Zamknięty przez: BeeMeR Pon 09 Cze, 2014 16:21 |
Powiew Orientu |
| Autor |
Wiadomość |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 22 Kwi, 2014 12:27
|
|
|
No w końcu |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44793 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 22 Kwi, 2014 13:33
|
|
|
Dobrze, że wreszcie |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 22 Kwi, 2014 22:11
|
|
|
A po ślubnych takich tam... czas na poważne wieści: Salluś wyjechał, nadciąga Riteshów dwóch!
I tym razem jedynie słusznie - do Krakowa
http://www.portalfilmowy....w-Krakowie.html
Ritesha Deshmukha na pewno każda pani pamięta, choćby z Bluffmastera, a Ritesh Sidhwani to jedno z największych producenckich nazwisk w Mumbaju. To on produkował Dona 2 |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Czw 01 Maj, 2014 11:12
|
|
|
Wybierasz się zobaczyć jak będą?
Ja bym sie nie obraziła o jakiś plan filmowy we Wrocławiu |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 01 Maj, 2014 12:39
|
|
|
| I parę innych bardzo dobrych rzeczy produkował, więc mam nadzieję, że ten "polski" film tez będzie ciekawy. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 02 Maj, 2014 12:50
|
|
|
| Poszłabym popatrzeć jak kręcą... |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 05 Maj, 2014 10:30
|
|
|
30 kwietnia minęło 10 lat od premiery MHN. Pamiętacie te seanse z majorem Ramem i cynowego żołnierzyka? I samorozkładające się ręce i Gori Gori i ta piosenka z wodospadem w roli głównej
I cudowne sari od Manisha Malhotry, które nosiła Sushmita i happy teacher's day, major i sori'bout the sari ma'am
Z okazji jubileuszu Shahrukh gadulił sobie o filmie z Farah via twitter (jakby właśnie nie kręcili kolejnego wspólnego filmu ). Dla uciechy podrzucę fragmencik:
Farah: @iamsrk u in a wet white shirt ,under a waterfall my darling ,,was my gift to all the women in the world!! (no ba! Za to kobiety są ci wdzięczne, Farah)
SRK: let's make a sequel after Happy New Year....Main NaHoon NA???!!! Only bathing scenes and the whole film shot in a tub.
Farah: hahahahaha will start scripting right away!! Interval point... Water runs out!!
Wspomnijmy sobie
http://www.youtube.com/watch?v=81K3OtWVYFA |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 05 Maj, 2014 11:16
|
|
|
| Ech...wspominam. Przypomniałam sobie ostatnio z Akne Aaja Nachle. Może następnym razem MHN? |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44793 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 05 Maj, 2014 14:13
|
|
|
oj, Farah to umiała SRK kręcić
I mam nadzieję dalej umie
Tak sobie obejrzałam kilka piosenek - sentyment mam ogromny
DDLJ to już niedługo będzie 20 lat święcić
http://www.youtube.com/watch?v=WXnB6oTVADQ |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 05 Maj, 2014 14:50
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | oj, Farah to umiała SRK kręcić
|
Oj umiała... A to - jak zawsze podejrzewałyśmy - dla nas, kobiet tego świata przygotowała prezent w postaci majora |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Pon 05 Maj, 2014 19:56
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | 30 kwietnia minęło 10 lat od premiery MHN. Pamiętacie te seanse z majorem Ramem i cynowego żołnierzyka? I samorozkładające się ręce i Gori Gori i ta piosenka z wodospadem w roli główne |
Oj tak... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Pon 05 Maj, 2014 20:17
|
|
|
| Anaru napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | 30 kwietnia minęło 10 lat od premiery MHN. Pamiętacie te seanse z majorem Ramem i cynowego żołnierzyka? I samorozkładające się ręce i Gori Gori i ta piosenka z wodospadem w roli główne |
Oj tak... |
Jasne, że pamiętam
I chętnie bym sobie jeszcze przypomniała w jakimś większym gronie |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 12 Maj, 2014 18:55
|
|
|
| O, wow - to juz 10 lat??? Normalnie szok. Musze sobie cos z bolly zobaczyc, ale jos tak ostatnie nie mam okazji. Moze latem. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44793 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 26 Maj, 2014 16:22
|
|
|
Mnie nic nie mówi nie tylko 1. ale i 4.
10. strasznie nie lubię |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 26 Maj, 2014 16:49
|
|
|
Uch i ja. I numeru 4 też nie kojarzę. Ciekawam, na ktorym miejscu jest pierwsza kobieta.
Drużyna krykietowa Shahruka zakwalifikowała się do półfinałów tegorocznej ligi. Zaraz za drużyną Preity. To jeszcze podniesie wartość i marki KKR i właściciela. |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Pon 26 Maj, 2014 19:30
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | Mnie nic nie mówi nie tylko 1. ale i 4.
10. strasznie nie lubię |
Mam identycznie.
To są dla mnie absolutnie niewyobrażalne kwoty.
