Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6
Agn - Nie 03 Maj, 2015 20:09
Nie obiecuj sobie zbyt wiele. Film jest niemadry, ale co tam, mam chec sie odmozdzyc. Jesli chcesz, moge cie w to dzielo zaopatrzyc. Glowna role gra Oguri Shun, znasz juz tego pana.
BeeMeR - Nie 03 Maj, 2015 20:19
| Agn napisał/a: | | Raczej było to: "Nazwij to jak chcesz, ale i tak jestem twój". | Właśnie o to mi chodziło - pewnie znów napisałam niejasno - dla mnie to było: "nazwij to/się jak chcesz i tak jesteśmy parą - w związku"
10-tka ma sporo słodyczy - mi się też skojarzyło trochę z Healerowym wątkiem, ale wstrzymuję się od porównań aż zobaczę jak ten wątek poprowadzili do końca. Na razie jest cudnie i ciepło między tą parą, ładnie się poznają bliżej .
Końcówka 10-tki mi się podobała - ciekawe co dalej
Admete - Nie 03 Maj, 2015 20:28
A w 10 odcinku FFI podoba mi się rozmowa na schodach i to jak Min Ho wypytuje SJ czy aby czasem kogoś jej nie przypomina No i sprawa zabójstwa policjanta zaczyna się klarować. Poprawili się też względem pamiętania o nim i przypominania, że przecież niedawno umarł. Drama się pod tym względem naprawiła.
Agn - Nie 03 Maj, 2015 20:38
Ja tymczasem patrze, jak dwie panie - jedna skapo odziana, druga w szlafroczku - napierdzielaja sie na lozku w hotelowym pokoju. Gdybym byla facetem pewnie cieszylabym sie ta scena bardziej.
Admete - Nie 03 Maj, 2015 20:44
| Agn napisał/a: | Ja tymczasem patrze, jak dwie panie - jedna skapo odziana, druga w szlafroczku - napierdzielaja sie na lozku w hotelowym pokoju. Gdybym byla facetem pewnie cieszylabym sie ta scena bardziej. |
A tak to się tylko chichrasz zdrowo Musze przyznać, że 10 odcinek FFI miał naprawdę dobre momenty - dwie rozmowy na schodach, konfrontacja między Min Ho i Joon Hee. Teraz już na pewno wiemy, kto zabił i lepiej, żeby drań dostał na co zasługuje, bo byłabym bardzo zła, gdyby się tak nie stało. Bardzo lubię panią policjantkę. Mogłabym tę aktorkę w tej roli oglądać w czymś innym.
Trzykrotka - Nie 03 Maj, 2015 21:06
Mnie się bardzo, ale to bardzo podoba FFI. Im dalej, tym bardziej mi się podoba. 10 oglądałam jeszcze z niekompletnymi napisami, bo się nie mogłam doczekać. Podoba mi się wyważenie scen słodkich i scen pełnych goryczy. Podchody Min Ho do Soon Jung są strasznie dziecinne i zabawne. Podoba mi się też akcja z Kapitanem Hookiem, choć tutaj akurat mało mi się podoba, że policjanta to jedna wielka emocja. Tak nie prowadzi się śledztwa, żeby gdzieś wchodzić i od razu ciskać ludźmi o ziemię.
Strasznie smutny jest wątek ojca Joon Hee. On wyglądał na tak słabego i kruchego, tak wymagającego stałej opieki, że nie zdziwiłam się, kiedy wszystko skończyło się jak skończyło. Powinno mi być (chyba) żal Joon Hee, że będzie musiał żyć ze świadomością, że to przez niego - ale nie żal mi. Miałam mimo wszystko lepszą opinię o nim. Teraz to już tylko równia pochyła. Ale dla widzów to lepiej - zapowiada się, że panowie będą teraz walczyć na ubitej ziemi.
Jak napisała Admete - rozmowy na schodach były piękne (Yong Hwa nawet sie w nich znalazł ) i bardzo piękna była rozmowa Soon Jung i Joon Hee podczas ceremonii pogrzebowej. Nie wierzę, że on pogodził się z jej decyzją, że to ich rozmowa ostatnia i ostateczna. Bardzo słodko- gorzki jest ten wątek i podoba mi się.
Dla rozrywki oglądamy z Gosią Divorce Lawyer in Love.
