|
Pokuta (Atonement) |
| Autor |
Wiadomość |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
|
|
|
 |
monika29.09

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1063 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 11:41
|
|
|
dzięki Ali,
film zapowiada się naprawdę ciekawie.
ps. doszłam któryś raz do wniosku, że podoba mi się głos Keiry i sposób, w jaki mówi.
Czuję się zachęcona, czekam na premierę
był ten fragment? (wątek nowy, więc doklejam):
http://www.youtube.com/wa...related&search=
m. |
_________________ Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić. |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 12:52
|
|
|
Ta scena wygląda na kluczową w filmie, bo potem pojawia się w jego wojennych wspomnieniach...
http://www.youtube.com/wa...related&search=
Podoba mi się jego reakcja na: Ty idioto! No i jest świetnym aktorem, że nie skrzywił się na widok prawie gołej Keiry
No i jest ręka a'la Darcy |
|
|
|
 |
monika29.09

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1063 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 13:03
|
|
|
| Alison napisał/a: | T
No i jest ręka a'la Darcy |
właśnie, miałam te same skojarzenia! [może to drobne zapożyczenie motywu?]
m. |
_________________ Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić. |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 13:06
|
|
|
Reżyser ten sam, scena się sprawdziła, bo wywołała długie dyskusje to czemu nie? |
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Wto 12 Lut, 2008 21:27, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 15:49
|
|
|
Dodałam sobie trailer do ulubionych i zakuwam go na pamięć. I tak, drodzy państwo, rodzi się obsesja... |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 17:12
|
|
|
A przyuważyłyście w trailerze, po pierwsze, że on się jakoś nie daje kobietom pierwszy pocałować, bo go znowu tak jakoś w tył odrzuca, jak przy Jane , a poza tym jaki jest ładny taki en face w smokingu i muszce, kiedy Keira w tle mówi I love you, come back to me? (1'20'') |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 17:40
|
|
|
Eeee... nie, ja nie przyuważyłam. Ale ja ogólnie mało spostrzegawcza jezdem, esp. kiedy przed oczami śmiga mi kolejny ulubieniec. Generalnie jak się która na niego rzuca, to mam ochotę wrzasnąć "James! Coś ci się do buzi przykleiło!"
Ale ten moment, kiedy Keira mówi "I love you... come back to me" faktycznie urokliwy jest. Nie mogę się doczekać filmu!!! |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 18:59
|
|
|
| Też sobie chetnie obejrzę film, bo sama historia wydaje mi się interesująca. Oczywiście będe się jak zwykle musiała pomęczyć, zeby go zobaczyć. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 19:04
|
|
|
| Admete, jak my wszyscy. Ale za to jaka przyjemność, gdy już się męka skończy... |
_________________ Fear is the mind-killer. |
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Wto 12 Lut, 2008 21:30, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 20:17
|
|
|
| Na Atonement jest nadzieja. Moze jakies nagrody dostanie. No i Keira tam gra. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Wto 12 Lut, 2008 21:29, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 20:23
|
|
|
Teraz, kiedy przeczytałam pokute brak mi bardzo narracji. Obraz nie oddaje tego, co każdy z nich naprawde myśli i czuje. nie wiadomo o co naprawde chodzi w tym "Come back..." nie wiadomo też dlaczego Cecilia była tak przerażona rozbitym wazonem i dlaczego przed skokiem do fontanny, tak demonstracyjnie zdjeła to ubranie.
Ale póki widze te błekitne ślepia i ten szelmowski uśmieszek - nic mi zupełnie nie przeszkadza ... |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 20:29
|
|
|
Ej, chwila! Aine! Widzialas i czytalas?! Spisuj wszystkie wrazenia z obu przypadkow!!!!!!!!!!!!!!
...ptosie... |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 21:40
|
|
|
UWAGA, LEKKIE SPOILERY !!!
Toż ja się chwaliłam. Przeczytałam na jednym tchu, dosłownie. Ksiązka słodko-gorzka. W pierwszej czesci są wydarzenia znane nam z trailera. Ale zakończenie... Do końca miałam jakąś nadzieję na definitywniejszy happy end. A tutaj nie wiadomo dokładnie jak było, czy to kolejna wersja pokutnej opowieści ... wiadomo tylko jedno. Nie kończy się dobrze (aczkolwiek zależy co pod tym pojęciem rozumiemy). Mnie interesowała jedynie historia Cecilii i Robbiego, wiec miałam kulę w gardle.
Książka napisana na zasadzie narracji, niewiele dialogów, stąd i ten niedosyt przy wersji obrazowej (mimo że jest niezwykle wierna).
ogólnie wydarzenia dzieją się niejako na dwóch płaszczyznach - to co się działo naprawdę i to, co widziała Briony. Jak fałszywe było jej odczytywanie faktów, a co za tym idzie jak bardzo skrzywdziła dwoje niewinnych ludzi, w tym siostre, którą tak bardzo kochała.
Nie wiem, czy pisać aż tak szczegółowo w opisach? |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 22:06
|
|
|
Aine, pisz pisz! Mnie spoilery nie straszne! (Najwyżej oznacz, gdzie spoilerujesz na maksa)
Sobie właśnie zamówiłam książeczkę... |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 02 Paź, 2007 22:59
|
|
|
Bardzo mi się podobało to widoczne napięcie między Cecilią i Robbiem. matka była zbyt egoistyczna by je dostrzec, ojciec był nieobecny, brat w zasadzie przyjechał na moment i chociaz przez dłuższy czas był mocno związany z Cecylią szkoła, inne światy oddaliły ich od siebie. Aczkolwiek i on dość szybko by sie rozeznał. Tylko wydarzenia najpierw wlokły się leniwie przez 3 lata, aby w własciwie kilka dni wybuchnąć od dnia z fontanną do ostatniego wspólnego wieczoru.
Ale Briony, która była bardzo mocno związana z Cecylia, a przy tym - świetnym obserwatorem, widziała to napięcie, tylko jako dziecko błędnie je interpretowała. Chociażby wydarzenia przy fontannie. Tylko ona dostrzegła wzajemną fascynację Robbiego i Cecylii. Oni oboje nawet nie zdawali sobie z tego sprawy. Tylko jako dziecko, ciągle żyjące w świetle bajek z dobrem i złem widziała złego Robbiego, który zniewolił Cecylię i zmusiła ja najpierw do skoku do fontanny, a potem przez cały czas znęcał się nad nią. I na swój sposób - miała rację. Przekora Cecylii zmusiła ja do tego skoku. Chciała ukarać Robbiego za jego arogancję i jednocześnie za to, że przez całe lato nie mogła przestać o nim myśleć. Robbie zniewolił Cecylie emocjonalnie i skok do fontanny, całe jej zachowanie było próbą wydobycia się spod jego wpływu.
Briony widziała to wszystko i zupełnie nie rozumiała o co chodzi. Dla niej Robbie był potworem, który najpierw skrzywdził siostrę, potem kuzynkę. Jego pokonanie miało zbliżyc siostry jeszcze bardziej. Dopiero fakt, że Cecylia nie była jej wdzięczna za "pomoc", zerwała wszelkie kontakty z rodziną, a przede wszystkim to, że zrobiła to dla Robbiego, mówiąc o tym otwarcie - chyba to był moment, w którym Briony zaczęła dorastać. Z czasem, gdy zaczęła rozumieć relacje jakie zachodzą pomiędzy mężczyzną a kobietą, zaczęła rozumieć co się naprawde wówczas zdarzyło.
Tylko tak naprawde na wszystko było za późno. Za późno dla Robbiego i Cecylii, za późno na sprawiedliwość, za późno dla Briony, która do końca życia będzie odbywać swoją pokutę.
Mam tylko nadzieje, ze zle zropzumialam zakonczenie. Nie pisze o tym, bo czekam az ktos jeszcze przeczyta i powie mi, ze jednak jest jakas sprawiedliwosc...
Moze w filmie bedzie to jednoznacznie wyjasnione. Przeciez McEwan wspolpracowal przy produkcji.
I przez to wszystko poszłam spać z tą kulą w gardle i miałam przeraźliwie smutne sny... |
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Wto 12 Lut, 2008 21:31, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
snowdrop

