PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bridget Jones ..
Autor Wiadomość
Loana 


Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 4310
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 28 Lis, 2007 09:33   

O czym jest dokladnie druga czesc???

A ja wczoraj przeczytalam w starej Gali (kwiecień 2007) artykul o Rene Z. i przy okazji tego artykulu napisali, ze bedzie krecona trzecia czesc filmu o Bridget Jones. Czy to prawda? Kreca? Jest trzecia czesc ksiazki? Bo nic nie slyszalam o niej.
Po przeczytaniu o czym ma byc trzecia czesc, moj szacunek dla Bridget do tej pory bliski zeru zjechal jeszcze bardziej... bo podobno ma miec dziecko z Danielem! Ja wiem, ze glupich nie sieja, sami sie rodza, ale ta Bridget to jakas obraza dla kobiet -_-'.

Edit: poprawilam Dawida na Daniela, racja, moj blad :P .
Ostatnio zmieniony przez Loana Śro 28 Lis, 2007 10:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marija 


Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5613
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Śro 28 Lis, 2007 09:45   

Druga część opowiada o nieporozumieniach w związku Bridget i Marka; Bridget ląduje w tajskim więzieniu, takie tam...Pierwsza część jest świetna (książki), druga dużo gorsza, a trzeciej w ogóle sobie nie wyobrażam (dziecko z kim?? :paddotylu: ).
 
 
Maryann 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 28 Lis, 2007 09:49   

A było coś kiedyś w "Wysokich obcasach". Z tego, co pamiętam, to Bridget była w ciąży, ale nie za bardzo wiedziała Z KIM...
A kręcenie tegoż... Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek z odtwórców główych ról chciał się w coś takiego bawić...
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
snowdrop 


Dołączyła: 04 Wrz 2007
Posty: 1410
Wysłany: Śro 28 Lis, 2007 10:02   

Czytałam gdzieś wywiad z Colinem, że jeśli scenariusz będzie zabawny to on zagra równiez w III części. Dla mnie II cześć (film) jest dużo gorsza niż pierwsza. Także III sobie nie wyobrażam. Dzecko z Davidem? może z Danielem. Daniel to ten którego grał Hugh.

A co do książki II to mam ją, ale narazie porzuciłam ja na rzecz Władcy Pierścieni.
_________________
"The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey
 
 
Gunia 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5400
Wysłany: Śro 28 Lis, 2007 18:09   

Trzecia część od ponad roku była publikowana w odcinkach w "The Independent", część z tych odcinków opublikowała GW w jednym z dodatków. Bridget faktycznie jest w ciąży z Danielem i dlatego usiłuję tę część wymazać ze swojej świadomości. :?
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Loana 


Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 4310
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 08:38   

Cytat:
Bridget faktycznie jest w ciąży z Danielem

I nie mowcie mi, ze Bridget nie wygrywa w rankingu NAJGLUPSZEJ kobiety swiata... ma takiego wspanialego Marka i tradycyjnie, jak to idiotka, w ogole nie umie tego docenic... zalosne.
 
 
Marija 


Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5613
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 08:58   

Loana napisał/a:
Cytat:
Bridget faktycznie jest w ciąży z Danielem

I nie mowcie mi, ze Bridget nie wygrywa w rankingu NAJGLUPSZEJ kobiety swiata... ma takiego wspanialego Marka i tradycyjnie, jak to idiotka, w ogole nie umie tego docenic... zalosne.
Jeśli dla Bridget i jej podobnych wytworów dekalogiem i zbiorem zasad są poradniki, to czemu się dziwić, że zagubiona biedna jest :roll: .
 
 
Loana 


Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 4310
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 09:11   

Cytat:
Jeśli dla Bridget i jej podobnych wytworów dekalogiem i zbiorem zasad są poradniki, to czemu się dziwić, że zagubiona biedna jest

Zagubiona? Jaka zagubiona, ona mysli nie ta czescia ciala, ktora zostala stworzona do myslenia! Albo nie ma mozgu i dlatego jego funkcje przejela inna czesc...
Czytanie poradnikow nie powinno zaszkodzic DOROSLEJ osobie, a Bridget jak dobrze pamietam skonczyla juz 30 lat, czyli powinna juz dorastac. Poradnik to tylko ksiazka, nie powinien AZ TAK wplywac na osobisty poglad na swiat, trzeba jeszcze do czytania wlaczyc myslenie. Widac za duzo zadam od Bridget. Drazni mnie tylko jak czytam potem w gazetach, ze Bridget to taki odpowiednik samotnych kobiet, ktore znajduja w niej swoje odbicie - nie wierze, ze kobiety sa AZ TAK glupie -_-'.
 
