PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Fajny film wczoraj widziałam VI
Autor Wiadomość
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 21959
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 11 Wrz, 2025 11:03   

Na Netflixie pojawił się Czwartkowy Klub Zbrodni. Angielski! Czytałam powieść na podstawie której to nakręcono. Bardzo przyjemna rozrywka kryminalna, ale jak się do tego doda piękną angielską posiadłość i samą śmietankę aktorską starszego i średniego pokolenia, to dodaje to 100% do zarąbistości. Rezyseria: Chris Columbus, w obsadzie Helen Mirren, Pierce Brosnan, Ben Kingsley, Tom Ellis, Jonathan Pryce, David Tennant.

Rzecz jest o grupce emerytów z domu spokojnej starości, którzy umilają sobie czas rozwiązywaniem starych, nigdy nie rozwiązanych spraw kryminalnych - aż trafia się im świeże morderstwo na własnym gruncie.
 
 
Ania Aga 


Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 4792
Wysłany: Nie 14 Wrz, 2025 14:33   

Nieznany numer: skandal sms w liceum film dokumentalny na Netflixie, poruszający.
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 14 Wrz, 2025 20:15   

Oglądałam. Przerażające, co czasem ludzie wymyślają.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 03 Sty, 2026 14:36   

Piszę o filmie tutaj, a nie wątku orientalnym, bo film jest po prostu dobry i warto go obejrzeć. "Haq" co znaczy prawo albo sprawiedliwość. Film oparto na losach prawdziwej postaci - kobiety - muzułmanki, która walczyła o to, by przyznano jej chociaż alimenty. Mąż rozwiódł się z nią poprzez trzykrotne wypowiedzenie słowa "talaq" i zostawił z dziećmi, a w prawie Indii nie było żadnej ochrony prawnej, bo uznawano, że to sprawa religijna. Doczytałam potem i na koniec filmu też podano informacje, że dopiero niedawno wprowadzono odpowiednie przepisy ( rok 2017 i 2019 ). Wzruszyłam się podczas oglądania i mocno przeżywałam perypetie bohaterki, bardzo polecam - film jest na Netflixie. Nie ma polskich napisów i nie wiem, czy film się pojawi, jeśli ktoś ma nastawiony jako główny język - polski.

https://www.imdb.com/title/tt36642456/
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 09 Sty, 2026 13:58   

Hrabia Monte Christo 1934
Myślałam, że szybko odpadnę, bo to staroć aż miło, ale to było tak cudnie teatralne, że mnie zachwyciło już podczas sztormu na statku :mrgreen:
Już nie wspominając o malowanej celi starszego skazańca :excited:
No i Mercedes miała odpowiedni temperament i urodę (bo niestety w większości odsłon jest jak dla mnie nijaka, np. w wersji z 1975 którą niedawno odświeżałam i też ma swoje zalety ;) np. tam mi się Villefort bardzo podobał, prócz postaci tytułowej)
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 5872
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 09 Sty, 2026 14:05   

Ja lubię naszą Domińczyk w roli Mercedes🙂
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 09 Sty, 2026 14:21   

Tak, tą wersję też niedawno oglądałam i tez Mercedes całkiem lubię w tym wydaniu - przynajmniej jest JAKAŚ.

(jeszcze najnowsze dzieło przede mną, no i serial z 1998 z którego pamiętam głównie ostatnią sceną pluskania się w morzu ;) )
_________________

 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 13 Sty, 2026 19:03   

Hrabia Monte Christo 2024 (film francuski) - okropnie mnie ten film znudził :zalamka:
Pierwsza odsłona tej historii, która mnie kompletnie nie zainteresowała, było mi tak ogromnie obojętne co kto i czy zemsta dojdzie do skutku :czekam2:
Ale przyznaję, że zdjęcia były ładne i Mercedes też ;)
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 5872
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wto 13 Sty, 2026 19:40   

Coś podobnego, a ja slyszałam, ze to najlepsza jak dotąd ekranizacja. Widziałam natomiast jeden odcinek tego nowego serialu z Claffinem i tez mi nie bardzo podszedł.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 13 Sty, 2026 20:34   

Też tak słyszałam, ale nie w moim przypadku. Do mnie film nie trafił kompletnie. Serial mi znacznie lepiej spasował, nawet jeśli Mercedes mnie nie zachwyca, a im dalej tym mniej emocji jak dla mnie, tj ogólnie jest nudnawo, tym niemniej całość jest klarowna i zrozumiała.
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22164
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 14 Sty, 2026 09:17   

dawno dawno temu oglądałam Hrabiego z 1954 roku z Jeanem Marais, niestety nic nie pamiętam poza tym , ze Mercedes miała paznokcie pomalowane różowym perłowym lakierem :zalamka: jak dotąd żadna ekranizacja mi się nie spodobała, trudno dwutomową cegłę upchnąć w jednym filmie, Żeby wyszło wiernie.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Śro 14 Sty, 2026 14:05   

Tamara napisał/a:
dawno dawno temu oglądałam Hrabiego z 1954 roku z Jeanem Marais
Tego nie widziałam, choć jest na yt w rosyjskim dubbingu - wielce kuszące, ale nie skorzystam :P
Może kiedy indziej ;) .