I pomyśleć ile się człowiek musi naciułać na cokolwiek... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 26 Maj, 2014 21:39
|
|
|
| Anaru napisał/a: |
I pomyśleć ile się człowiek musi naciułać na cokolwiek... |
Ech, nawet nie mów... I dziwić się, że ludzie lgną do showbiznesu...
Shahrukhowi nie żałuję, naprawdę sam to wszystko zarobił i z tego, co się tu i ówdzie przebąkuje, dzieli się hojnie z innymi. Dobrze płaci pracownikom (14 osób w domu, ponad 300 w Red Chillies, drużyna krykietowa). Ufundował skrzydło dziecięce w szpitalu, elektryfikuje wsie... |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 03 Cze, 2014 15:45
|
|
|
Trochę za poazafilmowej dziedziny, ale co tam - o krykiecie słów parę.
W niedzielę odbył się finał tegorocznej Indyjskiej Ligi Krykietowej - IPL. Tak się złożyło, że spotkały się w nim drużyny Preity - Kings XI Punjab i Shahrukha i Juhi: Kolkata Knights Riders (z gwiazd Bollywood jeszcze Shilpa Shetty ma drużynę: Rajastan Royals). Było tak niesamowicie dramatycznie, że niech się filmy sensacyjne schowają. Oglądałam na żywo, ledwo żywa z nerwów. Telewizja równie często jak graczy pokazywała włascicieli, którzy z trybun dopingowali swoich.
Wygrali szarukowi Rycerze, już zresztą po raz drugi (dwa lata temu też byli mistrzami ligi). Teraz chyba jestem gotowa, żeby po raz drugi obejrzeć Lagaan
Veer i Zaara
Czerwona koszulka to kolory Królewskich z Pendżabu
Szczęśliwy własciciel
I last but not least - zwycięscy Rycerze
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 03 Cze, 2014 15:50
|
|
|
Piękne zdjęcia |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 03 Cze, 2014 16:34
|
|
|
Ach, w ogóle było pięknie |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Wto 03 Cze, 2014 16:39
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Szczęśliwy własciciel |
Stateczny pan w średnim wieku |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 03 Cze, 2014 21:01
|
|
|
| Anaru napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Szczęśliwy własciciel |
Stateczny pan w średnim wieku |
Dokładnie Musieli go trzymać za portki zanim zszedł z górnych trybun na dól - chciał chyba pofrunąć ze szczęścia. W ubiegłym roku wygrała drużyna Ambaniego, najbogatszego Indusa - Mumbai Indians - wątpię, czy cały klan Ambanich cieszył się tak, jak jeden Shahrukh. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 06 Cze, 2014 20:03
|
|
|
Ustad Hotel
http://www.youtube.com/watch?v=Z1m3y4L1yzY
Bardzo przyjemny, ciepły film o rodzinie, podążaniu za marzeniami, gotowaniu, byciu dobrym człowiekiem. Dobra muzyka, aktorstwo, piękne zdjęcia.
http://www.youtube.com/watch?v=nP8oJVM4eU0 |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 08 Cze, 2014 21:43
|
|
|
Hermia wyśpiewała mi już peany na temat Ustad Hotel i mam go w planach jako kolejną rzecz do obejrzenia
Nowy film Imtiaza Ali,Highway (2014) kompletnie mnie zaskoczył. Zawsze uważałam tego reżysera za specjalistę od filmów pokroju Love Aaj Kal, czy Jab We Met - o mniej lub bardziej pokręconych związkach między dwojgiem zakochanych ludzi. Przeczytałam, że Highway jest o syndromie sztokholmskim i trochę mnie to.. zaskoczyło. Ale Imtiaz Ali to Imtiaz Ali - obejrzałam.
Pokrótce: córka bardzo, ale to bardzo zamożnego mieszkańca Delhi, Veera Tripathy (Alia Bhatt) dosłownie na kilka dni przed ślubem zostaje porwana - czystym przypadkiem. Postanawiają zabrać dziewczynę dla okupu, a potem sprzedać ją do burdelu - z zemsty na wszystkich bogaczy tego świata. Zabierają ją na pakę ciężarówki i wiozą - kilometrami, zmieniającymi się krajobrazami, klucząc i myląc tropy. Dziewczyna mówi porywaczom: nie chcę wracać tam, skąd mnie zabraliście. Nie chcę jechać tam, gdzie mnie wieziecie. Ale ta droga - jest dobra.
Dnie i tygodnie w drodze - bardzo pięknie, niespiesznie, przy wtórze pieknej, sennej muzyki Rahmana, z minimalną ilością słów i wydarzeń. Krajobrazy za krajobrazami, równiny, wsie, drogi, pagórki, stepy, a w końcu śnieg i góry. Veera o dziwo odnajduje wolność właśnie w tej drodze. Jej poranienia, o których opowie porywaczom, idealnie zgrywają się z całym bólem, jaki nosi w sobie Mahabir. Na samym końcu Indii, zupełnie jak na końcu świata, znajdą razem - kruchy i nietrwały spokój.
Film - snuj, dla wytrwałych. Nie spodziewajcie się, że coś "będzie się działo." Ale warto się nad nim pochylić.
Trochę zdjęć:
  
    |
|
|
|
 |
|
|