|
Piraci z Karaibów |
| Autor |
Wiadomość |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 13:55
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | Depp jest bezkonkurencyjny. Ten jego drobny kroczek! Ten jego rum, któregy zawsze się kończy! Te oczy na powiekach i rozmowy z poddanymi! Kiedy biegał z kijem na plecach, już nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić
Dychotomia dobra i zła powaliła mnie na łopatki , także samo scena dawania prezentu wiedźmie (małpa całkiem żywa i to "nie masz pojęcia jak długo ją łapaliśmy").
Pojedynek w kole młyńskim, potrójna szermierka na plaży, ucieczka w kulistych klatkach - nie moge przestać się śmiać na samo wspomnienie |
oki, juz znalazłam.
Tu masz Trzykrotko rację. USmiałam się do łez na tych fragmentach Szczególnie na tym 'szaszłyczku' z Johnny'ego i owoców. Depp w tej roli jest bezkonkurencyjny, wspaniały. Uwielbiam Jacka Sparowa Deppa!! |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 13:56
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: |
Dawno się tak nie ubawiłam jak wtedy, kiedy nie spałam.
|
Trzykrotko, toż to zdanie trzeba złotymi zgłoskami w historii kinematografii zapisać! |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 13:57
|
|
|
| Ja się popłakałam, jak bujali klatkami przy dzwiękach walca... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 14:01
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Ja się popłakałam, jak bujali klatkami przy dzwiękach walca... |
A tak, tak!! Fantastyczne to było Walc idealnie dobrany do akcji...;) |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 14:59
|
|
|
sama śmieję się z siebie i z tego, co napisałam o spaniu
O ile śmiech wyszedł świetnie, to groza troche mniej. Mnie ani troche nie przerażali marynarze Latającego Holendra, a ośmiornica na twarzy kapitana co rusz przypominała mi fakt, że w czerwcu taką samą zjadłam - z grilla, podaną w całości. Wtedy wymagało dużo hartu ducha, żeby nie zrejterować, a teraz... W dodatku obok mnie jakiś osiłek ciamkał popkorn, który strasznie śmierdział. |
|
|
|
 |
Agnesse
McPhysio

Dołączyła: 05 Lip 2006 Posty: 319 Skąd: znad książek
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 18:14
|
|
|
Oj, tak ci ludzie jedzący w kinie popcorn, nachosy i siorbiący colę są straszni.
Dziś kolega wyciągnął mnie do kina, bo chciał iść na Piratów, ale wszyscy juz byli, albo wyjechali i ochotę wyraziłam tylko ja :smile: Bawiłam się świtnie i zauważyłam mnóstwo szczegółów, które umknęły mi podczas pierwszego oglądania.
Teraz juz czekam tylko na DVD! :grin: |
_________________ Addison: Where are the beautiful people running in slow motion on the beach?
Naomi: What?
 |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 27 Lip, 2006 17:26
|
|
|
[quote="TrzykrotkaW dodatku obok mnie jakiś osiłek ciamkał popkorn, który strasznie śmierdział.[/quote]
A co śmierdziało? Facet, czy popcorn? |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 27 Lip, 2006 19:27
|
|
|
Aine, gdyby smierdział facet, nie zniosłabym. Już popkorn wystarczył. Cały czas mi się wydawało, że to załoga Latającego Holendra tak zalatuje |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Czw 27 Lip, 2006 19:37
|
|
|
| Trzykrotko i tak miałaś sporo szczęścia. My siedzieliśmy obok dwóch facetów, od których strasznie jechało piwskiem. Prawie się udusiliśmy z obrzydzenia. Na szczęście film nas na tyle wciągnął, żeby od czasu do czasu o piwoszach zapomnieć. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Monika
Mark Darcy desperately wanted