Z ekranizacjami rzecz jasna jest problem, bo wszystkie skracają, zmieniają, uszczęśliwiają.... Ta najnowsza filmowa też zmienia np. ojca Villeforta w kobietę. :czekam2:
To już wierniejszy był serial, miał też czas i sposobność posplatać watki, acz im dłużej o nim myślę tym bardziej problematyczna tj. nieprzekonyająca wydaje mi się obsada - no i politycznie poprawna ;) . Grunt jednak, że mi się nie mylili ;) i że Edmund na koniec oznajmia, że wyjeżdża, acz trochę niekonkretnie to brzmi.
Ja na szczęście czytałam to niemal 30 lat temu i szczegółów nie pamiętam, wyciągam sobie to, co mi się akurat w danej wersji podoba :mrgreen:
_________________

 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Śro 14 Sty, 2026 14:21   

Podjęłam próbę obejrzenia Gladiatora nr 2 :mrgreen:
Pierwsze 25 minut weszło mi gładko, tj nie mam większego pojęcia czemu narysowane statki atakowały narysowane miasto ale łubudu było jak należy, Pedro Pascal podbijał świat dla Rzymu, potem niestety dwoje imperatorów mnie odrzuciło, przeskoczyłam więc na ostatnie 25 minut filmu żeby zobaczyć jak się kończy (ja czasem tak oglądam, początek i koniec historii z ciekawości, oszczędzając czas środkowych dłużyzn :P ) - nie wiem czemu nagle główny naparzał się z Denzelem Washingtonem i gdzie zniknął Perdo Pascal (doczytałam ;) ), ale przynajmniej załapałam, że główny to syn tego pierwszego Gladiatora - rychło w czas ;) .
_________________

 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 16 Sty, 2026 19:54   

Hrabia Monte Christo 1964 (Alan Badel)
serial, 12 x 25 minut.

Bardzo dobry serial - dramaturgicznie to zdecydowanie jedna z najlepiej opowiedzianych historii (przynajmniej jak dla mnie jak do tej pory :oklaski: ), w miarę też wierna, acz oczywiście są skróty i zmiany. No i jest ogromna teatralność, ale ja to akurat lubię, mam tez słabość do ramotek ;)
Wizualnie serial oczywiście się postarzał, muzycznie jest nie mój (początkowy i końcowy dźwięk brr :confused3: ) czasem mi się ktoś trzecioplanowy pomylił, ale to szczegół ;) , Edmund mi się ogromnie podobał, :oklaski: zwłaszcza szczypta szaleństwa w oczach i śmiechu, która zaczęła pojawiać się w więzieniu, a także później, w śmiechu i planach i realizacji zemsty. Podobała mi się niełatwa relacja z Mercedes i Hayde, i wcześniej z Farią.

https://www.youtube.com/p...TN1YLfKk7BMwv5j
_________________

 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 18 Sty, 2026 14:41   

Hrabia Monte Christo 1998

najsłabsze dzieło w tym temacie, przede wszystkim scenariuszowo, a już postać grana przez Depardieu jest raczej karykaturą Monte Christo niż jego wersją :zalamka:
Dotarłam do połowy i nie mam siły iść dalej :czekam2:
(tj umarłam gdzieś w 5 odcinku z 8)
_________________

 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 21959
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 19 Sty, 2026 11:14   

O tak, strasznie kiepska byla ta ekranizacja. Depardieu lubię jako Cyrana, ale Edmunda Dantesa - o nie.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 26 Sty, 2026 14:56   

Dokończyłam pod mycie naczyń, ot tak, z ciekawości., Eksperymenty na żabach zabierają mnóstwo czasu, jakby to było najważniejsze :zalamka:

Hrabia Monte Christo 1954
Och, jakie walące po oczach kostiumy :shock: :mrgreen:
No i niby porządny film, ale kompletnie nieangażujący.

Hrabia Monte Christo 1979 - 2x 2h45min.

Nuuuda. Odpadłam. Ale ja się chyba kompletnie nie rozumiem się z francuskim kinem.


Hrabia Monte Christo 1918, film niemy

Też odpadłam, ale i tak tylko zerknełam co i jak :mrgreen:

Hrabia Monte Christo 1922, film niemy

A to dla odmiany było interesujące - Mercedes w cygańskiej aranżacji bardzo urocza :mrgreen:
Afektowane to wszystko rzecz jasna nieziemsko :mrgreen:

Chyba mam już dość tematu,. musze poszukać nowych inspiracji ;)
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 5872
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wto 27 Sty, 2026 09:13   

Fascynuje mnie ta Twoja pasja poszukiwawczo-porównawcza :lol: Byłabyś świetnym humanistą-naukowcem.

