|
Duma i uprzedzenie - film doskonały ;) |
| Najzabawniejsza ekranizacja DiU |
| '40 |
|
17% |
[ 6 ] |
| '80 |
|
2% |
[ 1 ] |
| '95 |
|
57% |
[ 20 ] |
| '05 |
|
22% |
[ 8 ] |
|
| Głosowań: 20 |
| Wszystkich Głosów: 35 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
Nimloth [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 16:42
|
|
|
| Kati napisał/a: | | co mi się NIE podobało? współczesne Dumy, szajs aż boli :sad: |
Pewnie chodzi Ci o współczesną amerykańską - zgodzę się, tragedia.
| Cytat: | | O! podobała mi się wersja hinduska - współczesna, ale te ich tańce, stroje, muzyka ......... piękne......z przyjemnością oglądnęłam, raz , bo raz, ale z przyjemnością |
Hinduska wspaniała, zabawna, kolorowa i świetnie poprawiająca humor . |
|
|
|
 |
Gabra

Dołączyła: 28 Maj 2006 Posty: 29 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 17:43
|
|
|
| A mój głos jeszcze powiększył przewagę Dumy z 95' a jest to zasługą trzech idealnie zagranych postaci: pana Benneta, pani Bennet i oczywiście pana Collinsa |
|
|
|
 |
Kati

Dołączyła: 23 Maj 2006 Posty: 64 Skąd: z Zielonego Wzgórza
|
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 18:01
|
|
|
Pani Bennet powinna dostać OSKARA
Swoją rolę zagrała fantastycznie
te jej miny, ataki histerii, zmienność, brak taktu ............ mnie rozwala zupełnie :grin:
a Pan Collins ten to też bije na głowę resztę aktorów
postać zagrana rewelacyjnie :!:
te jego ruchy, uśmieszki, ugięte kolana, główka pokornie schylona i filuternie przechylona
On jest tak uroczo niemądry, że nie sposób go nie lubić :grin: |
|
|
|
 |
izek

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 730 Skąd: z Pieluchowa :)
|
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 20:15
|
|
|
| Kati napisał/a: | a Pan Collins
te jego ruchy, uśmieszki, ugięte kolana, główka pokornie schylona i filuternie przechylona
|
trafny opis wypisz wymaluj nasz pan Collins,
choć moim typem jest pastor z DiU'95 o dźwięcznym i wdzięcznym nazwisku Bamber |
|
|
|
 |
Monika
Mark Darcy desperately wanted

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 630 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 22:57
|
|
|
Najgorszy Collins był w Dumie z 2003 roku. Brrrr.....Siostro Bennet .... :neutral:
Jedynie co podobało mi się w tej dziwnej wersji to pomysł scenarzystki, aby połączyć Collinsa i Mary. Biedaczka, w końcu jej też się coś od życia należało :grin: |
|
|
|
 |
Ania
sthorntonowana ^^

Dołączyła: 23 Maj 2006 Posty: 25 Skąd: Stamtąd...
|
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 23:31
|
|
|
| Przyjrzałam sie dziś raz jeszcze Colinsowi i fakt, jest cuuudny! Te jego miny, uśmieszki, a papatki do Charloty przy pożegnaniu Lizzy, gdy tłmaczy jej, że są z Drogą Charlottą stworzeni dla siebie rzucają mnie na kolana (niemal) :grin: |
|
|
|
 |
Balbina
Szalejąca czterdziestka

