Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6
BeeMeR - Pią 17 Kwi, 2015 21:32
| Agn napisał/a: | | o co chodzi z tymi kulkami (wyglądają jak perły), bo z łyżki do ust sypie się ewidentnie ryż. | to (2 od lewej w dolnym rzędzie) wygląda jakby były dwie miski - ryż i perły a na łyżce zmieszano oba (ale do ust poszedł już tylko ryż )
a teraz?
http://img24.otofotki.pl/nb250_idies3.jpg.html
Agn - Pią 17 Kwi, 2015 21:37
Och!
Dorzucam do puli szykowanie...
PS W Hwajung jest serio interesująco. Zwłoki królewskie jeszcze nie ostygły, a już są kombinacje (jak by się należało spodziewać). A zatem pieczęć królewska jest w rękach królowej, co taki jeden doradza jej pilnować jak oka w głowie, bo dopóki Gwanghae nie dorwie jej w swoje rączki, dopóki nie będzie królem. Sam Gwanghae:
a) ma niezłe poparcie, bo sporo osób, bez szaleństwa w oczach, uważa, że będzie świetnym królem i czeka, aż założy koronę (nie wiem póki co, czy brali udział w spisku)
b) acz niektórzy są nadgorliwi - jeden z popleczników zaatakował maleńkie dziecko królowej (celem zabicia, ma się rozumieć), czego nasz drogi następca tronu nie przewidywał w swych planach i właśnie opieprza na czym świat stoi atakującego. I słusznie, bo teraz królowa będzie się bronić pazurami, a tak może by się nie skapnęła.
Sam Gwanghae płakał przy śmierci króla, ale ciekawam na ile szczerze.
Serio, nie wierzę, by 50-odcinkową dramę z wielką polityką na czele robiono o grzecznym misiu.
BeeMeR - Pią 17 Kwi, 2015 21:40
| Agn napisał/a: | nie wierzę, by 50-odcinkową dramę z wielką polityką na czele robiono o grzecznym misiu. | ja też nie, ale może nie od razu będzie pokazywał pazury
Donoś na bieżąco
Agn - Pią 17 Kwi, 2015 21:53
Moje podejrzenia są dwa:
a) jest serio porządnym chłopem, acz może z czasem stracić kontakt z rzeczywistością i w rezultacie jego działania mogą okazać się przekleństwem
b) świetnie udaje.
| BeeMeR napisał/a: | | Donoś na bieżąco |
Zamierzam. Oglądam jego rozmowę z królową, w której zapewnia, że będzie chronił jej dzieci. Acz widać, że to nie jest potulna owieczka, że to silna osobowość (słabeusz nie dałby rady zostać na wojnie i walczyć razem z wojskiem - pierwszy odcinek ukazał CSW robiącego mieczem ). Jestem piekielnie ciekawa.
Na razie sprawa posuwa się wolno, ale ogląda się to znakomicie.
Edycja: Póki co świeżo upieczony król zachowuje się przyzwoicie. Pana Lee (czyli pana Oh z Misaeng) po przyjacielsku mianował ministrem i zamierza wprowadzić nakaz, by podatki płaciła także szlachta, a nie biedota. Widać chce dobrze panować. Ino czeka go ciężki bunt co bogatszych, jak się dowiedzą, że muszą podatki płacić, ale cóż. Plan jest taki - bogaci płacą >>> więcej kasy w skarbcu >>> wizja odbudowania Joseonu jak należy jest realna.
Kwestia truposzczaka z poprzedniego odcinka - wyszło na to, że to był wróżbita, który przepowiedział, że kraj będzie pływał we krwi. Oj...
Pan Lee z drugim przyjacielem uważają, że powinni schować jego przepowiednię (znalezioną przy truposzu). Moim zdaniem powinni ją spalić. Bo jak zakopią, to tylko patrzeć, jak ktoś odkopie.
Tymczasem dzieci - dziewczynka najpierw wspominała, że miała zły sen. Wygląda jednak na to, że ona będzie miała prorocze te sny i wizje. Zaś chłopcy uczą się na urzędników.
Rany, jak mi się te dzieciaki podobają! Znaczy się dziewczynka mniej, ale chłopcy są na medal. A jacy zawadiaccy obaj! Będzie piękny bromance, czuję.
Dorzucam CSW w hanboku. ^^
I kilka wizualnie pięknych ujęć - domki, widoczki i w ogóle. Bo drama jest naprawdę ładnie sfilmowana. Operatorzy kamery mają chyba niezłą wiedzę o kompozycji ujęć i wykorzystują to.
