To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

BeeMeR - Śro 29 Kwi, 2015 21:50

Trzykrotka napisał/a:
A Ma Ri :frustracja: robi wytrzeszcz stulecia i.... spieprza. :confused3: Te kobiety mają nie po kolei....
w Sensory też panna uciekła po kissu a potem się dziwiła jego reakcji :roll:

Melduję, że Sonata zachowała się tak, jak powinna gdy na dramę nafukam - facet się otrząsnął, przejrzał na oczy, że go własna dziewczyna w maliny wpuszcza i przeprosił pannę, względem której się nieładnie zachowywał (i nawet plaskacza zarobił całkiem słusznie :-P ) i teraz sobie ładnie rozmawiają - no taką dramę to ja mogę oglądać :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 29 Kwi, 2015 22:56

BeeMeR napisał/a:


Melduję, że Sonata zachowała się tak, jak powinna gdy na dramę nafukam


A w którym odcinku? :kwiatek: Muszę się odpowiednio nastawić.

Kobitki w 10 odcinku w końcu orientują się, że starszy pan snujący się ulicami ich dzielnicy podobny jest do "zmarłego" męża, ojca i tzw. kochanka. Mam nadzieję, że nie będą w nieskończoność ogrywać pomysłu na rozmijanie się , bo na dłuższą metę jest męczący. Na koniec "oppę" spiknęli z córką, więc może wreszcie to będzie jakiś punkt zaczepienia.
Roo Oh cudownie rozczarowany za krótkim dresikiem (mniam, jaki miły fanservice :slina: ) i szukający takiego samego, tylko większego, kompletnie mnie rozczulił.
Nie pisałam jeszcze, ale podoba mi się klimat tego domy pełnego kobiet - z Mo Ran i manager Park jest ich już sześć. Realistyczny jest. Gdzie tyle kobiecości, tam masa zygania się, następowania sobie na odciski, dogryzania itd. Ale też wspólne posiłki, wyłuskiwanie nasion, rozmowy przy gotowaniu. Dom jest piękny. Marzenie mojego życia - mieć dom podobny do tego, w którym jest masa wspólnej przestrzeni, ale też miejsce na własny intymny kąt. I tyle drewna!

Agn - Śro 29 Kwi, 2015 23:22

Trzykrotka napisał/a:
Roo Oh cudownie rozczarowany za krótkim dresikiem (mniam, jaki miły fanservice )

Mega cudna scena! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Nie pisałam jeszcze, ale podoba mi się klimat tego domy pełnego kobiet

Mnie też. I to jest naprawdę fajne w tej dramie. :)
Trzykrotka napisał/a:
Dom jest piękny. Marzenie mojego życia - mieć dom podobny do tego, w którym jest masa wspólnej przestrzeni, ale też miejsce na własny intymny kąt. I tyle drewna!

Względem tego domu mam takie same uczucia jak wobec domu, w którym mieszkała (i który zasyfiała, dopóki facet nie kazał jej czegoś z tym zrobić! :evil: ) Gae In w PT.

No dobrze, proszę szanownych pań, obejrzałam piątkę Hwajung. Gotowe na zdjęcia? Się tak wciągnęłam, że momentami zapominałam klikać capsy, musicie wybaczyć. Temu odcinkowi należałoby się większe obstrykanie, acz bardziej by zilustrować, co tam się wyprawia niż samo piękno ujęć. Oczywiście, piękne też są. Ot, choćby taki CSW ładnie udrapowany i upozowany. Z koroną...


Ehh... Gdzie to ja byłam? Jak wspominałam - na końcu poprzedniego odcinka mały książę został wygnany do jakiegoś domu na zazadziu, królewna siłą została zmuszona do pozostania w pałacu, a królowa jest w pałacu, ale pilnuje jej tyle straży, że ciężko się córce z matką spotkać.
Ale to jeszcze nic! Gwanghae jest oczywiście skurczybykiem, ale JESZCZE nie ostatnim. Myślę, że jak tak dalej pójdzie, będzie ostatnim.
Czystki zrobione, księcia nie ma, królewna przed wejściem do komnat królewskich szlocha i błaga brata, by uwolnił małego księcia, że przecież obiecał jej, że nigdy małego nie skrzywdzi (fakt, była taka scena).


