|
Opactwo Northanger |
| Autor |
Wiadomość |
Gitka [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 18:52 Opactwo Northanger
|
|
|
Northanger Abbey (Opactwo Northanger) - 1817, wydanie pośmiertne
Jeden z utworów autorki "Rozważnej i romantycznej" jest bogatą w aluzje literackie, łagodną satyrą na modne za życia Jane Austen opowieści gotyckie.
Bohaterka, Katarzyna Morland, urzeczona romantyzmem i grozą starego opactwa, wyrusza na spotkanie przygody i nieoczekiwanie znajduje mężczyznę swego życia.
[Prószyński i S-ka, 1996]
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gitka Pon 06 Lis, 2006 11:19, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 14:56
|
|
|
Ogólnie "Opactwo" należy do najmniej lubianych książek Jane Austen. Różni się stylem od pozostałych. Ja je bardzo lubię... Ta "heroina" i komentarze autorki... Genialne! Niestety nie widziałam filmu, ale sądzę, że musiał on dużo starcić na pominięciu narracji. |
|
|
|
 |
Jeannette
Dołączyła: 20 Maj 2006 Posty: 476
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 20:45
|
|
|
Ja też lubię. Katarzyna jest bardziej realna niż wszystkie inne bohaterki. Popełnia błędy, daje się zwieść wyobraźni - jest mi bliska właśnie ze względu na słabostki. Lubię też jej podchody do Henry'ego. Miodzio. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 20:56
|
|
|
A ja lubię grę z czytelnikiem Tu wklejam moją wcześniejszą wypowiedz z Forum JA:
Nie zgodzę się z twierdzeniem, że "Opactwo..." jest gorsze od pozostałych powieści Austen. Ta książka nie zawiera opisu tak skomplikowanego związku uczuciowego jak "Duma i uprzedzenie", nie jest tak zabawna jak "Emma" i bogata w szczegóły obyczajowe jak "Mansfield Park",ale ma swoje zalety. Jest w dużej mierze parodystyczna i doceniam złośliwy humor w niej zawarty. W tej akurat powieści moja filologiczna część natury aż skacze z radości na widok gier z czytelnikiem i literackiej ironii. To jest trochę tak, jakby Austen pisała tę powieść nie całkiem na serio, jakby bawiła się konwencją powieściową. Stąd te odwołania do literatury gotyckiej, naiwna bohaterka, zwracanie się do czytelnika
( liczniejsze niż w pozostałych utworach).
Szczerze mówiąc właśnie w "Opactwie..." znajduję najwięcej ulubionych fragmentów na czele z tym: "Doprawdy, jeśli bohaterki rozmaitych powieści nie bedą sie nawzajem wspierać, od kogo mogą się spodziewać opieki i względów?" To prawie postmodernizm ;-D
Poza tym przyjrzyjcie się "przyjażni" panny Thorpe i Katarzyny i opisom Johna Thorpe'a - czysta ironia. Niektore postaci są tu schematyczne bądź przerysowane, po to by autorka mogła wyśmiać pewne zachowania. Cała powieść jest właśnie ironiczna. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Jeannette
Dołączyła: 20 Maj 2006 Posty: 476
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 21:03
|
|
|
| Mnie się podoba Izabela - jest naprawdę zabawna w tym co robi. Mówi jedno, krzyczy i zarzeka się, a za chwilę robi dokładnie odwrotnie. Ideał dosłownie. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 21:21
|
|
|
Rozumiem, że ten ideał to określenie ironiczne Nie chciałabym znać żadnej Izabeli w prawdziwym życiu |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 21:27
|
|
|
| Izabela Thorpe to chyba najbardziej perfidna, fałszywa i antypatyczna bohaterka, jaką stworzyła JA. Nawet Karolina Bingley i Lucy Steele przy niej wysiadają. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 22:02
|
|
|
Powiem Maryann, że zabiłaś mi gwoździa... Nie wiem, która z nich jest najgorsza... A co do wypowiedzi Admete, to całkowicie się zgadzam... To jest to, co my nazywamy "stylem Jane Austen"... To coś, co sprawia, że o określanie jej książek "romansidłami" mogę się pokłócić nawet z panią od polskiego.. |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 22:05
