To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

BeeMeR - Pią 17 Kwi, 2015 21:32

Agn napisał/a:
o co chodzi z tymi kulkami (wyglądają jak perły), bo z łyżki do ust sypie się ewidentnie ryż.
to (2 od lewej w dolnym rzędzie) wygląda jakby były dwie miski - ryż i perły a na łyżce zmieszano oba (ale do ust poszedł już tylko ryż ;) )

a teraz?
http://img24.otofotki.pl/nb250_idies3.jpg.html

Agn - Pią 17 Kwi, 2015 21:37

BeeMeR napisał/a:
a teraz?
http://img24.otofotki.pl/nb250_idies3.jpg.html

Och! :serce:
Dorzucam do puli szykowanie...


PS W Hwajung jest serio interesująco. Zwłoki królewskie jeszcze nie ostygły, a już są kombinacje (jak by się należało spodziewać). A zatem pieczęć królewska jest w rękach królowej, co taki jeden doradza jej pilnować jak oka w głowie, bo dopóki Gwanghae nie dorwie jej w swoje rączki, dopóki nie będzie królem. Sam Gwanghae:
a) ma niezłe poparcie, bo sporo osób, bez szaleństwa w oczach, uważa, że będzie świetnym królem i czeka, aż założy koronę (nie wiem póki co, czy brali udział w spisku)
b) acz niektórzy są nadgorliwi - jeden z popleczników zaatakował maleńkie dziecko królowej (celem zabicia, ma się rozumieć), czego nasz drogi następca tronu nie przewidywał w swych planach i właśnie opieprza na czym świat stoi atakującego. I słusznie, bo teraz królowa będzie się bronić pazurami, a tak może by się nie skapnęła.
Sam Gwanghae płakał przy śmierci króla, ale ciekawam na ile szczerze.
Serio, nie wierzę, by 50-odcinkową dramę z wielką polityką na czele robiono o grzecznym misiu. :twisted:

BeeMeR - Pią 17 Kwi, 2015 21:40

Agn napisał/a:
nie wierzę, by 50-odcinkową dramę z wielką polityką na czele robiono o grzecznym misiu. :twisted:
ja też nie, ale może nie od razu będzie pokazywał pazury ;)
Donoś na bieżąco :kwiatek:

Agn - Pią 17 Kwi, 2015 21:53

Moje podejrzenia są dwa:
a) jest serio porządnym chłopem, acz może z czasem stracić kontakt z rzeczywistością i w rezultacie jego działania mogą okazać się przekleństwem
b) świetnie udaje. :twisted:
BeeMeR napisał/a:
Donoś na bieżąco

Zamierzam. Oglądam jego rozmowę z królową, w której zapewnia, że będzie chronił jej dzieci. Acz widać, że to nie jest potulna owieczka, że to silna osobowość (słabeusz nie dałby rady zostać na wojnie i walczyć razem z wojskiem - pierwszy odcinek ukazał CSW robiącego mieczem :serce: ). Jestem piekielnie ciekawa. :mrgreen:
Na razie sprawa posuwa się wolno, ale ogląda się to znakomicie. :)

Edycja: Póki co świeżo upieczony król zachowuje się przyzwoicie. Pana Lee (czyli pana Oh z Misaeng) po przyjacielsku mianował ministrem i zamierza wprowadzić nakaz, by podatki płaciła także szlachta, a nie biedota. Widać chce dobrze panować. Ino czeka go ciężki bunt co bogatszych, jak się dowiedzą, że muszą podatki płacić, ale cóż. Plan jest taki - bogaci płacą >>> więcej kasy w skarbcu >>> wizja odbudowania Joseonu jak należy jest realna.

Kwestia truposzczaka z poprzedniego odcinka - wyszło na to, że to był wróżbita, który przepowiedział, że kraj będzie pływał we krwi. Oj...
Pan Lee z drugim przyjacielem uważają, że powinni schować jego przepowiednię (znalezioną przy truposzu). Moim zdaniem powinni ją spalić. Bo jak zakopią, to tylko patrzeć, jak ktoś odkopie.

Tymczasem dzieci - dziewczynka najpierw wspominała, że miała zły sen. Wygląda jednak na to, że ona będzie miała prorocze te sny i wizje. Zaś chłopcy uczą się na urzędników.