Ale król na tym przecież nie skończył. Premier Lee i paru innych ministrów (metodą "walnij czołem o podłogę i chóralnie drzyj się "czoooonaaaa!") również usiłują wpłynąć na króla, by zmienił zdanie względem swego małoletniego brata. Nic z tego. Jeszcze wysłał na nich straże.

Dokonało się sporo aresztowań, niektórzy potracili posady (np. premier Lee) i ci mogą uważać się za szczęściarzy, albowiem...

Niektórzy opijają w pracy (tak, w pracy!) najnowsze wydarzenia.


Premier Lee pakuje się. Jednemu ze sług wypadła przy pakowaniu dość istotna książka, którą raczył donieść panu Lee celem spytania, co z tym właściwie zrobić.
Pan Lee przegląda i natrafia w środku na notatkę (oczywiście).


Notatka go zmroziła (książka to był jakiś podręcznik medyczny, a notatka dotyczyła kwestii śmierci poprzedniego króla). Pan Lee konsultuje to z medykiem, który wyjaśnia, co otruło króla.

Obaj panowie dochodzą do wniosku, że król musiał być regularnie podtruwany.

Jak by tego było mało - w pałacu ma być bladym świtem zebranie. A tam na posadzce...

Podnoszą wzrok i widzą...


To jagnię, nie człowiek, spokojnie. W jagniątku oczywiście strzała z wiadomością, że jest przepowiednia, prawowity król to mały książę i jak chcą to sobie sprawdzić, to niech zajrzą do biblioteki policyjnej, tam jest odpowiedź. Oczywiście robią przeszukanie (tak, znajdują tamtą przepowiednię).


Zaczynają się przesłuchania, w tym królowej (zwróćcie uwagę na urodę kadru - wygląda jak obraz):


Zapomniałam wspomnieć. Oto Gae Shin, koszmarna kobieta.

Jej poprzednią robotą było sprawdzanie, czy w jedzeniu króla nie ma trutki (zgadnijcie, czy spiskowała). Osoba, która swoją pozycję zawdzięcza Gwanghae. Wobec tego jest mu bezwzględnie wierna, acz nie zawsze posłuszna. Gwanghae np. uznał, że dość się wokół tronu rozlało krwi i nie wolno zabijać księcia, księżniczki etc. Gae Shi ma własny pomysł na tę kwestię. Za jakiś czas, kiedy już każe zabić królewnę, przyjdzie do króla i powie mu, że jeszcze chwila i będzie miał wieści o śmierci jej i księcia. Król nieszczególnie się ucieszył, jeśli mam być szczera. Raczej wyglądał na załamanego, że jego działania nie ominą dzieci. Ale i Gae Shi nie zabił.


Królowa tymczasem wspomina spotkanie z wróżbiarzem sprzed nastu lat, który jej powiedział (i śniło jej się to swojego czasu), że ma chronić dziecko, które nosi w łonie. Więc wszyscy usiłują sprzątnąć księcia, bo wiadomo - męski potomek, przejmie tron i koronę, jak podrośnie, to będzie Gwanghae podgrymaszał... trzeba zabić. Tymczasem królowa skapnęła się, że popełniła zasadniczy błąd, bo przecież wróż powiedział jej o ochronie dziecka, kiedy była w ciąży z królewną. Król sobie może oczywiście twierdzić, że nie wierzy w bełkot wróżbitów i zabrania krzywdzić rodzeństwo, ale widzę, że część jego sprawek to naprawę sprawki podwładnych, którym nigdy dość rozlewu krwi.
Błaga, by mogła wrócić do swoich komnat, wziąć parę rzeczy i wróci do aresztu. W komnatach spotyka się z córką i każe jej uciekać, przeżyć i wrócić, jeśli ją wezwie do siebie.


Królewna w końcu daje się przekonać do ucieczki. W stroju chłopca ucieka w palakinie (jakby nie mogła iść normalnie - kto chłopaka daje do palakinu? Od razu podejrzane. No ale palakinu nie sprawdzają). Po drodze natykają się na straże, wywołuje się potyczka, w którą wtrąci się pan Lee.


Jako że towarzyszą mu chłopcy, prosi ich o wsparcie. Nie wiem, na czym miała polegać rola Łucznika, bo jakoś zniknął, ale Mądrala ewidentnie miał pomóc pannie wiać.


