|
|
Katyń |
| Autor |
Wiadomość |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 16:28
|
|
|
| No właśnie. Czyli I gimnazju. Zdecydowanie ograniczenie powinno być co najmniej od 14-15 lat. |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 16:38
|
|
|
| Caroline napisał/a: | | asiek napisał/a: | | To, że nie obejrzę filmu fabularnego - wizji reżysera na temat Tamtych Dni, z udziałem ucharakteryzowanych aktorów - nie oznacza, że nie pamiętam o Katyniu. | Zgadzam się z aśkiem, z naciskiem na "wizji reżysera". Czy każdy film o Katyniu trzeba obejrzeć z obowiązku? Tutaj się nad tym nie zastanawiamy, bo działa magia nazwiska reżysera. Ale to jednak tylko film, czyjeś wyobrażenie przełożone na język filmu.
A swoją drogą, o tym filmie akurat opinie są bardzo, bardzo podzielone.
|
Caroline, chodzi mi o to, że znając fakty myślimy tylko o zbiorowym mordzie na tysiącach mężczyzn, przedstawicielach polskiej inteligencji. Ten film (tak się spodziewam, może się rozczaruję, ale chcę się o tym osobiście przekonać) ma pokazać drugą stronę medalu, fakt, że na świecie zostało tysiące ludzi okaleczonych tą zbrodnią, rodzice czekający na swoich synów, wdowy, samotne matki z dziećmi, dzieci wychowywane bez ojców, skazane na określone wybory życiowe, skoro ktoś z rodziny został tam zamordowany. Ten film ma pokazać to, na co wielu ludziom nie starcza już wyobraźni. Przypuszczam, ze nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak wielu ludziom ten film jest zwyczajnie potrzebny, żeby spokojnie zamknąć oczy.
A co do opinii...nigdy nie czytam recenzji kiedy idę na jakiś film, który chcę obejrzeć z tego czy innego powodu. Znasz film, który ma li tylko entuzjastyczne recenzje? W tym kraju? Wątpię, tutaj na topie jest zjechać każdego znanego twórcę.
A co do Wajdy, nie mam do niego nabożnego stosunku, poza Pannami z Wilka, właściwie nie lubię jego filmów. Znam je, lubię pojedyncze role, ale generalnie nie pasuje mi estetyka jaką on się posługuje. Też mam obawy przed obejrzeniem, bo cała ta sprawa jest we mnie od zawsze i podchodzę do tego bardzo osobiście i wiem, że się tam zryczę, ale po prostu czuję, że muszę to zrobić i tyle. A młodzieży uważam, że właśnie należy pokazać film, historie konkretnych, dotknietych tą zbrodnia ludzi, wtedy łatwiej bedzie to wszystko pojąć, niż oglądając na dokumentalnych zdjęciach nagie czeszki, stosy zwłok leżące jak kukły. To juz chyba nie robi takiego wrażenia jak powinno. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 16:59
|
|
|
| Ali, sek w tym, ze aby pokazywac stosy kosci, dziecko tez musi osiagnac pewien wiek. Nie odwazylabym sie jechac z pierwszakami z gimnazjum do Oświęcimia i tak samo jestem przeciwna wysylaniu ich na tego typu produkcje (tak jak bylo z Pianista, lista Schindlera, czy Pasja) - a teraz rozpoczna sie pielgrzymki szkolne od podstawowek wlacznie. |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 17:04
|
|
|
| Dlatego napisałam o młodzieży, a nie o dzieciach. Powyżej zdaje się uzyłam wyrazu dzieci, ale to w znaczeniu "nasze dzieci" czyli generalnie młodsze pokolenie. Oczywiście, że nie wszystko można wetknąć dziecku, nie robiąc krzywdy jego psychice. Zawsze byłam zszokowana, że na liście lektur był swego czasu "Inny świat" Herlinga-Grudzińskiego. Czytałam tę książkę, jako studentka i była nią przerażona. Jeszcze bardziej przeraziłam się, dowiadując, że została lekturą szkolną. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 17:21
|
|
|
U nas była w liceum, ale dużo mocniej wstrzasneły mną opowiadania borowskiego, czy Medaliony Nałkowskiej.
