|
|
Miasteczko Middlemarch |
| Autor |
Wiadomość |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 28 Sty, 2025 13:48
|
|
|
Trudno nie zapamiętać przodka Millicenty i jej kota |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4553 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Wto 28 Sty, 2025 14:08
|
|
|
| Tamara napisał/a: | Trudno nie zapamiętać przodka Millicenty i jej kota |
Mnie nie jest trudno, bo kompletnie nie skojarzyłam nazwiska. Ten wątek z HP to był dla mnie jakiś totalnie poboczny i w ogóle nie pamiętałam nazwiska i imienia tej dziewczyny.
Natomiast bankier Bulstrode wydaje mi się, że może być w literaturze angielskiej postacią równie istotną jak np. Rzecki w literaturze polskiej.
No i znów nie mogę uzasadnić dlaczego bez spoilerowania.
Tamara, jak Ci idzie czytanie? |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 29 Sty, 2025 23:12
|
|
|
| Na razie leży, nie idzie, ale może jutro ruszę. Znowu mnie zaraza dopadła i nie mam siły. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 04 Lut, 2025 09:19
|
|
|
Dr Lydgate jest na przyjęciu u Vince-ów, gdzie zachwyca się Rosamundą, która jak dotąd robi na mnie wrażenie osóbki instynktownie i bez większej pracy umysłowej umiejącej się dobrze ustawić w życiu, wychodzi jej to samo z siebie, podejrzewam , że jest to zmysł interesu odziedziczony po rodzicach, tylko ubrany w wytworną formę, więc nikt nie podejrzewa jego istnienia. Myślę, że jest to panna bardzo praktyczna i pragmatyczna - ale to moje domysły , bo nie wiem, co będzie dalej
Swoją drogą uderzyło mnie , jak bardzo ludzcy są bohaterowie, pełni małostek i drobnych przywar, nawet w wypadku tych teoretycznie pozytywnych, którzy mimo wszystko nie są , jak to zwykle w powieściach bywa , kryształowi i niemal bez skazy. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4553 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Wto 04 Lut, 2025 09:40
|
|
|
| Tamara napisał/a: | | Swoją drogą uderzyło mnie , jak bardzo ludzcy są bohaterowie, pełni małostek i drobnych przywar, nawet w wypadku tych teoretycznie pozytywnych, którzy mimo wszystko nie są , jak to zwykle w powieściach bywa , kryształowi i niemal bez skazy. |
Tak jak pisałam - dla mnie bohaterowie to jeden z większych plusów tej powieści.
Są bardzo ludzcy ze swoimi przywarami i nawet ci, którzy są w sumie dobrymi ludźmi mają swoje słabostki, przywary, nałogi, robią głupoty, ufają niewłaóciwym ludziom, itd.
Wyjątkiem jest chyba tylko Caleb Garth - takiego człowieka chciałoby się mieć za przyjaciela. Może i czasem zbyt łatwowierny, ale podszyte jest to dobrem i wiarą w uczciwość innych, a nie głupotą.
O innych bohaterach nie będę się tu rozpisywać, bo jesteś na wczesnym etapie czytania, a ponieważ spora część z nich przechodzi mniejszą, większą lub radykalną metamorfozę (lub po prostu pokazuje swoje prawdziwe ja), więc łatwo o spoilery , a ta książka warta jest czytania bez wiedzy "co będzie dalej", żeby sobie nie psuć przyjemności.
Szczegółowo podyskutujemy więc sobie jak skończysz.
P.S. Po pierwszym tomie napisałam skrótowo moje odczucia na tamtym etapie czytania odnośnie bohaterów i po przeczytaniu całość w kilku przypadkach zmieniłam opinię. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 04 Lut, 2025 11:10
|
|
|
I tak będę sie uzewnętrzniać na bieżąco, żeby mi wrażenia nie uciekały |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 14 Lut, 2025 16:29
|
|
|
Fred dostał tyfusu, dziwnie kojarzy mi się to z chorobą Toma Bertrama po nadużywaniu rozrywek ... |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 20 Lut, 2025 13:59
|
|
|
Zaczęłam drugi tom. Jedna rzecz mnie zastanawia - dlaczego czytając cały czas mam wrażenie, że tam jest paskudna pogoda? zimno, wilgotno, albo przed mżawka albo po mżawce, albo jej resztki unoszą się w powietrzu, zimne powiewy wiatru - nie za mocne fakt, ale strasznie niemiłe, szaro, buro i ponuro bo ciągle chmury, i na dodatek wszędzie błoto, taka zimna wilgotna wczesna wiosna, gdzie dopiero coś zielonego zaczyna się powoli i niechętnie rozwijać. I tak cały czas od początku. No może w Rzymie było cieplej i sucho, ale tez bez upału bez szału ze słońcem.