Oczywiście się udaje, po drodze się rozdzielają (Mądrala zamierza odwrócić uwagę straży, a panna ma wiać na łódź). Każe jej zapamiętać swoje imię i przysięga, że ją odnajdzie.
Królewna wraz z dwoma dwórkami (w tym lady Choi) dociera do statku. Niestety, straże depczą im po piętach. Na szczęście wpadli na pomysł zabicia tego, który łódź udostępnił, a ten przy umieraniu wydał z siebie niewąski wrzask, więc wszyscy ostrzeżeni.


Lady Choi każe wsiadać królewnie na jakąś rachityczną łódeńkę, a sama zostaje na łodzi. Co jej chodzi po głowie wie każdy, kto czytał Pana Wołodyjowskiego...

(Świetnie nakręcona scena wybuchu!)

No to będą wieści, że królewna zginęła na statku. Oczywiście nic jej się nie stało.


Ciekawam, jak sobie dalej poradzi. I kiedy znów ją obejrzymy w takim pięknym stroju.

Coś czuję, że nieprędko. I już raczej nie w tej postaci.

No i skończyłam. Cudowna jest ta drama póki co. Bardzo mnie do niej ciągnie i bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba. :serce:

BeeMeR - Czw 30 Kwi, 2015 08:36

Agn napisał/a:
A w którym odcinku? :kwiatek: Muszę się odpowiednio nastawić.
w 7, tuż po tym jak moja irytacja na Głupka kazał mi się wypowiedzieć negatywnie :P
Ja wiem, że on był skołowany przez Żmijkę, bo co innego mu mówiła, co innego sam przeczuwał, plus coś go ciągnęło do panny od początku ale są pewne granice tego, co się mówi kobiecie... :bejsbol:
Teraz gościu już jest ok, rehabilitację akceptuję, normalnie rozmawiają sobie m.in. tamtej pierwszej miłości, on się upewnia czy tak bardzo go przypomina a nawet zabiera ją na "wagary" od pracy do Polańczyka :mrgreen:
No i spacerują tymi samymi ścieżkami co ona wtedy z tamtym, jakoś tak chyba jej to zamknąć w sercu żal po Nowym - tj. on próbuje jej otworzyć oczy i serce na piękno przyrody i w domyśle ludzi, a nie tylko rozpaczać w milczeniu po stracie.
Plus Szefo ma coraz wyraźniejsze oznaki loverii ;) Ona miała od początku ;) No i tylko mi żal Drugiego, bo porządny facet 0 tylko z definicji nie ma szans jak jest Pierwszy :(
Acha, ten "dworek" co to go remontują to resort narciarski :)
(nie czepiam się, że to się powinno w lecie remontować a nie szczycie sezonu bo przynajmniej mogę popatrzeć na zimowe widoki i narciarzy :mrgreen: Zresztą chyba dopiero plany robią ;)
No, zadowolonam. :mrgreen:


Och, uwaga - spoileruję (cały czas ;) )

Na koniec rzeczonej WS7 panna i Szefo którzy robili inspekcję restauracji do remontu i zwiedzali okolicę przy pięknej pogodzie o zachodzie słońca zostali uwięzieni (pewnie na noc ;) ) na górnej stacji kolejki, która przestała jeździć ze względu na silny wiatr, zejść po nocy nie można, bo strach o życie przy tej pogodzie. Oczywiście wtedy na dolną stację przyjeżdża narzeczony ze Żmijką (i kilka innych osób drugoplanowych) - och i ach co to będzie :lol:

BeeMeR - Czw 30 Kwi, 2015 08:45

Agn napisał/a:
Cudowna jest ta drama póki co. Bardzo mnie do niej ciągnie i bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba. :serce:
Kusisz mnie ogromnie :kwiatek:
Może po skończeniu WBDS (wczoraj padłam w połowie odcinka) dam się skusić? :mysle:

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2015 09:40

BeeMeR napisał/a:
Oczywiście wtedy na dolną stację przyjeżdża narzeczony ze Żmijką (i kilka innych osób drugoplanowych - och, i ach co to będzie :lol:

Ach, ach... co to będzie? :lol: Uwielbiam te wszystkie momenty, po których człowiek może sobie dopowiedzieć akcję na dwa odcinki do przodu co najmniej. No naprawdę, matka wszystkich melo-dram! :mrgreen: Szans na sensowny remake nie widzę, za dużo wody upłynęło w rzekach. Może jakieś twórcze przetworzenie? Żeby nie było, że szargają klasykę.
Tak, czy siak, Twoje opisy bardzo mnie nęcą i na pewno wezmę się do oglądania, jak tylko coś skończę.
Oglądam też fotki Agn i nie mogę się dość na zachwycać. O ile tematyka mnie odstrasza, to obsada (pan Oh w czapeczce ministra :serce2: Ognista Kobieta jako Królowa, o bosssko czarnym w czerń ubranym CSW nie mówiąc...) jest miodowa.