Mam malusiego zgrzyta z końcówki drugiego odcinka. W ostatniej scenie CSW wybiega z chatki i krzyczy w poczuciu zdrady. Nie jestem ekspertem od gry aktorskiej, ale... nie postarał się. Powinien wrzeszczeć jakby go jasny szlag trafił, a krzyczy... no jakby go mocniej ząb zabolał.
Ale poza tym wypada dobrze.
Trzykrotka - Pią 17 Kwi, 2015 23:12
Przepraszam za zamieszanie ze zdjęciem. Tak to jest, kiedy się coś robi ukradkiem w pracy. Skończ z tym, trzykrotko, mówię ci to ja!
Chciałabym robotę pani, która go szykuje do zdjęcia
Basia, nie za późno, żeby tę Beauty dorzucić? Nie o erotykę chodzi, film wydaje się piękny Tfu, w Painter on the Wind grała Moonówna. Już ja widzę tę erotykę w jej wykonaniu, ćinća!
Uff, ani się obejrzałam, a skończyłam. KMHM w wersji nie poprawionej już jest. Ręka mnie boli, ale szczęśliwam. Jutro wrzucę.
Gosia mi dziś margała, że w Hwajungu smutno... może tego króla tak żałowała? Na pewno będzie smutno, trudno i źle, jak inaczej miałoby być w takiej dramie i to jeszcze na 50 docinków? CSW świetnie wygląda
Piękne obrazki wrzuciłyście, dzięki!
Może zajrzę przed snem, co u Księcia Przeklętego i jego żon słychać.
Agn - Pią 17 Kwi, 2015 23:23
PS Jeszcze ostatki urodzinowe. My tu sobie imprezujemy w najlepsze...
A co robił szanowny jubilat? Razem z fanami udzielał się charytatywnie.
Dobrej nocy!
Agn - Pią 17 Kwi, 2015 23:27
| Trzykrotka napisał/a: | | Uff, ani się obejrzałam, a skończyłam. KMHM w wersji nie poprawionej już jest. Ręka mnie boli, ale szczęśliwam. Jutro wrzucę. |
*Agn kocha Trzykrokę* Wspaniała! Najlepsza na świecie! Godna pokłonów!
| Trzykrotka napisał/a: | | Gosia mi dziś margała, że w Hwajungu smutno... |
Bo smutno. Pół odcinka to żałoba, a żałobnicy, miast popłakiwać, zajmują się knuciem.
BeeMeR - Pią 17 Kwi, 2015 23:40
| Trzykrotka napisał/a: | | Basia, nie za późno, żeby tę Beauty dorzucić? | Ależ jest wrzucony i dyszczki siedzą w torebce - przypomnij się
| Trzykrotka napisał/a: | | Tfu, w Painter on the Wind grała Moonówna. Już ja widzę tę erotykę w jej wykonaniu, ćinća! | Ech, no toż samo sobie myślałam - że to jedna z najbardziej aseksualnych aktorek dramalandu - ale może nie ma się co po jednej dramie zżymać, trza będzie obadać inną - ja Paintera właśnie. Z tą erotyką to jest tak dwojako - bohaterowie właśnie eee... poznają się bliżej w ładnie nakręcony sposób aż mi się program znów powiesił zapewne z przegrzania, wcześniej też pięknie, milcząco i gorąco międlili razem glinę i tworzyli wspólne dzieło - lusterko - nic tej parze ie brakuje, chemię mają prawidłową On piękny porywająco nie jest, ale bardzo faceci, radosny i energiczny - podoba mi się ten aktor w segukach bardzo (w współczesnych mi się wąs nie podoba ). Druga strona medalu to rysunki erotyczne - niemoralne jak na owe czasy może na tym się drama i Moonowna skupiła. Mogliśmy podziwiać koreańską kamasutrę i domu uciech, przy czym jedna z pań miała ewidentnie sztuczny biust - najwyraźniej w XVIIw znany
W każdym razie film jest pięknie kręcony
Aragonte - Sob 18 Kwi, 2015 00:35
BeeMeR, a będziesz szukać Paintera? Bo ja w sumie zastanawiam się, czy nie zerknąć na tę dramę (kiedyś...), nawet jakiś sos mam już zebrany (ale głównego dania nie mam).