Dołączyła: 30 Maj 2006 Posty: 470 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 13:42
|
|
|
| Zaraziłam D&U'95 moją dziesięcioletnią córkę to już jest choroba ale bardzo się cieszę mam bratnią duszę w domu. |
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas |
|
|
|
 |
Nimloth [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 14:45
|
|
|
| Kati napisał/a: | Pani Bennet powinna dostać OSKARA
Swoją rolę zagrała fantastycznie
te jej miny, ataki histerii, zmienność, brak taktu ............ mnie rozwala zupełnie :grin: |
Ja bym też oskara dała Lady Catherine de Bourgh (ach, gdy sobie przypomnę, z jaką czcią wypowiadał to imię Collins ). Nikt nie potrafił się tak krytycznie patrzeć jak ona .
A widziałyście jej zdjęcie na filmwebie? Gdy była młodsza nie była aż taka straszna . |
|
|
|
 |
Balbina
Szalejąca czterdziestka

Dołączyła: 30 Maj 2006 Posty: 470 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 31 Maj, 2006 07:10
|
|
|
| Wczoraj odebrałam "sześciopak" Jane Austen ale jestem szczęśliwa! Nie wiem kiedy zacznę go oglądać bo z czasem krucho ale najważniejsze, że już go mam. Narazie sprawdziłam czy wszystko jest OK płytki dobre. Teraz będę miała jedyny problem od czego zacząć. O jejku jak się cieszę. |
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas |
|
|
|
 |
Sanjana

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 66 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 31 Maj, 2006 16:51
|
|
|
| Cytat: | | Ania napisała:Przyjrzałam sie dziś raz jeszcze Colinsowi i fakt, jest cuuudny! Te jego miny, uśmieszki, a papatki do Charloty przy pożegnaniu Lizzy, gdy tłmaczy jej, że są z Drogą Charlottą stworzeni dla siebie rzucają mnie na kolana (niemal) |
Ja wyje ze śmiechu jak pan Collins robi papatki do Charloty |
_________________ Look back...Look back at me |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Śro 31 Maj, 2006 19:55
|
|
|
Ja też... Uwielbiam Jennifer za ten ruch brawiami zaraz potem... |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
izek

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 730 Skąd: z Pieluchowa :)
|
Wysłany: Śro 31 Maj, 2006 21:41
|
|
|
| Gunia napisał/a: | Ja też... Uwielbiam Jennifer za ten ruch brawiami zaraz potem... |
ona to w ogóle dużo min stroiła podobały mi się np. przy obiedzie z pastorem, ale nie tylko |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 31 Maj, 2006 22:07
|
|
|
Wyjątkowo lubię, scenę, gdy pan Darcy wybiega z domu, żeby we właściwy sposób powitac Elizabeth - włosy ma jeszcze mokre i w pospiechu dopina surdut A potem idą alejką i Darcy jest bardzo zaklopotany. Gdy wspomina Bingley'a patrzy przelotnie na Elizabeth i ma taka minę ...;-) |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Ania
sthorntonowana ^^

Dołączyła: 23 Maj 2006 Posty: 25 Skąd: Stamtąd...
|
Wysłany: Śro 31 Maj, 2006 22:34
|
|
|
| Wczoraj palnęłam gafę. Oczywiście pierwsza wizyta Lizzy w Pemberly miała miejsce w czwartym odcinku, nie w piątym :oops: |
|
|
|
 |
Ania
sthorntonowana ^^

