|
Hornblower |
| Autor |
Wiadomość |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob 08 Maj, 2010 21:59
|
|
|
| aneby napisał/a: | | Np. zdobycie hiszpańskiego fortu, uzbrojonego po zęby przez kilkudziesięciu chłopa, z czego jedynie część stanowili żołnierze |
Ale chyba na tym polega piękno takich filmów i książek: garstka dzielnych wojaków, tu marynarzy, jest w stanie dokonać wszystkiego, jeśli dowodzą nimi odpowiedni ludzie Powieści Forestera są powieściami marynistycznymi, ale mają charakter przygodowy, lekko awanturniczy - tzn. te które do tej pory czytałam Zresztą polecam, świetnie się czyta |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
| Ostatnio zmieniony przez Aragonte Śro 21 Wrz, 2011 20:31, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Nie 09 Maj, 2010 19:30
|
|
|
| aneby napisał/a: | Już wiem o co Wam chodziło z tym prysznicem
|
higiena przede wszystkim |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 09 Maj, 2010 20:28
|
|
|
| Szczegolnie psychiczna. Nasza. |
|
|
|
 |
aneby
:(

Dołączyła: 31 Lip 2008 Posty: 3717 Skąd: z Krakowa
|
Wysłany: Nie 09 Maj, 2010 21:52
|
|
|
Prawie się popłakałam jak Archie umarł
Dobijam do końca. Rozwlekam ten ostatni odcinek jak mogę
Zastanawiam się, czy nie było młodszych aktorek (ładniejszych) do obsadzenia ról kobiecych Diuszesa stara była, a Maria też miała zmarszczki pod oczami ... W ogóle żona się Horatiowi nieciekawa trafiła Może to i dobrze, pewnie nie tęsknił za nią za bardzo i mógł się poświęcić swojej pasji - morzu |
_________________
 |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 09 Maj, 2010 22:50
|
|
|
Aneby, ja swoja przygode z Hornblowerem rozpoczelam od biografii napisanej stricte w sposob historyczny. Bylam swiecie przekonana, ze to prawdziwa biografia i dopiero Admete uzmyslowila mi, ze to postac fikcyjna...
Ale do rzeczy - w biografii dosc wyraznie bylo napisane, ze Horatio byl starszy od Marii, a ona nie kochal Marii. Ozenil sie z nia w zasadzie z litosci. Na morzu potrafil rozkazywac jak facet, ale na ladzie brakowalo mu asertywnosci. Mieli syna, do ktorego wiecej uczucia miala jego macocha (pozniejsza wielka milosc Hornblowera), bo on nie tyle nie potrafil kochac malucha, ale nie potrafil mu tego okazac. |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pon 10 Maj, 2010 19:34
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | | w biografii dosc wyraznie bylo napisane, ze Horatio byl starszy od Marii, a ona nie kochal Marii. Ozenil sie z nia w zasadzie z litosci |
to niestety nietrudno było odczuć podczas ogladania filmu szkoda że Maria nie była ciekawszej urody, bo serce miała dobre
| AineNiRigani napisał/a: | | jego macocha (pozniejsza wielka milosc Hornblowera |
nie przypominam sobie macochy z filmu. Występowała w którejś z części? |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
aneby
:(

Dołączyła: 31 Lip 2008 Posty: 3717 Skąd: z Krakowa
|
Wysłany: Pon 10 Maj, 2010 19:53
|
|
|
Ale czyja macocha Syn się nie pojawił, więc macocha tym bardziej |
_________________
 |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pon 10 Maj, 2010 19:59
|
|
|
zrozumiałam, że macocha Hornblowera |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Czw 13 Maj, 2010 00:30
|
|
|
Są jakieś dalsze losy Hornblowera?
Jaki on był śliczny na początku, a przystojny potem
I jakie cudne statki |
_________________
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 13 Maj, 2010 14:10
|
|
|
| Anaru napisał/a: | | Są jakieś dalsze losy Hornblowera? |
Dalsze? Jeśli chodzi o filmy, to było ich osiem i to wsio. Resztę można przeczytać w książkach Forestera |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
aneby
:(