Pierwszym takim zetknięciem był Janko Muzykant i Kamienie na Szaniec, które czytałam z przerażeniem, mimo że byłam na nie przygotowana teoretycznie. 11 i 13-latkowi nie powinno się dawać takich lektur, szczególnie jeśli przed Jankiem każe mu sie czytac bezsensowną książeczke pt "Bromba i inni" lub niedługo po Kamieniach... - Hobbita. To gwałtowne przejście ze swiata bajki do relnego brutalnego życia i powrót do bajki było zawsze tym, co wspominam bardzo negatywnie. Chyba to sprawiło, że tak długo broniłam się przed tolkienem. |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 17:24
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | | bezsensowną książeczke pt "Bromba i inni" |
Aine! Wypraszam sobie! Bromba jest kultową książeczką mojego pokolenia
Jest w niej zawarta mądrość tego świata, tylko, trzeba ją dostrzec pod płaszczykiem książeczki dla dzieci. Tak trochę jak z Małym Księciem |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 17:32
|
|
|
| Wiem, bo jestem fanką tej książeczki. Przekazałam jednak swoje uczucia sprzed lat. Mając 11 lat odbiera sie ja zupełnie inaczej. |
|
|
|
 |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 19:11
|
|
|
więc mój zaprzyjazniony autorytet dzis powiedział, że każdy Katyń winien zobaczyć - choć nie jest to kino wielkie.
scena, która nim wstrząsnęła, to był krucyfiks przykryty żołnierskim płaszczem..... to takie symboliczne;
Wajda juz dawno sie skończył jako reżyser, przynajmniej dla mnie; ale "Katyń" obejrzę. |
_________________ Z Tobą ciemność nie będzie ciemna.......... |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2007 13:31
|
|
|
| Alison napisał/a: | Ten film ma pokazać to, na co wielu ludziom nie starcza już wyobraźni. Przypuszczam, ze nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak wielu ludziom ten film jest zwyczajnie potrzebny, żeby spokojnie zamknąć oczy.
|
Wiem dobrze jak ważny dla wielu osób jest ten film choćby po reakcjach przedstawicieli Rodzin Katyńskich. Ważne, że w ogóle powstał. Ci, którzy odczuwają potrzebę, żeby go zobaczyć i tak pójdą. Tak jak ich nie powinno się zniechęcać, tak pozostałych nie wolno zmuszać. Zwłaszcza dzieci, nawet gimnazjalistów.
Ali, rozumiem, że dla Ciebie to jest sprawa osobista, ale to że niektórzy nie chcą iść na film o Katyniu nie znaczy, że nie szanują tragedii polskich oficerów i ich rodzin. Nie sądzę również, że brakuje im wyobraźni, to właśnie jej nadmiar może być przeszkodą, ciężko jest potem uwolnić się od niektórych obrazów. Scena rozstrzelania jest ponoć wstrząsająca, moja koleżanka, która nie jest nadwrażliwą mimozą mówiła, że jeszcze kilka dni po projekcji nie mogła się otrząsnąć.
Są inne sposoby wyrażania szacunku, pamięci i współczucia, nawet jeśli się z tą tragedią nie miało bezpośrednio do czynienia. Nie trzeba koniecznie iść do kina.
Podkreślam jeszcze raz, o Katyniu trzeba mówić, uczyć i pamiętać, iść na "Katyń", niekoniecznie. |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Pią 28 Wrz, 2007 14:55
|
|
|
Z zaciekawieniem przeczytałam dyskusję na poprzednich stronach, która jednak dotyczyła nie tyle filmu, ile jego odbioru, nastawienia do niego, emocji itp.
Pomyślałam, że dorzucę kilka moich przemyśleń na temat samego filmu. Bo że "Katyń" opowiada o wydarzeniach ważnych i takich, o których nie wolno zapomnieć - to truizm, którego nie będę powtarzać. To, że jest to film, na który wielu czekało i trzeba go było nakręcić - to też banalne twierdzenie.
Wydarzenia historyczne są oczywiście podstawą, ale "Katyń" to nie film dokumentalny, w którym wystarczą fakty. Dobra produkcja opiera się według mnie na skonstruowanym porządnie scenariuszu. Brak tegoż jest bolączką wielu polskich filmów - "Katynia" również. Pierwsza połowa jest spójna, przeplatanie się dwóch planów (rzec by można - "męskiego" i "kobiecego") - logiczne i jasne. Potem opowieść rozpada się na szereg osobnych scen, które mają zilustrować pewne tezy. I to jest chyba najpoważniejszy zarzut z mojej strony.