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2015 10:24

Jest już pierwszy trailer dramy sióstr Hong, Warm and Cozy

http://www.dramabeans.com...-ant-meet-cute/
Ile tam słońca! Kang So Ra śliczna, pan - no cóż... zobaczymy :mysle:

BeeMeR - Czw 30 Kwi, 2015 10:41

Trzykrotka napisał/a:
pan - no cóż... zobaczymy :mysle:
wizualnie mi się nie podoba :roll:
raz - że chłopaczkowaty a nie faceci,
dwa - że tego właśnie koloru okropnie nie lubię :roll:

Trzykrotka napisał/a:
Ach, ach... co to będzie? :lol: Uwielbiam te wszystkie momenty, po których człowiek może sobie dopowiedzieć akcję na dwa odcinki do przodu co najmniej. No naprawdę, matka wszystkich melo-dram! :mrgreen:
Mnie się cudnie ogląda, ciepło - pomijając ze dwa-trzy odcinki kiedy mnie wkurzało zachowanie Gostka. Już nawet pamiętam imiona Pierwszych: ona: Yujin, on Lee Min Hyung (LMH - prawie jak LMH ;) ). Oczywiście, że niemal wszystko jest do przewidzenia naprzód, bo jak on wybiera kartę tarota z kołem fortuny i dostaje info, że przeznaczona mu kobieta będzie miała takąż, to doskonale wiadomo, że przed końcem odcinka ona mu ją pokaże w taki czy inny sposób :lol: Nie można przewidzieć innych dramowych zachowań typu ratowanie kogoś przed spadającymi deskami w ostatnim momencie - ale to też jest tak dramowe że uch i och ;) Chyba nawet nie muszę pisać kto kogo ratował a kto miał z tym problem, bo wiadomo :mrgreen:

Odnośnie WBDS mam zastrzeżenia SPOILER! (Oczekiwany, jak sądzę, ale duży spoiler)

Wiadomo było, że kiedyś mistrzowie muszą ostatecznie odejść, a nie tylko odsunąć się w cień jak od kilku(nastu) lat to robią, by młodzi mistrzowie rozegrali dramat między sobą. Wszystko ok. Tylko zrobili to nie do końca tak, jak powinni - plus za to, że obaj zginęli nieco inaczej niż to sobie wyobrażałam, minus, i to ogromny, że moje oczy zostały suche przy Świętym Miecza a ledwo-ledwo wilgotne przy Chunie. Ja powinnam byłam przy ich śmierci ryczeć, a nie patrzeć jak ekipa ryczy w przypadku jednego i nie przejmuje się zupełnie drugim. Nawet Woona reakcji nie dali - a on powinien choć cokolwiek zareagować. Przy pojedynku to cokolwiek było. No i zasadzka na Chuna była niedorzeczna - sam pomysł na wykorzystanie dziewczyny spoko, ale co dalej? Po prostu czekamy na placu aż tu podejdzie w środku nocy? No jak rany - rozczarowali mnie w tym względzie :roll:

Aragonte - Czw 30 Kwi, 2015 11:36

Mnie bardzo brakowało reakcji bohaterów na śmierć twego ulubieńca :-|
zooshe - Czw 30 Kwi, 2015 12:03

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
pan - no cóż... zobaczymy :mysle:
wizualnie mi się nie podoba :roll:
raz - że chłopaczkowaty a nie faceci,
dwa - że tego właśnie koloru okropnie nie lubię :roll:

Siostry Hong jak do tej pory mnie nie zawiodły i cieszę że to mój Chilbongi zagra. :love_shower:
W Gu Family Book był bardziej niż wkurzający ale zrechabilitiwał się w Reply 1994 tak że nawet doprowadził do SLS.