Dołączyła: 31 Lip 2008 Posty: 3717 Skąd: z Krakowa
|
Wysłany: Czw 13 Maj, 2010 18:46
|
|
|
Podobno to najnowsze tłumaczenie pierwszej części (bodajże z 2003 roku) jest beznadziejne. Midszypmena w tytule zastąpili aspirantem (kojarzy mi się jedynie ze Szkołą Aspirantów Straży Pożarnej ) |
_________________
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 13 Maj, 2010 19:30
|
|
|
| Potwierdzam. Kupiłam za jakieś 2zł dla porównania i mogę stwierdzić, że jest do niczego. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 13 Maj, 2010 20:15
|
|
|
| To takie tlumaczenie na sile - jakbym czytala o Czatowniku Laziku... |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pią 16 Wrz, 2011 16:47
|
|
|
Obejrzałam - urocza bajka i piękne żaglowce |
_________________
 |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pon 19 Wrz, 2011 16:37
|
|
|
mnie też podobał się i Hornblower i życie na morzu |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 21 Wrz, 2011 20:20
|
|
|
Doczytuję wątek - ślicznie dziękuję za wszelkie wyjaśnienia fabularne i scenki książkowe
A filmy to piękna przygoda - z dzielnymi marynarzami i oficerami
Zgadzam się, że w ostatnim filmie Horatio jest najtrudniejszy w obejściu ale zrzucam to na karb odpowiedzialności za statek i misję
Lydii w jego żonie nie poznałam - a swoja drogą ona ma okropeczne stroje - wygląda jak własna ciotka
Horatio za to piękny że ach |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 21 Wrz, 2011 20:20
|
|
|
Captain Horatio Hornblower (1951)
Jestem zachwycona. Zachwycona - a dawno już nie byłam.
Oczywiście można, a nawet trzeba brać pod uwagę że bardzo lubię
- Gregory'ego Peck'a - odtwórcę roli tytułowej
- żaglowce
- stare filmy - a to jest bardzo dobry film awanturniczo-przygodowy, niezależnie od patyny lat.
od razu wskakujemy w akcję - nie ma dłużyzn ani przydlugiego wprowadzenia. Jest przygoda z dzielnym acz nieco wyidealizowanym kapitanem Horatio i nie mniej dzielnym Bushem. Jest pięknie zainscenizowana bitwa morska, żaglowce, ucieczki z rąk oprawców za pomocą sprytu i odwagi, jest charakterna załoga, pełen entuzjazmu midszypmen oraz oryginalny przeciwnik. Jest też Lady Barbara, żona Maria (wspomniana) i syn - wszystko zdaje się godnie z literackim pierwowzorem. Nawet było miejsce na chwilkę wzruszenia. Podobało mi się bardzo i polecam
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 21 Wrz, 2011 20:22
|
|
|
Jak dla mnie to jeden z najlepszych filmow Gregory Pecka (i wcale nie ze wzgledu na tematyke ) |
| Ostatnio zmieniony przez Aragonte Śro 21 Wrz, 2011 20:30, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44790 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 21 Wrz, 2011 20:42
|
|
|
A jest, jedynym mankamentem filmu dla mnie jest upiorny makijaż Lady Barbary - no ale cóż - to niewielka wada generalnie bardzo dobrego filmu |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 21 Wrz, 2011 20:56
|
|
|
| Nawet nie wiedziałam, że taki film istnieje. Wygląda ciekawie. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 21 Wrz, 2011 22:04
|
|
|
dlugo sie na niego ostrzylam i pamietam jak mi sie szalenie podobal |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Śro 21 Wrz, 2011 22:08
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | | Captain Horatio Hornblower (1951) |
a to ciekawe, też nie wiedziałam,że taki film istnieje chętnie obejrzę |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob 19 Lis, 2011 19:31
|
|
|
Nie o filmach, a o książkach, ale moze kogoś zainteresuje: wznowienie, które bardzo mnie ucieszyło. Wydawnictwo REMI wydało właśnie Szczęśliwy powrót C.S. Forestera. Jednego tylko nie rozumem, czemu zaczęli wydawać serię o Hornblowerze od części VI?... Dlatego też wstrzymam się z kupnem, aż będą wszystkie części dostępne (miejmy taką nadzieję).
http://www.wydawnictworemi.pl/ |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 19 Lis, 2011 20:32
|
|
|
| a czy poprzednie wydanie wlasnie na V, czy VI sie nie zakonczylo? Tak mi sie cos placze po zakmarkach umyslu... |
|
|
|
 |
Fibula

Dołączył: 30 Mar 2008 Posty: 2202 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob 19 Lis, 2011 20:55
|
|
|
| Caitriona napisał/a: | Nie o filmach, a o książkach, ale moze kogoś zainteresuje: wznowienie, które bardzo mnie ucieszyło. Wydawnictwo REMI wydało właśnie Szczęśliwy powrót C.S. Forestera. Jednego tylko nie rozumem, czemu zaczęli wydawać serię o Hornblowerze od części VI?... Dlatego też wstrzymam się z kupnem, aż będą wszystkie części dostępne (miejmy taką nadzieję).
http://www.wydawnictworemi.pl/ |
Remi wydaje zgodnie z chronologią powstawania cyklu: pierwszy był właśnie The Happy Return (1937); w zapowiedziach mają drugi tom, The Ship of the Line (1938). Midshipman Hornblower (1950) to dopiero szósty tom. Wiadomo może, kto tłumaczył? Nie ma nic przeciw czytaniu w kolejności powstawania, byle rzeczywiście wydali całość. |
|
|
|
 |
|
|