PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pachnidło
Autor Wiadomość
Harry_the_Cat 
poszukująca


Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 10:51   

Ja się nie zmusiłam, żeby przeczytać :roll: , ale mój mąż czytał ją jakiś rok temu i bardzo mu się podobała. Do tego stopnia, że na półce pojawiło się kilka innych pozycji Suskinda...
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Pemberley 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 22:02   

Pachnidlo na pewno nie pasuje do profilu tego forum, ani jako ksiazka, ani jako film, choc z rozgrywa sie w fasynujacych nas sceneriach. I na pewno z racji popularnej teraz ekranizacji nikt nie musi " przelamywac" sie do czytania. Ja przeczytalam ja chyba 10 lat temu raz i od tej pory nie mialam ochoty siegac po nia wtornie ale pamietam calkiem dobrze i wiem ze zrobila na mnie wrazenie. podobne uczucie mialam czytajac " Lewa reke ciemnosci" Ursuli Le Guin -opowiesci sf o swiecie pozbawionym mezczyzn i kobiet. . zmienialac jedna mala rzecz w swiecie dochodzi sie do zaskakujacych sytuacji.
w pachnidle jest nia zapach i sila jego wplywu na nas.
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 22:10   

Pemberley napisał/a:
Pachnidlo na pewno nie pasuje do profilu tego forum, ani jako ksiazka, ani jako film


Eee, no tak bym nas nie ograniczała, to że zajmujemy sie tu głównie wzdychaniem i zachwytami nad przystojniakami, to nie znaczy, że nie potrafimy docenić prawdziwej sztuki :wink: ale fakt, tematyka taka do wzdychania nie zachęcająca, choć jak mówią każda potwora znajdzie swego amatora, wszak i turpizm ma swoich zagorzałych zwolenników :roll:
 
 
Pemberley 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Czw 01 Lut, 2007 14:31   

no to dla zainteresowanych takze turpizmem :mrgreen:

amerykanski plakat reklamujacy film
http://imagecache2.allpos...HPO/perfume.jpg
na oficjalnej stronie ten motyw jest w ruchu.

wlasciwie oddaje idee calego filmu w jednym obrazie
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Czw 01 Lut, 2007 14:51   

Pemberley napisał/a:
no to dla zainteresowanych takze turpizmem :mrgreen:

amerykanski plakat reklamujacy film
http://imagecache2.allpos...HPO/perfume.jpg
na oficjalnej stronie ten motyw jest w ruchu.

wlasciwie oddaje idee calego filmu w jednym obrazie


Przepiękny jest ten plakat! Gdzie tu miejsce na turpizm? :wink:
 
 
Gunia 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5400
Wysłany: Czw 01 Lut, 2007 15:25   

Świetny ten plakat! :shock:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Gitka 


Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Sob 17 Lut, 2007 11:13   

Morderca w poszukiwaniu idealnej miłości
http://www.dziennik.pl/De...ArticleId=32131
 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6624
Wysłany: Nie 18 Lut, 2007 08:37   

Po takich dywagacjach wybitnych krytyków sztuki zawsze mam ochotę zamienić parę słów z Autorem. Czy rzeczywiście, coś z tych dojrzanych między wierszami podtekstów, miał na myśli :wink:
 
 
Pemberley 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Nie 18 Lut, 2007 12:43   

Alison napisał/a:
Po takich dywagacjach wybitnych krytyków sztuki zawsze mam ochotę zamienić parę słów z Autorem.

:rotfl: dokladnie.
ja po tym artykule wpisalabym jeszcze wybitnosc tych krytykow w cudzyslow...
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
trifle 


Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 12066
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 15:25   

Pachnidło obejrzałam ja wczoraj dopiero :oops:
I przyznam, że sceny naturalistyczno-turpistyczne mi się hmm nie podobały za bardzo, ale rozumiem, że budowały klimat :roll:
Scena na placu, pod koniec, wydała mi się jakaś taka dziwnie nielogiczna, no bo jakim cudem zapach dotarł jednocześnie do wszystkich, dlaczego działał tak samo na kobiety jak na mężczyzn i właściwie dlaczego nie zadziałał na niego samego?
I sam koniec - oni go zjedli :shock: ?

Moja sumaryczna reakcja: jakież dziwne historie kłębią się w ludzkich głowach :thud: :wink:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Maryann 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 15:29   

Zjedli... :? ??:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated


Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 8883
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 15:39   

A mnie się film podobał - brawo dla narracji ;) Makabryczny momentami, ale nie bardziej niż prawdziwe życie. Miejscami wyjątkowo metaforyczny i na pewno niesamowity wizualnie. Żałowałam jedynie, że współczesna telewizja nie dysponuje jeszcze możliwością opowiadania również za pomocą zapachu - a nie jedynie obrazu i dźwięku... bo w takiej sytuacji ten film byłby dosłownie powalający :)
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Winchesterland forever and ever!
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]

Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 15:43   

to ja sie pochwale, że dostałam pachnidło w audiobooku. Równie obrzydliwie obrazowe jak film :D
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated


Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 8883
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 18:40   

Czyli niezłe ;)
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Winchesterland forever and ever!
 
 
nadzieja 

Dołączyła: 23 Mar 2007
Posty: 7
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 23:58   