Rany, jak mi się te dzieciaki podobają! Znaczy się dziewczynka mniej, ale chłopcy są na medal. A jacy zawadiaccy obaj! :D Będzie piękny bromance, czuję. :mrgreen:

Dorzucam CSW w hanboku. ^^



I kilka wizualnie pięknych ujęć - domki, widoczki i w ogóle. Bo drama jest naprawdę ładnie sfilmowana. Operatorzy kamery mają chyba niezłą wiedzę o kompozycji ujęć i wykorzystują to. :)




Mam malusiego zgrzyta z końcówki drugiego odcinka. W ostatniej scenie CSW wybiega z chatki i krzyczy w poczuciu zdrady. Nie jestem ekspertem od gry aktorskiej, ale... nie postarał się. Powinien wrzeszczeć jakby go jasny szlag trafił, a krzyczy... no jakby go mocniej ząb zabolał. :?
Ale poza tym wypada dobrze. :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 17 Kwi, 2015 23:12

Przepraszam za zamieszanie ze zdjęciem. Tak to jest, kiedy się coś robi ukradkiem w pracy. Skończ z tym, trzykrotko, mówię ci to ja! :nudelkula1_zolta:
Chciałabym robotę pani, która go szykuje do zdjęcia :serce2:

Basia, nie za późno, żeby tę Beauty dorzucić? Nie o erotykę chodzi, film wydaje się piękny :kwiatek: Tfu, w Painter on the Wind grała Moonówna. Już ja widzę tę erotykę w jej wykonaniu, ćinća!
Uff, ani się obejrzałam, a skończyłam. KMHM w wersji nie poprawionej już jest. Ręka mnie boli, ale szczęśliwam. Jutro wrzucę.

Gosia mi dziś margała, że w Hwajungu smutno... może tego króla tak żałowała? Na pewno będzie smutno, trudno i źle, jak inaczej miałoby być w takiej dramie i to jeszcze na 50 docinków? CSW świetnie wygląda :oklaski:
Piękne obrazki wrzuciłyście, dzięki! :kwiatek:
Może zajrzę przed snem, co u Księcia Przeklętego i jego żon słychać.

Agn - Pią 17 Kwi, 2015 23:23

PS Jeszcze ostatki urodzinowe. My tu sobie imprezujemy w najlepsze...



A co robił szanowny jubilat? Razem z fanami udzielał się charytatywnie.





Dobrej nocy! :mrgreen:

Agn - Pią 17 Kwi, 2015 23:27

Trzykrotka napisał/a:
Uff, ani się obejrzałam, a skończyłam. KMHM w wersji nie poprawionej już jest. Ręka mnie boli, ale szczęśliwam. Jutro wrzucę.

*Agn kocha Trzykrokę* :przytul: Wspaniała! Najlepsza na świecie! Godna pokłonów! :love_shower:
:kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:
Trzykrotka napisał/a:
Gosia mi dziś margała, że w Hwajungu smutno...

Bo smutno. Pół odcinka to żałoba, a żałobnicy, miast popłakiwać, zajmują się knuciem.

BeeMeR - Pią 17 Kwi, 2015 23:40

Trzykrotka napisał/a:
Basia, nie za późno, żeby tę Beauty dorzucić?
Ależ jest wrzucony i dyszczki siedzą w torebce - przypomnij się :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
Tfu, w Painter on the Wind grała Moonówna. Już ja widzę tę erotykę w jej wykonaniu, ćinća!
Ech, no toż samo sobie myślałam - że to jedna z najbardziej aseksualnych aktorek dramalandu :roll: - ale może nie ma się co po jednej dramie zżymać, trza będzie obadać inną - ja Paintera właśnie. Z tą erotyką to jest tak dwojako - bohaterowie właśnie eee... poznają się bliżej w ładnie nakręcony sposób aż mi się program znów powiesił zapewne z przegrzania, wcześniej też pięknie, milcząco i gorąco międlili razem glinę i tworzyli wspólne dzieło - lusterko - nic tej parze ie brakuje, chemię mają prawidłową :serduszkate: On piękny porywająco nie jest, ale bardzo faceci, radosny i energiczny - podoba mi się ten aktor w segukach bardzo (w współczesnych mi się wąs nie podoba :P ). Druga strona medalu to rysunki erotyczne - niemoralne jak na owe czasy :P może na tym się drama i Moonowna skupiła. Mogliśmy podziwiać koreańską kamasutrę i domu uciech, przy czym jedna z pań miała ewidentnie sztuczny biust - najwyraźniej w XVIIw znany ;)
W każdym razie film jest pięknie kręcony :oklaski:

Aragonte - Sob 18 Kwi, 2015 00:35

BeeMeR, a będziesz szukać Paintera? Bo ja w sumie zastanawiam się, czy nie zerknąć na tę dramę (kiedyś...), nawet jakiś sos mam już zebrany (ale głównego dania nie mam).
Agn - Sob 18 Kwi, 2015 07:03

