|
Wszystko o filmie North and South :) |
| Autor |
Wiadomość |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 00:18
|
|
|
| Ale wtedy nic nie zostałoby dla wyobraźni... |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 09:09
|
|
|
Mag, kiedy tłumaczenie było bliskie ukończenia, tak właśnie sobie wyobrażałyśmy nasze egzemplarze tego przekładu. Że wydrukujemy sobie to tłumaczenie i opatrzymy ilustracjami z filmu. Wiadomo, że oficjalny wydruk nie będzie tego zawierał, bo w grę wchodziłyby prawa do publikacji fotosów, ale nie przeszkadza to amatorskiemu wydrukowi na użytek domowy.
Tak sobie wyobrażam właśnie ten mój "bibliofilski" egzemplarz "North and South"
Margaret miała dziewiętnaście lat.
Thornton około trzydziestu.
Myślę, że dlatego także powstają kolejne adaptacje, by wyciągnąć coś innego, coś nowego z powieści. Ktoś czuje niedosyt, chciałby zwrócić uwagę na jakiś jej aspekt, dotąd nie odkryty. Pokazać scenę, której zabrakło.
Zastanawiam się, czy chciałabym kolejną adaptację N&S. Chyba nie, bo uważam, że ta ekranizacja jest prawie doskonała. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pon 16 Lut, 2009 07:15
|
|
|
| Gosia napisał/a: | | Zastanawiam się, czy chciałabym kolejną adaptację N&S. Chyba nie, bo uważam, że ta ekranizacja jest prawie doskonała. |
ja raczej nie chciałabym innej adaptacji, ta wydaje się na tyle dobra, że inna mogłaby ją tylko " pogorszyć". Takie miałam niestety odczucia po obejrzeniu nowej wersji RiR, że nie warto oglądać innych, nowszych, bo tylko pozostaje niedosyt.
| Gosia napisał/a: | | Ale ja nie będę dbać o niego. Z pewnością jestem na tyle panią siebie |
z pewnością czasami lepiej nie czytać ksiązki przed obejrzeniem filmu, ogromna jest wtedy ciekawość, jak to się zakończy |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon 16 Lut, 2009 10:54
|
|
|
Ja wolę mieć tą ciekawość przy książce , dlatego zawsze się staram przeczytać wpierw. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Nie 15 Mar, 2009 18:34
|
|
|
Piękne |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Nie 15 Mar, 2009 19:33
|
|
|
| no nie wiem, nie wiem.... Charakte Thorntona baaardzo by Jane odpowiadał... |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 15 Mar, 2009 20:27
|
|
|
Ale miała minę, biedactwo, kiedy się odwrócił od niej |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 15 Mar, 2009 22:15
|
|
|
No tak, ona ledwo Margaret zaakceptowała (może z kasą było jej łatwiej ), a co tu mówić o biednej guwernantce |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
spin_girl
Niepoprawna Optymistka

Dołączyła: 25 Mar 2008 Posty: 2710 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon 16 Mar, 2009 10:17
|
|
|
A od kiedy to Thornton przejmował się opinią swojej matki w kwestii kobiet? Myślę, że jego wygląd i charakter, a przede wszystkim intelekt i zasady spodobałyby się Jane, a Thornton na pewno doceniłby jej inteligencję, niezależność i dowcip. Thornton lubił silne kobiety...
Natomiast zupełnie nie zgadzam się z Catherine Morland z Northanger Abbey- zbyt młoda, zbyt naiwna, zbyt dziecinna dla Thorntona. |
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 |
|
|
|
 |
spin_girl
Niepoprawna Optymistka

Dołączyła: 25 Mar 2008 Posty: 2710 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon 16 Mar, 2009 11:53
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | | spin_girl napisał/a: | | Thornton lubił silne kobiety... |
Zwłaszcza dziedziczące kilka tysięcy funtów. A Jane Eyre warunek ten spełniała..... |
Czyli, jak widać, para idealna |
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon 16 Mar, 2009 12:54
|
|
|
Dopieroż by się żarli |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
spin_girl
Niepoprawna Optymistka

Dołączyła: 25 Mar 2008 Posty: 2710 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon 16 Mar, 2009 13:14
|
|
|
| Przynajmniej by jej nie wciagnął w bigamiczne małżeństwo, jak Rochester. |
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 02 Sie, 2009 23:19
|
|
|
Alternatywna wersja historii a jednocześnie fanfikowa. Same zobaczcie.
Piękny klip, piękna muzyka, świetna edycja, ciekawa historia.
Wplecione fragmenty innych filmów, które świetnie się komponują z N&S, m.in. JE, LD, Firelight.
Bardzo polecam!:
http://www.youtube.com/watch?v=dLZKpMIMxNg
autor - HeathDances - Heather |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
aneby
:(

