|
Neil Gaiman |
| Autor |
Wiadomość |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 07 Gru, 2007 08:34
|
|
|
Szczęściara... |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Narya

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 493 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 07 Gru, 2007 12:48
|
|
|
| praedzio napisał/a: | | Narya napisał/a: | Ale w większych kinach można obejrzeć również wersje oryginalne - co ja z pewnością zrobię. Jak się nie ma takiego w mieście, to zawsze można wybrać się na wycieczkę |
Taaaa.... http://www.stopklatka.pl/...od_op&klikpoz=1 |
Jeszu Chyba sobie żartują Byłam pewno, że w Multikinie czy Cinemacity puszczą oryginał - zawsze puszczali. Beznadziejnie... |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010 10:20 Neil Gaiman
|
|
|
Stwierdziłam, że pan ten powinien mieć swój własny wątek.
Na dobry początek świeżutki wywiadzik z pisarzem: Chciałbym panować nad czasem |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010 21:04
|
|
|
Och, faktycznie! Pan w czerni jeszcze nie miał u nas swojego wątku.
Gaiman to jeden z tych pisarzy, którzy potrafią mnie zawsze zainteresować, nawet jeśli jego twory są krótsze (będę się zabierała za Odda! Niedługo!), choć samych opowiadań jeszcze nie tknęłam.
Moja miłość do jego twórczości zaczęła się cudnie - od Amerykańskich bogów i, a jakże!, Cienia. A potem było i Nigdziebądź, i Gwiezdny pył (filmowa adaptacja też mi się podobała, choć z książkowym pierwowzorem niewiele ma wspólnego), i Księga cmentarna, i Chłopaki Anansiego (nawiasem pisząc - wznowienie się pojawiło). Odpowiada mi jego poczucie humoru, czasem czarne, ale dla mnie idealne. I lubię u niego to przeplatanie się światów - u niego zawsze bohaterowie stykają się z jakimś innym, niewidocznym dla przeciętnego człowieka światem. Czy to schodząc do Londynu Pod, czy też przekraczając Mur.
W domu jeszcze czeka na mnie Dobry omen (powieść napisana do spółki z Pratchettem).
Aczkolwiek chciałabym, by Neil Gaiman napisał znów powieść równie długą, jak Amerykańscy bogowie, bo problem z jego twórczością polega na tym, że, choć lubię też te krótsze utwory, szybko się jednak kończą i trzeba rozstać się z bohaterami. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010 23:31
|
|
|
Moje pierwsze spotkanie z Gaimanem było dość niefortunne, bo zabrałam się za Rzeczy ulotne. Jest to zbiór opowiadań, właściwie króciutkich opowiadanek, wiersze też chyba jakieś się znajdą. Już dobrze nie pamiętam, jedna czy dwie rzeczy nawet mi się spodobały, ale doczytałam to do końca tylko ze względu na swoje samozaparcie i niechęć do porzucania książek Poza tym chciałam się przekonać, co takiego jest w Gaimanie, że tylu ludzi go lubi. Potem zabrałam się za Gwiezdny pył, który i owszem, bardzo mi się spodobał, choć również wolę film (dodam, ze audiobook czytany przez Barcisia nie powala). Kolejna książka to była Księga cmentarna i tu już mi się bardzo podobało, ale to bardzo. Gdzies po drodze był jeszcze komiks Czarna orchidea, ale nie polecam, dziwne to było.
Amerykańskich bogów mam na liście "koniecznie przeczytać" i kiedyś dojdę do tej pozycji |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010 23:34
|
|
|
Koniecznie. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 08:28
|
|
|
Gaiman wydaje nową książkę. Co prawda to zbiór opowiadań, ale opowiadań nie byle jakich. Jedno z nich było nawet inspirowane Opowieścią starej niani Elisabeth Gaskell.
Nie mogę się doczekać polskiego tłumaczenia!
http://www.latimes.com/en...0,3929896.story |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 06 Cze, 2010 20:06
|
|
|
Ja lubię opowiadania Fajnie; fanką nie jestem, ale chętnie przeczytam. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5871 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wto 28 Gru, 2010 16:39
|
|
|
Obejrzałam w końcu Gwiezdny Pył Robert de Niro i pan Kozioł genialni! No i Pfeiffer świetna... i jescze Mark Strong - jako Pan Kinghtley mi się nie podobał, natomiast w roli Septimusa jak najbardziej. Jedynie gwiazda mi się "nie widziała", ja bym zamieniła aktorki między Wiktorią a gwiazdą.