BeeMeR napisał/a:
przy czym jedna z pań miała ewidentnie sztuczny biust - najwyraźniej w XVIIw znany

Prostownicę znali, to i silikony, co się dziwujesz? :D

Rozumiem, że to powyżej to film, a Painter to drama? Może kiedyś... wespół w zespół? Choć ja nie teraz, bom zapchana dramowo na jakiś czas. :mrgreen:
A erotycznym obrazkom nie mówimy "nie", nigdy nie zapomnę, z jakim zainteresowaniem pewien pięknooki złodziej je sobie przeglądał. :mrgreen:

Admete - Sob 18 Kwi, 2015 07:23

Paintera to ja mam jakby co. A czy ja mam coś komuś przywieźć? Trochę późno się pytam. Najwyżej poślę. Obadałam kawałek Falling For Innocence i chyba będę oglądac. Jako guilty pleasure zapodam sobie pewnie tę dramę z Miśkiem, chciałabym tez pooglądać Chasera i Ouroboros z Ogórkiem ;) Pewnie zajmie mi to czas do wakacji albo dłużej przy moim braku czasu. Unkind Woman tez bym chciała.
Agn - Sob 18 Kwi, 2015 07:48

Admete napisał/a:
Ouroboros z Ogórkiem

A nie oglądałaś jeszcze? :mysle:
Hmm... może coś innego oglądałaś i to też było z Ogórkiem. :mysle:
Admete napisał/a:
Jako guilty pleasure zapodam sobie pewnie tę dramę z Miśkiem

Powiem szczerze, że nie jest to drama najwyższych lotów, ale nie mam odczucia guilty pleasure, kiedy ją oglądam. Ogląda się bardzo przyjemnie. Taki lajtowy przerywnik między poważniejszymi kryminałami. A to jest strasznie sympatyczne. :)
Admete napisał/a:
Unkind Woman tez bym chciała.

I'm so evil...

BeeMeR - Sob 18 Kwi, 2015 08:10

Aragonte napisał/a:
a będziesz szukać Paintera?
chyba mam, więc jakby co, to wiesz :kwiatek:

Cytat:
A erotycznym obrazkom nie mówimy "nie", nigdy nie zapomnę, z jakim zainteresowaniem pewien pięknooki złodziej je sobie przeglądał. :mrgreen:
Ja im też nie mówię nie - zwłaszcza, że one lekko tylko dotykają tematu erotyki lub są frywolne bezerotycznie, a nie są to w żadnym razie obrazki sprośne - tj. to, co ona maluje, bo obrazki z kamasutry w domu uciech były dość dosłowne (gołe ale np. w bamboszkach joseaońskich albo koszulinie urokliwie opadającej z ramion :lol: . ) - za to panie demonstrujące kolejne pozycje miały bardzo estetyczną bieliznę - jako i bohaterka. W końcu to erotyka, nie porno :P
Widzę że się rypnęłam niechcący - to XVIIIw a nie XVII - nie żeby to zmieniało coś istotnego ;) .

O np. tu są jej rysunki: kąpiące się niewiasty (zgroza! zgodnie z obyczajem kobiecą pierś można namalować wyłącznie w związku z karmieniem dziecka), weseli żałobnicy (obraza zmarłego)


Filmu jeszcze nie skończyłam, jestem trochę za połową - kto wie, może jeszcze będzie ociekał seksem ;) Uprzejmie doniosę :mrgreen:

Agn - Sob 18 Kwi, 2015 12:41

BeeMeR napisał/a:
zwłaszcza, że one lekko tylko dotykają tematu erotyki lub są frywolne bezerotycznie, a nie są to w żadnym razie obrazki sprośne

Kiedyś pewnie siały większe zgorszenie. Teraz człowiek widział już chyba wszystko, więc go takie coś erotycznie nie ruszy. ;)
BeeMeR napisał/a:
za to panie demonstrujące kolejne pozycje miały bardzo estetyczną bieliznę - jako i bohaterka. W końcu to erotyka, nie porno :P

Chyba sobie chętnie to obejrzę. ;)
BeeMeR napisał/a:
Uprzejmie doniosę :mrgreen:

Czekamy na wieści! :mrgreen:

PS Trzykrotko, oczywiście zauważyłam twoje okularki. Są :serduszkate:

Aragonte - Sob 18 Kwi, 2015 13:07

O Paintera będę się kiedyś uśmiechać wobec tego :kwiatek:
W sumie to zabawne nieco - spodobał mi się rysownik w WBDS i dlatego zainteresowałam się jego postacią, chociaż w Painter od the Wind gra go ktoś zupełnie inny (niepodobny, uprzedzam, wiem, bo jakieś fragmenty widziałam).