Uuuu, pani Pierwsza jest ostra jak brzytwa! Aż jej się oczy palą. Kobieta nie do utemperowania w żaden sposób i przez nikogo nie okiełznana - lubię takie. A nasz Panicz z Arang - słodki pierdoła, który próbuje nie dać się zalać temu oceanowi prawnikowatości - miodzio. On jednak powinien grywać tylko komediowe role, bo w tym jest dobry - ćinća!
Admete - Nie 03 Maj, 2015 21:10
| Trzykrotka napisał/a: | | Strasznie smutny jest wątek ojca Joon Hee. On wyglądał na tak słabego i kruchego, tak wymagającego stałej opieki, że nie zdziwiłam się, kiedy wszystko skończyło się jak skończyło. |
Strasznie to było smutne. Takie absolutne poświecenie ojca. Mimo, ze ten syn to drań ostatni, człowiek słaby i niegodny takiego ojca. Ojciec niemal przepraszał za to, że żyje.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie wierzę, że on pogodził się z jej decyzją, że to ich rozmowa ostatnia i ostateczna. |
Też w to nie wierzę, ani trochę.
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 07:40
WBDS 27
Dobry odcinek. szkoda, że nie rewelacyjny - tj. duszy mi nie targa, tchu nie zabiera, serca nie łamie
Jak jeden z bohaterów dostawał nożem to ziewałam (acz pomyślałam sobie "nareszcie!" i tak nie jestem pewna, czy umrze na śmierć, bo dotychczas zawsze wracał ). No ale ładnie jest dalej. I nudy właściwie nie ma - dobrze jest serio. Tylko 30 odcinków to zdecydowanie za dużo, nie wspominając o 50.
No i wszyscy się tak tu zachwycają że BDS to drugi Święty Miecza tylko lepszy - tja, widzę ten zamiar, od dawna widać kto jest drugim Chunem, a kto drugim Świętym Miecza - zwłaszcza to on jest zachowaniem (nieco zbyt odmiennym od swojego wyjściowego ale co tam, to nie jest drama opierająca się na prawdopodobieństwie i psychologicznej wiarygodności ) ale nie widzę, by BDS faktycznie był najlepszy - Woon jest znacznie bardziej szybki i skuteczny - śmiertelnie skuteczny jeśli chce.
Trzykrotka - Pon 04 Maj, 2015 09:36
Niedługo będziesz na finiszu BDS Wezmę się za tę dramę na serio po zakończeniu Kobitek - zostały jeszcze 2 tygodnie, a mnie do nadrobienia odcinki od 14.
Tatuś cudem odnaleziony wkurza mnie nie mniej niż Potworzyca. Wiem, nie jego wina, że nie pamięta, ale to jednak irytujące. One pamiętają go tak serdecznie, a on - szkoda gadać, Widać jak na dłoni, że Mo Ran była w jego sercu przed żoną, ale i przed córkami. To przykre, kiedy okazuje się, że legendarny Ojciec pamięta smak domowego jedzenia matki, ale samej matki - już nie
Mo Ran też mnie zirytowała wpychaniem się na siłę w rodzinę, która usiłuje pozbierać się po potężnym tąpnięciu. Aż zaczęłam się zastanawiać, w co ona gra.
Divorce Lawyer In Love - świetna drama rozrywkowa. Podobał mi się (i Gosi też) zwłaszcza Drugi (tego aktora chyba nie znam ), obrzydliwie bogaty dziedzic wielkiej prawniczej fortuny, z serii tych, co to żeby nie płacić czynsz kupią cały budynek
Sprawy rozwodowe są bardzo ciekawie pokazane, a najciekawsze są postaci dwojga Pierwszych. Ona - malutka ciałem i gigantyczna jak chodzi o ego - była kiedyś gwiazdą palestry, najwybitniejszą specjalistką od rozwodów. On był jej ciapowatym urzędnikiem, którym pomiatała i wykańczała go nerwowo. Teraz sytuacja jest odwrotna: on skończył prawo i zaczyna pracę w świeżo założonej kancelarii (jego szefem jest ten zamożny Drugi), a ona potknęła się na pewnej sprawie, podpadła wpływowym osobom, dostała dyscyplinarkę i teraz musi pracować jako szefowa biura w rzeczonej kancelarii. Jednakowoż jej ego i prawnicza dusza nie chce dać się wtłoczyć w zanoszenie pozwów do sądu i parzenie kawy. Wkurza ją też praca pod kierownictwem dawnego popychacza. Prze z siłą wodospadu do zajmowania się rozwodami, a jest w tym naprawdę dobra...