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 630 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Czw 27 Lip, 2006 20:17
|
|
|
Ech, to ja miałam chyba największe szczęście, bo na sali było mało ludzi, obyło się bez szeptów i chichów :grin:
A co do filmu Sparrow cudo, cudo i jeszcze raz cudo Przez cały film wyglądał jakby cały czas był nieźle wstawiony :grin: Johnny ma naprawdę niesamowity talent komediowy. Keira zdenerwowała mnie wysuwając swoją sławetną szczękę w scenie, w której rozmawiała ze Sparrowem na temat jego dobrej natury - czy było to potrzebne?
Jack Davenport i jego głęboki głos, fajna scena - jeszcze zanim jego twarz pojawiła się na ekranie słychać było TEN głos No i czekam na III część |
_________________ Niech moje tchnienie znajdzie w twym sercu schronienie, niech w twej miłości zatraci się moja dusza... Aamir
 |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 27 Lip, 2006 20:25
|
|
|
Trzykrotko pamiętaj, że wszystko ma swoje dobre strony. Podobno aby naprawdę coś doświadczyć trzeba mieć uruchomione wszystkie kanały odbioru. Ty miałaś nie tylko wizję i fonię, ale i możliwość przeżycia filmu organoleptycznie.
Ty szczęsciaro !!!!
|
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 27 Lip, 2006 20:50
|
|
|
Aine, rzeczywiście! Że ja sama na to nie wpadlam!
Dobrze właściwie, `ze tylko tyle się nawąchałam
Dziś wracając do domu odebrałam komórkę - kolega dzwonił z pytaniem: jak tam twoja dychotomia dobra i zła?
Skręciło mnie ze śmiechu.
Ten film miał takie teksty, że buty spadały. Rozmowy Deppa z tymi ludożercami, którzy go nadziali na rożen? matko kochana, arcydzieło! |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Czw 27 Lip, 2006 20:58
|
|
|
W ogole przemowy imc Wrobla sa smiechowe. Tylko trzeba sie niezle skupic, bo latwo sie zgubic w tym, co mowil. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Agnesse
McPhysio

Dołączyła: 05 Lip 2006 Posty: 319 Skąd: znad książek
|
Wysłany: Czw 27 Lip, 2006 21:17
|
|
|
| Monika napisał/a: | Keira zdenerwowała mnie wysuwając swoją sławetną szczękę w scenie, w której rozmawiała ze Sparrowem na temat jego dobrej natury - czy było to potrzebne?
Jack Davenport i jego głęboki głos, fajna scena - jeszcze zanim jego twarz pojawiła się na ekranie słychać było TEN głos No i czekam na III część |
Mi szczęka Keiry nie zdominowała tej sceny, bardziej koncertrowałam się na tym co mówią i robią :grin: bo to im się udało zagrać naprawdę dobrze, aż czułam napięcie.
Dźwięk Dolby Surround w kinie oddaje całe piękno głosu Davenporta.
Na III część czekam z utęsknieniem |
_________________ Addison: Where are the beautiful people running in slow motion on the beach?
Naomi: What?
 |
|
|
|
 |
KIKA
córka marnotrawna

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 129 Skąd: Bogatynia
|
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 01:21
|
|
|
byłam dzisiaj w kinie na Piratach.... we Wrocku w Koronie... nie dane mi było jednak obejrzeć filmu do końca, gdyż zostaliśmy ewakuowani... powód... wybuch pożaru...
nie widziałam sceny z kołem, ale i tak wiem że Jonny jest genialny.... za to oglądałam na żywo akcję gaśniczą.... to tyle z relacji na żywo.... Jonny dostarczył mi dzisiaj niezapomnianych wrażeń... |
_________________ 2775021 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 08:48
|
|
|
| No, to są ekstremalne wrażenia! Mogliście się poczuć jak Jack Sparrow na owocowym rożnie |
|
|
|
 |
MiMi