Dołączyła: 31 Lip 2008 Posty: 3717 Skąd: z Krakowa
|
Wysłany: Nie 02 Sie, 2009 23:49
|
|
|
Piękny klip I piosenka Kate świetnie tu pasuje
Obiecywałam sobie, że obejrzę N&S w czasie urlopu....... i d....a Chyba, że jutro maratonik zrobię |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 11:27
|
|
|
Nieźle to wyszło, nawet bez dodatkowych wyjasnień z boku, na stronie, daje się odczytac intencje twórcy |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4792
|
Wysłany: Nie 19 Wrz, 2010 09:19
|
|
|
Po roku obejrzałam- po raz nie wiem który
Północ Południe". Bardzo zazdroszczę tym, którzy jeszcze nie widzieli tego serialu. Pierwszy raz oglądając go miałam ogronmną frajdę, gdyż tylko w niewielkim zarysie znałam fabułę. Z niecierpliwością czekałam na to, co będzie dajej. No i John, właściwie wcale nie taki przystojny, a jednak przykuwający uwagę. Za chudy, nos długi, ostry, górna szczęka wysunięta - nie tak ładny jak Colin Firth, ale bardziej męski i to jego chciałabym poznać osobiście. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44792 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 21 Wrz, 2010 10:00
|
|
|
| Ania Aga napisał/a: | | to jego chciałabym poznać osobiście. | Johna czy Richarda? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4792
|
Wysłany: Wto 21 Wrz, 2010 17:13
|
|
|
| jednego i drugiego |
|
|
|
 |
arlekin
arlekin

Dołączyła: 07 Paź 2010 Posty: 636 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 07 Paź, 2010 13:39
|
|
|
cześć. Jestem całkiem świerzusieńka na tym forum, ale mam nadziej, ze będe miała okazję z wami często sobie pogadać.
Na ten film wpadłam szukajac teledysku do iris, bardzo mnie zaintrygowal i musiałam go obejrzeć. Widziałam juz dwa razy i uważe, ze jest swietny. Richard Armitage w roli Thortona jest genialny, te oczy, az dreszcz przechodzi gdy tak patrzy.
teraz poszukuje książki. z forum wiem, ze na tłumaczenie nie mam co liczyc, jeszcze nie wyszło, będe musiała poszukać w oryginale i przypomnieć sobie angielski, ale chyba warto. powiedzcie tylko czy ksiażka ujawnia wiecej szczegółów z zycia naszych bohaterów czy też film jest dokładnym odzwierciedlenim książki tak jak było w przypadku Dumy i uprzedzenia (oczywiscie mówię o wersji BBC)? |
_________________ O panie, udziel mi zmysłu humoru.
Daj mi łaskę, ażebym rozumiał się na żartach, a dzięki temu trochę szczęścia zaznał w życiu i z innymi mógł się nim dzielić.
(św. Tomasz Morus) |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Czw 07 Paź, 2010 15:31
|
|
|
więcej szczegółów - tak, dokładnym odzwierciedleniem - nie ( brakuje nam kilka ważnych scen ) |
_________________ Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum |
|
|
|
 |
arlekin
arlekin

Dołączyła: 07 Paź 2010 Posty: 636 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 07 Paź, 2010 19:37
|
|
|
Dzięki Alicja. musze teraz koniecznie poszukac książki. Choc nie wiem gdzie?
|
_________________ O panie, udziel mi zmysłu humoru.
Daj mi łaskę, ażebym rozumiał się na żartach, a dzięki temu trochę szczęścia zaznał w życiu i z innymi mógł się nim dzielić.
(św. Tomasz Morus) |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Pią 08 Paź, 2010 08:01
|
|
|
| angielski tekst tutaj: http://www.gutenberg.org/ebooks/4276 |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
Barka
Dołączył: 18 Gru 2010 Posty: 5
|
Wysłany: Nie 19 Gru, 2010 00:01
|
|
|
Bardzo lubię XIX-wieczne powieści (Austin, Hardy, Dickens, siostry Bronte). E. Gaskel nie znałam. Drugą połowę ostatniego odcinka Północy-Południa obejrzałam przypadkiem na BBC, chyba we wrześniu. Oczywiście byłam zachwycona i od razu szukalam informacji o tym filmie w internecie, trafiłam na blog Gosi. Dla mnie jest to skarbnica wiedzy... . Film N&S obejrzałam już kilka razy, ciągle nie mam dość... . Kupiłam książkę w Empiku, czytam z wielkim zainteresowaniem, "ze słownikiem w ręce", bo mój angielski nie jest dość dobry... .
Mam wrażenie, że postać Anny Latimer nie pojawia się w książce, a może się mylę. Ta postać psuje mi wizerunek Johna Thortona w filmie... ! |
|
|
|
 |
|
|