|
|
|
| Nie wiem, może to kwestia tego "przerysowania", o którym mówi Admete, ale Izabela jest dla mnie najmniej strawna. A jej braciszek - szkoda gadać ! |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 16:30
|
|
|
| Oboje podli! Te jego konie wyścigowe! I faetoniki! A ona z tym Fryderykiem... Gdybym nie była Damą, to poweidziałabym, co o nich dokładnie myślę! |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 16:34
|
|
|
| Gunia napisał/a: | | Gdybym nie była Damą, to poweidziałabym, co o nich dokładnie myślę! |
Scarlett O'Hara ? |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 16:37
|
|
|
| Maryann napisał/a: | | Gunia napisał/a: | | Gdybym nie była Damą, to poweidziałabym, co o nich dokładnie myślę! |
Scarlett O'Hara ? | Czy to ja mam być Scarlett??!! |
|
|
|
 |
Maryann

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 3935 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 17:05
|
|
|
| Ten cytat to z "Przeminęło z wiatrem". Scarlett na wspomnienie jakiejś ciętej uwagi Retta. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 18:14
|
|
|
| Maryann napisał/a: | | Ten cytat to z "Przeminęło z wiatrem". Scarlett na wspomnienie jakiejś ciętej uwagi Retta. | No to szok... Nie wiedziałam, chociaż teraz, po twojej uwadze, coś zaczynam kojarzyć... |
|
|
|
 |
Jeannette
Dołączyła: 20 Maj 2006 Posty: 476
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 20:15
|
|
|
Hihi........Scarlett zawsze chciała być damą, ale nie była nią choć uważała się za taką. ale Gunia to co innego. |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 23:30
|
|
|
| Izabela jest rewelacyjnie opisana. To jej mizdrzenie się, to wypatrywanie potencjalnych zalotników na każdym rogu, te potoki zdań, bardziej bezsensowne niż u panny Bates. Głupia, sztuczna i afektowana, ale JAK opisana! W ogóle JA zaskoczyła mnie tą książką i dopiero musiałam się nauczyć ją rozumieć i lubić. Przydałaby się dobra ekranizacja. |
|
|
|
 |
Jeannette
Dołączyła: 20 Maj 2006 Posty: 476
|
Wysłany: Wto 23 Maj, 2006 13:07
|
|
|
Kogo byście obsadziły w roli Katarzyny? |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Wto 23 Maj, 2006 13:09
|
|
|
| Jeannette napisał/a: | Kogo byście obsadziły w roli Katarzyny? | Trudny wybór... Pomęczę filmweba i rzucę propozycją... |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 24 Maj, 2006 19:13
|
|
|
| Admete napisał/a: | Rozumiem, że ten ideał to określenie ironiczne Nie chciałabym znać żadnej Izabeli w prawdziwym życiu |
Kochane bo to wszystko dlatego, że Izabela była Włoszką !!!! |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 24 Maj, 2006 19:16
|
|
|
Zgodzę się z Gunią.
Katarzyna nie może być piękna, ale nie może być i brzydka. No i oryginalna też nie... |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 21:31
|
|
|
Co ciekawe w Opactwie i "nie z epoki": to Katarzyna podrywa Henry'ego! Jane pisze, że jego uczucie zrodziło się z wdzięczności za okazane mu zainteresowanie!
Aktorka, yyyyyyyy, może Anna Paquin?
Zbyt rezolutna? |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 21:47
|
|
|
| Caroline napisał/a: | | Zbyt rezolutna? |
Chyba tak. |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 21:55
|
|
|
No rzeczywiście Katarzyna nie powala intelektem, jak powie coś mądrego, to raczej przez przypadek.
Zbyt inteligentnie więc wyglądać nie może |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 22:23
|
|
|
| Ale my jesteśmy podłe dla tej Kasi... |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 22:26
|
|
|
Jane zaczęła A Kasi powodziło się nieźle, więc chyba nie trzeba jej współczuć |
|
|
|
 |
|
|