To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - "EMMA" - wspólne czytanie i rozmowy

Anonymous - Sob 03 Sty, 2009 22:35

Ale Marianna podobna jest do Emmy. chyba(piszę to pod wpływem impulsu a nie racjonalnej analizy :ops1: ) jest irytująca, samolubna, zadufana, przekonana o własnej wyjątkowości.

[size=7]Mag (nie mogę wyskoczyć przeciwko profesórce z bejsbolem) ja się wcale nie starzeję... chociaż... ech weltschmerz)[/size]

Calipso - Sob 03 Sty, 2009 22:36

A ja utknęłam w miejscu rozpoczęcia czwartego rozdziału :rumieniec: Normalnie jest ciężko się przemóc,by otworzyć booka.

Kasiek,jak to mówi mój ojciec: dożyjesz moich lat,to wtedy pogadamy :wink:

Zresztą nie wiem co ma do rzeczy różnica wieku pomiędzy Emmą a panem Knightley.Czy związki pomiędzy osobami z sporą różnicą wieku należały do rzadkości?

Anonymous - Sob 03 Sty, 2009 22:38

nie przerażajcie mnie z tym wiekiem moja siostrzenica męża sobie powoli szuka... a ja ją na rękach nosiłam jak byłam mała...

to my już czytamy 4 rozdział? :mysle:

Anonymous - Sob 03 Sty, 2009 22:42

ale czy chodzi, żeby się wydać ponad stan? chodzi o szczęście nie o pieniądze...
chociaż faktycznie bohaterki Austen robią dobre partie...

Mag... Czucie i wiara silniej mówi do mnie Niż mędrca szkiełko i oko.
Porzuć więc lupę

aneby - Sob 03 Sty, 2009 22:43

lady_kasiek napisał/a:
to my już czytamy 4 rozdział?

Pojawienie się Harriet to końcówka trzeciego ....

Tamara - Sob 03 Sty, 2009 22:43

Aragonte napisał/a:
Tamara napisał/a:
Aragonte napisał/a:
[

A Tamara skupiła się na jedzonku :lol:

Admete wyraziła zainteresowanie , więc wyjaśniłam :foch2:

Chyba Aneby... Faktycznie, nie zauwazyłam jej pytania, sori :kwiatek:
I przecież żartuję :wink:

ja też :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Jak wiadomo pieniądze szczęścia nie dają , ale małżeństwo bez nich , to głupota...

Calipso - Sob 03 Sty, 2009 22:45

lady_kasiek napisał/a:
to my już czytamy 4 rozdział?

Oto jest pytanie :mysle:

To byłam ja:stara panna :lol:

Anonymous - Sob 03 Sty, 2009 22:48

Calipso napisał/a:
To byłam ja:stara panna

nie ma starych panien już...
ja mam na to inne określenie. długie. Zyczy sobie Pani poznać?

Pytam o czwarty rozdział bo pojawiają się wstawiki, że ta czy tamta Dama już czyta... więc z bystrością właściwą studentom :mrgreen: zapytuję uprzejmie i pokornie(jak to student)

Calipso - Sob 03 Sty, 2009 22:54

Może być i 'długie' :wink:
lady_kasiek napisał/a:
Zyczy sobie Pani poznać?

Słucham dalej..?
To może jutro przezornie przeczytam kolejne trzy rozdziały,skoro dziewczyny tak pędzą :-)

aneby - Sob 03 Sty, 2009 22:58

Trudno nie nawiązywać do następnych rozdziałów, jak chyba wszyscy już to kiedyś czytali :rumieniec:
Calipso - Sob 03 Sty, 2009 23:06

Nie wszyscy :rumieniec:
Anonymous - Sob 03 Sty, 2009 23:07

a niektórzy dawno... :ops1:
Gosia - Sob 03 Sty, 2009 23:08

Ja zdążyłam przeczytać tylko 1 rozdział ;)
Anonymous - Sob 03 Sty, 2009 23:32

Mag13 napisał/a:
Chyba umarłam (ze starości) i trafiłam do utopii.....

trifle... wesprzyj.

Aragonte - Sob 03 Sty, 2009 23:38

lady_kasiek napisał/a:
Ale Marianna podobna jest do Emmy. chyba(piszę to pod wpływem impulsu a nie racjonalnej analizy :ops1: ) jest irytująca, samolubna, zadufana, przekonana o własnej wyjątkowości.

A jak dla mnie są jednak zupełnie odmienne. Jedna skrajnie emocjonalna i bujająca w obłokach, a druga - mimo licznych złudzeń - całkiem dobrze wpasowana w rzeczywistość, w jakiej przyszło jej żyć. Już widzę, jak Marianna prowadzi sama dom jako nastolatka, bez pułkownika u boku! Poobrażałaby nudnych gości i rozpędziła ich w cztery strony świata :wink:
Ja tam wolę Emmę, mimo jej wad :-P

Anonymous - Sob 03 Sty, 2009 23:40

Aragonte napisał/a:
uż widzę, jak Marianna prowadzi sama dom jako nastolatka, bez pułkownika u boku! Poobrażałaby nudnych gości i rozpędziła ich w cztery strony świata