Po 4 odcinkach byłyśmy z Gosią ubawione i wielce usatysfakcjonowane. Same ciuchy, buty i torebki, kolory szminek i stylizacje już zapewniają masę wrażeń. Na odprężenie - bardzo polecam. Pierwszą kojarzę z I Need Romance nr 1, Pierwszy to Panicz z Arang, super fajnego Drugiego w niczym nie oglądałam do tej pory (oglądałam - sprawdziłam - grał prawnika w Let's Eat), Druga to pierwsza miłość Guna, baletnica z FTLY, żona Wona z Heirs.
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 11:08
| Trzykrotka napisał/a: | Niedługo będziesz na finiszu BDS | Właśnie powoli finiszuję - zachwyconam (wreszcie albo kolejny raz )
Tak właśnie powinna wyglądać jednoosobowa obrona pałacu przez najlepszego z najlepszych (a nie jak w Faith )
Później się bardziej rozpiszę
o cudach z Sonaty też
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 12:36
Winter Sonata (spoilery )
Obejrzałam wprawdzie tylko kwadrans, ale tak obfity w wydarzenia, że aż muszę wspomnieć o najważniejszym:
Napięcie między trójką rośnie, Pierwszy się wycofał, a Drugi zaczął ostro fikać z zazdrości, perswazją podszytą przemocą zaciągnął pannę do hotelu, żeby spędzić z nią noc jak LMH - razem a osobno, tj. każde w swoim łóżku. Panna niechętnie albo zgodnie poszła, jednokowoż Narzeczonemu zmysły wypełzły na usta i najwyraźniej nie tylko, bo narzeczeni pokłócili się ogniście po czym on spróbował wyegzekwować swoje prawa in spe, czym sprawił, że Yujin jak na niewinną a skołowaną pannę przystało uciekła - prosto w ramiona Pierwszego, a jakże
Przy czym wskazówkę mu dała "nie wiem gdzie jestem" a on z wyciągu z Kasince przyjechał bezbłędnie tam gdzie trzeba do Seulu
Tak więc panna jest na rozdroży - którą ach, którą miłość wybierze? Nie żeby faktycznie miała jakiś wybór inny niż oczywisty
Oczywiście asystent cały czas wspomaga LMH błyskotliwymi uwagami, powiedzonkami i radami
Teraz to się zastanawiam, komu przypadnie w udziale ślepota, bo nie sądzę by drama sobie jej odmówiła
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 13:19
WBDS - przedfinał
Drama niezwykle długo testowała moją cierpliwość ale dało się - Dong Soo jest najlepszym wojownikiem Joseonu (zaraz po Woonie ). W każdym razie dostałam to, czego oczekuję od najlepszego: błyskawicznego rozprawiania się z przeciwnikami, a nie babrania w niekończące się rundy pojedynków bez konkluzji kto wygrał. Woon to miał od początku BDS już też (lepiej późno niż wcale ) - jeden i drugi zostaje po walce wśród trupów. Zachwyconam walkami
Natomiast ten obrazek jasno dowodzi, czego przedlużeniem jest dla facetów miecz
Zachwyconam też bronią
cdn.
Trzykrotka - Pon 04 Maj, 2015 14:09
| BeeMeR napisał/a: |
Natomiast ten obrazek jasno dowodzi, czego przedlużeniem jest dla facetów miecz
|
Głęboko zamyślona Trzykrotka właśnie to wyłapała w pierwszej kolejności.
Kurka, jak mnie odstrasza cyfra 38 odcinków! Nawet 30, bom już 8 (chyba) obejrzała...
Ale ta drama na szczęście ma to do siebie, że kiedy się zacznie, to leci już migusiem.
Ach, ach, jakież dramaty w Sonacie, olaboga! Rzeczywiście, matka to wszelkich dram.
Po co ten zmysłowy Drugi do hotelu pannę ciągał, jesli nie dla konsumpcji Chciał z nią grać w hwatu, czy co? Śpiewać karaoke? Ćwiczyć silną wolę?
Doczytałam właśnie wielce glęboką myśl asystenta - tak, tak, panie - trzeba chińskiego filmu, żeby się takich rzeczy dowiedzieć.