Agn napisał/a:
A erotycznym obrazkom nie mówimy "nie", nigdy nie zapomnę, z jakim zainteresowaniem pewien pięknooki złodziej je sobie przeglądał. :mrgreen:

Ja pamiętam tylko scenę jego straszliwego rozczarowania, kiedy odkrył piękne (freudowskie zapewne) kwiatki :-P

BeeMeR napisał/a:
Filmu jeszcze nie skończyłam, jestem trochę za połową - kto wie, może jeszcze będzie ociekał seksem ;) Uprzejmie doniosę :mrgreen:

No liczę na to :mrgreen:

Agn - Sob 18 Kwi, 2015 17:28

Aragonte napisał/a:
W sumie to zabawne nieco - spodobał mi się rysownik w WBDS i dlatego zainteresowałam się jego postacią, chociaż w Painter od the Wind gra go ktoś zupełnie inny (niepodobny, uprzedzam, wiem, bo jakieś fragmenty widziałam).

Zabawne? Nieee, normalne! :D Ja po Faith trzepałam net i koreańską bibliotekę w poszukiwaniu informacji o prawdziwym Choi Youngu. :)

Aragonte napisał/a:
Ja pamiętam tylko scenę jego straszliwego rozczarowania, kiedy odkrył piękne (freudowskie zapewne) kwiatki

Na początku dramy jarał się też posiadaniem odpowiedniej gazetki. Z kwiatkami było nieco później.

Wiecie... jestem rąbnięta. Oglądam sobie manhwę przetłumaczoną na rosyjski, ale przynajmniej obrazki widzę (myślałyście, że na początku waszej k-dramalandowej kariery nie rozróżniałyście jednego gościa od drugiego? spróbujcie manhwy! :zalamka: ). Wampiry są w liczbie mnogiej (acz nie stadkami). Widzę kilka okazji, by Junki mógł w dramie zaprezentować swoje kopniakowe zdolności ( :love_shower: ). Widzę też rozwijającą się zażyłość z panną. Szkoda, że za Chiny ludowe nie wiem, o czym rozmawiają. Ech...
Będzie dobrze, jak tak patrzę na materiał bazowy. :mrgreen: Jest akcja, love story, tajemnica (nie wiem, czemu panna przebiera się za faceta, ale to muszę poczekać na dramę, by mi wyjaśniła - możliwe, że dlatego, że podróżuje sama), walki (z samym sobą też, hehe). Misz-masz i miodzio. :)

BeeMeR - Sob 18 Kwi, 2015 19:02

Agn napisał/a:
Kiedyś pewnie siały większe zgorszenie. Teraz człowiek widział już chyba wszystko, więc go takie coś erotycznie nie ruszy. ;)
A wówczas godziło w obyczaje - i łamało tabu - nie tylko golizną, ale pokazywaniem odbrązowionych ludzi i ich wady. Szalenie mi się podoba sfilmowanie scenek, oglądanych przez dziewczynę i przenoszenie ich na płótno :oklaski: A to kowal kujący żelazo, a to ktoś młócący zboże, a to chichrające się lub kąpiące niewiasty itp.
Iljimae zdecydowanie szukał innych, bardziej pikantnych obrazków :twisted:

Agn napisał/a:
Ja po Faith trzepałam net i koreańską bibliotekę w poszukiwaniu informacji o prawdziwym Choi Youngu. :)
Btw CY jest wspomniany na początku Piratów - ma jakiś związek z buntem i dezercją ex-żołnierza/bandyty, nie załapałam dokładnie co, ale skoro to 1388, rok śmierci CY jak doczytałam, to pewnie dowódca jakoś zdradził CY i przyjaciela Bandyty :mysle:

Admete, Trzykrotko - pięknie dziękuję za spotkanie :hug_grupowy:

Admete - Sob 18 Kwi, 2015 20:07

dziś zaczyna się nowa drama - Divorce lawyer in love. Raczej się nie skuszę.
Trzykrotka - Sob 18 Kwi, 2015 20:41

W Divorce Lawyer gra Panicz z Arang, więc na pewno żadna z was się nie skusi! :lol: I dziewczyna z 1 serii I Need Romance. Ja tam sobie na dyszczek zapodam.
Okularki to już ostatni awatar z zapasów, które miałam :cry2: Zawsze mogę sięgnąć do już używanych, a najlepiej - poszukać darmowego programu do obróbki zdjęć.
Bardzo dziękuję za spotkanie :hug_grupowy: Trzeba mi było takiego pogadania sobie i wyśmiania się.

