To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

BeeMeR - Sob 18 Kwi, 2015 23:58

Zgodnie z zapowiedzią donoszę, że druga część Portretu jest pełna seksu i innych namiętności ludzkich, zwłaszcza tych mrocznych.
Jestem bardzo ciekawa co Painter zrobił z tą historią :mysle:

Agn - Nie 19 Kwi, 2015 00:05

Rozumiem, że zrezygnowali z ładnej erotyki na rzecz konkretniejszych czynów lubieżnych?
Trzykrotka - Nie 19 Kwi, 2015 00:27

Skończyłam Portrait of the Beauty.
Piękny wizualnie i bardzo mroczny w sferze ludzkich uczuć. Pięknie się ogląda, ale właściwie od pierwszej sceny trudno mieć złudzenia, że tak podana historia może dobrze się skończyć.
Ogromnie podobała mi się sfera związana z twórczością, jak to, o czym BeeMer pisała - malowanie zwykłych obrazów z życia zwykłych ludzi, przenoszenie na papier zabawy, pracy, tańca, ślubu, kucia miecza, młocki... Najwięcej okazuje się w tym scen związanych z seksem, płcią, nagością. Ale też trudno się dziwić, skoro ten temat jest tak bardzo ludzki, jego przejawy otaczają bohaterkę ze wszystkich stron, a ona sama musi ukrywać się w męskim stroju. Może dlatego z taką fascynacją ogląda kąpiące się kobiety?
Podobało mi sie bardzo to, że broni swoich obrazów, które inni uważają za wulgarne. Dla niej to życie - i cóż, że na dworze ta nie wolno.
Bardzo ładne były sceny, w których bohaterka maluje - sama, lub na cztery ręce, z mistrzem. Scena ugniatania gliny - ależ miała temperaturę!
Generalnie - pierwszą częścią filmu byłam zachwycona, łącznie z przepięknie nakręconą sceną miłosną. Potem zrobiło się mroczniej, relacje się pogmatwały i wszystko zaczęło zmierzać do nieuchronnego unhappy endu.
BTW: męczyłam się rozkminianiem, skąd znam Mistrza naszej bohaterki - a toz to generał Bayan, wuj Tal Tala z Empress :zalamka:
Polecam - i dla pięknie pokazanej erotyki i dla całokształtu.

BeeMeR - Nie 19 Kwi, 2015 08:00

Agn napisał/a:
Rozumiem, że zrezygnowali z ładnej erotyki na rzecz konkretniejszych czynów lubieżnych?
Nie nazwałabym tego w ten sposób, acz pewnie chodzi o jedno i to samo ;)
To dość dosłownie, ale bynajmniej nie wulgarnie pokazany seks, bez walenia genitaliami po oczach, co najwyżej zgrabną pupą męską lub damską, biustem, ciałem - a (ładnie filmowane) ciało ludzkie jest piękne, zwłaszcza młode i zgrabne.

Sprośne obrazki też się pojawiły ;)

Trzykrotka napisał/a:
Pięknie się ogląda, ale właściwie od pierwszej sceny trudno mieć złudzenia, że tak podana historia może dobrze się skończyć.
Ja nie miałam - a już zwłaszcza od drugiej połowy i sceny podglądania kochanków.

Trzykrotka napisał/a:
Może dlatego z taką fascynacją ogląda kąpiące się kobiety?
Bardzo mi się podoba ta scena - nawet sobie myślałam, że bohaterka dramowa odwróciłaby oczy zgorszona, że można chcieć kobiety podglądać, a ta od razu łaps za pędzel :mrgreen: To jak moja Ania - patrzy na życie przez pryzmat zdjęcia/rysunku który można stworzyć na podstawie widzianej sceny :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Scena ugniatania gliny - ależ miała temperaturę!
Oj miała :serduszkate: - kto wie, czy nie większą niż zapasy w pościeli :P - acz to też ładna scena, z młodzieńczym, radosnym gonieniem się po sklepie wcześniej :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
BTW: męczyłam się rozkminianiem, skąd znam Mistrza naszej bohaterki - a toz to generał Bayan, wuj Tal Tala z Empress :zalamka:
Dzięki :kwiatek: Męczyło mnie skąd go znam, miałam dziś sprawdzić ;)