Agn - Sob 18 Kwi, 2015 07:03
| BeeMeR napisał/a: | | przy czym jedna z pań miała ewidentnie sztuczny biust - najwyraźniej w XVIIw znany |
Prostownicę znali, to i silikony, co się dziwujesz?
Rozumiem, że to powyżej to film, a Painter to drama? Może kiedyś... wespół w zespół? Choć ja nie teraz, bom zapchana dramowo na jakiś czas.
A erotycznym obrazkom nie mówimy "nie", nigdy nie zapomnę, z jakim zainteresowaniem pewien pięknooki złodziej je sobie przeglądał.
Admete - Sob 18 Kwi, 2015 07:23
Paintera to ja mam jakby co. A czy ja mam coś komuś przywieźć? Trochę późno się pytam. Najwyżej poślę. Obadałam kawałek Falling For Innocence i chyba będę oglądac. Jako guilty pleasure zapodam sobie pewnie tę dramę z Miśkiem, chciałabym tez pooglądać Chasera i Ouroboros z Ogórkiem Pewnie zajmie mi to czas do wakacji albo dłużej przy moim braku czasu. Unkind Woman tez bym chciała.
Agn - Sob 18 Kwi, 2015 07:48
| Admete napisał/a: | | Ouroboros z Ogórkiem |
A nie oglądałaś jeszcze?
Hmm... może coś innego oglądałaś i to też było z Ogórkiem.
| Admete napisał/a: | | Jako guilty pleasure zapodam sobie pewnie tę dramę z Miśkiem |
Powiem szczerze, że nie jest to drama najwyższych lotów, ale nie mam odczucia guilty pleasure, kiedy ją oglądam. Ogląda się bardzo przyjemnie. Taki lajtowy przerywnik między poważniejszymi kryminałami. A to jest strasznie sympatyczne.
| Admete napisał/a: | | Unkind Woman tez bym chciała. |
I'm so evil...
BeeMeR - Sob 18 Kwi, 2015 08:10
| Aragonte napisał/a: | | a będziesz szukać Paintera? | chyba mam, więc jakby co, to wiesz
| Cytat: | A erotycznym obrazkom nie mówimy "nie", nigdy nie zapomnę, z jakim zainteresowaniem pewien pięknooki złodziej je sobie przeglądał. | Ja im też nie mówię nie - zwłaszcza, że one lekko tylko dotykają tematu erotyki lub są frywolne bezerotycznie, a nie są to w żadnym razie obrazki sprośne - tj. to, co ona maluje, bo obrazki z kamasutry w domu uciech były dość dosłowne (gołe ale np. w bamboszkach joseaońskich albo koszulinie urokliwie opadającej z ramion . ) - za to panie demonstrujące kolejne pozycje miały bardzo estetyczną bieliznę - jako i bohaterka. W końcu to erotyka, nie porno
Widzę że się rypnęłam niechcący - to XVIIIw a nie XVII - nie żeby to zmieniało coś istotnego .
O np. tu są jej rysunki: kąpiące się niewiasty (zgroza! zgodnie z obyczajem kobiecą pierś można namalować wyłącznie w związku z karmieniem dziecka), weseli żałobnicy (obraza zmarłego)
Filmu jeszcze nie skończyłam, jestem trochę za połową - kto wie, może jeszcze będzie ociekał seksem Uprzejmie doniosę
Agn - Sob 18 Kwi, 2015 12:41
| BeeMeR napisał/a: | | zwłaszcza, że one lekko tylko dotykają tematu erotyki lub są frywolne bezerotycznie, a nie są to w żadnym razie obrazki sprośne |
Kiedyś pewnie siały większe zgorszenie. Teraz człowiek widział już chyba wszystko, więc go takie coś erotycznie nie ruszy.
| BeeMeR napisał/a: | za to panie demonstrujące kolejne pozycje miały bardzo estetyczną bieliznę - jako i bohaterka. W końcu to erotyka, nie porno |
Chyba sobie chętnie to obejrzę.
| BeeMeR napisał/a: | Uprzejmie doniosę |
Czekamy na wieści!
