|
Czy faceci potrafią stworzyć bohatera romantycznego? |
| Autor |
Wiadomość |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 11:41 Czy faceci potrafią stworzyć bohatera romantycznego?
|
|
|
Poprzednio temat ten rozpoczęła Aine. Niestety wszystkie posty zostały zjedzone podczas przeprowadzki. Pozwoliłam sobie więc stworzyć ten temat na nowo |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Pemberley

Dołączyła: 27 Paź 2006 Posty: 912
|
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 21:04
|
|
|
w glowie zostala mi ciekawa teza tego watku, ze tylko kobiety stworzyly w fascynujacych mezczyzn w literaturze. Sorry, jesli cos upraszczam, ale tylko rzucilam okiem i zniklo. jestem ciekawa, jak to sie dalej rozwinelo!!!!!!.
faktycznie w dziecinstwie podkochiwalam sie w Gilbercie Blythe czy Rhettcie Butlerze, ale moje sympatie do np. bohaterow powiesci Dumasa sa takie, jakby to byly postacie bardziej realne, tak jakby wytwory wyobrazni mezczyzn stwarzaly wieksze zludzenie, ze owe idealy moga chodzic po swiecie. Moze dlatego, ze zawsze ktorys z owych bohaterow wyskakiwal z czyms takim, co bylo absolutnie zaskakujace, typowo meskie i stwarzalo zlude rzeczywistosci |
_________________ Sezon? Na omułki....
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 21:30
|
|
|
Pemberley, nie pamiętam dokładnie linii tamtego wątku :neutral:
Chyba musiałyby się wypowiedzieć poszczególne osoby...
Na razie odpowiem tylko "tak" na pytanie z topika, przykładów poszukam później
I może sprecyzujemy, co właściwie rozumiemy przez "bohatera romantycznego"? Bo wydaje mi się, że odmian tej definicji parę by się znalazło :smile: |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 21:59
|
|
|
Jasne, że potrafią! Co tu daleko szukać, a Sienkiewicz i cała parada romantycznych Skrzetuskich, Bohunów, Kmiciców, Wołodyjowskich, Zbyszków i Zawiłowskich?
Która z nas nie przymdlewała kiedy oni wyznawali swoim wybrankom?
A Wokulski? Też przecie w męskim umyśle stworzon... To klasyka, ale jakby tak poszukać po literaturze, to na pewno roi się od takich postaci, wymyślonych przez mężczyzn. Nie wiem tylko czy założycielce tematu chodziło o stworzenie postaci literackiej, czy wykreowanie bohatera filmowego? |
|
|
|
 |
Pemberley

Dołączyła: 27 Paź 2006 Posty: 912
|
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 22:13
|
|
|
i w sumie w owej dyskusji wyszla wam jakas wyzszosc swiat bozego narodzenia nad swietami wielkiej nocy???? podkochujemy sie ( oprocz Guni, rozumiem ) jednak bardziej w kreacjach mozgow meskich czy zenskich.??
z filmami to bylby problem, komu przyznac prawa rodzicielskie danej postaci - rezyserowi, scenarzyscie etc. |
_________________ Sezon? Na omułki....
 |
|
|
|
 |
Kaziuta

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1378 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wto 30 Sty, 2007 22:09
|
|
|
| Myślę, że to troche idzie w parze. Świetnie stworzony bohater literacki ma duże szanse być równie świetnie wykreowany na ekranie. Nawet jak reżyser trafi się marny albo ma zły dzień istnieje duża szansa, że postać obroni się sama. Trochę musimy oczywiście dorzucic talentu aktorskiego osobie, która odtwarza postac na ekranie. Drobny przykładzik: "Ogniem i mieczem" powieśc świetna, bohater literacki np. Bohun świetny, reżyser (Z.Hoffman) bardzo dobry ale ten film mu nie wyszedł, aktor śliczny i zdolny postać obronił. Moim zdaniem oczywiście. |
|
|
|
 |
julianna

Dołączyła: 03 Wrz 2006 Posty: 52 Skąd: Beskidy
|
Wysłany: Śro 31 Sty, 2007 19:35
|
|
|
Iście romantycznego bohatera o imieniu Jakub stworzył Janusz Leon Wiśniewski - "Samotność w sieci". Jego bohater to człowiek kochający dozgonną miłością, wierzący w przeznaczenie, zdolny do największych poświęceń... . Och, pamiętam jak podkochiwałam się w tymże Jakubie... i pamiętam swoje niebotyczne zdziwienie, że taką postać może i umie stworzyć mężczyzna :-o |
|
|
|
 |
MiMi

Dołączyła: 13 Cze 2006 Posty: 1095 Skąd: woj. śląskie
|
Wysłany: Śro 31 Sty, 2007 21:28
|
|
|
| Zgadzam się z Julianna. Jakub jest bardzo romantyczny. Można powiedzieć, że bardziej romantyczny od głównej bohaterki. Dziwię się trochę autorowi książki, że pozostawił ją bezimienną... |
_________________ "Jeżeli przypuścimy, że życie ludzkie może być kierowane rozumem, wówczas zginie możliwość życia."
"Wojna i pokój" Lew Tołstoj |
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Czw 08 Mar, 2007 21:41, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 31 Sty, 2007 22:02
|
|
|
| Ogólnie Wiśniewski tworzy fajne postaci. W "Losie powtórzonym" też jest sympatyczny bohater. Ksiązkę czytałam dawno ale coś mi świta |
|
|
|
 |
lady_ania

Dołączyła: 19 Lut 2007 Posty: 139 Skąd: Nibylandia
|
Wysłany: Sob 02 Cze, 2007 16:29
|
|
|
Ja powiem tak. Jest bardzo niewielu facetow ktorzy w ogole rozumieja slowo romantyzm i bardzo niewielu z tych rozumiejacych umie wytlumaczyc to innym. Wlasnie ten odstetk potrafi wyobrazic sobie takiego bohatera. Z potrawiacych sobie wyobrazic tylko 0,5% potrafi cos napisac i z tego odsetek to zrobi.
Takie jest moje zdanie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|