Przesunięty przez: Gosia Sob 08 Mar, 2008 19:23 |
Bzykizm - nowy nurt poezji światowej |
| Autor |
Wiadomość |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Śro 13 Wrz, 2006 10:39 Bzykizm - nowy nurt poezji światowej
|
|
|
Jako, że obrazy Moneta zaczynają mi się kłócić w pewnych momentach z bzykicznymi pomysłami, postanowiłam dodać tutaj nowy wątek oraz wierszyczek na początek
Był sobie pewien starszy pan
Ogromne wzięcie miał u dam.
Za atut przyjął dobroć wielką
Gardził mamoną i butelką.
Raz się oświadczył młodej trusi
Pomyślał, że się żenić musi.
Nie przyszło na myśl młodej damie,
Że jemu chodzi o bzykanie.
Myślała, wprawdzie o doktorze
Przystojnym takim, że moj Boże...
Ale z wdzięczności do starzyka
Machnęła ręką, gra muzyka.
I odwróciła się plecami
Do bukiecika z konwaliami
Bo stary mamił ją kluczami
I zarządzaniem spiżarniami.
Na szczęście rozum wszystkim wrócił
Stary swój pomysł w porę rzucił.
Wszystko ma czas swój, drogie panie.
Szczególnie gdy chodzi o bzykanie. |
| Ostatnio zmieniony przez Alison Śro 13 Wrz, 2006 13:22, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Śro 13 Wrz, 2006 11:03
|
|
|
Alison, jestes okropna.
Nie masz litosci dla kochanego pana J.
Wierszyk bardzo ładny i jestem pełna podziwu dla Twojego talentu, ale ...
Czy mozesz napisac cos milego specjalnie dla mnie? O panu J. ale czule |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Śro 13 Wrz, 2006 11:23
|
|
|
Spróbuję. Dla Ciebie Gosiałku wszystko, przecież wiesz
Spójrzcie na portret ten, kochane,
Zachwyćcie się tym starszym panem.
Twarz tchnie dobrocią i spokojem
Tak, że starczyłoby za dwoje.
W oczach ma troskę o świat cały
Dwie panie G. się zakochały.
Gitka i Gosia się nie wstydzą,
Tego, że świata już nie widzą.
Jak wiersz ten mam kontunuować,
Kiedy aż chce się go całować.
Lecz tylko w czółko, bo mój Boże,
Me serce twardo przy doktorze |
| Ostatnio zmieniony przez Alison Śro 13 Wrz, 2006 12:11, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Śro 13 Wrz, 2006 13:19
|
|
|
Pisz więcej takich rzeczy! |
_________________ Fear is the mind-killer. |
| Ostatnio zmieniony przez Caitriona Śro 13 Wrz, 2006 18:21, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Gitka

Dołączyła: 25 Maj 2006 Posty: 2305
|
Wysłany: Śro 13 Wrz, 2006 13:25
|
|
|
Alison, chylę czoło przed Twymi talentami
Choć muszę stwierdzić przekornie, że nie jesteś sprawiedliwa dla Pana J.
Twoje serce zbyt zaślepione pewnym Doktorkiem |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Śro 13 Wrz, 2006 13:32
|
|
|
| Gitka napisał/a: | Alison, chylę czoło przed Twymi talentami
Choć muszę stwierdzić przekornie, że nie jesteś sprawiedliwa dla Pana J.
Twoje serce zbyt zaślepione pewnym Doktorkiem |
A Twoje to niby nie? I to pewnym staruszkiem
"Weesooołe jest życie staruszka
Wesołe jak piosnka jest ta
Gdzie stąpnie zakwita mu gruszka
A świat doń się śmieje ha,ha" |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Śro 13 Wrz, 2006 15:29
|
|
|
Przechodzę z pana J. na pana B. Upiorem zwanego:
Ubrany w szkocką kilt-spódniczkę
Gerry wyskoczył na uliczkę.
Uliczką leciał giez malutki
Gdy go zobaczył, zgubił butki.
Naraz giez bzyknął pod publiczkę
A może zajrzę pod spódniczkę?
Jak zaplanował, plan wykonał
Z rozkoszy wcale tam nie skonał.
Giez kipiał pełnią sił witalnych,
Lecz wcale nie homoseksualnych.
Jak dumasz co się wydarzyło?
Wiedz, że po prostu - było miło :razz: |
|
|
|
 |
Kaziuta