Trudno zaangażować się w losy bohaterów którzy nie mają możliwości stać się prawdziwymi postaciami. Są ikonami - Polskiego Żołnierza, Żony Żołnierza, Matki Żołnierza itd. Istnieją jako symbole i znaki. Nie winię za to aktorów. Zebrano ich plejadę z różnych pokoleń, ale skoro mają służyć tylko przedstawieniu idei, trudno oczekiwać, by zbudowali pełnowymiarowe role. Tym bardziej, że czasu ekranowego mieli niewiele, niektórzy tylko po dwie-trzy sceny. Czy takie było założenie reżysera, nie wiem. Ale film, skonstruowany w ten sposób, staje się bardziej plakatem niż żywą, przejmującą historią. Dodatkowo wrażenie takie potęgują niektóre monologi czy dialogi włożone w usta bohaterów, tak nieprawdziwe, że prawie propagandowe. Są sceny niezwykłe, szarpiące emocjonalnie - nawet zanurzone w tej "plakatowości" bronią się i są porażające.
I aż ich szkoda do filmu, który jest ilustracją podręcznika.
Wrażenie robi praca charakteryzatorów - piękne aktorki w różnym wieku postarzono o wiele lat. Wyglądają rzeczywiście jak kobiety złamane cierpieniem, wyniszczone niepewnością oczekiwania. Przykuwają wzrok kadry wypełnione stłumionymi, poszarzałymi kolorami i muzyka Krzysztofa Pendereckiego.
Ten film musiał powstać. Niewątpliwie trudno sfilmować tak dramatyczną, tak dla niektórych wciąż żywą i bolesną historię. Wajdy nie lubię, nie przepadam za reżyserami, którzy sami uwierzyli, że są posągami i z góry patrzą na świat maluczkich u ich stóp. Ale z drugiej strony - nigdy, jeśli już cokolwiek oglądam, nie uprzedzam się i nie nastawiam negatywnie (na szczęście nie jestem zawodowym krytykiem ). To film-hołd. Ale nic poza tym. Jeśli o to chodziło, to reżyser spełnił swe założenia.
Jednak czy zamiarem Wajdy było wzbudzenie niechęci do Rosjan albo Niemców? Takie opinie po filmie też słyszałam, niestety.
Mimo uwag, które poczyniłam powyżej - uważam, że warto "Katyń" zobaczyć i wyrobić sobie własne zdanie. |
| Ostatnio zmieniony przez GosiaJ Pią 28 Wrz, 2007 15:04, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Pią 28 Wrz, 2007 15:50
|
|
|
Ja na Katyń nie idę. Mam uczulenie na artystę Andrzeja Wajdę. Znaczy się na to, co kręci, bo do człowieka nie mam w zasadzie nic.
Uch, miałam napisać reckę Children of Dune. W przyszłym tygodniu, dobrze, Matko Alison? Bo teraz już naprawdę nie dam rady. Obiecuję, że UWZGLĘDNIĘ ze szczegółami rolę Jamesa McAvoya. Nie może być inaczej, skoro jak raz grał moją ulubioną postać. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pią 28 Wrz, 2007 17:18
|
|
|
Moja recenzja Katynia (zamieszczam ten link dopiero teraz, bo wczesniej nie chcialam nikogo zasugerować swoimi opiniami):
Tu |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 28 Wrz, 2007 20:37
|
|
|
| Gosia na wcześniejszej stronie dała link do recenzji Katynia i pytała w niej, jak to się stało, że jeden z oficerów przeżył. Rozmawiałam dziś z przyjaciółką, której dziadek zginął tak, jak oficerowie w filmie. Mówiła mi, że przeżyło jakieś 400 osób. Niektórzy mieli szczęście, bo na przykład byli Rosjanom potrzebni, a inni złamali się w czasie przesłuchiwań ( nic o nich chyba nie ma w filmie ) i poszli na współpracę. Widziałam dzisiaj taką kartkę, jaką pozwalano więżniom wysyłać z obozów - jest już prawie nieczytelna, pisana ołówkiem. Koleżanka zanotowała z niej tekst. Jej dziadek pisał o tym, że myśli o dziecku, które miało się urodzić 12 października i że nie wie czy to syn czy córka. Chodziło o ojca mojej przyjaciółki. Urodził się 10 października. Koleżanka mówiła mi też, że wiele osób, które uciekło ze Wschodu, tak jak jej babcia, zatrzymało się w Krakowie, być może dlatego część akcji rozgrywa się właśnie tam. Jej babcia tak jak bohaterki filmu szukała wiadomości o mężu. Zresztą pobrali się na rok przed wojną...Same smutne historie. Chyba jednak nie chcę iśc na ten film. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pią 28 Wrz, 2007 21:14
|
|
|
Wiem, ze czasem wybrani jency byli przenoszeni do innych obozow i dlatego czesci z nich udalo sie przezyc. To takze byla kwestia szczescia. Inni poszli na wspolprace (Rosjanie prowadzili przeciez rozmowy z niektorymi polskimi oficerami i namawiali ich do wspolnej walki przeciw Niemcom (jednym z tych oficerow byl pozniejszy general Berling).