PS Trzykrotko, oczywiście zauważyłam twoje okularki. Są
Aragonte - Sob 18 Kwi, 2015 13:07
O Paintera będę się kiedyś uśmiechać wobec tego
W sumie to zabawne nieco - spodobał mi się rysownik w WBDS i dlatego zainteresowałam się jego postacią, chociaż w Painter od the Wind gra go ktoś zupełnie inny (niepodobny, uprzedzam, wiem, bo jakieś fragmenty widziałam).
| Agn napisał/a: | A erotycznym obrazkom nie mówimy "nie", nigdy nie zapomnę, z jakim zainteresowaniem pewien pięknooki złodziej je sobie przeglądał. |
Ja pamiętam tylko scenę jego straszliwego rozczarowania, kiedy odkrył piękne (freudowskie zapewne) kwiatki
| BeeMeR napisał/a: | Filmu jeszcze nie skończyłam, jestem trochę za połową - kto wie, może jeszcze będzie ociekał seksem Uprzejmie doniosę |
No liczę na to
Agn - Sob 18 Kwi, 2015 17:28
| Aragonte napisał/a: | | W sumie to zabawne nieco - spodobał mi się rysownik w WBDS i dlatego zainteresowałam się jego postacią, chociaż w Painter od the Wind gra go ktoś zupełnie inny (niepodobny, uprzedzam, wiem, bo jakieś fragmenty widziałam). |
Zabawne? Nieee, normalne! Ja po Faith trzepałam net i koreańską bibliotekę w poszukiwaniu informacji o prawdziwym Choi Youngu.
| Aragonte napisał/a: | | Ja pamiętam tylko scenę jego straszliwego rozczarowania, kiedy odkrył piękne (freudowskie zapewne) kwiatki |
Na początku dramy jarał się też posiadaniem odpowiedniej gazetki. Z kwiatkami było nieco później.
Wiecie... jestem rąbnięta. Oglądam sobie manhwę przetłumaczoną na rosyjski, ale przynajmniej obrazki widzę (myślałyście, że na początku waszej k-dramalandowej kariery nie rozróżniałyście jednego gościa od drugiego? spróbujcie manhwy! ). Wampiry są w liczbie mnogiej (acz nie stadkami). Widzę kilka okazji, by Junki mógł w dramie zaprezentować swoje kopniakowe zdolności ( ). Widzę też rozwijającą się zażyłość z panną. Szkoda, że za Chiny ludowe nie wiem, o czym rozmawiają. Ech...
Będzie dobrze, jak tak patrzę na materiał bazowy. Jest akcja, love story, tajemnica (nie wiem, czemu panna przebiera się za faceta, ale to muszę poczekać na dramę, by mi wyjaśniła - możliwe, że dlatego, że podróżuje sama), walki (z samym sobą też, hehe). Misz-masz i miodzio.
BeeMeR - Sob 18 Kwi, 2015 19:02
| Agn napisał/a: | Kiedyś pewnie siały większe zgorszenie. Teraz człowiek widział już chyba wszystko, więc go takie coś erotycznie nie ruszy. | A wówczas godziło w obyczaje - i łamało tabu - nie tylko golizną, ale pokazywaniem odbrązowionych ludzi i ich wady. Szalenie mi się podoba sfilmowanie scenek, oglądanych przez dziewczynę i przenoszenie ich na płótno A to kowal kujący żelazo, a to ktoś młócący zboże, a to chichrające się lub kąpiące niewiasty itp.
Iljimae zdecydowanie szukał innych, bardziej pikantnych obrazków
| Agn napisał/a: | Ja po Faith trzepałam net i koreańską bibliotekę w poszukiwaniu informacji o prawdziwym Choi Youngu. | Btw CY jest wspomniany na początku Piratów - ma jakiś związek z buntem i dezercją ex-żołnierza/bandyty, nie załapałam dokładnie co, ale skoro to 1388, rok śmierci CY jak doczytałam, to pewnie dowódca jakoś zdradził CY i przyjaciela Bandyty
Admete, Trzykrotko - pięknie dziękuję za spotkanie
Admete - Sob 18 Kwi, 2015 20:07
dziś zaczyna się nowa drama - Divorce lawyer in love. Raczej się nie skuszę.
Trzykrotka - Sob 18 Kwi, 2015 20:41
W Divorce Lawyer gra Panicz z Arang, więc na pewno żadna z was się nie skusi! I dziewczyna z 1 serii I Need Romance. Ja tam sobie na dyszczek zapodam.
Okularki to już ostatni awatar z zapasów, które miałam Zawsze mogę sięgnąć do już używanych, a najlepiej - poszukać darmowego programu do obróbki zdjęć.
Bardzo dziękuję za spotkanie Trzeba mi było takiego pogadania sobie i wyśmiania się.
