|
Happy end |
| Czy happy end sprawia, że historia jest ciekawsza? |
| Tak |
|
10% |
[ 3 ] |
| Nie |
|
3% |
[ 1 ] |
| To zależy od historii |
|
85% |
[ 24 ] |
| Nie mam zdania |
|
0% |
[ 0 ] |
|
| Głosowań: 28 |
| Wszystkich Głosów: 28 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Nie 14 Paź, 2007 14:21
|
|
|
| nicol81 napisał/a: | | Myślę o filmie "Mój chłopak się żeni". Oglądał ktoś? To komedia, ale trochę nietypowa. |
Widziałam, choć nie cały i według mnie prawdziwy przyjaciel w postaci Ruperta to lepszy happy end, niż ślub z tym facetem. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 14 Paź, 2007 14:27
|
|
|
| praedzio napisał/a: | | Mhm. *kiwa głową twierdząco* Oglądałam. Podobne wrażenie odniosłam po obejrzeniu filmu "Układ prawie idealny" (znowuż z R. Everettem). |
praedziu, ale kto w "układzie.." nie zasługuje na hapiend? |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie 14 Paź, 2007 14:37
|
|
|
Ech, ja miałam na myśli, że Julie nie zasługiwała na hapiend |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Nie 14 Paź, 2007 16:19
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | | praedziu, ale kto w "układzie.." nie zasługuje na hapiend? |
Akurat w tym filmie wszyscy zasługiwali na happy end. A wyszło jak wyszło. Przyznam, że parę razy miałam ochotę dokopać Jak-Jej-Tam-Było granej przez Madonnę, ale ostatecznie i ona niczemu nie zawiniła. No, wiadomo, że najbardziej było żal Roberta... On był największym przegranym |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 14 Paź, 2007 17:20
|
|
|
W sumie w tym filmie podobało mi sie najbardziej to, że jakoś taki bardzo realny był. W sumie wszyscy zasługiwali na happy end i każdy go dostał, ale połowicznie.
Ja przyznam, ze nie mialam takich negatywnych odczuc wobec postaci granej przez Madonne, moze dlatego, ze jednak zawsze i niemal do konca starala sie grac fair. To predzej Robert zagral nieuczciwie. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Nie 14 Paź, 2007 17:23
|
|
|
| Łatwiej grać fair, jak się stoi na wygranej pozycji... Robert nie miał takiego luksusu. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 14 Paź, 2007 18:24
|
|
|
Np. "Szkoła uczuć" "Gdyby jutra nie było" "Miasto aniołów" "Anna karnina" to filmy o których chyba bym nie pamiętała gdyby iały typowy happy end.
No i jeszcze Sopie-młodsza siostra Sissi, smutny film strasznie, a zakończenie takie dziwne ale mniej happy |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 14 Paź, 2007 18:26
|
|
|
I czy już wspominałam - w tym wątku - Il mare?
Zakończenie też otwarte, ale dzięki temu dużo ciekawsze. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 15 Paź, 2007 13:37
|
|
|
Ankieta sie skonczyla i nie zdazylam zaglosowac. Moze i dobrze, poniewaz zastanawiam sie miedzy "tak" a "zalezy od historii". Ogolnie mowiac jestem uzalezniona od "happy endow", ale nie zawsze one pasuja i kilka historii skonczylo sie calkiem dobrze wlasnie dlatego, ze skonczylo sie zle. Najepszy przyklad dla mnie to chyba "Wichrowe Wzgorza" - nie bylo happy endu dla glownych bohaterow i umarli, a mi to pasowalo, bo IMHO nie bylo dla nich innego rozwiazania .
Dobrze, ze nie tylko ja jestem fanka "Ja Cie kocham..." . Amerykanskie komedie romantyczne sa zwykle lukrowate, ale za to zwykle takie cieszace oko i serce. Ostatnio zaskoczylo mnie lukrowate zakonczenie filmu wcale nie amerykanskiego - Niania McPhee - ale i tak mi sie podobalo . Happy end rules!!! ;P
[A tak w temacie nie na temat - Aine, obejrzalas juz moze "Princess Tutu"? I jak Ci sie widzi zakonczenie? Bo to dobry przyklad na ilustracje tego watku ] |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 15 Paź, 2007 14:50
|
|
|
Słońce - nie odczytuje mi ... Tak nie śmiałam się przyznać w zawstydzeniu... |
|
|
|
 |
snowdrop

