkotał. Rola niezbyt skomplikowana, ale zapadająca w pamięć.
Christian Slater grający w "...Romansie" główną rolę tak świetnie się zapowiadał, ale niestety jego awanturnicza natura spowodowała, że miał konflikt z prawem. Przestano go obsadzać w superprodukcjach, spadł do II ligi. Brad natomiast parł do przodu i stał się gwiazdą |
|
|
|
 |
kaffka

Dołączyła: 16 Gru 2008 Posty: 11
|
Wysłany: Wto 27 Paź, 2009 15:37
|
|
|
A ja tam przy filmach z jego udziałem to na grze aktorskiej to jakoś niespecjalnie mogę się skupić
Chociaz z drugiej strony, co to za facet, który codziennie nosi makijaż! |
|
|
|
 |
lizzzi

Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 474
|
Wysłany: Wto 27 Paź, 2009 19:51
|
|
|
E, chyba z tym makijażem to przesada |
|
|
|
 |
kaffka

Dołączyła: 16 Gru 2008 Posty: 11
|
Wysłany: Wto 27 Paź, 2009 23:12
|
|
|
Ale że przesada, że to dyskwalifikuje mężczyznę, czy niedowiara, że serio codziennie?
Bo on naprawdę codziennie nosi lekki podkład i tusz na rzęsach.
Tak mówi wiele reporterek, które przeprowadzały z nim wywiady, i taki makijaź określają jako "codzienny", a nie taki "na potrzeby roli", przed kamerą. |
|
|
|
 |
Nashira
na zielonej polance!

Dołączyła: 18 Sie 2009 Posty: 99
|
Wysłany: Wto 27 Paź, 2009 23:53
|
|
|
ja tam Brada lubię, "7" to dla mnie majstersztyk
ale Kaffciu, z tym makijażem.. fleeee, już widze jakbym skakała z radości jakby mi mój facet puder podbierał i tusz do rzęs co za facet..? juz nie facet |
| Ostatnio zmieniony przez Nashira Pią 19 Mar, 2010 09:16, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
zuza
chetna na hr. de La Fere

Dołączyła: 14 Paź 2009 Posty: 603 Skąd: z Nowodworów
|
Wysłany: Śro 28 Paź, 2009 13:31
|
|
|
Hle, hle. Ale zgodzicie sie, ze jedna z osob w zwiazku moze sie malowac? No to ja poprosze Brada dla siebie Bo ja sie nie maluje wcale |
_________________ "Zawsze istnieje przepaść miedzy tą książką, którą ma się w głowie, a tą na kartce przed sobą"
("Żebracy na koniach" Nancy Kress) |
|
|
|
 |
Nashira
na zielonej polance!

Dołączyła: 18 Sie 2009 Posty: 99
|
Wysłany: Czw 29 Paź, 2009 00:18
|
|
|
| zuza napisał/a: | Hle, hle. Ale zgodzicie sie, ze jedna z osob w zwiazku moze sie malowac? No to ja poprosze Brada dla siebie Bo ja sie nie maluje wcale |
trzymam kciuki, zeby przybychówek zostawił jolie, bo w polskich m3 ciężko o tyle pokoi |
|
|
|
 |
zuza
chetna na hr. de La Fere

Dołączyła: 14 Paź 2009 Posty: 603 Skąd: z Nowodworów
|
Wysłany: Czw 29 Paź, 2009 15:02
|
|
|
I kosmetykow mu obiecuje nie podbierac A co do dzieci to juz niech sobie dziela jak chca, nianki w koncu istnieja. I chyba BP nie chcialby sie wprowadzic do moich 35 metrow na Tarchominie
Przed 40. maswialam, ze BP to jedyny facet, ktoremu zgodzilabym sie moze cos urodzic jakby ladnie prosil No ale patrzac na jego gust to musialabym jakies 40 kilo schudnac, to raczej nie da rady, wiec coz pozostanie mi czytanie czy pisanie FF na jego temat. I tyle
Zaczelam ogladac ten film o Jesie Jamesie. Niestety BP zarost posiada, co od razu mnie do filmu zniecheca, a i sam film taki jakis niemrawy... ale moze zle do niego podeszlam, sprobuje jeszcze raz. |
_________________ "Zawsze istnieje przepaść miedzy tą książką, którą ma się w głowie, a tą na kartce przed sobą"
("Żebracy na koniach" Nancy Kress) |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44793 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 04 Lis, 2009 14:09
|
|
|
Ja młodzieżą będąc, nie mogłam się nadziwić, że BP może się podobać - bo mnie się nie podobał bardzo z urody (za "ładny" jak na faceta i blondyn ), co rzutowało na mój odbiór jego gry aktorskiej, ze szkodą, dla tej ostatniej
Zaczęłam go doceniać i lubić dopiero od 12 małp |
_________________
 |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Czw 05 Lis, 2009 20:59
|
|
|
ja zaś gdy trochę zmężniał i przestał być taki ładniutki. Jako mężczyna, nie chłopaczek podoba mi się bardziej |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
|
|