PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Filmy na podstawie powieści Grocholi
Autor Wiadomość
Gunia 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5400
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 00:16   

Harry_the_Cat napisał/a:
No to chyba by miał jakis zestaw, portcośtam (nie znam się na tym), a nie pojedyncza sztukę, nie? Dla mnie to było dziwne.

Portfolio. :)
Deląga lubię, a moja koleżanka go wręcz uwielbia i robiłam jej raz fotomontarze z nim. ;)
Do dzieł Grocholi jestem zdecydowanie uprzedzona.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 21959
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 08:14   

Kiedy Nigdy w życiu jest naprawdę bardzo fajną książką. ja swoego czasu czytałam ją sobie do poduszki tam i z powrotem w ramach przeganiania smutków. Film to trochę bajeczka dla małych dziewczynek, ale też ogląda się przyjemnie. Inne powieści z cyklu podobały mi się już zdecydowanie mniej.
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 09:22   

A wiesz Trzykrotko, ze ja mam podobne wrażenia z tego filmu? Nawet powiedziałam moim uczennicom, ze wiem dlaczego ten film im się tak podoba - bo główna bohaterka zachowuje się jakby miała lat 14, a nie 40. ;-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 11:12   

A kto powiedzial, ze kobiet w wieku 40 lat, nie moze sie zachowywac jakby miala 14 ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Balbina 
Szalejąca czterdziestka


Dołączyła: 30 Maj 2006
Posty: 470
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 11:30   

Gosia napisał/a:
A kto powiedzial, ze kobiet w wieku 40 lat, nie moze sie zachowywac jakby miala 14 ;)


No właśnie :banan: :mrgreen:
_________________
Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 12:44   

No to uściślę - tak głupio jak czternastolatka mało rozsądna, bo 14 z odrobiną rozsądku już by się tak nie zachowywała. Może ja jakaś dziwna jestem,ale nie znam nikogo po 20, kto zrywałby z facetem, tylko dlatego, że niby zajrzał do poczty. I nawet nie wysłuchała, co ma do powiedzenia. To się u mnie kwalifikuje poniżej inteligencji 7 niezależnie od wieku ;-) Znam bardzo mądre 14 latki, żeby nie było :-) Książka Grocholi na pewno lepsza. Czytałam również tom jej opowiadań i były dobrze napisane. Natomiast nie mogłam przeczytać powieści napisanej przez Monikę Szwaję "Smak swieżych malin" - obraziła mnie jej wizja studentek polonistyki. Może teraz tam takie dziwadła studiują,ale za moich czasów nie ;-) I ogólnie za tzw. polskimi i niepolskimi Brygidami nie przepadam. Moje przyjaciółki napisały kiedyś coś w rodzaju parodii takiej literatury z Bożenką Kalinowską w roli głównej. Wymyśliły nawet dwa zakończenia, bo się nie mogły dogadać w tej kwestii.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]

Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 13:44   

A zwróciłyscie uwagę jaka jest olbrzymia zbieżność między Grocholą, a filmem Pod słońcem Toskanii? Obie opuszczone przez męża, obie wycyckane w sprawie domu, obie wyruszają tam gdzie diabeł mówi dobranoc, obie buduja/remontują dom i mają ciekawą ekipę remontową itd... Judyta jedynie córkę ma. I rzeczywiście - charakter małej dziewczynki.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca


Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 13:46   

Mnie rozłozyła na łopatki ta budowa domu... Tu nie ma pieniędzy, a po 2 miesiącach śliczny domek stoi, w pełni umeblowany...
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]

Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 13:54   

taki domek wybudowac nie jest trudno i rzeczywiscie nie trzeba iele kasy. Wiem ze brat sie rozgladal za czyms takim i bylby to koszt duzo mniejszy niz mieszkania.
 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 21959
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 14:24   