Film fajny i bardzo mi się podobał. Szczerze to ta końcówka była bardziej komiczna niż przerażająca.
Książkę też przeczytałam (właściwie wchłonęłam w trybie natychmiastowym :P ) i wydało mi się jakby mówiła o czym innym niż film.
_________________
marzenia zranią, jeśli się nie opamiętasz
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated


Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 8883
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Pią 06 Kwi, 2007 23:43   

Hmmmm... chętnie kiedyś przeczytam :)
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Winchesterland forever and ever!
 
 
asiek 


Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Sob 25 Sie, 2007 16:22   

W ramach nadrabiania zaleglości filmowych udało mi się w końcu obejrzeć "Pachnidło".
I jestem pod wrażeniem- świetnia adapatacja książki. :-) Powieść bardzo lubię, w przeszłości wracałam do niej dwukrotnie...Pewnie dlatego, że zawsze mnie ciekawiło...
trifle napisał/a:
jakież dziwne historie kłębią się w ludzkich głowach
:wink:

A wracając do filmu...Podobał mi się sposób w jaki przedstawiono świat zapachów. Ben Whishaw dość zręcznie poradził sobie w roli Jan Babtysty Grenouille, choć zakończenie historii położył. Tu najwyraźniej zabrakło mu talentu, by wyraźnić uczucia, które targały Grenouille'm i finał - istotnie- stał się groteskowy.
W filmie spodobała mi się gra światłem. Jest kilka znakomitych ujęć, kiedy Grenouille pozostaje częściwo lub całkowicie ukryty w cieniu, skąd obserwuje swoje przyszłe ofiary. Dramatyzmu tym scenom dodaje znakomita muzyka .
Świetne role drugoplanowe - Hoffmana i Rickmana.
Dla mnie film na 5 z +...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40805
Skąd: Arrakis
Wysłany: Sob 25 Sie, 2007 16:50   

Pamiętam, jak czytałam książkę - całą na wdechu. Niezwykła, pozbawiona dialogów, a tak pobudza zmysł zapachu, że... że nie wiem co.
W skrócie - książka szalenie mi się podobała.

Za to niedawno obejrzałam film. Nie powiem, jest kilka scen genialnych, a chłopak grający Jeana-Baptiste'a, choć nie wygląda jak "mój" J-B, wizualnie jest świetny. Wyrazista twarz. A do tego niezgorzej gra.
Podobało mi się ukazanie momentu, w którym J-B wącha pierwszą dziewczynę i potem, jak ją nieopatrznie zabił, jak sycił się jej zapachem. Dla niego było to zapewne coś, czym dla nas jest rozkosz same wiecie kiedy (jako, EKHU!, damie nie wypada mi napisać wprost ;) ). Za to później reżyser wrócił do tej sceny i pokazał J-B jak sobie fantazjuje na temat zbliżenia z ową dziewczyną. Ars poetica. Po diabła to było? Pod publiczkę? Żeby wszyscy myśleli, że J-B jest w gruncie rzeczy normalny? No cóż, nie był.
Poza tym jednak w filmie są dłużyzny. Sceny, które są konieczne dla historii zostały przedstawione tak, że człowiek czeka, aż się skończą (choćby scena, w której J-B uświadamia sobie, że nie ma własnego zapachu). Niektóre wyglądają dziwacznie (jak choćby moment, w którym J-B dopada swoją ostatnią ofiarę - dziewczyna widzi nad sobą mordercę i... i nic, zero reakcji, wygląda to niewiarygodnie).
Na koniec... sama nie wierzę, że to piszę, ale... naprawdę... no po prostu wstydzę się, ale jednak... Alan Rickman. Nie podobał mi się. *chowa się pod dywan, nim ktoś ją dorwie i zlinczuje* Kochającego ojca gra tak, jak zazwyczaj gra drani. Cedzi słowa. Jest zimny. No nieeee... Zdecydowanie wolę go w innych rolach.
Niemniej film jest całkiem ciekawy. No i ma piękną muzykę. Tyle.
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
asiek 


Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Sob 25 Sie, 2007 17:11   

Agn, masz rację, ten wątek erotyczno-miłosny był zupełnie niepotrzebny. Grenouille nie pożądał kobiet, nie oczekiwał od nich miłości, więc opisana przez Ciebie scena nie powinna znaleźć się w filmie.
A co do Rickman'a, to spodobał mi się jako tatuś /poza sceną, kiedy uderzył córkę... :bejsbol: /.Dotąd widziałam go z reguły w rolach amantów /poza HP of kors/, a tu...kochający aż do bólu ociec...i to prawie siwiutki... :serduszkate:
Jednak gdybm miała porównywać, to rola Hoffmana zdecydowanie bardziej mi się podobała.
 
 
Jeannette 

Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Wto 28 Sie, 2007 19:28   

Agn napisał/a:
Alan Rickman. Nie podobał mi się. *chowa się pod dywan, nim ktoś ją dorwie i zlinczuje* Kochającego ojca gra tak, jak zazwyczaj gra drani. Cedzi słowa. Jest zimny. No nieeee... Zdecydowanie wolę go w innych rolach.

W filmie moim zdaniem zupełnie nonsensowny był rozbudowany wątek Laury i jej ojca. Jakby na umór chcieli Rickmanowi rolę rozbudować. W ogóle film dla mnie pokazuje ludzką twarz Jana, której przecież nie miał. Ale fakt faktem - muzyka jest cudowna.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.