Jeszcze powiem odnośnie białego gołąbka że miałam cały czas wrażenie, że na nich narobi :rumieniec:
No i bajzlu takiego zrobili że spodziewałam się sprzątania albo kłopotów ;)

Nalot na świątynię - no i przede wszystkim wykorzystanie jej jako miejsca nocnych schadzek - jest dla mnie interesującą ciekawostką, bo dramy jak np. TPM pokazują świątynię (bodaj tą samą ;) ) jako miejsce czasowego pobytu cnotliwej niewiasty, a tu ruja i poróbstwo :twisted:
Dlatego też lubię filmy za inne spojrzenie na ten sam świat - nie akie wygłaskane i niejednokrotnie z deka infantylne.

Agn - Nie 19 Kwi, 2015 08:26

Trzykrotko, tak w ogóle jestem nieokrzesana i wstrętna. Zapomniałam podziękować! Dziękuję za napisy!!! :kwiatki_wyciaga: Jesteś wspaniała! Dziś sobie urządzę wielki finał. :D

Trzykrotka napisał/a:
Scena ugniatania gliny - ależ miała temperaturę!

Uwierz w ducha?
Od kogo mogę wydębić ten film? BeeMeRku albo Trzykrotko, jeśli Anaru nie ma, to nie wahajcie się go jej przekazać przy najbliższym spotkaniu. :flirtuje1:
BeeMeR napisał/a:
dramy jak np. TPM pokazują świątynię (bodaj tą samą ) jako miejsce czasowego pobytu cnotliwej niewiasty, a tu ruja i poróbstwo

:rotfl:

Śniadanko? Wczoraj zdobyłam, akurat motyw herbaciany (+ dwa inne). :)


Dorzucam inne, nowe. Bo tak. :mrgreen:

Admete - Nie 19 Kwi, 2015 08:45

Trzykrotko nie umiem robić avków, ale takie mi wyszły - gdybyś chciała.


Agn - Nie 19 Kwi, 2015 08:54

Zacne są. :) Avkom nic nie trzeba robić, wystarczy przyciąć zdjęcie i jest. :)
Trzykrotka - Nie 19 Kwi, 2015 09:00

Sliczne avki, dziekuje! :przytul:

Milego seansu z KMHM! Wierzyc mi sie nie chce, ze to juz...
Trzeba ogladac do samiutkiego konca, po napisach jest jeszcze male co nieco.

Agn - Nie 19 Kwi, 2015 09:04

O żesz... a ja sobie uświadomiłam, że po napisach My PS Partner podobno coś jest i nawet zostałam uprzedzona, by obejrzeć do końca... i nie obejrzałam, wysiupałam film. Ktoś może mi powiedzieć, co tam ciekawego się schowało?
BeeMeR - Nie 19 Kwi, 2015 11:43

Agn napisał/a:
Ktoś może mi powiedzieć, co tam ciekawego się schowało?
kilka scenek "jak robili". Sympatyczne, ale takiego, co trzeba tak koniecznie obejrzeć.

Painter of the Wind to ja sobie na pewno zobaczę, bo wygląda na też ładne wizualnie-malarsko, no i MGY wygląda o wiele ładniej niż w Alicji ;)
https://www.youtube.com/watch?v=kmcvDBFyRwA

Jest wodospad z TPM :serduszkate:
Mnie się wszystko kojarzy, nie poradzę, w portrecie jest mostek z TPM, ten świątynno-randkowy :serduszkate:

Admete - Nie 19 Kwi, 2015 13:01

Obejrzałam Wyznania morderstwa ( mordercy ? ). Strasznie ponury film z twistem. Podobał mi się policjant. Teraz lecę przez drugi odcinek FFi. Nie chcę, żeby ten narzeczony-detektyw umierał. Lubię go. fajna postać sympatyczny aktor.
BeeMeR - Nie 19 Kwi, 2015 13:02

Admete napisał/a:
Podobał mi się policjant
mi też - najbardziej.
Agn - Nie 19 Kwi, 2015 13:30

Cytat:
kilka scenek "jak robili". Sympatyczne, ale takiego, co trzeba tak koniecznie obejrzeć.