Gupia Go Ara jak mogła wybrać Trasha. :wsciekla:

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2015 12:44

Mnie on żywcem nie zachwyca :mrgreen: ale może dlatego, że wiecznie oglądałam go w rolach jakiś dupków. Jestem jak najbardziej chętna, żeby zmienić zdanie. Na dramę bardzo czekam :trzyma_kciuki: choćby dla tych nadmorskich klimatów dla odmiany po Seulu. Premiera już niedługo, bo 13 maja.
zooshe - Czw 30 Kwi, 2015 13:23

Trzykrotka napisał/a:
Mnie on żywcem nie zachwyca :mrgreen: ale może dlatego, że wiecznie oglądałam go w rolach jakiś dupków. Jestem jak najbardziej chętna, żeby zmienić zdanie. Na dramę bardzo czekam :trzyma_kciuki: choćby dla tych nadmorskich klimatów dla odmiany po Seulu. Premiera już niedługo, bo 13 maja.

Bo on nie ma predyspozycji do grania badassów. Z tym poprostu trzeba się urodzić. Choć może ziemię zdanie po Secret Temptation. :mysle:
Anyway. Jak dla mnie doskonale wypada w scenach motylkowych. :serduszkate: https://m.youtube.com/watch?v=S9PiXhi8HCk
Fajnie że tym razem dostanie dziewczynę.

Ogólnie sporo tych premier będzie w maju i czerwcu.
Oprócz W&C będą jeszcze Producersi i ta drama kryminalna z Kim Bumem no i jeszcze dawna Hello Monster z In Gukiem. Zapewne luknę też na 7000 Days. :frustracja:

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2015 13:27

zooshe napisał/a:

Oprócz W&C będą jeszcze Producersi i ta drama kryminalna z Kim Bumem no i jeszcze dawna Hello Monster z In Gukiem. Zapewne luknę też na 7000 Days. :frustracja:

Dokładnie :frustracja: Niedobrze jest mieć za dużo ulubieńców, bo tak to się kończy... Przez ulubieńców zbieram Super Daddy Yul i Heard Through Grapewine i Liar Games mi cały czas czeka...

zooshe - Czw 30 Kwi, 2015 14:08

Trzykrotka napisał/a:
zooshe napisał/a:

Oprócz W&C będą jeszcze Producersi i ta drama kryminalna z Kim Bumem no i jeszcze dawna Hello Monster z In Gukiem. Zapewne luknę też na 7000 Days. :frustracja:

Dokładnie :frustracja: Niedobrze jest mieć za dużo ulubieńców, bo tak to się kończy... Przez ulubieńców zbieram Super Daddy Yul i Heard Through Grapewine i Liar Games mi cały czas czeka...
Za LG powinnaś się już dawno zabrać. Drama potwierdzona znakiem jakości przeze mnie i Admete. :wink:
Co do Grapewine też o tym myślałam ale czas nie z gumy. Może kiedyś.

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2015 15:39

zooshe napisał/a:

Co do Grapewine też o tym myślałam ale czas nie z gumy. Może kiedyś.

Grapewine jest strasznie długa - jak BDS co najmniej. Ale ten Lee Joon... :thud: Może jak zmacam, nie spodoba mi się, ale na razie nawet nie chcę macać.
Zooshe :kwiatek: ty zaczynałaś oglądać Heart to Heart - obejrzałaś?

zooshe - Czw 30 Kwi, 2015 16:06

Trzykrotka napisał/a:
Zooshe :kwiatek: ty zaczynałaś oglądać Heart to Heart - obejrzałaś?

Obejrzałam chyba ze 3 odcinki i stanęłam. W sumie nawet mi się podobały. Zwłaszcza pierwszy jak doktorek próbował się powiesić. Nie jestem przekonana do przebieranek bohaterki ale fajne są scenki kiedy wychodzi z niej chorobliwa nieśmiałość jak np na posterunku policji.

Odcineczki mam zachomikowane tylko czekają na lepsze czasy.