Która z tych ekranizacji wydaje Ci się najlepsza?
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22164
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 28 Sty, 2026 13:56   

BeeMeR napisał/a:
główny to syn tego pierwszego Gladiatora

przecież on został zabity razem z matką :shock: zmartwychwstał czy jak ?
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Śro 28 Sty, 2026 15:07   

Tamara napisał/a:
przecież on został zabity razem z matką zmartwychwstał czy jak ?
Nie ten, tylko jakiś pozamałżeński, Lucjusz. W pierwszym Gladiatorze był jakiś chłopiec o tym imieniu, ale nie wydaje mi się by był synem Maximusa :wink: To takie szukanie powiązania na siłę między częściami 1 i 2.

RaczejRozwazna napisał/a:
Która z tych ekranizacji wydaje Ci się najlepsza?
Jeszcze nie trafiłam na taką, która by mnie zachwyciła od początku do końca :P
Niemniej dla mnie najciekawsze okazały się trzy:

1975 z Richardem Chamberlainem - bo to pierwsza wersja, którą widziałam i może dlatego mam do niej słabość, a może też to, że to był swego czasu ulubiony aktor mojej Mamy więc jakoś też to wpłynęło na mój osąd i długie lata tak właśnie sobie wyobrażałam hrabiego ;) Obecny seans potwierdził mi, że on nie jest zły (ale np Faria w tej wersji jakoś groteskowo wyszedł :roll: ), szczególnie podobało mi się to, że umiał wyartykułować swój gniew: że mógłby przebaczyć skradzenie ukochanej kobiety, ostatecznie także zmarnowanie swojej młodości, ale nigdy i za nic nie przebaczy śmierci głodowej ojca. Trochę mi brakowało w niektórych innych wersjach tego typu gniewu, złości czy innego wyrażenia emocji u hrabiego. Bo sama zimna krew przy realizacji zemsty to nie wszystko.

1964 Alan Badel - bardzo mi się podoba ten hrabia z nutą szaleństwa, to wersja niemalże teatralna, kameralna, kręcona w dużej mierze na zbliżeniach, ale ma dość dobrze przemyślaną intrygę i rozpisane sceny. na pewno nie dla każdego, ale dla mnie bardzo dobry seans. Tutaj bardzo mi się podobał też ksiądz Faria i jego relacja z Edmundem, Haydee też jako jedyna bodaj ma więcej trochę wymiaru jako kobieta, a nie tylko narzędzie zemsty wyskakujące nagle "z pudełka" i równie nagle niknące w tle. Ogromnie też podobała mi się rozmowa Edmunda z poprzednim właścicielem Haydee, sceny późniejsze z Mercedes (właściwie wybrzmiał żal straconej szansy i lat, rozpacz i miniona miłość, której się nie wróci ale która w jakiejś cząstce trwać będzie do końca życia) i kilka innych ważnych scen. Samej końcówce czegoś tam brakowało, muzyka jest okropna, makijaże pań sceniczne, no ale nie ma rzeczy doskonałych ;)

2002 - lubię ta wersję mimo zmian, bo to wyszła całkiem fajna przygodówka :mrgreen:

No ale ja jestem miarodajna tylko dla siebie i swoich upodobań :cool:
_________________

 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 21959
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro 28 Sty, 2026 21:24   

BeeMeR napisał/a:
W pierwszym Gladiatorze był jakiś chłopiec o tym imieniu, ale nie wydaje mi się by był synem Maximusa :wink:

Był siostrzeńcem cesarza - byłam pewna, że to o nim jest 2 część.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44793
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Śro 28 Sty, 2026 21:28   

No właśnie chyba o nim - ja oglądałam bardzo nieuważnie, no i z brakiem całego środka, mogłam coś pokręcić :mysle:
_________________

 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4553
Skąd: z daleka
Wysłany: Pon 02 Mar, 2026 11:16   

Spodziewałam się kryminału akcyjniaka, a dostałam klimatyczny dramat.
"Wind River" (2017)
Polski tytuł "Na przeklętej ziemi".

Oszczędny, ale klimatyczny i hermetyczny dramat obyczajowy z wątkiem kryminalnym.
Dobre role, zdjęcia, prosta, ale nie prostacka historia.
Smutna refleksja, jak zaledwie kilka sekund może dzielić od szczęścia do tragedii... :(
Wrong place, wrong time....
_________________
:-)
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22164
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 04 Mar, 2026 13:53   

BeeMeR napisał/a:
jakiś pozamałżeński, Lucjusz

Malfoy :excited: :rotfl: ?
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 5872
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Śro 04 Mar, 2026 14:31   

Chodzi o Lucjusza, który w pierwszej części był prawowitym synem małżenskim. W drugiej części stał się magicznie synem Maximusa. :wink:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.