To może znajdę na YT jakiś making of. ;)
BeeMeR napisał/a:
Mnie się wszystko kojarzy, nie poradzę, w portrecie jest mostek z TPM, ten świątynno-randkowy :serduszkate:

A mnie to nie? Też mi się kojarzy! :mrgreen: Fakt, że nie z TPM, ale... ;)
Admete napisał/a:
Teraz lecę przez drugi odcinek FFi. Nie chcę, żeby ten narzeczony-detektyw umierał. Lubię go. fajna postać sympatyczny aktor.

Też go polubiłam. W życiu nie ma sprawiedliwości - buce przeżyją, a fajni ludzie niekoniecznie. :?

Admete - Nie 19 Kwi, 2015 13:58

Ten aktor, który gra policjanta w FFI zagra też w nowej dramie scenarzystki Heirs. Dla niego mogę spróbować, choć fanką pani scenarzystki nie jestem. I mam bardziej przyziemną teorię na temat zmiany bohatera FFI - sekretarka spodobała mu się już na początku, bo ładna, inteligentna i zadziorna, a zmienił się dlatego, że dostał nową szansę. I kto zabił Dong Woooka? Ten sprzedajny przyjaciel czy ktoś inny? Naprawdę lubię te długie, rude włosy Kang Min Ho :D I sekretarz ma teraz zagwozdkę w szpitalu, bo mu szefa podmienili ;) Nie ma policjanta, ale została mi uparta pani policjantka - tez dobrze. Mam nadzieję, że znajdzie mordercę.
zooshe - Nie 19 Kwi, 2015 14:30

Admete napisał/a:
Naprawdę lubię te długie, rude włosy Kang Min Ho

Witaj z klubie.

Są już napisy do 5 odcinka, ale zanim co do czego. Słowo się rzekło.

Confession aka Good Friends




Opis zapożyczony z How Gee:
„Hyun Tae (Ji Sung), In Chul (Joo Ji Hun) i Min Soo (Lee Kwang Soo) są najlepszymi przyjaciółmi od czasów szkoły, ale pomimo ciągłego utrzymywania znajomości zaczynają oddalać się od siebie. Hyun Tae został strażakiem i założył swoją rodzinę – ma niemą żonę i małą córkę. Natomiast In Chul i Min Soo tylko sprawiają wrażenie dobrych wujków, a tak naprawdę jeden jest oszustem ubezpieczeniowym, a drugi ma swój mały biznes, który lada chwila upadnie.

Matka Hyun Tae, do której on się nie odzywa, prowadzi nielegalny dom hazardowy. Zamierza wreszcie pójść na emeryturę i zająć się chorym mężem, dlatego podpisuje umowę ubezpieczeniową z In Chulem, po czym prosi go, aby podpalił ten dom hazardowy, a w zamian dostanie pieniądze z sejfu. In Chul w tajemnicy przed Hyun Tae przebiera się razem z Min Soo za rabusiów-podpalaczy, ale przypadkowo zabijają rodziców Hyun Tae. Min Soo prawie popada w obłęd z powodu wyrzutów sumienia, natomiast In Chul postanawia to trzymać w tajemnicy aż do grobu, ale niestety na ogonie siadają mu policja i gangsterzy, którzy pragną dostać księgę rachunkowości matki Hyun Tae będącą dowodem na wiele nielegalnych transakcji i korupcję. Nawet dziewczyna In Chula staje się niebezpieczna, kiedy wypatruje szansę nagłego wzbogacenia się.”