Dołączyła: 04 Wrz 2007 Posty: 1410
|
Wysłany: Śro 03 Paź, 2007 08:51
|
|
|
Ainie, z tego co opisujesz to ksiązka nie jest lekka, przyjemna i z happy endem. Czy jest naprawdę aż tak smutna?
Ja bardzo nie lubie smutnych filmów, szczególnie tych gdzie ktoś zostanie źle potraktowany itd. I szczerze zastanawiam się czy napalac sie na obejrzenie go.
Gra tam Jamesik i jego bardzo chciałabym zobczyć, no ale jak ma mi trwale zostawić uraz na psychice to ja dziękuje ....
Sama nie wiem ... |
_________________ "The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey |
|
|
|
 |
migotka
migotka

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 1461 Skąd: mazowsze
|
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 03 Paź, 2007 10:38
|
|
|
Chyba nigdzie Migotko. Ja też szukałam i żadna ksiegarnia internetowa w tej chwili jej nie ma w swoich zasobach (książka była wydana w 2003), a jak juz to po angielsku. Może jeszcze allegro (w tej chwili nie ma), no i można zawsze odwiedzić bibliotekę |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Śro 03 Paź, 2007 11:00
|
|
|
| Sprawdźcie www.vivid.pl i zagraniczny empik. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Śro 03 Paź, 2007 11:29
|
|
|
| snowdrop napisał/a: | | Ainie, z tego co opisujesz to ksiązka nie jest lekka, przyjemna i z happy endem. Czy jest naprawdę aż tak smutna? |
Ujmę to tak – jest to lektura jednorazowa. Póki nie znamy zakończenia historii jest niezwykle gorzka. Ale do końca jest ta nadzieja, że dwoje ludzi, którzy tyle przecierpieli przez tak wiele lat, w końcu znajdą jakąś swoją bezpieczną przystań i szczęście. I teoretycznie tak jest. Do momentu, kiedy przeczyta się epilog. Może ja to źle zrozumiałam, może jest to przewrotna sztuczka pisarza, żeby napisać coś w sposób niejednoznaczny do zinterpretowania i ja akurat odczytałam tę czarną wersję? W sumie podobnie było z Frankiem, chociaz tam jednak to zakonczenie było ciepłe.
Cała książka jest bardzo smutna i nawet ta lepsza wersja zakończenia jest również melancholijna. Z cała pewnością nie jest to lektura dla miłośników happy endów ani do ponownego czytania – kiedy już zna się zakończenie. |
|
|
|
 |
snowdrop

Dołączyła: 04 Wrz 2007 Posty: 1410
|
Wysłany: Śro 03 Paź, 2007 12:11
|
|
|
| To ja odpadam |
_________________ "The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Śro 03 Paź, 2007 12:23
|
|
|
| snowdrop napisał/a: | | To ja odpadam | Też się nie czuję zachęcona. Smutku i nieszczęścia to jest dość w każdych wiadomościach codziennych . |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Śro 03 Paź, 2007 14:00
|
|
|
Aine i co ja teraz mam zrobić. Strasznie chciałabym to obejrzeć i przeczytać, ale takie smutki bohaterów, z którymi się zżyję zżerają mnie potem jeszcze przez parę dni |
|
|
|
 |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
|
|
|
 |
|
|