Robię sobie herbatę i zapuszczam Portret of the Beauty
BeeMeR - Sob 18 Kwi, 2015 20:45
| Trzykrotka napisał/a: | Robię sobie herbatę i zapuszczam Portret of the Beauty | donieś jak bardzo się nie podoba
Jak bardzo obrabiasz zdjęcia? Przycinanie czy coś więcej? Ja do prostych spraw polecam Photofiltre albo IrfanView
Admete - Sob 18 Kwi, 2015 21:22
Jestem po pierwszym odcinku Falling for innocence. Na razie mi się podoba. Lubię głównych aktorów, a postacie ciekawe i ogólnie jest dość intensywnie. Dbają tez o ładne komponowanie kadrów. Ta aktorka jest prześliczna - nie w typie aigoo, tylko tak klasycznie. A pana lubię od czasu Cruel City - jemu dobrze w takiej mocnej stylizacji.
Trzykrotka - Sob 18 Kwi, 2015 21:44
BeeMer Mam właśnie photofiltra - tylko teraz zrobił się z niego program płatny i mi zdechł. Będę musiała poszukac innego - dzięki za wskazówkę
Pana z FFI już przeczesali na grzybka... I teraz z daleka pan Wredny i pan Prawnik sa nie do odróżnienia. Aktorka jest naprawdę prześliczna. Bardzo lubię na nią patrzeć - ma ładną mimikę, ruch ciała, gesty.
Zanim zacznę Portret, jeszcze kilka słów o Shine or go Crazy.
Podoba mi się i ogląda się znakomicie. Polityki jest cała masa, ale głównie polegającej na knuciu i wrednym hehehe, oraz pokątnym wycinaniu wroga - przygodówka jak się patrzy. Po 5 latach nasz Książę mieszka w stolicy (a przedtem w Górach Diamentowych), ma piękną żonę (nr2, krewną Króla), więc domu unika jak zarazy. Ta żona wyraźnie nie jest w jego typie, choć przecudnej urody. Żona nr 1, której twarzy nawet nie zna, odnalazła go i pod postacią chłopaka zaczepia go ile się da. Dochodzą do tego ucieszni służący, zamaskowani zabójcy, jakaś tajemnica (na widok żony nr niektórzy mówią jest taka do niej podobna, a taka inna), przepiękne zdjęcia. Okazuję niniejszym
Krajobrazy
  
Książę uczesany i jego żony
  
Przegląd postaci, ale przede wszystkim biżuterii
 
Wróż, Król, Spiskowcy
  
Tajemniczy wielbiciel żony nr 1, a brat żony nr 2

Fruwający zabójcy
Admete - Sob 18 Kwi, 2015 21:48
Ja to Shine zapisuję kiedyś do oglądania. Szkoda, ze bohatera FFI przeczesali, bo ta fala dodawała mu charakteru. Wcale mi nie przeszkadzała.
zooshe - Sob 18 Kwi, 2015 22:08
Oglądam właśnie Confession jutro napiszę coś więcej ale to dobre psychologiczne kino. Takie po którym ma się dreszcze.
Agn - Sob 18 Kwi, 2015 23:18
| BeeMeR napisał/a: | | A wówczas godziło w obyczaje - i łamało tabu - nie tylko golizną, ale pokazywaniem odbrązowionych ludzi i ich wady. Szalenie mi się podoba sfilmowanie scenek, oglądanych przez dziewczynę i przenoszenie ich na płótno A to kowal kujący żelazo, a to ktoś młócący zboże, a to chichrające się lub kąpiące niewiasty itp. |
Kusisz! Kusisz niemożliwie!
| Admete napisał/a: | | dziś zaczyna się nowa drama - Divorce lawyer in love. Raczej się nie skuszę. |
Ja też nie. Tytuł odstrasza. No i Mr Zwiędłak - no way!
| Trzykrotka napisał/a: | | Okularki to już ostatni awatar z zapasów, które miałam |
Zawsze można uszyć nową sukieneczkę.
| Admete napisał/a: | | Ta aktorka jest prześliczna - nie w typie aigoo, tylko tak klasycznie. |
Od dawna zachwycam się jej niesamowitą urodą. Już w TW zwróciłam na to uwagę.
| Admete napisał/a: | | A pana lubię od czasu Cruel City - jemu dobrze w takiej mocnej stylizacji. |
Tylko żeby nie był taki upiornie chuuudyyyy...
| zooshe napisał/a: | | Oglądam właśnie Confession jutro napiszę coś więcej ale to dobre psychologiczne kino. Takie po którym ma się dreszcze. |
Trzymam za słowo, że napiszesz.
|
|
|