Emma obrażała pannę Bates, było jej potem głupio to fakt. a Marianna to fakt oderwana od rzeczywistości była. dom-odpada

Aragonte - Sob 03 Sty, 2009 23:49

lady_kasiek napisał/a:
Aragonte napisał/a:
uż widzę, jak Marianna prowadzi sama dom jako nastolatka, bez pułkownika u boku! Poobrażałaby nudnych gości i rozpędziła ich w cztery strony świata

Emma obrażała pannę Bates, było jej potem głupio to fakt. a Marianna to fakt oderwana od rzeczywistości była. dom-odpada

Obraziła ją jawnie raz, i to na neutralnym terenie, a nie we własnym domu. Dla mnie to jednak subtelna różnica, nie wydaje mi się, aby Emma wprost okazywała gościom, że ją nudzą czy irytują, nie była na tyle narwana. Bardziej liczyła się z ludzką opinią (i tu od razu przypomina mi się zabawna scenka z filmu z Gwyneth, w której Emma oznajmia, że musi koniecznie zaprosić pastorostwo na obiad, żeby nikt się nie domyślił, jak obojga nie znosi). Pewnie była w tym mniej szczera od Marianny, ale otoczeniu chyba łatwiej się z nią żyło. Nie wpadała w histerię, nie robiła scen itd.
Ale chyba oceniam ją na podstawie całej książki :ops1:

Gosia - Nie 04 Sty, 2009 08:21

Dobra, nadgoniłam lekturę.
Czy ktoś podawał jaka jest różnica wieku w RiR, bo nie pamiętam?
Oczywiście TERAZ różnica wieku wydaje mi się nieistotna, a pan Knightley w moich oczach jest młodym człowiekiem :mrgreen: , w każdym razie dojrzałym, w odpowiednim wieku dla takiej dziewczyny ;)
Pamiętam jednak czasy, gdy to 20-latek wydawał mi się strasznie dorosły :rotfl:
(bez obrazy :kwiatek: )
Nie podoba mi się do końca sposób, w jaki Knightley rozmawia z panią Weston (rozdział 5):
że więcej panna Taylor nauczyła się od Emmy, niż Emma od pani Taylor, grzeczne to nie było...

Aragonte - Nie 04 Sty, 2009 12:11

A, do piątego nie doszłam, zatrzymałam się grzecznie po nadgryzieniu czwartego :wink:
Musiałabym sobie go na szybko przypomnieć.

A co do różnic wieku w RiR: na początku Marianna miała chyba 17 lat, a pułkownik jakieś 35, o ile pamiętam.
A z baaardzo zamierzchłych czasów, kiedy piramidy egipskie były jeszcze młode :-P pamiętam rozmowy typu: coś ty, ona jest stara, ma już 20 lat! :rotfl:

nicol81 - Nie 04 Sty, 2009 13:43

Aragonte napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
Aragonte napisał/a:
uż widzę, jak Marianna prowadzi sama dom jako nastolatka, bez pułkownika u boku! Poobrażałaby nudnych gości i rozpędziła ich w cztery strony świata

Emma obrażała pannę Bates, było jej potem głupio to fakt. a Marianna to fakt oderwana od rzeczywistości była. dom-odpada

Obraziła ją jawnie raz, i to na neutralnym terenie, a nie we własnym domu. Dla mnie to jednak subtelna różnica, nie wydaje mi się, aby Emma wprost okazywała gościom, że ją nudzą czy irytują, nie była na tyle narwana. Bardziej liczyła się z ludzką opinią (i tu od razu przypomina mi się zabawna scenka z filmu z Gwyneth, w której Emma oznajmia, że musi koniecznie zaprosić pastorostwo na obiad, żeby nikt się nie domyślił, jak obojga nie znosi). Pewnie była w tym mniej szczera od Marianny, ale otoczeniu chyba łatwiej się z nią żyło. Nie wpadała w histerię, nie robiła scen itd.
Ale chyba oceniam ją na podstawie całej książki :ops1:


Ta scenka jest kanoniczna- to wypowiedzenie myśli Emmy :mrgreen:
Prawda, że Emma dużo różni się od Marianny, ale zgadzam się z Lady, że przekonanie o własnej wyjątkowości mają wspólne. Dla mnie Emma z bohaterek JA najbardziej przypomina Elżbietę.

To gdzie jesteśmy? :co_stracilam:

Aragonte - Nie 04 Sty, 2009 13:54

Chyba nadal po trzecim rozdziale? :roll:
Calipso - Nie 04 Sty, 2009 14:08

Ja nadal utknęłam na pierwszym zdaniu czwartego rozdziału :roll:
Mam pytanie,czy my porównujemy Emmę do RiR ? Czy omawiamy tylko tę pierwszą książkę?

Aragonte - Nie 04 Sty, 2009 15:18

Calipso, wydaje mi się, że porównanie Emmy i RiR wyniknęło przypadkowo :)
Tamara - Nie 04 Sty, 2009 16:50

A na kiedy ciąg dalszy ?
Emma zdecydowanie była dojrzalsza od Marianny , odpowiedzialniejsza i może nie tyle lepiej wychowana , co umiała nad sobą panować .

Admete - Nie 04 Sty, 2009 18:59

To może od poniedziałku trzy następne rozdziały :-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group