 
Marija 


Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5613
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 09:19   

Ale ona się ukształtowała na poradnikach - od kogo miała się uczyć dorosłości? I po co, skoro jedynym jej zajęciem poza niby-pracą było chodzenie do "192"? Inne realia życia :roll: . Jak oglądam "Perfekcyjną Panią Domu" i te za przeproszeniem krowy, najczęściej nie pracujące zawodowo, w wielkich domach, "obarczone" góra dwójką dzieci, jak nie potrafią włączyć odkurzacza, posortować i gdzieś upchnąć wypranych rzeczy (wolą kupić nowe, niż sie schylić, podnieść i wyprasować :zalamka: ), to jestem w stanie też uwierzyć w jakiś realny wzorzec takiej dziewczyny jak Bridget.
One są zwyczajnie i obrzydliwie rozpuszczone - żyją w zbyt bogatym społeczeństwie, żeby chciało im się myśleć :? . Ja nigdy nie będę miała do dyspozycji wielkiego domu oraz sytuacji singla w Londynie, tylko małe mieszkanie i rodzinę na głowie, więc się dziwuję, a nawet wkurzam. Ale i tak lubię Bridget :-D .
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...


Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 09:31   

Marija napisał/a:

Jak oglądam "Perfekcyjną Panią Domu" i te za przeproszeniem krowy, najczęściej nie pracujące zawodowo, w wielkich domach, "obarczone" góra dwójką dzieci, jak nie potrafią włączyć odkurzacza, posortować i gdzieś upchnąć wypranych rzeczy (wolą kupić nowe, niż sie schylić, podnieść i wyprasować :zalamka: ), to jestem w stanie też uwierzyć w jakiś realny wzorzec takiej dziewczyny jak Bridget.

Ale juz w "Niegrzecznych domach" to chałupę zapuszczają kobity pracujące, a reszta rodziny im w tym pomaga :shock:
Ale: :ops1: Dziś zajrzałam do mojej malutkiej kuchenki, a w niej stos naczyń w zlewie :frustracja:
A widziałaś może ten program, co to przyjeżdżała ekipa i "odgruzowywała" dom z różnych niepotrzebnych rzeczy?
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Maryann 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 09:34   

"Zaklinacze wnętrz" ?
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...


Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 09:35   

Maryann napisał/a:
"Zaklinacze wnętrz" ?

Zapomniałam....
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Marija 


Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5613
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 09:44   

Na pewno "Zaklinacze...". Ale trzeba być fleją urodzoną, żeby brudne skarpetki rzucone na środek salonu demonstrować potencjalnym nabywcom domu :confused3: .
Z książki wynika, że Bridget miała identyczny "porządek" w swoim mieszkaniu :lol: .
 
 
Maryann 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 09:59   

Marija napisał/a:
Jak oglądam "Perfekcyjną Panią Domu" i te za przeproszeniem krowy, najczęściej nie pracujące zawodowo, w wielkich domach, "obarczone" góra dwójką dzieci, jak nie potrafią włączyć odkurzacza, posortować i gdzieś upchnąć wypranych rzeczy (wolą kupić nowe, niż sie schylić, podnieść i wyprasować :zalamka: )

Ja ten program oglądam przede wszystki w celach terapeutycznych - ma znakomite właściwości odstresowujące. Jak pooglądam taki jeden czy drugi "porządny" domek, to od razu mam więcej tolerancji dla własnego bałaganiarstwa... :wink:
Wiem, że to minimalizm i łatwizna, ale miło się przekonać, że ktoś ma w domu gorszy bajzel ode mnie... :wink:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
Ostatnio zmieniony przez Maryann Czw 29 Lis, 2007 10:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...


Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 09:59   

Marija napisał/a:
Na pewno "Zaklinacze...". Ale trzeba być fleją urodzoną, żeby brudne skarpetki rzucone na środek salonu demonstrować potencjalnym nabywcom domu :confused3: .
Z książki wynika, że Bridget miała identyczny "porządek" w swoim mieszkaniu :lol: .

Wiesz, to chyba jednak nie zaklinacze, bo to nie było uprzątanie przed sprzedażą, tylk ktoś z krewnych i znajomych wzywał ekipę TV, bo sie nie dało już mieszkać. Pamiętam taką jedną, co to miała trzy pokoje zastawione pudłam z rzeczami (ale były choć opisane, co w nich). Inna, co miała ciuchy jeszcze ze szkoły (a dama juz była w wieku pobalzakowskim), leżały w górach w sypialni, tylko ścieżka była wytyczona do materaca :shock:
Ekipa to wszystko wywalała na podwórze i dzieliła na pożyteczne, pamiątkowe, do sprzedania na pchlim targi i na takie do zniszczenia (dostarczali niszczarkę)...
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Marija 


Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5613
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 10:33   

Boshe... To jeszcze gorzej - jak już rodzina nie wytrzymuje :thud: . Na jakim kanale taki klejnot dają? :mrgreen:
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...


Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 11:44   

Marija napisał/a:
Boshe... To jeszcze gorzej - jak już rodzina nie wytrzymuje :thud: . Na jakim kanale taki klejnot dają? :mrgreen:

Juz nie dają - a gdzie dawali? Ni cholery nie pamiętam... BBC Prime?
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Gunia 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5400
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 15:29   

A ja myślę, że Brigdet nie jest bezdennie głupia, przynajmniej nie w książce. Jest dość inteligenta, a że moda narzuciła jej poradnikowy styl życia, to dość powszechne zjawisko. W pierwszej części książki według mnie jest ona wcale niegłupia, ale najwyżej trochę splątana i przystosowana do kiepskiego trybu życia. Natomiast kolejne tomy to już równia pochyła. Taka sama "mądrość", takie same kłopoty i dylematy, a chyba czas najwyższy, żeby nieco dorosła. Nie robi już tak pozytywnego wrażenia postrzelonej ale sympatycznej, tylko staje się świrniętą frustratką.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Marija 


Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5613
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 18:38   

Kolejne tomy to jest równia pochyła dla Helen Fielding :? ; ciągnie kobiecina ile tylko może z biednej Bridget. Przejrzałam wczoraj drugą część - nie jest najgorsza, ale do części pierwszej się nie umywa. Widać, że naciąganie na siłę.
 
 
MiMi 


Dołączyła: 13 Cze 2006
Posty: 1095
Skąd: woj. śląskie
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 20:24   

Wczoraj przeczytałam cały drugi tom. Nie umywa się do pierwszego. Gdy czytałam pierwszy, prawie cały czas się śmiała, w drugim tylko 3 razy (ale jeden do łez :wink: ): jazda na nartach bez nart, wywiad z Colinem, kartki świąteczne z wyznaniami miłosnymi. Nawiązania do Perswazji aż za bardzo widoczne. DiU w jedynce była jakby trochę zamaskowana, a tutaj Perswazje na każdym kroku.
Wcale nie uważam, że Bridget jest niemądra. Ona nie miała jakiegoś wzorca w swoim życiu (dla wielu kobiet jest własna matka, a matka Bridget była trochę niezbyt odpowiednim wzorcem). Jak nie miała wzorca, musiała się na czymś wzorować. Zostały jej więc poradniki. Chociaż wydaje mi się, że pod wpływem Marka powinna dorosnąć, ale niestety tak się nie stało.
Na trzecią część już nie mam ochoty, chociaż chętnie bym się pośmiała, bo to lepsze niż brzuszki (dzisiaj nie mogę się śmiać, bo mam tak naciągnięte mięśnie brzucha po tych nartach :mrgreen: )
_________________
"Jeżeli przypuścimy, że życie ludzkie może być kierowane rozumem, wówczas zginie możliwość życia."

"Wojna i pokój" Lew Tołstoj
 
 
Gunia 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5400
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 21:04   

Marija napisał/a:
Kolejne tomy to jest równia pochyła dla Helen Fielding :? ; ciągnie kobiecina ile tylko może z biednej Bridget. Przejrzałam wczoraj drugą część - nie jest najgorsza, ale do części pierwszej się nie umywa. Widać, że naciąganie na siłę.

No właśnie. To jak trzy razy powtarzać ten sam dowcip i liczyć na to, że za każdym razem będzie zabawny. :?
Ja umieram ze śmiechu przy jedynce, dwójka już słabsza, ale też można się setnie ubawić. Natomiast trójka to dolina rozpaczy. Ani śmieszne, ani mądre... Jakieś takie niesmaczne.
A teraz znikam, Rivendell wzywa.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
nicol81 


Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 21:04   

Gunia napisał/a:
A ja myślę, że Brigdet nie jest bezdennie głupia, przynajmniej nie w książce. Jest dość inteligenta, a że moda narzuciła jej poradnikowy styl życia, to dość powszechne zjawisko. .

:shock: A jak nazwać chociażby przyrządzanie przez nią obiadu dla gości?
 
 
Gunia 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5400
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 21:09   

nicol81 napisał/a:
Gunia napisał/a:
A ja myślę, że Brigdet nie jest bezdennie głupia, przynajmniej nie w książce. Jest dość inteligenta, a że moda narzuciła jej poradnikowy styl życia, to dość powszechne zjawisko. .

:shock: A jak nazwać chociażby przyrządzanie przez nią obiadu dla gości?

Wpadka. Każdemu brak jakiegoś talentu, a że mimo wszystko podeszła do tego ambicjonalnie, to podziwiam. :D
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
nicol81 


Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 21:15   

Ale w książce, o ile pamiętam, były dwa obiady (urodzinowy i z Darcym, w filmie zbite), oba skopane. To już nie może podejść pod wpadkę...
 
 
MiMi 


Dołączyła: 13 Cze 2006
Posty: 1095
Skąd: woj. śląskie
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 22:41   

W książce urodzinowy obiad w końcu odbył się w restauracji, a ten drugi to była impreza. Co do jej "talentu" do gotowania, to sięnie dziwię, bo ja też nie potrafię gotowac...
_________________
"Jeżeli przypuścimy, że życie ludzkie może być kierowane rozumem, wówczas zginie możliwość życia."

"Wojna i pokój" Lew Tołstoj
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.