Admete - Czw 30 Kwi, 2015 16:06

zooshe napisał/a:
Drama potwierdzona znakiem jakości przeze mnie i Admete. :wink:


He, he to może nie oglądaj :wink: :lol:
Czekam na tych Producentów ( to chyba już? ), Hide identity, The Man in the Mask. To Warm and Cozy spróbuję, bo okazuje się, że jak mam rom-kom stopniowane i dawkowane, to lepiej przyjmuję niż w ilościach hurtowych.

zooshe - Czw 30 Kwi, 2015 16:35

Admete napisał/a:
zooshe napisał/a:
Drama potwierdzona znakiem jakości przeze mnie i Admete. :wink:

He, he to może nie oglądaj :wink: :lol:

W sumie. :mysle:
Ci mi przypomina że o drugim sezonie ani widu ani słychu. :cry2:

Agn - Czw 30 Kwi, 2015 20:37

BeeMeR napisał/a:
Och, uwaga - spoileruję (cały czas )

Teraz mi to pisze, jak się już zaspoilerowałam po kokardkę. ;)
BeeMeR napisał/a:
Oczywiście wtedy na dolną stację przyjeżdża narzeczony ze Żmijką (i kilka innych osób drugoplanowych) - och i ach co to będzie

...impreza? ;)
BeeMeR napisał/a:
Kusisz mnie ogromnie

Będzie na mnie, jeśli ci się nie spodoba.
BeeMeR napisał/a:
Może po skończeniu WBDS (wczoraj padłam w połowie odcinka) dam się skusić?

Spróbować nie zawadzi, najwyżej odłożysz. :)
Trzykrotka napisał/a:
Oglądam też fotki Agn i nie mogę się dość na zachwycać.

A co ja mam powiedzieć, jak to oglądam w pełnej krasie? :)
Trzykrotka napisał/a:
O ile tematyka mnie odstrasza, to obsada (pan Oh w czapeczce ministra Ognista Kobieta jako Królowa, o bosssko czarnym w czerń ubranym CSW nie mówiąc...) jest miodowa.

Obsada, historia, muzyka, ujęcia, stroje, okoliczności przyrody... Mnie się to bardzo podoba, jeśli do tej pory nie wspominałam, to niniejszym czynię za dość swym obowiązkom zachwyconej oglądaczki. :)
Jasne, że się boję, że przy takiej ilości odcinków w którymś momencie drama poleci w dół albo będzie miała odcinki-zapchajdziury, ale co tam, raz się żyje. Na razie nie żałuję ani trochę.
Trzykrotka napisał/a:
Jest już pierwszy trailer dramy sióstr Hong, Warm and Cozy

http://www.dramabeans.com...-ant-meet-cute/
Ile tam słońca! Kang So Ra śliczna, pan - no cóż... zobaczymy

Będzie trzeba obejrzeć, drama wygląda na zwariowanie zabawną. Mniejsza o faceta, pewnie w połowie dramy go polubimy, ale Kang So Ra wygląda tak uroczo! Miło ją będzie zobaczyć w lżejszym temacie po tych wszystkich gorzkich momentach w Misaeng.
BeeMeR napisał/a:
Chyba nawet nie muszę pisać kto kogo ratował a kto miał z tym problem, bo wiadomo

Ja tam nic nie wiem i niczego nie przewiduję. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Na dramę bardzo czekam choćby dla tych nadmorskich klimatów dla odmiany po Seulu. Premiera już niedługo, bo 13 maja.

Jak gupia miałam nadzieję, że jakoś za miesiąc pokażą pierwszy odcinek. Oczywiście, że nie za miesiąc! Oczywiście, że wtedy, kiedy Agn ma zapchany grafik dramowy. :zalamka:
zooshe napisał/a:
ta drama kryminalna z Kim Bumem

Agn na nią czeka. :excited:
zooshe napisał/a:
Zapewne luknę też na 7000 Days.

Co to? :mysle:

Agn - Czw 30 Kwi, 2015 21:49

PS Jestem po:
a) 8. odcinku Sensory couple - jeśli jeszcze nie widziałyście, to czeka was świetna, najeżona igiełkami rozmowa między Sunbae a policjantką, jak również słodka parka (oni są tak uroczy, że nie mogę :mrgreen: )
b) 5. odcinku FFI i jak totalnie nie kręci mnie tu wątek miłosny (a wręcz w niego nie wierzę, bo Min Ho to w tej chwili wybuchowa mieszanka przełamującego lody gościa i skończonego patafiana, acz patafian rządzi tą mieszanką), tak kwestia firmy, fabryki i cała ta otoczka interesuje mnie daleko bardziej. Bardzo też lubię policjantkę (ale to było do przewidzenia - przepadam za tą aktorką :mrgreen: ).