Ogólne wrażenia:

Bardzo mroczny film z gatunku noir, który (choć nie od razu), niesamowicie mnie wkręcił. Podczas sceny napadu miałam gulę w gardle, która nie opuściła mnie do końca seansu. Film nie jest łatwy w odbiorze i wymaga maksymalnego skupienia. Aktorzy nie mają dużo kwestii, a właściwie nie są one istotne, bo główna siła przekazu tkwi w samych gestach, spojrzeniach i tym, co zostało przemilczane. Dlatego działania i motywy bohaterów nie są do końca jasne i pozostawiają pole do interpretacji. Nawet tytułowe wyznanie nie jest tym, czego spodziewa się widz.

To co zrobiło na mnie największe wrażenie to, że bohaterowie są zwykłymi ludźmi, którzy na skutek zbiegu niefortunnych okoliczności stanęli pod ścianą. Oczywiście każdy z panów zagrał bardzo dobrze, ale największe brawa należą się Joo Ji Hunowi grającego In Chula. Nie wiem jak mu się to udało, że choć przez większość filmu nie lubiłam tej postaci, to pod koniec było mi go niesamowicie żal.

Wizualnie film jest bardzo piękny. Niektóre kadry to prawdziwy majstersztyk. Zresztą obraz jest największym atutem tego filmu. Kolorystyka zimna utrzymana w ciemnych barwach. Montaż bardzo dynamiczny, film trwa ok. 2 godzin, ale nie zauważyłam zbędnych dłużyzn.

Kolejna rzecz, na którą zwróciłam uwagę to redukcja muzyki do minimum. Większość scen to połączenie obrazu i odgłosów z planu lub po prostu ciszy, sprawia to trochę wrażenie jakby widz był bardziej świadkiem aniżeli widzem. W nielicznych scenach, w których słychać muzykę jest ona niezwykle klimatyczna jak w scenie podpalenia lub w kostnicy, co tylko dodatkowo podkreśla tragizm danej chwili.

trailer
https://www.youtube.com/watch?v=n74RyeJwfS8

Edit:
I jeszcze Ji Sung jako strażak.



Nie wiem jak wy ale ja mam po czymś takim fantazje. :thud:

Admete - Nie 19 Kwi, 2015 14:39

Mam też film w planach, ale na razie sie powstrzymałam.

FFI - dalej oglądam odcinek 3 - powrót szefa w firmy. No jako żywo podmienili go ;)

Podobała mi się scena na schodach z końca 3, początku 4 odcinka. I jak mu fajnie było w tych dłuższych, rozwianych włosach. Jemu lepiej z odsłoniętym czołem. Teraz mu głupią zaczeskę zrobili.
Wypędzanie demona :lol: Dopiero w tym serialu widać, że Jung Kyoung-Ho ma zacięcie komediowe. W Cruel City miał strasznie ponurą i w gruncie rzeczy statyczną rolę. Musiał przede wszystkim prezentować się w garniturach i walczyć. Tu ma zdecydowanie więcej możliwości. Podoba mi się humor w serialu - scena ze schodami w odcinku 5 i potem w szpitalu jak przyglądał się Soon Jung :lol: I kolejna zabawna scena z kosmetykami zakończona - "Nie jestem zirytowany!" :rotfl: Biedak - nie może powiedzieć nic miłego, bo i tak mu nie uwierzą. Teraz porady sekretarza ( dobry komediowy aktor ) i fiasko z torebką :rotfl:

Agn - Nie 19 Kwi, 2015 21:38

Dziewczyny...
Skończyłam KMHM. Bardzo mi się ta drama podobała. Miała detale, które mnie nie wzięły, ale poza tym była miodna i gupia koza byłam, że nie oglądałam z wami. Byłoby fajniej.
Ale ponieważ wykazałam się gupotą, brakiem zaufania i opóźnieniem w oglądaniu, to teraz musicie znieść moje bredzenie.
Nie jest mi przykro. :P
Więc tak - ogółem jestem zachwycona. Cała drama podobała mi się bardzo, bardzo. Cieszę się, że mogłam pożegnać wszystkie osobowości po kolei. Nie spodziewałam się tego, ale popłakałam się... przy tej zgadze, Yoo Na. Tak mi się jakoś przykro zrobiło i choć już wiedziałam, bo to 20-ty odcinek, tak uderzyło we mnie, że to już naprawdę koniec.
Może o tym drobnym minusie napiszę, bo będzie mnie swędział.
19 odcinków babcia prezeska uważała Do Hyuna za bestię - nagle się skapnęła, że nie. Ojciec-sukinkot też zbudził się do pokuty - to też mi nie podeszło. Dramaturgicznie mi to nie zadziałało, za gładko poszło. Ale rozumiem - kończyli dramę.
A teraz miodzio - Mister X w wersji magik był niezły. Ale po nocy skradał się (i cieniem głaskał Ri Jin po buzi) jak rasowy Dracula. ;)
Se Gi... Ech, to było bardzo ładne. Bo co najlepszego można dać Se Gi? Właśnie to - kisu. Już chciałam jojczeć, że na pożegnanie z Se Gi nie powinni mi serwować wall-kissu, tylko coś porządnego... no i Se Gi należycie poprawił. A potem Do Hyun uszczęśliwiony po pożegnaniu z Se Gi... ojoj! :serduszkate: Mocny, z przyciśnięciem i totalnym zapamiętaniem. Pięknie. :)
No i coś, na co strasznie czekałam... Na Na. To trwało niecałą minutę, ale to był czysty geniusz. Buzia dziecka, niewinne wejrzenie... JAK. ON. TO. ZROBIŁ?! :shock: Nie wiem, jak, ale wspaniale to zagrał. A już jak weźmie się pod uwagę, że to 20-ty odcinek dramy, więc facet był już wykończony i pewnie ledwo z siłami u niego. Niesamowite. Przewinęłam tę scenkę ze 3 czy 4 razy (po zakończeniu, oczywiście, bo najważniejsze było co się tam dalej wyprawia) tylko po to, by to znowu zobaczyć. Wow. I jeszcze raz: WOW!!!
Sekretarz Ahn awansował na dyrektora wykonawczego - znaczy się jako wyższy rangą mógł sobie zrobić jeszcze szpetniejszą fryzurę. :lol:
I tylko szkoda mi Ri Ona, który trafił na prawdziwą Ahn Yoo Na. Wiedziałam! Wiedziałam, że z tą z dziewczyną jest coś nie tak! :lol: Twórcy są okrutni jak nie wiem.
Na zakończenie, już po zatrzymaniu kadru i definitywnym końcu dramy - pożegnanie aktorów z widzami. Ji Sung znalazł jeszcze siłę, by zrobić przegląd przez osobowości. Każda z innym wejrzeniem, sposobem mówienia... jemu się wręcz rysy twarzy zmieniają!!! :thud:
Jestem nim ogólnie zachwycona.
Sorry, Żabul, nie dałbyś rady. Dobrze, że zrezygnowałeś. :mrgreen:

A teraz zobaczę, jak wrażenia Zooshe z filmu, bo widzę, że napisała solidnego posta. :mrgreen:

Agn - Nie 19 Kwi, 2015 21:59

zooshe napisał/a:
Nie wiem jak wy ale ja mam po czymś takim fantazje.

Ciekawam, jakiej natury. :sprytny:

Nie powiem, czuję się bardzo zachęcona do seansu. Mniejsza o zdjęcie Ji Sunga z gołą klatą (nie wadzi, ale nie jest główną zachętą :mrgreen: ). Opis + trailer = wygląda na miodzio. A twoje dobre słowo tym bardziej każe mi obejrzeć. :)

Agn - Nie 19 Kwi, 2015 22:50

PS Admete, coś dla nas: http://www.dramafever.com...or-kim-rae-won/
:mrgreen:

Swoją szosą z tych dram wybrałabym z "What planet are you from" (na fotce zdybałam PSH???) - gra tam Jung Ryeo Won, a ja ją lubię. :)

Agn - Nie 19 Kwi, 2015 23:02

Boru, jak mnie się oberwie za ten spam...