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1378 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2006 23:28
|
|
|
Dzieweczki kłócą sie o bzyki,
Alison opisuje stare pierniki,
A ja żyję bez świadomości,
ze nowy wąteczek tu gości.
Mam zamiar dołączyć do was koleżanki miłe
Jak tylko znajde wene oraz siłe.
I napiszę kilka "stofików"
Na temat młodych i starych pierników. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2006 23:37
|
|
|
Wypraszam sobie stare pierniki!!!! ??:
Pan J. jest taki mlody |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2006 23:39
|
|
|
Oj tam Gosiu, stare pierniki są pycha! |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2006 23:40
|
|
|
Bardzo je lubie Sa takie slodkie |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Sob 16 Wrz, 2006 19:32
|
|
|
Especially for Gosia
Każda myśl jak rumak, choć ściąga mu lejce
Ucieka jak szalona w tylko jedno miejsce.
A właściwie ku jednej jedynej osobie.
Jarndyce, ktoś nieustająco myśli tu o Tobie.
Od Twych siwizną przyprószonych skroni
Jej serce nie ucieka, wręcz za nimi goni.
Twoje oczy pełne dobroci, bogate w iskierki
Są powodem drżenia serca i dreszczyków wszelkich.
Każde Jej marzenie krąży wokół Ciebie,
A od marzeń tych gęsto, jak od gwiazd na niebie.
Dobrze, żeś postacią filmową jest w kinie.
Jest więc nadzieja, że ta miłość Jej nigdy nie minie.
(i tak cały czas miałam przed oczami doktora ) |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 16 Wrz, 2006 20:03
|
|
|
Jestem usatysfakcjonowana
(nawet jesli myslalas o doktorku
Dzieki Ali
Talenciara z Ciebie, juz Ci to chyba mowilam |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Sob 16 Wrz, 2006 22:42
|
|
|
Nie pamietam, pewnie kiedyś coś wspominałaś, ale nie przeszkadza mi, jak ktoś się powtarza w moim towarzystwie |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 16 Wrz, 2006 22:48
|
|
|
I w ogole wzruszylam sie ...
Taki piekny wierszyk o panu J.
Choc wlasciwie to o mnie ..... |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Sob 16 Wrz, 2006 22:54
|
|
|
Powiedzmy szczerze - o Was i o Waszem uczuciu jednostronnem, choć Twoje jest tak silne, że on je na pewno astralnie wyczuwa. Jestem pewna, że w tym samym momencie patrzycie na księżyc |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Pon 18 Wrz, 2006 16:26
|
|
|
Wyrzuciłam wierszyk co powstał ze złości,
bo bliżej mi jednak do miłości.
Więc przyrzekam przy wszystkich paniach,
Że wracam do mniej zjadliwego bzykania |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Śro 20 Wrz, 2006 17:33
|
|
|
Aine dziś zajęta prawdziwie
Męskich fotek wyszukiwaniem.
Uwaga takie gapienie pożądliwe
Może skończyć się nawet bzykaniem |
|
|
|
 |
Balbina
Szalejąca czterdziestka

Dołączyła: 30 Maj 2006 Posty: 470 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 22 Wrz, 2006 07:44
|
|
|
Dzień bez Bzykizmu Matki Przedłużonej dniem straconym |
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006 18:19
|
|
|
| Gunia napisał/a: | | Alison napisał/a: | Smutno jak nie ma muzyki
Wiercą się wtedy wiercipięty smyki
A jakby była w klasie muzyka
Każdy by sobie w jej rytm pobzykał |
No... Takie bzykanie na lekcjach nie byłoby zbyt wychowawcze.. |
Ależ moja droga czekoladko, ja miałam na myśli takie bzyczki a'la Pszczółka Maja
Mały bzyczek-elektryczek
Gdy naciśniesz już guziczek.
Co nie szkodzi i nie psuje
Pani też nie irytuje.
No bo Pani jakby chciała
Też by sobie pobzykała |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006 18:30
|
|
|
Była sobie pszczółka mała
Co od rana już bzykała.
A rodziców pragnąc zmylić
Strasznie chciała coś zapylić.
Jakąś różę, jakiś bratek
Wszystko jedno jaki kwiatek.
Więc tak bardzo się starała
Że aż raptem zbrązowiała.
Widzisz zatem już, kochanie,
Jak niezdrowe jest bzykanie |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006 18:38
|
|
|
Ali ma wene na bzykanie
Urocze wierszyki |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006 18:44
|
|
|
| Gosia napisał/a: | Ali ma wene na bzykanie
Urocze wierszyki |
Dzięki, dzięki, ale Jarndyce i tak jest smutas
Jeden doktor proszę pana
Bzyka do samego rana
Jakby na Jarndyc'a przyszło
To...by chyba mu nie wyszło |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006 18:50
|
|
|
| Gosia napisał/a: | Nie podoba Ci sie moj pan J.?
Smutas, bo go nie doceniaja ... :cry:
a on taki uroczy! I kochany! |
Nie płacz Gosiałku kochany
Jarndyce nie jest nielubiany
Z kochaniem go mam tylko kłopoty
Bo to doktor wyzwala w mym sercu łopoty |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Śro 27 Wrz, 2006 09:52
|
|
|
Kiedyś jedna mucha mała
Okropnie się rozbzykała
Że jest fajnie i nic jej nie boli
I że walnie se coca-coli.
I zaczęła chłeptać od rana
Coca-colę co była rozlana.
Lecz pamiętaj bzykaczu młody
Coca-cola nie zastąpi Ci wody.
Najpierw woda, mydełko i pranie.
A najwyżej potem - bzykanie |
|
|
|
 |
|
|