No to teraz biorę się za Hwajung. Photoshop otwarty, mogę zaczynać. :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2015 22:21

Romansowe klimaty w FFI zaczynają się od 7 odcinka, a policjantka daje z lekka ciala przy szykaniu sladów na aucie Joon Hee :confused3: ale gdyby do końca podobałoby ci sie w takiej kolejności, to byloby fajnie - byłby temat do zażartch dyskusji. Mnie fabryka mało rajcuje. Najbardziej w tej chwili interesuje mnie Joon Hee i jego obsesja.
Ogladam Sensory Couple. Czy oni nie są slodcy z tym 'śpisz? - jeszcze nie' - aż do rana :-D

Agn - Czw 30 Kwi, 2015 22:26

Trzykrotka napisał/a:
Czy oni nie są slodcy z tym 'śpisz? - jeszcze nie' - aż do rana

Ależ są! M.in. o tym pisałam. Pod koniec to już w ogóle robią się rozkoszni. :serce:
Trzykrotka napisał/a:
ale gdyby do końca podobałoby ci sie w takiej kolejności, to byloby fajnie - byłby temat do zażartch dyskusji

Nie wiem, czy zażartych. Jestem w tyle za wami jeśli chodzi o FFI, jeśli was kiedyś dogonię, to wtedy pogadamy, możliwe, że potem drama mnie przekona. Na razie nie widzę żadnej zdrowej psychicznie kobiety, która by miała odwzajemnić uczucia skończonego palanta (nawet z niezrozumiałymi dla niego odchyłami).

Ale tymczasem lecę sobie przez Hwajung... Mam pomysł, że skoro księżniczka oficjalnie nie żyje, to Gwanghae zeźli się bez reszty. Mam dziwne wrażenie, że siostra była takim jego ostatnim hamulcem przed wzięciem za mordę kogo trzeba. Bo jej obiecał, bo popatrzyła na niego oczami pełnymi łez, możliwe, że robiła mu za sumienie. Myślę, że spotkają się dopiero, gdy ona będzie już dorosła, Gwanghae przez ten czas zkrólewieje do końca i bez pardonu i będzie to dla niego spotkanie cokolwiek nieprzyjemne (dla niej pewnie też, choć z innego powodu).
Fotki będą później. :mrgreen:

Agn - Pią 01 Maj, 2015 00:18

Hwajung nr 6

OESSSU, od czego w ogóle zacząć?!

Spróbujmy...

Jak wiemy z poprzedniego odcinka była wielka eksplozja i wszyscy myślą, że królewna zginęła. Król nawet osobiście z rozpaczą pogalopował (konno, konno...), by zobaczyć, co się dzieje. Daleko mu było do szczęścia.
Niestety, Joo Won także myśli, że mu się nie udało uratować panny...

Gwanghae jest dla mnie zagadką. Z jednej strony wydaje mi się, że dobrze myśli, z drugiej szlag go już pewnie trafia. Płacze nad śmiercią małoletniego rodzeństwa, a jednocześnie małego chłopca oskarża o zdradę i bezwzględnie skazuje na wygnanie. Można się skołować tą postacią.

Dobra, lecimy. Zrobiłam miliard capsów.
Co się stało z królewiczem, można się domyślić. Drama w miarę delikatnie przekazała wiadomość. Chłopiec miał okropną śmierć, ale jeśli chodzi o widok - tylko to nam pokazano (naprawdę!).


Co większe kanalie komentują to u siebie.


Pan Lee spotyka się z królową, która przysięga, że po ciosie dla niej jako matki, powstanie i przyczyni się do upadku Gwanghae.

Przyznam, że Ognista Laska dosyć mnie w tej scenie rozczarowała. Tak ładnie roni łzy, tak się stara dostojnie przy tym wyglądać, gdy płacze, że zupełnie mnie nie przekonała w tym, w czym powinna - w roli zrozpaczonej matki, która utraciła swoje dzieci.

In Woo i Joo Won (czyli odpowiednio: Łucznik i Mądrala) rozmawiają. Joo Won jest załamany, że nie pomógł księżniczce, choć przysiągł jej chronić jej brata i odnaleźć ją.