I powoli większość bohaterów zaczyna mnie wkurzać swoją głupotą i brakiem rozsądku .Bronia się Garthowie, Dorotea, o dziwo Rosamunda w dostępnych jej umysłowi granicach, Wiadomo że Lydgate, chociaż zaciąganie długów to kiepski pomysł i powinien to wiedzieć, no i Celia. A, jeszcze pastor Fearbrother czy jak mu było (mam kłopot z zapamiętywaniem dłuższych nazwisk ) |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 04 Mar, 2025 09:11
|
|
|
Skończyłam parę dni temu . Pierwszy tom jest równina w mżawce - dłuuuugi, nudnawy i nic się nie dzieje, za to drugi wg reguł Hitchcocka - jazda bez trzymanki na odpiętych wrotkach i nie wiesz co za chwilę się stanie plus całkowici nieoczekiwany sielankowy epilog, który jest zbyt krótki i zbyt wiele osób pomija.
Tłum bohaterów, tłum osobowości - uderzyło mnie, że z całej gromady chyba tylko trzy osoby są obdarzone zdolnością racjonalnego myślenia i wynikającego z niego racjonalnego postępowania : Dorotea, Marta, Kaleb i pastor Farebrother. Cała reszta działa głównie wg zasady będącej naszą cechą narodową - jakoś to będzie sa w tym bardziej polscy od Willa, który wprawdzie nie jest specjalnie racjonalny, ale zdaje sobie sprawę z tego jaki ma charakter i co może, a czego nie może.
Bardzo interesującą postacią jest Rosamunda - kojarzy mi się z liczącą maszyna Trurla z któregoś z opowiadań z Cyberiady - tą, której dwa a dwa zawsze wychodziło siedem i była gotowa zabić każdego, kto twierdził inaczej Rosamunda posiada dokładnie ten sam kamienno-stalowy upór i absolutną odporność na czynniki zewnętrzne, które powinny wpłynąć na jej postawę i stosunek do rzeczywistości
Lydgate z kolei do pewnego momentu jest równie beztroski jak Fred - przystojni chłopcy wychowani w dostatku, nie mający pojęcia o realiach, działających wg zasady Sędziego (jakoś to będzie), która ostatecznie skutkuje bardzo bolesnym wyrżnięciem łbem w ścianę, ze tak powiem. Przy czym o ile dla Freda okazuje się to zbawienne, to Lydgate cierpi na syndrom Benedykta Korczyńskiego - tak dobrze chciałem, a tu muszę zarabiać na chleb i nie mogę pracować tak jak chciałem. Przy czym o ile w wypadku Benedykta , był to skutek okoliczności zewnętrznych, to Lydgate sam sobie to na głowę ściągnął kompletnie nieprzemyślanym małżeństwem, które też można uznać za karę od losu za flirt z Rosamundą, w który wdał się dla rozrywki i swojej przyjemności, egoistycznie nie widząc, że może dawać nadzieję młodej pannie, coś a la Willoughby. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4553 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Wto 04 Mar, 2025 12:51
|
|
|
To co? Teraz serial? |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 05 Mar, 2025 09:07
|
|
|
Serial to dopiero latem, jak rodzina na działkę sie uda nie sądzę, żeby wcześniej się dało. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Śro 05 Mar, 2025 17:21
|
|
|
| Tamara napisał/a: | Fred dostał tyfusu, dziwnie kojarzy mi się to z chorobą Toma Bertrama po nadużywaniu rozrywek ... |
A właśnie - o co posądzasz Toma Bertrama? Tyfus to był czy coś niekoniecznie politycznego, co Jane wolała ocenzurować? |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 06 Mar, 2025 13:03
|
|
|
| Najbardziej by pasowało ciężkie bakteryjne zapalenie płuc - nieunikniony skutek ochlaju, niewyspania, wyczerpania i pewne zalegania w zimnych miejscach po pijaku. Pojawiające się w pewnym momencie obawy o płuca mogą sugerować, że boją się galopujących suchot czyli gruźliczego zapalenia płuc, które było w 100% śmiertelne, czyli pewnie poza utrzymującą się gorączką był kaszel i pewnie z krwiopluciem. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|