Robię sobie herbatę i zapuszczam Portret of the Beauty :kwiatek:

BeeMeR - Sob 18 Kwi, 2015 20:45

Trzykrotka napisał/a:
Robię sobie herbatę i zapuszczam Portret of the Beauty :kwiatek:
donieś jak bardzo się nie podoba :twisted:

Jak bardzo obrabiasz zdjęcia? Przycinanie czy coś więcej? Ja do prostych spraw polecam Photofiltre albo IrfanView :kwiatek:

Admete - Sob 18 Kwi, 2015 21:22

Jestem po pierwszym odcinku Falling for innocence. Na razie mi się podoba. Lubię głównych aktorów, a postacie ciekawe i ogólnie jest dość intensywnie. Dbają tez o ładne komponowanie kadrów. Ta aktorka jest prześliczna - nie w typie aigoo, tylko tak klasycznie. A pana lubię od czasu Cruel City - jemu dobrze w takiej mocnej stylizacji.
Trzykrotka - Sob 18 Kwi, 2015 21:44

BeeMer :kwiatek: Mam właśnie photofiltra - tylko teraz zrobił się z niego program płatny i mi zdechł. Będę musiała poszukac innego - dzięki za wskazówkę

Pana z FFI już przeczesali na grzybka... I teraz z daleka pan Wredny i pan Prawnik sa nie do odróżnienia. Aktorka jest naprawdę prześliczna. Bardzo lubię na nią patrzeć - ma ładną mimikę, ruch ciała, gesty.

Zanim zacznę Portret, jeszcze kilka słów o Shine or go Crazy.
Podoba mi się i ogląda się znakomicie. Polityki jest cała masa, ale głównie polegającej na knuciu i wrednym hehehe, oraz pokątnym wycinaniu wroga - przygodówka jak się patrzy. Po 5 latach nasz Książę mieszka w stolicy (a przedtem w Górach Diamentowych), ma piękną żonę (nr2, krewną Króla), więc domu unika jak zarazy. Ta żona wyraźnie nie jest w jego typie, choć przecudnej urody. Żona nr 1, której twarzy nawet nie zna, odnalazła go i pod postacią chłopaka zaczepia go ile się da. Dochodzą do tego ucieszni służący, zamaskowani zabójcy, jakaś tajemnica (na widok żony nr niektórzy mówią jest taka do niej podobna, a taka inna), przepiękne zdjęcia. Okazuję niniejszym :kwiatek:

Krajobrazy

Książę uczesany i jego żony

Przegląd postaci, ale przede wszystkim biżuterii

Wróż, Król, Spiskowcy

Tajemniczy wielbiciel żony nr 1, a brat żony nr 2

Fruwający zabójcy

Admete - Sob 18 Kwi, 2015 21:48

Ja to Shine zapisuję kiedyś do oglądania. Szkoda, ze bohatera FFI przeczesali, bo ta fala dodawała mu charakteru. Wcale mi nie przeszkadzała.
zooshe - Sob 18 Kwi, 2015 22:08

Oglądam właśnie Confession jutro napiszę coś więcej ale to dobre psychologiczne kino. Takie po którym ma się dreszcze.
Agn - Sob 18 Kwi, 2015 23:18

BeeMeR napisał/a:
A wówczas godziło w obyczaje - i łamało tabu - nie tylko golizną, ale pokazywaniem odbrązowionych ludzi i ich wady. Szalenie mi się podoba sfilmowanie scenek, oglądanych przez dziewczynę i przenoszenie ich na płótno A to kowal kujący żelazo, a to ktoś młócący zboże, a to chichrające się lub kąpiące niewiasty itp.

Kusisz! Kusisz niemożliwie!
Admete napisał/a:
dziś zaczyna się nowa drama - Divorce lawyer in love. Raczej się nie skuszę.

Ja też nie. Tytuł odstrasza. No i Mr Zwiędłak - no way! :confused3:
Trzykrotka napisał/a:
Okularki to już ostatni awatar z zapasów, które miałam

Zawsze można uszyć nową sukieneczkę. :mrgreen:
Admete napisał/a:
Ta aktorka jest prześliczna - nie w typie aigoo, tylko tak klasycznie.

Od dawna zachwycam się jej niesamowitą urodą. Już w TW zwróciłam na to uwagę.
Admete napisał/a:
A pana lubię od czasu Cruel City - jemu dobrze w takiej mocnej stylizacji.

Tylko żeby nie był taki upiornie chuuudyyyy...
zooshe napisał/a:
Oglądam właśnie Confession jutro napiszę coś więcej ale to dobre psychologiczne kino. Takie po którym ma się dreszcze.

Trzymam za słowo, że napiszesz. :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group