Film mi się podobał bardzo, ale mimo wszystko czegoś mi w nim brakło. Tych jakiś czarodziejskich fluidów, jakiejś nutki tajemnicy, klimatu... Było w nim wszystko na pierwszy rzut oka, ale - no własnie - trochę mi się to chwilami banalizowało. Bo już już jestem zaczarowana - a tu nagle zonk. Np. zbyt szybkie i proste śmierci czarownic, zbyt łatwe rozwiązanie wątku romansowego - cmok cmok i sypialnia, raziła mnie trwywialność Yivain - wdzięku nie było w niej za grosz (gwiazda? )
Ale szczegóły ratowały całość. Całym sercem nie dało się zatopić, ale podelektować się drobiazgami można było aż nadto.
na mojej liście oczekujących lektur mam Gaimana, zobaczymy, kiedy uda mi się za niego zabrać...
EDIT. Muzyka cudna!! Głowny, pompatyczny temat kojarzy mi się z Narnią Ta sama harmonia, troszkę tylko inne opracowanie
http://www.youtube.com/watch?v=8L-Bk28Ra6Q
http://www.youtube.com/watch?v=1zoAhKNwnfQ[/list] |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Śro 29 Gru, 2010 09:41
|
|
|
Poczekaj - zamieniłabyś Siennę "Paskudztwo" Miller z Claire Danes miejscami? Ja jakiś inny film widziałam... w życiu bym ich nie zamieniła, mnie się Yvaine podobała właśnie taka. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 29 Gru, 2010 09:52
|
|
|
A mnie nie brakowało w nim tajemnicy I humor był sympatyczny. Tylko raz widziałam, ale chyba sobie przypomnę |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Śro 29 Gru, 2010 10:10
|
|
|
Ja widziałam kilka razy i za każdym razem dobrze się bawiłam.
Nie rozumiem trochę zarzutu o rozwiązanie wątku romansowego. Między Tristanem a Yvaine iskrzyło znacznie wcześniej. Yvaine pierwsza w końcu się przyznała, że go kocha. Tristanowi zajęło to ciut więcej czasu, ale już na statku kapitana Shakespeara widać było, że coś się na poważnie święci. Zarówno gwiazda jaśniej świeciła, jak i Tristanowi spędzanie z nią czasu sprawiało większą przyjemność. Nawet ją karmił widelcem w trakcie posiłku. Spędzili ze sobą dużo czasu, mieli za sobą długą drogę. W gospodzie wreszcie było wiadomo, że on już nie chce głupiej Victorii, która chce jakichś wydumanych dowodów miłości, którą trzeba w koło (i bezskutecznie) zdobywać, bo inaczej chajtnie się z innym facetem - co on w niej widział? Więc imho ten wątek fajnie wygląda. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 02:05
|
|
|
Ja uwielbiam ten film bezgranicznie. Książkę lubię, ale to ekranizacja jest mistrzowska. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5871 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 13:39
|
|
|
| Po moich ostatnich doświadczeniach z filmami "baśniowymi" (z Narnią na czele) wycofuje sie z poprzednich słów. Faktycznie na tle tych filmów Stardust wypada o lata świetlne lepiej. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Deanariell
nie z tego świata /Jensenated

Dołączyła: 22 Sty 2007 Posty: 8883 Skąd: Lorien forever
|
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 18:28
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Po moich ostatnich doświadczeniach z filmami "baśniowymi" (z Narnią na czele) wycofuje sie z poprzednich słów. Faktycznie na tle tych filmów Stardust wypada o lata świetlne lepiej. |
Podobno tylko zwierzęta nie zmieniają poglądów. Mnie się Stardust też bardzo podobał. |
_________________ "Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."
["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion Winchesterland forever and ever!
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 22:58
|
|
|
Nie będę oryginalna Mnie też, ale z naciskiem na film, a nie książkę. O dziwo, w zestawieniu z filmem (który obejrzałam najpierw) wydała mi się mniej interesująca i pozbawiona sporej części filmowego humoru (kapitan Szekspir rządzi ). |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 23:05
|
|
|
Mnie się podobają obie historie na równi. Książka jest ładną baśnią, która poruszyła moją wyobraźnię. I ma cudne, gorzkie zakończenie...
Film traktuję w sumie oddzielnie i jest wg mnie świetną rozrywką.
