no bo TU happy end był psychologicznie prawdopodobny... mimo wszystko. A u Prusa? Stach i Izabela byli absolutnie niekomatybilni! Ślub to by dopiero była tragedia... Zresztą o Izabelę mam pretensję do mistrza, bo zakroił ją na całkiem inna osobę, mającą nawet kilka dfość pozytywnych cech... A potem co z niej zrobił?!
_________________ Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
O to to! Zola był za wielkim realistą. I to mi się u niego nie podoba. Ale przynajmniej był happy end...
Zola był naturalistą, nie realistą, czyli widział w ludziach i świecie to, co najgorsze...Dlatego ten hapiend i wyidealizowanie postaci Denise mnie rzeczywiscie dziwi
Zresztą o Izabelę mam pretensję do mistrza, bo zakroił ją na całkiem inna osobę, mającą nawet kilka dfość pozytywnych cech... A potem co z niej zrobił?!
Wcale nie , od początku widać było ,że to pusta i próżna panna z pretensjami , co to nie ona . Tyle ,że pierwszy raz widzimy ja widzianą oczami Wokulskiego - czyli wyidealizowaną . Z Izabeli nic by się nie dało zrobić a ponoć dlatego "Lalka" nie zyskała popularności , ponieważ przedstawiała typ kobiety aż nadto często wówczas spotykany w tzw. dobrym towarzystwie
Poza umiejętnością gustownego ubrania się to ja w niej nie widzę pozytywnych cech , no - jeszcze umiała haftować i znała dobrze francuski
edit : angielski też znała
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
Byłam rozczarowana zakończeniem. Po 2 tomach liczyłam, że nie bedzie się ono zamykać jedynie w paru zdaniach. Rzuciła mu się na szyję, powiedziała "kocham Cię", on pozwolił jej wyjechać, ale po powrocie bedzie już stała u jego boku.
Ciekawi mnie rownież zdanie środowiska tak szeroko opisywanego. Czy tak rzeczywiście będzie sielankowo im się żyło?Czy Monfort nie będzie uciekal do kobiet jak Denis mu się znudzi?
Ekhm... Zola - też mocno skrótowo - napisał to w innej swojej książce ("Doktor Pascal", o ile pamiętam).
Spoiler:
Jak pisała Nicol - mieli dwoje dzieci, chłopca i dziewczynkę, przez jakiś czas Mouret był Denise wierny, a potem zaczął ją zdradzać, ale ponoć kochać jej nie przestał
Znając charakter Moureta - właściwie do przewidzenia . Kobieciarstwo jest cechą chyba wrodzoną , a jeżeli twierdził ,że stale kocha Denise - no to mamy klasyczny rozdział fizjologii od uczucia , charakterystyczny dla płci brzydkiej
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5872 Skąd: zza drzewa
Wysłany: Nie 11 Maj, 2008 21:05
No i ciekawe dlaczego nie lubię Zoli... Zero różowych okularów!
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
Przeczytałam dwie inne książki Zoli i cieszę się, że we Wszystko dla dam mimo wszystko zdecydował się na szczęśliwe zakończenie, to pewnie był taki mały przerywnik w konwencji
Właśnie tak sobie pomyślałam, że w "real life" taki koleś prędzej czy później zacząłby skakać na boki. Ech... Ale czego się spodziewać po kolesiu, który sypia z kobitą, tylko po to, żeby mieć okazję do spotkania z potencjalnym "inwestorem strategicznym".
Ja tam może wyidealizowane mam wyobrażenie o pewnych rzeczach, ale jak ktoś "zdradza" to jest dla mnie porażka, a że "ciągle kocha", to i co z tego... Może nawet większa komplikacja i dylemat dla zdradzającego i zdradzanego
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 18 Wrz, 2012 18:42
Chetnie obejrzę.
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old." "We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
_________________ Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
Obejrzałam pierwszy odcinek "The Paradise". Ogólnie mam pozytywne wrażenia, bardzo przyjemnie się ogląda, ale atmosfera jest zupełnie inna niż w książce, pewnie dlatego, że dzieje się w Londynie, nie w Paryżu. Niektóre postaci są trochę inne niż w książce, ale inne wyglądają dokładnie tak, jak sobie wyobrażałam (np. wredna ekspedientka Klara, jeden z subiektów, pani Aurelia). Denise jest trochę bardziej odważna i przebojowa (pozbawiono ją też braci), Mouret (Moray w tej wersji) z wyglądu mi pasuje, ale jego głos i sposób mówienia już nie bardzo. Za to cały sklep wygląda pięknie i mam nadzieję, że przynajmniej nacieszę oczy podczas oglądania wszystkich 8 odcinków.
Zaczęłam oglądać Bardzo sympatyczny serial, aktorzy dobrze dobrani, może troszkę czepiałabym się strojów pań, ale poza tym nic nie mam do zarzucenia. Do pełni szczęścia brakuje mi obejrzenia dwóch ostatnich odcinków. Również polecam
_________________ ... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości...
Serial już nie długo będzie dostępny na dvd, chyba się skuszę, swego czasu bardzo mi się książka podobała Wydawcą jest niestety bestfilm ( szkoda, że nie ma już epelpolu )
A mnie się ten serial bardzo podobał, chociaż po pierwszym odcinku miałam bardzo mieszane uczucia. W miarę oglądania jednak wciągał mnie coraz bardziej. Jest inny niż książka.
_________________ Cha d' dhùin dorus nach d'fhosgail dorus.
No door closes without opening another door.
Mnie się podobał, póki nie pojawił się Mr Selfridge - historia inna, ale o wiele lepiej oddaje klimat powieści Zoli niż Paradise. Paradise teraz wydaje mi się strasznie naiwne.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 28 Wrz, 2013 09:21
Lepiej Paradise traktować jako odrębną od książki całość, wtedy człowiek się nieźle bawi.
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old." "We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
Z książki pamiętam tylko najważniejsze momenty, czytałam ją chyba trzydzieści lat temu, niestety pożyczyłam i wsiąkła, a chętnie bym sobie odświeżyła. W każdym bądź razie widzę, że warto się skusić na serial, szkoda tylko, że na jednym sezonie się nie kończy, bo znając politykę polskich dystrybutorów może się okazać, że drugiego sezonu nie będzie.
edit.
Mam już płyty i muszę pochwalić bestfilm bo tym razem bardzo nic nie połączyli, każdy odcinek jest osobno ewentualnie można ustawić odtwarzanie ciągłe. Jeszcze nie oglądałam czekam na nastrój, szkoda tylko, ze mam jakąś wersję bez dodatków, ale może takowych nie było.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 01 Lis, 2013 18:43
Też raczej nie mam zamiaru oglądać. Pierwsza seria jako całość jest w porządku.
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old." "We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.