[wiecej na ten temat: http://www.sppw1944.org/biografie/nkwd.pdf )
Mnie w recenzji chodzilo o to, ze w filmie nie wyjasnili wlasciwie przypadku tego majora, nie wiemy dokladnie jak to sie stalo, ze wyszedl z obozu. Mowi on tylko, ze nie zdazyl do Andersa (i wstapil do 1 Armii WP Berlinga). Ale jak to sie stalo - nie wyjasniono.
Moze dla rezysera nie bylo to istotne, a moze nie bylo czasu tego wyjasnic. Wiele watkow w filmie jest niestety pokazanych migawkowo, co mozna uznac za wade. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 28 Wrz, 2007 21:44
|
|
|
| To samo mówi moja przyjaciółka - zwróciła uwagę na historię tego oficera i brak jakiegokolwiek wyjaśnienia uważa za błąd. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 27 Paź, 2007 19:58
|
|
|
Własnie jestem świeżó po oglądnięciu "Katynia" długo się nosiłam z oglądnięciem i wreszcie mi się udało. Ni dokopałam się do wcześniejcszych stron i nie wiem czy oglądalyście i jak wrażaenia.
u mnie ogólnie rzecz biorąc razcej plus. Takie mam wrażenie, ze te postacie są zrbione za bardzo pobieznie, ale w sumie żeby je pokazać bardziej to trzebaby było zrobic dwa razy większy film.
świetna jest scena gdy Anna żegna się z mężem, ale i tak mnie najbardziej o dreszcze przyprawiął scena w obozie, jak ci żołnierze śpiewają kolędę.
Zresztą wiekszość epizodów jest z gatunku tych co zapadają w pamieć. Np scena aresztowania profesorów UJ. Podobna scena jest chyba w "Polskich drogach"
A nawet płakac nie miałam siły przy scenach gdy oni już jadą do ostatniej stacji, ale ciągle mają nadzieję. A jak sobie przypominałam, ze to zaraz to miałam głupią nadzieję, ze jednak coś się stanie i oni nie zostaną zabici. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 27 Paź, 2007 21:28
|
|
|
Dzieki za wrazenia, o tym filmie juz troche dyskutowalysmy w tym watku.
Ciesze sie ze Twoje wrazenia sa raczej pozytywne, bo moim zdaniem warto ten film obejrzec. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sob 27 Paź, 2007 21:43
|
|
|
| Zgadzam się, że warto. I też, że bohaterów można by nieco mocniej nakreślić. Pokazać pary i rodziny przed wojną, w środowisku naturalnym... |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 28 Paź, 2007 12:23
|
|
|
Przeczytałam Wasze zdania na temat "Katynia" wydaje mi się, e film trzeba zobaczyć, ale trzeba mieć odpowiednie nastawienie, raczej nie uważam masowych wyjść do kina jako dobre wyjście, pamiętam jak często to u mnie w szkole wyglądało. Jakoś chodzi za mną ten fim, mam niedosyt straszny. Tak jakbym układałą puzzle i brakło mi kilka elementów.
Straszono mnie tym filmem i troszkę się balam oglądać, ale mama rzekła, że u Wajdy raczej brutalnych scen nie będzie.
Stenka się świetnie moim zdaniem wpasowała w swoją rolę, pełnej godnosci generałowej.
A w czasie pożegnania Anny z rotmistrzem to miałam ochote trzepnąc tego gościa, żeby się ocząsnął i uciekał .
Wzruszające jest także to pokazanie miłości do Ojczyzny, honoru tych żołnierzy. Własnie teraz gdy kto moze ucieka przed wojskiem. Kiedyś słyszałam taki tekst. "Ty wiesz co ja bym zrobił gdyby wybuchła wojna i mi dali karabin do ręki?" ja na to, ze nie mam pojęcia. usłyszałam"Karabin bym sprzedał a sam zwiał gdzies gdzie bym mógł przezimować bezpiecznie.