BTW: podoba mi się asystent Min Ho w FFi. Facet jest nie az tak wyrazisty, jak ten cudny asystent z Alicji, co to się na Szefa fochał, ale też daje radę. Ostatnio odbywała się nauka "najnowszych trendów w uwodzeniu," skutkiem czego jedna z pomniejszych sekretarek za serce się łapała ze zgrozy, wchodząc do gabinetu szefa w nieodpowiedniej chwili - i to dwa razu. Przy czym drama sugerowała wcześniej, że Min Ho jest wysoce doświadczony na polu stosunków męsko-damskich Hmm... musi na grze wstępnej się mało rozumiał.
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 15:07
| Trzykrotka napisał/a: | Kurka, jak mnie odstrasza cyfra 38 odcinków! Nawet 30, bom już 8 (chyba) obejrzała...
Ale ta drama na szczęście ma to do siebie, że kiedy się zacznie, to leci już migusiem. | 30 to jest ze specialem, więc masz odpowiednio mniej
A przy okazji westchnę, że odkąd Woon odkrył lokówkę to jest śliczny jak laleczka
Hmm, niezbyt to brzmi w kontekście młodego faceta, ale tak właśnie mi się kojarzy - nie poradzę
Jednocześnie nie jest zniewieściały jak niektórzy flower boys tylko taki fajnie chłopięcy.
Obaj są cudni że och i ach Raz jeden raz drugi bardziej mi się podoba
| Trzykrotka napisał/a: | Po co ten zmysłowy Drugi do hotelu pannę ciągał, jesli nie dla konsumpcji Chciał z nią grać w hwatu, czy co? Śpiewać karaoke? Ćwiczyć silną wolę? | Chyba najprędzej to ostatnie plus przeżyć to, co tamten, bo jego już raz wywaliła z apartamentu hotelowego, gdy chciał nocować niewinnie w drugim pokoju (już wiadomo czemu - krewki jest ), a z tamtym to byli sam na sam całą noc (i obserwowali się wzajem jak śpią) więc on tez chce i basta.
A asystent top ma wiele złotych myśli - jak będziesz oglądać to się z nimi zapoznasz
| Trzykrotka napisał/a: | Ostatnio odbywała się nauka "najnowszych trendów w uwodzeniu," skutkiem czego jedna z pomniejszych sekretarek za serce się łapała ze zgrozy, wchodząc do gabinetu szefa w nieodpowiedniej chwili - i to dwa razu. Przy czym drama sugerowała wcześniej, że Min Ho jest wysoce doświadczony na polu stosunków męsko-damskich Hmm... musi na grze wstępnej się mało rozumiał. | Nie do końca rozumiem Co ta sekretarka widziała, że się za głowę łapała?
Trzykrotka - Pon 04 Maj, 2015 15:21
Widziała - moja droga - jak należy tak pannę pytac o ważną dokumentację, którą trzyma w ręku, żeby romansowo było. Pokazane doświadczalnie - a widok asystenta wtulonego w plecy bardzo uchachanego szefa to nie było coś, co biedna mogła łatwo łyknąć.
Okażę jakieś fotki w wolnej chwili.
To był tylko taki przerywnik dla chwilowej zabawy, bo w dramie zbyt wielu powodów do uciechy nie ma. Na darmabeans komentatorzy przewidują, że scenariusz rzeczywiście zbankrutuje Min Ho i każe mu odejść z Hermii w skarpetkach i w niesławie.
Admete - Pon 04 Maj, 2015 16:23
| BeeMeR napisał/a: | Drama niezwykle długo testowała moją cierpliwość ale dało się - Dong Soo jest najlepszym wojownikiem Joseonu (zaraz po Woonie ) |
A dla mnie Woon to tylko dzieciak z grzywką No niestety za śliczny, żeby się nim przejąć Trzykrotko tylko jak całkiem zbankrutuje, to nie uratuje spuścizny po ojcu, a to jest dość istotne w dramie.
zooshe - Pon 04 Maj, 2015 17:19
| Trzykrotka napisał/a: | Widziała - moja droga - jak należy tak pannę pytac o ważną dokumentację, którą trzyma w ręku, żeby romansowo było. Pokazane doświadczalnie - a widok asystenta wtulonego w plecy bardzo uchachanego szefa to nie było coś, co biedna mogła łatwo łyknąć.