Dołączyła: 04 Wrz 2007 Posty: 1410
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2007 11:06
|
|
|
Ja jestem obiema rękami i obiema nogami za hapiendami!!!! Włączcie wiadomości, informacje i wszędzie pełno smutku, strachu itd. Większość ludzi których spotykam to narzekacze, a to, że ich coś boli, że nie mają kasy itd. Mało jest ludzi pełnych energii, pozytywnych, usmiechniętych itd. Niech chociaż filmy, książki są pozytywne, po co się dodatkowo dołować.
Ja chce cały czas wierzyć że jest dobro na świecie. I sprawiedliwość! Chce aby ludzie sie cieszyli i byli weseli. Taka utopia ale ja tak wolę. |
_________________ "The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2007 11:25
|
|
|
Tak sobie na koniec pomyślałam, że filmów typu happy end nie oglądam, jeśli film ogólnie jest unhappy, np. akcja dzieje się w getcie albo obozie koncentracyjnym - bo i takie przecież z optymistycznym przesłaniem sie kręci . Nie i już, nie oglądam, modnych debat też nie . |
|
|
|
 |
snowdrop

Dołączyła: 04 Wrz 2007 Posty: 1410
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2007 12:10
|
|
|
Och Marija takich filmów to ja też nie oglądam. Zresztą tak samo jak filmów tzw. życiowych, które lecą w środę w TVP1.
Debat tez nie oglądam ale tu z innej przyczyny. Nie mam siły denerwować się. |
_________________ "The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2007 14:44
|
|
|
| snowdrop napisał/a: | | Zresztą tak samo jak filmów tzw. życiowych, które lecą w środę w TVP1. | |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2007 15:11
|
|
|
| ???? o co chodzi z reakcja Praedzi? Nie mam telewizji, wiec nie wiem, co puszczaja w srode wieczorem. |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2007 15:13
|
|
|
| Historie z życia wzięte pt. "On ukradł mi dziecko", albo "Pięć sposobów na walkę z agresywnym mężem", czyli krótko mówiąc oparte na faktach (przynajmniej z definicji) historie różnych problemów, przeważnie rodzinnych, rozbijających się o sądy i policję, na dość marnym poziomie aktorskim i jeszcze marniejszym scenariusza. Schematyczne i emitowane ze względu na niską cenę i obszerność, idealne zapychacze najlepszego czasu antenowego przy niskim budżecie, regularnie praktykowane przez TVP. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2007 17:04
|
|
|
Dokładnie! Jeszcze dodam, że mnie jako fance wszelkiego rodzaju fantastyki filmy tzw. "życiowe" tak mierzą, jak nie przymierzając moją babcię mierzi właśnie fantastyka, którą ona nazywa nic nie wartymi "bajkami dla dzieci"... |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 17 Paź, 2007 08:45
|
|
|
A maja chociaż "happy endy"?
Widze, ze sa plusy nieposiadania telewizora - nie mam nawet okazji obejrzec takich "filmuf" . To produkcja polska czy kupione zagranica filmy? |
|
|
|
 |
snowdrop

Dołączyła: 04 Wrz 2007 Posty: 1410
|
Wysłany: Śro 17 Paź, 2007 09:03
|
|
|
| Loana nie jestem pewna czy zawsze mają happy endy, ale są to filmy zagraniczne. |
_________________ "The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Śro 17 Paź, 2007 16:29
|
|
|
Och! One zawsze są zagraniczne! Koniecznie łamerykańskie z akcentem na "ł". I zwykle mają jakże roztkliwiające happy endy. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Mag

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 793 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw 18 Paź, 2007 21:02
|
|
|
| Gunia napisał/a: | | Historie z życia wzięte pt. "On ukradł mi dziecko", albo "Pięć sposobów na walkę z agresywnym mężem", czyli krótko mówiąc oparte na faktach (przynajmniej z definicji) historie różnych problemów, przeważnie rodzinnych, rozbijających się o sądy i policję, na dość marnym poziomie aktorskim i jeszcze marniejszym scenariusza. Schematyczne i emitowane ze względu na niską cenę i obszerność, idealne zapychacze najlepszego czasu antenowego przy niskim budżecie, regularnie praktykowane przez TVP. | Bardzo podoba mi sie ta zwięzła recenzja. Jestem pod wrażeniem Guniu. |
_________________ Jesteście lekiem na całe zło! |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pią 19 Paź, 2007 16:18
|
|
|
| Mag napisał/a: | | Gunia napisał/a: | | Historie z życia wzięte pt. "On ukradł mi dziecko", albo "Pięć sposobów na walkę z agresywnym mężem", czyli krótko mówiąc oparte na faktach (przynajmniej z definicji) historie różnych problemów, przeważnie rodzinnych, rozbijających się o sądy i policję, na dość marnym poziomie aktorskim i jeszcze marniejszym scenariusza. Schematyczne i emitowane ze względu na niską cenę i obszerność, idealne zapychacze najlepszego czasu antenowego przy niskim budżecie, regularnie praktykowane przez TVP. | Bardzo podoba mi sie ta zwięzła recenzja. Jestem pod wrażeniem Guniu. |
Dziękuję, starałam się. Może i są koszmarne, ale za to inspirujące. |
|
|
|
 |
|
|