Dołączyła: 13 Cze 2006 Posty: 1095 Skąd: woj. śląskie
|
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 15:11
|
|
|
| A ja tak czytam wasze wrażenia z oglądania filmu i się zastanawiam, kiedy wreszcie ja go obejrzę! NO ale kuzynka wraca dopiero w sobote za tydzień! Nie wytrzymam chyba i pójdę wcześniej!!! |
_________________ "Jeżeli przypuścimy, że życie ludzkie może być kierowane rozumem, wówczas zginie możliwość życia."
"Wojna i pokój" Lew Tołstoj |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 07:56
|
|
|
Kika, przykro mi to słyszeć. Nie macie szans na nadrobienie tej straty?
Zaaaraz, to ty z Wrocka jesteś? |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 00:04
|
|
|
Obejrzałam...i najbardziej podobało mi się kino z klimatyzacją
A serio....truuudnooo się oprzeć ciemnym i przebiegłym oczom J.Depp'a. Rolę kapitana Jacka S. zagrał po mistrzowsku ! Jack i jego ziemia ...w słoju
Dychotomia dobra i zła...zwala z kinowego fotela, a scena, w której piraci są zmuszeni do poświęcenia rumu, by wysadzić ośmiorniczkę ... bawi do łez.
Oprócz Deppa'a podobał mi się statek Holendra. Łajba robi wrażenie...w przeciwieństwie do członków przeklętej załogi. Ci z kolei są bardziej śmieszni niż przerażający.
No i ....pan Collins ... w peruczce ! Bomba ! Z resztą dzięki tej nowej blond fryzurce wydał mi się nieco wyższy :grin:
W sumie film , choć nieco gorszy od części I, godny polecenia. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 16:12
|
|
|
| Agnesse napisał/a: | Harry, Monika, szkoda, że się nie spotkałyśmy.
Monika, jeśli siedziałaś w 9 rzedzie to bardzo możliwe, że koło moich dobrych koleżankek, które faktycznie są fankami Deppa, ja siedziałam w 8.
Film podobał mi się, bawiłam się fantastycznie, w ogóle nie czułam upływającego czasu i jak pojawiły się napisy, to byłam zawiedziona, że to juz koniec :sad: bo było za mało jak dla mnie :sad: mogłabym obejrzeć od razy 3 część :smile:
O, właśnie pomyślcie tylko, w przyszłym roku pewnie na premierze 3 części urządzą taki maraton od 1 do 3 części i ta 3 też zacznie się 00:01 :smile:
Johnny Depp jak zwykle świetny, Bloom słodki (jak dla mnie za słodki i za dziewczęcy), za to Keira w odróżnieniu od niego pokazała swoją waleczną naturę.
Nie będę więcej pisać, idźcie i zobaczcie, a będziecie bawiły się świetnie i nie będziecie żałować! :grin: |
Jak wczoraj wyszłam z kina, to dostałąm deprechy na myśl o roku wyczekiwania... Ale ten maraton, to faktycznie niemal pewne, więc mam czas na uciułanie na bilet... |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 16:17
|
|
|
| No tak producenci filmowi to urodzeni sadyści. Najpierw roczne oczekiwania na LOTRY teraz na piratów... ech !! |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 16:21
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: | I na koniec: czy ktos z was za kazdym razem, jak na ekranie pojawial się T. Hollander, też miał ochotę krzyknąć: O! Pan Collins! : (Za dużo DiU 2005...) |
Ja miałam. I nie do końca się powstrzymałam... A tego, że dużo tu "DiU" '05 nie uważam za minus. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 16:24
|
|
|
| monika29.09 napisał/a: | Info dla osób, które jeszcze nie były na filmie: warto zostać do końca, czyli po napisach.
ps. Harry, Agnese - ja nie poczekałam, a Wy? Info wyczytałam na Filmwebie :-(
m. |
Ojej... Nie poczekałam... Ale i tak jeszcze z raz pójdę. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 16:47
|
|
|
| Gunia napisał/a: | | A tego, że dużo tu "DiU" '05 nie uważam za minus. |
Ja tez nie uważam...
Guniu, ktos w tym wątku podawał linka do tej ostatniej sceny |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 17:02
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Gunia napisał/a: | | A tego, że dużo tu "DiU" '05 nie uważam za minus. |
Ja tez nie uważam...
Guniu, ktos w tym wątku podawał linka do tej ostatniej sceny | Doczytałam wątek, obejrzałam i uśmiałam się stukrotnie, bo w kinie żal mi się zrobiło tego pieska. Co do huśtających się klatek - w kinie myślałam, że skonam ze śmiechu. I ta załoga Holendra - mix frutti di mare... A już Jack Sparrow w każdej sytuacji niemal bawił mnie do łez... Ten szaszłyk, walka na kole i ucieczka przed ludożercami... Przez cały seans przypominały mi się słowa Aine o tym, że nie lubi, kiedy reżyser nie traktuje jej poważnie, co innego, jeśli nie traktuje poważnie siebie i filmu. Verbinski tego filmu nie traktował poważnie. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
|
|