Okażę jakieś fotki w wolnej chwili. |
A szefowi się to musiało podobać sądząc po tym jak się cieszył i kazał kilkakrotnie demonstrować.
| Trzykrotka napisał/a: |
To był tylko taki przerywnik dla chwilowej zabawy, bo w dramie zbyt wielu powodów do uciechy nie ma. Na darmabeans komentatorzy przewidują, że scenariusz rzeczywiście zbankrutuje Min Ho i każe mu odejść z Hermii w skarpetkach i w niesławie. |
A kto po nim miałby zarządzać firmą jeśli drugi trafi do więzienia a że trafi to bardziej niż pewne.
Czy mi się zdaje czy też Sung Joon zapoczątkował modę na demonicznych Second leadow.
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 18:57
| Admete napisał/a: | A dla mnie Woon to tylko dzieciak z grzywką No niestety za śliczny, żeby się nim przejąć | A ja zobaczę wieczorem czy się przejmę
Dla mnie też to obaj chłopcy - śliczni do patrzenia niekiedy to się zachwycam - z braku laku -Woon piękny jak laleczką (np. King & klaun), nie jak facet acz doceniam sprawność i na tle flower wojowników jak z Gumiho obaj wypadają znacznie lepiej, chłopięco.
Do przejmowania się to ja tam miałam Chuna ale mi ten wątek rozmyli i końcówkę spaprali na co jestem dotąd na dramę obrażona, za niewykorzystany a wręcz zmarnowany potencjał
w ogóle do wad dramy zaliczam to, że acz ogląda mi się dobrze albo i bardzo dobrze, nie umiem się przejąć bohaterami, nie czuję tragizmu ich postaci i splątania losów. Niedawno tak sobie myślałam, że w drugiej części dramy gdzieś to wszystko znikło w nieprawdopodobnych wątkach i działaniach. No i w niedoskonałej egzekucji retrospekcji i śmierci. Właściwie ostatnia sekwencja przy której się przejęłam dotyczyła księcia Sado - te pojedynki w krzywym lesie no i intryga ze szponami smoka mnie zafrapowała, nie powie, że nie
| zooshe napisał/a: | Czy mi się zdaje czy też Sung Joon zapoczątkował modę na demonicznych Second leadow. | Bela z Koszmity dał dobry przykład acz był trzeci
Admete - Pon 04 Maj, 2015 19:15
| BeeMeR napisał/a: | | w ogóle do wad dramy zaliczam to, że acz ogląda mi się dobrze albo i bardzo dobrze, nie umiem się przejąć bohaterami, nie czuję tragizmu ich postaci i splątania losów. |
Ja ją oglądałam przede wszystkim dla malowniczych pojedynków, dla Chuna i dla Bong Soo.
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 19:25
| Cytat: | | Ja ją oglądałam przede wszystkim dla malowniczych pojedynków, dla Chuna i dla Bong Soo. | Ja takoż tylko dodałam sobie Woona, malownicze krajobrazy i muzykę
Admete - Pon 04 Maj, 2015 19:48
Muzyka była dobra, krajobrazy też niczego sobie, ale gdyby wyciąc co najmniej 5 odcinków serial by bardzo zyskał.
Moja klawiatura mnie wkurza - naciskam jeden klawisz, wyskakuje 10 liter.
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 19:51
| Admete napisał/a: | | gdyby wyciąc co najmniej 5 odcinków serial by bardzo zyskał. | Bardzo zdecydowanie się z tym zgadzam - myślałam nawet o 9
Jakby to była drama 20 odcinkowa to byłoby cudnie - ale i tak jest nieźle. Finał jest póki co (jestem niemal w połowie) przegadany
u mnie po ostatnim zalaniu kilka klawiszy nie wróciło do poprzedniej formy (przeczyściłam ale i tak fikają)
Admete - Pon 04 Maj, 2015 19:56
To dlatego w zasadzie jestem przeciwna dramom, które mają ponad 20 odcinków
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 20:00
w zasadzie ja też
zapomniałam przy Sensory nadmienić, że niezmiernie mi się podoba fakt, iż Misiek myje gary ( i ładnie się parze imaginowały czułości )
zooshe - Pon 04 Maj, 2015 20:24
| BeeMeR napisał/a: |
Bela z Koszmity dał dobry przykład acz był trzeci |
Nie był SL więc się nie liczy.
A Sung Joon niedługo powróci jako kopciuszek w True Romance, dawniej znanym jako Chaebol's Daughter. Partnerować mu będzie Uee z Hoo Goo's Love.
A to demonstracja jak zarywać sekretarkę.
|
|
|