I to tutaj własnie taki kontrast |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 28 Paź, 2007 12:57
|
|
|
| Ja się na Katyń obawiałam iść, ale obejrzałam tydzień temu i dobrze, że to zrobiłam. Podobały mi się nawiązania do Antygony i do Popiołu i diamentu. Największe wrażenie zrobił na mnie Chyra i jego wątek. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Admete Nie 28 Paź, 2007 18:30, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie 28 Paź, 2007 19:18
|
|
|
| lady_kasiek napisał/a: | Przeczytałam Wasze zdania na temat "Katynia" wydaje mi się, e film trzeba zobaczyć, ale trzeba mieć odpowiednie nastawienie, raczej nie uważam masowych wyjść do kina jako dobre wyjście, pamiętam jak często to u mnie w szkole wyglądało. Jakoś chodzi za mną ten fim, mam niedosyt straszny. Tak jakbym układałą puzzle i brakło mi kilka elementów.
Straszono mnie tym filmem i troszkę się balam oglądać, ale mama rzekła, że u Wajdy raczej brutalnych scen nie będzie.
Stenka się świetnie moim zdaniem wpasowała w swoją rolę, pełnej godnosci generałowej.
A w czasie pożegnania Anny z rotmistrzem to miałam ochote trzepnąc tego gościa, żeby się ocząsnął i uciekał .
Wzruszające jest także to pokazanie miłości do Ojczyzny, honoru tych żołnierzy. Własnie teraz gdy kto moze ucieka przed wojskiem. Kiedyś słyszałam taki tekst. "Ty wiesz co ja bym zrobił gdyby wybuchła wojna i mi dali karabin do ręki?" ja na to, ze nie mam pojęcia. usłyszałam"Karabin bym sprzedał a sam zwiał gdzies gdzie bym mógł przezimować bezpiecznie.
I to tutaj własnie taki kontrast |
Myślę, że to właśnie Katyń sprawił ten kontrast. Tak jak powiedział generał podczas Wigilii. Plus Powstanie.
Generałowa cudowna W ogóle dużo silnych postaci kobiecych, film zaiste feministyczny
Ostatnia scena był brutalna...Już widzowie myślą, że ich ominie, a tu na koniec.
Czy rotmistrz uciekłby, gdyby wiedział? Do końca wierzył w ich dobrą wolę..."Nie martw się, będzie następny transport, zajmę ci miejsce"
Nawiązanie Antygona- Ismena może mało subtelne, ale chyba tak miało być. Ale siostry powinny pojawić się wcześniej. Postacie powinny być mocniej zbudowane.
A co złego w masowych wyjściach do kina? |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 28 Paź, 2007 19:22
|
|
|
Bo jak się idzie masowo to dużó osób idzie, zeby nie isć do szkoły, zeby w kinie się powygłupiać. Dlatego cieszę się, ze mogę tak sobie sama w zaciszu ogladnąć.
Zgadza się siostry powinny się pojawić wcześniej, o Tej dyrektorce nie wiemy nic jaka była wczesniej czy wojna nastawiła ją tak racjonalnie, tak ją złąmała. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 28 Paź, 2007 19:35
|
|
|
| Mnie odpowiada takie szkicowe pokazanie postaci, bo to nie są pełne postacie tylko archetypy, dlatego mamy Generałową i Generała. Ich nazwisko się nie pojawia. Przeczytałam gdzieś, że te postacie były wzorowane na prawdziwych - generale Smorawińskim i jego żonie Helenie. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Admete Nie 28 Paź, 2007 19:43, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon 29 Paź, 2007 16:06
|
|
|
| lady_kasiek napisał/a: | Bo jak się idzie masowo to dużó osób idzie, zeby nie isć do szkoły, zeby w kinie się powygłupiać. Dlatego cieszę się, ze mogę tak sobie sama w zaciszu ogladnąć.
Zgadza się siostry powinny się pojawić wcześniej, o Tej dyrektorce nie wiemy nic jaka była wczesniej czy wojna nastawiła ją tak racjonalnie, tak ją złąmała. |
Jak się młodzież wygłupia, to źle. Ale masówki są tańsze. Ja miałam oglądać z zawodówką, ale nie przyjechali...
Na siostry mogliby wyciąć rosyjskiego żołnierza. Nawet archetypy nie powinny pojawiać się znienacka w połowie filmu albo i dalej...
Generał i generałowa to moja ulubiona para |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 29 Paź, 2007 16:33
|
|
|
| Cytat: | Generał i generałowa to moja ulubiona para
|
a przecież oni wcale jako para nie występują. Ale doskonale pasują do siebie dwa niezłomne charaktery |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|