BeeMeRku, specjalnie dla ciebie - Shin na dziś! :mrgreen:



(Czyli Agn ogląda 6. odcinek Sensory couple).

Edycja: I tylko w takiej koszuli należy pisać listy...



:serce:

Spoiler:
Oj, on chyba nie jest seryjnym mordercą. Ale coś czułam, że tak będzie - drama wpuści mnie w maliny, a potem pokaże zig-zig-marcheweczka.
Za szybko by było wszystko oczywiste...
No to kto w takim razie morduje? :mysle:
Chyba zacznę pilniej patrzeć Sunbae na ręce...


Edycja: No! Teraz to już nie ma wątpliwości, kto tu morduje. Pytanie tylko - dlaczego i po co robi te kody kreskowe. :mysle:

Edycja II: Ferajna policjantów + Cho Rim (nie chce mi się objaśniać, jak się tu znalazła) poszła na organiczne kurczaki za kasę od szefa i właśnie rżnie w go-stop.

Wygrywa oczywiście dowódca. :P Oczywiście do czasu, aż Cho Rim przejęła wodze i ograła wszystkich po kolei. Go girl! :mrgreen:

BeeMeR - Nie 19 Kwi, 2015 23:43

Agn napisał/a:
What planet are you from" (na fotce zdybałam PSH???)
Tak, to podobno nie jest dobra rola więc się tą dramą nie interesowałam.

Agn napisał/a:
była miodna i gupia koza byłam, że nie oglądałam z wami
jak jest faza na forum to z jakiegoś ważnego powodu :serduszkate: to tak na przyszłość :twisted:

Agn napisał/a:
I tylko w takiej koszuli należy pisać listy...
ładnie wyszedł na tym zdjęciu :serduszkate:
fotki doceniam :kwiatek:

Agn - Nie 19 Kwi, 2015 23:45

BeeMeR napisał/a:
Tak, to podobno nie jest dobra rola więc się tą dramą nie interesowałam.

To ja sobie może ją kiedyś oblukam ze względu na Rae Wona i ewentualnie doniosę. ;)
Ale to kiedyś.
BeeMeR napisał/a:
jak jest faza na forum to z jakiegoś ważnego powodu to tak na przyszłość

Tak, mądra Agn po fazie.
BeeMeR napisał/a:
ładnie wyszedł na tym zdjęciu

Ehe. *wzdycha ciężko*

BeeMeR - Nie 19 Kwi, 2015 23:48

Agn napisał/a:
To ja sobie może ją kiedyś oblukam ze względu na Rae Wona i ewentualnie doniosę. ;)
To ja sobie wtedy ewentualnie zmienię zdanie ;) (zwłaszcza jak dojrzeję do poznania RW w Punch)
a może chodziło o małą rolę? :mysle:
whatever - i tak nie mam w planie :P

Agn napisał/a:
*wzdycha ciężko*
dlaczego "ciężko"?
Agn - Nie 19 Kwi, 2015 23:56

BeeMeR napisał/a:
dlaczego "ciężko"?

*milczy jak grób, bo nie chce spoilerować w razie gdyby BeeMeRek się skusiła na dramę*
BeeMeR napisał/a:
a może chodziło o małą rolę?

Pojęcia nie mam. :mysle:

Na zakończenie odcinka - Sunbae w swojej wypasionej bibliotece.




I dorzucam Junki w pozycji horyzontalnej, co mi przypomina, że powinnam położyć się spać...

Admete - Pon 20 Kwi, 2015 05:36

Obejrzałam pierwszy odcinek Sensory Couple, ale na razie mnie nie wzięło. Spróbuję drugi, ale wygrywa zdecydowanie FFI. Aktorzy, scenariusz, humor i zdjęcia.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group