Grochola sama tak miała, że budowała dom - prawie wlasnymi rękami.
Mimo wszystko - trochę nielogiczne to było - i ten tekst Uli: o pieniądze się nie martw, to się jakoś zorganizuje, pieniądze się zawsze dadzą zorganizować. Hmmmmm... to chyba w łasnie filozofia 14-latki w dorosłym ciele... Poza tym film miał jeszcze inne nielogiczności: ja w głowę zachodziłam, dlaczego Adam, niebrzydki, niegłupi i nie nieśmiały, pracujący z Judytą w jednej firmie pisze do niej listy podpisując się jako Leon?? Przecież nie miał problemów z poderwaniem jej w realu? To się kupy nie trzymało i było tylko po to, żeby ona mogla zerwać, a potem wracać. W książce motyw listów jest bardzo fajny.
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]

Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 14:57   

Ktoś wspomina o "Smku świeżych malin".ja przeczytałąm całą trylogię.
poczytaj "cierpkość wiśni" jak przeczytałam jakie życie jest okrutne odechciało mi się wszystkiego.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca


Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 16:17   

AineNiRigani napisał/a:
taki domek wybudowac nie jest trudno i rzeczywiscie nie trzeba iele kasy. Wiem ze brat sie rozgladal za czyms takim i bylby to koszt duzo mniejszy niz mieszkania.


Dobra, ale umeblowanie? Ja od trzech lat prawie mieszkam w pustawym mieszkaniu, bo to jest studnia bez dna, jesli chodzi o pieniądze. Mialam wiele planów, np. co do tego jaka będę miała szafę, a tu już trzeci rok w przedpokoju stoi wieszak...
Moim zdaniem mało to miało z życiem wspólnego w wykonaniu Grocholi/ filmowców & Co.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 21959
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 16:23   

Bardziej filmowców. Zrobili takiego lakierowanego Harlequina. W książce jest więcej realiów na temat np. braku telefonu, wypaczonych drzwi, które się podpiera grabiami... oraz szczegółów na temat tego co z wyposażenia domu Judyta dostaje od różnych ludzi. A w filmie wszystko samo przychodzi.
 
 
Kaziuta


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1378
Skąd: Szczecin
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 19:54   

To prawda, że wszytskie, sytuacje o których piszecie są mocno naciągane, ale gdyby były tak do końca realne wychodząc z kina miałybyśmy wielkiego "doła", a to chyba nie o to chodzi. To jest film z gatunku - komedia romantyczna. Ma nas zrelaksować, pozwolić zapomnieć o codzienności szarej i trudnej, mieć nadzieje, że mimo złych dni nadejdą dobre itd itd. :grin:
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]

Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 19:58   

Za to jak relaksuje !!!
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 20:20   

No mnie akurat nie relaksuje, tylko irytuje ;-) ale ja to ja, a każdy ma swoje upodobania i dobrze, że film sie podoba, bo znowu nie jest źle zrobiony i nawet mają scenę wet sari - o przepraszam podkoszulka ;-)
A co do wykańczania mieszkań czy domów to zgadzam sie z Harry - można postawić mury, wstawić okna, zrobić dach - a reszta to studnia bez dna. Widzę to wśród przyjaciół i rodziny.
Lady Kasiu nie będę jednak czytać książek, które pisze pani Szwaja, bo to nie mój typ literatury. Z obyczajowych to chyba tylko dawne mi sie podobają, a tak wolę fantastykę. Rzeczywistość mam za oknem, a zresztą tego typu książki czy filmy, udając rzeczywistość tylko mnie wkurzają. Jeżeli mam do czynienia z sf, fantasy czy sensacją to wiem, że to konwencja i nikt mi nie wmawia,że tak jest czy było. Przeszłość czy przyszłość tak - podrabiana teraźniejszość - dziękuję bardzo ;-) Bohaterki takich obyczajówek działają mi na nerwy, nic na to nie poradzę ;-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
Ostatnio zmieniony przez Admete Śro 23 Sie, 2006 23:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Śro 23 Sie, 2006 22:28   

a to jeszce tu wsadze kij w mrowisko - bo mua to posiada generalnie symptom inżyniera Mamonia - (rozszerzający sie na ksiażki zwłaszcza wspólczesne) - polskie kino i litertura - nuuuuuuuuuuuda nic się nie dzieje !!!!!!!!

A Grocholi normalnie nie trawię - blehhhh :evil: :evil:
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.