Dołączyła: 23 Maj 2006 Posty: 25 Skąd: Stamtąd...
|
Wysłany: Śro 31 Maj, 2006 22:40
|
|
|
| Admete napisał/a: | Wyjątkowo lubię, scenę, gdy pan Darcy wybiega z domu, żeby we właściwy sposób powitac Elizabeth - włosy ma jeszcze mokre i w pospiechu dopina surdut A potem idą alejką i Darcy jest bardzo zaklopotany. Gdy wspomina Bingley'a patrzy przelotnie na Elizabeth i ma taka minę ...;-) |
W ogóle oboje są wtedy fantastycznie spięci. Dopiero teraz, gdy obejrzalam film z napisami zauważylam, ze podczas spaceru oboje jednocześnie zaczęli mówić. Darcy oczywiście dał pierwszeństwo damie, ale gdy ta przepraszała go za najazd i tłumaczyła że nie dowiedziała się ze go nie ma - miał dość dziwną minę - pokiwał głową jakby pomyślał "Jasne, a świstak siedzi...".Nie odniosłyście takiego wrażenia? To byl moment, ale dostrzegalny |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Śro 31 Maj, 2006 23:12
|
|
|
Ja tez lubie jak on sie w pospiechu ubiera .. i wybiega po tych schodach do niej ... te mokre kosmyki. Jest taki uroczy ..
I potem ta scena przy powozie i usmiech Darcy`ego (Colina) kiedy po jego pytaniu : Czy sie podobalo, ona odpowiada, ze tak. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 31 Maj, 2006 23:17
|
|
|
| Gosia napisał/a: | | Ja tez lubie jak on sie w pospiechu ubiera .. i wybiega po tych schodach do niej ... te mokre kosmyki. Jest taki uroczy ... |
O tak! Tak szybciutko zbiega po schodach, rozgląda się i biegnie niemalże dalej. Wszystko po to żeby Lizzy mu nie umknęła Lubię tą scenę. I Colina. Ale to oczywiste jest... |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Mag

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 793 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 09:59
|
|
|
i te jego pytania "i w domu wszyscy zdrowi ?" taki słodki |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 18:19
|
|
|
| Gosia napisał/a: | Ja tez lubie jak on sie w pospiechu ubiera .. i wybiega po tych schodach do niej ... te mokre kosmyki. Jest taki uroczy ..
I potem ta scena przy powozie i usmiech Darcy`ego (Colina) kiedy po jego pytaniu : Czy sie podobalo, ona odpowiada, ze tak. |
Ten uśmiech to jest czysty zachwyt, jakby ktoś mu niespodziewanie sprawił największą, niespodziewaną i całkiem niezasłużoną przyjemność. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 19:29
|
|
|
| Admete napisał/a: | Wyjątkowo lubię, scenę, gdy pan Darcy wybiega z domu, żeby we właściwy sposób powitac Elizabeth - włosy ma jeszcze mokre i w pospiechu dopina surdut A potem idą alejką i Darcy jest bardzo zaklopotany. Gdy wspomina Bingley'a patrzy przelotnie na Elizabeth i ma taka minę ...;-) |
Ech która z nas tej scpeny nie lubi...? |
|
|
|
 |
izek

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 730 Skąd: z Pieluchowa :)
|
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 22:45
|
|
|
| Mag napisał/a: | i te jego pytania "i w domu wszyscy zdrowi ?" taki słodki |
tak i to dwukrotne (hihi), cudowne
w jakim ostatnio filmie słyszałam to pytanie w podobnym kontekscie? czy to możliwe, żeby chodziło o Perswazje? a może N&S?? |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 22:50
|
|
|
| Chyba w Perwazjach to tez wystepuje, tak mi sie przynajmniej wydaje .. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
izek

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 730 Skąd: z Pieluchowa :)
|
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 23:01
|
|
|
| jak w najbliższym czasie obejrzę (może w weekend się uda) to sprostuję |
|
|
|
 |
ewelinka

Dołączył: 21 Maj 2006 Posty: 66 Skąd: Gostynin
|
Wysłany: Pią 02 Cze, 2006 14:09
|
|
|
| izek napisał/a: | | Mag napisał/a: | i te jego pytania "i w domu wszyscy zdrowi ?" taki słodki |
tak i to dwukrotne (hihi), cudowne
? |
Oj tak tak poprostu nie wiedział co powiedzieć był tak słodko zakłopotany :smile: |
|
|
|
 |
Annette

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 168 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 05 Cze, 2006 16:10
|
|
|
| A mnie się podoba to machnięcie rękami Lizzy kiedy mówi do wujostwa, że muszą natychmiast wracać, zaraz po spotkaniu Darcy'ego w koszuli :grin: |
|
|
|
 |
|
|