Samotnie upija się, w tym stanie znajduje go In Woo i prowadzi do domu przed oblicze ojca (u którego jak raz jest pan Lee).

Powiem wam tak - ten chłopiec ma dopiero 14 lat. A tak dobrze zagrał pijanego na smutno (czy wręcz na nieszczęśliwie), rozczarowanego człowieka, że niejeden dorosły by nie dał z tym rady. Wspomnicie moje słowa - to będzie świetny aktor. Byle go nie zmarnowali.

Intrygi pałacowe oczywiście - jeden zdawał się sprzymierzeńcem (pana Lee), ale właśnie stwierdził, że pan Lee mu się już do niczego nie przyda i każe swemu słudze "zająć się" nim.


Pewna paczuszka trafia do pałacu. Dostaje się w ręce szui, który spanikowany widzi, że pan Lee wie, że król został otruty, czym i kto to zrobił.


I coś, co mnie naprawdę zastanawia - król. Jest bardzo dużo ujęć, w których jest zupełnie sam.

Na ostatnim ujęciu czyta raport z autopsji. Nie pokazano jednak, czy księcia czy króla.
W każdym razie ta podkreślana samotność pewnie będzie miała znaczenie. Być może król odetnie się od wszystkich i na skutek całokształtu stanie się despotą. Możliwe, że nie samymi swoimi czynami, ale wszystko jakby pchało go do tej roli.

Tymczasem księżniczka oczywiście przeżyła.


Nie, nie na tej swojej łódeczce. Dostała się w ręce japońskich piratów.


Piratów dość interesująco odzianych. ;)


Ale absolutnie nie śmiesznych.
Na statku spotyka dziewczynę, Japonkę. Nie mogą się dogadać mówiąc, więc używając chińskich znaków Japonka tłumaczy Joseonce, gdzie się znajduje i jaki ją czeka los, jeśli się wyda, że jest dziewczyną (wszyscy zostaną sprzedani jako niewolnicy, ale dzieci i dziewczyny lądują od razu w burdelach).


Jesteśmy w Nagasaki...


Niewolnicy mają, jak widać, tak wysokie płoty, że nie ma co nawet próbować wiać.


Królewna poznaje paskudny los niewolnika. Dostaje się w ręce człowieka, który bierze młodych chłopców do kopalni siarki.
Prawie doszło do sprawdzenia, czy to aby na pewno chłopak, bo coś dziewczyńsko wygląda.


Zostaje wpakowana do pomieszczenia w górnej części jakiegoś domu...


...gdzie są też inne dzieciaki.


Ten ostatni to taki jakby przodownik w kopalni.
Praca jest ciężka, każdy dostaje po 2 ziemniaki na dobę i tyle.

Królewna ma opory przed jedzeniem.

Tak wygląda kopalnia, właściciel i ogólna niedola - delikatna księżniczka nagle musi zasuwać z kilofem i dźwigać ciężary. Siwo to widzę...


Przodownik dzieli się z królewną swoją filozofią niewolnika - zapomnij, kim byłeś. Problem w tym, że matka królewnie powiedziała co innego. Ona oczywiście nie omieszka wyszczekać, że nie zamierza zapominać. Za odpowiedź ma: "No to zdychaj".


Na koniec widzimy, że szykuje się wybuch wulkanu, przy którym jest kopalnia.

Podejrzewam, że królewna wykorzysta okazję, by jednak zwiać.

Zapowiedź pokazuje, że w następnym odcinku będą już dorośli bohaterowie. Nie powiem - będę tęskniła za młodymi wersjami. Bardzo mi się podobały. :)

Agn - Pią 01 Maj, 2015 00:29

PS A może Świruska zobaczymy w seguku? :)
http://www.dramabeans.com...flying-dragons/

No i Hidden drgnęło:
http://www.dramabeans.com...or-script-read/

Trzykrotka - Pią 01 Maj, 2015 01:22

Agn napisał/a:
PS A może Świruska zobaczymy w seguku? :)
http://www.dramabeans.com...flying-dragons/

Prequel do Tree With a Deep Root? Mus będzie obejrzeć, bo obsada fajna tam by la - już się tej dramie przyglądałam. Tylko Ah In jakie ładne zdjęcie dał sobie zrobić!
I na tego zmężnialego Kim Buma aż miło spojrzeć

Reszta komentarzy rano :grobek:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group