To chyba jedyny przypadek, gdy film odbiega tak mocno od powieści, którą lubię i obie wersje lubię na równi. Ale może to dlatego, że Gwiezdny pył jest taki lightowy, zabawny i sympatyczny, z żadnego bohatera nie zrobiono np. gościa na kacu walczącego z siłami zła (na owym kacu - a tak to wyglądało w przypadku Nocnego patrolu). |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Deanariell
nie z tego świata /Jensenated

Dołączyła: 22 Sty 2007 Posty: 8883 Skąd: Lorien forever
|
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 23:13
|
|
|
| Agn napisał/a: | | z żadnego bohatera nie zrobiono np. gościa na kacu walczącego z siłami zła (na owym kacu - a tak to wyglądało w przypadku Nocnego patrolu) |
Ale to Rosjanie, a tam zimy mroźniejsze od naszych - wódeczka to u nich chyba taka część narodowej tradycji - a jak wódeczka, to i gość walczący ze złem na zmarzniętej rosyjskiej ziemi może być na uzasadnionym kacu (zresztą każda pora roku ma swoje okazje do napicia się). |
_________________ "Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."
["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion Winchesterland forever and ever!
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 23:39
|
|
|
| Agn napisał/a: | | z żadnego bohatera nie zrobiono np. gościa na kacu walczącego z siłami zła (na owym kacu - a tak to wyglądało w przypadku Nocnego patrolu). |
Mnie to tam jakoś nie przeszkadzało
Mam podobne zdanie jak Aragonte: wolę film. Książka mnie nieco rozczarowała, chyba. Ale to nie znaczy, że jest zła. Po prostu wolę tę historię taką, jaka jest przedstawiona w filmie. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 23:52
|
|
|
| Deanariell napisał/a: | Ale to Rosjanie, a tam zimy mroźniejsze od naszych - wódeczka to u nich chyba taka część narodowej tradycji - a jak wódeczka, to i gość walczący ze złem na zmarzniętej rosyjskiej ziemi może być na uzasadnionym kacu (zresztą każda pora roku ma swoje okazje do napicia się). |
Tylko że Anton nie był zachlanym gościem w dresach, Rosja czy nie Rosja. Poza tym w filmie ten źle reagujący na światło gość wypił sobie jeszcze świńską krew. A potem rzygnął nią malowniczo na jakąś ścianę. Totalnie mnie ten film niesmaczył. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Deanariell
nie z tego świata /Jensenated

Dołączyła: 22 Sty 2007 Posty: 8883 Skąd: Lorien forever
|
Wysłany: Pią 31 Gru, 2010 01:19
|
|
|
| Agn napisał/a: | | Tylko że Anton nie był zachlanym gościem w dresach |
Ale oglądałam kiedyś taki reportaż w telewizorni, z którego dowiedziałam się, że tam "wodku pijut i babuszki" zdrowotnie - kto nie pije, ten nie żyje. Krew czy nie krew.
| Agn napisał/a: | | Totalnie mnie ten film niesmaczył. |
A mnie w ogóle jakoś tak słabo utkwił w pamięci... Chociaż chyba wrażenia z seansu miałam pozytywne. |
_________________ "Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."
["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion Winchesterland forever and ever!
 |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Wto 04 Sty, 2011 08:26
|
|
|
A wiecie co? Wiecie co? Neil się wczoraj ożenił! |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 04 Sty, 2011 09:24
|
|
|
A nie był już przypadkiem ochajtnięty? Ale jeśli dopiero teraz się zdecydował, to dużo szczęścia i pomyślności mu życzę! |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Wto 04 Sty, 2011 09:29
|
|
|
Taką informację (ze stosownym zdjęciem) umieścił jakieś 2 godziny temu na FB. Więc to niejako informacja z pierwszej ręki. Też mi się wydawało, że miał już żonę. Ale wiesz, jak to jest: dziś masz żonę, jutro jej nie masz.
EDIT: Jak zwykle niezawodna Wiki podaje: Do 2008 roku był żonaty z Mary McGrath, ma trójkę dzieci, syna Michaela i dwie córki: Madeleine i Holly.
Później był zaręczony z Amandą Palmer, z którą się wczoraj ożenił. Ot i wsio.
Tak czy siak - gratulacje młodej parze! |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Sob 18 Lut, 2012 23:26
|
|
|
Jestem świeżo po serialu NeverWhere. Jestem w szoku, bo okazuje się, że Gaiman najpierw napisał scenariusz do tego serialu, a później dopiero książkę. Przysięgłabym, że było odwrotnie.
A sam serial? Jak na tak słabiutki budżet - bardzo klimatyczny. Dość marne efekty specjalne, "teatralność" ujęć nie przysłoniły oryginalności scenariusza. Fakt, że jeśli ktoś wcześniej przeczytał książkę, to fabuła przestaje zaskakiwać. Aktorsko serial jest bardzo zróżnicowany. Richard i Hunter wypadli bledziutko, ale już Croup i Vandemar - o, na tych to fajnie było popatrzeć!
Fanom Gaimana serialu chyba nie muszę przedstawiać, a pozostali... cóż... nie obiecuję, że się spodoba, ale w ramach ciekawostki... czemu nie?... |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
|
|