To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Aragonte - Wto 14 Kwi, 2015 11:21

BeeMeR, Jin Joo wolałam w zwykłej wersji, ale miny panów mnie mocno ubawiły :lol:
I zgadzam się, że fabularnie w Wojowniku Baek Dong Soo byłoby co poprawić/skrócić (zawirowania żeńszeniowe na ten przykład).
Jeśli dobrze pamiętam, to teraz ciężkawe odcinki przed Tobą.
Malarz przygadał już Dong Soo, że nie zna się na kobiecym sercu? :twisted:
Jak lubię Dong Soo, tak miałam ochotę dać mu czasem w ucho :roll:

Trzykrotka - Wto 14 Kwi, 2015 12:06

Nie wywalaj PS Partner, czuję, że to film na niejedną niepogodę :kwiatek:

Agn napisał/a:
A Ji Sung jest... mmmmm...

Oj jest :serduszkate:

Agn napisał/a:
Dobra, Ji Sung już dzisiaj był, to ja pozostanę może szpecem od Junki i podrzucę nową fotkę.

Ajjjjjj :serduszkate: Dziewczyna do Scholara? Zaraz... czyli panna z Liar Games i BBF? W BBF była słodka, a w takim razie Liar Games chyba odpalę (rany! :frustracja: Grafik trzeszczy w szwach!)
Żeby potwierdzili Yubi i Soo Hyuk (wiem, że Agn go nie lubi, ale aktorsko jest naprawdę solidny i wygląd ma wymarzony na wampira :lol: )

Znowu Jun Ki w lipcu :banan:

A swoją drogą, to:
- Warm and Cozy już odbyli czytanie, drama wchodzi po Angry Mom :banan:

- a napisy ostatnio strasznie się opóźniają. No i w ogóle do seguków nie pojawiają się tak szybko, Agn - daj sobie czas na przetestowanie seksownego ajussi! (nie wierzę, CSW znów co tydzień w domu :paddotylu: )

Agn - Wto 14 Kwi, 2015 12:12

Trzykrotka napisał/a:
Nie wywalaj PS Partner, czuję, że to film na niejedną niepogodę

Jednakowoż wywaliłam. Nie mam tyle miejsca na dysku. Jak coś, to wiem, skąd wytrzasnąć. :)
Trzykrotka napisał/a:
Zaraz... czyli panna z Liar Games i BBF?

Tak! I uważam, że to dobry wybór. Razem z Junkim będą najśliczniejszą parą w 2015 roku, wspomnicie moje słowa. Acz mam też nadzieję, że razem będą ładnie rezonować, a nie tylko wyglądać. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
rany! Grafik trzeszczy w szwach!

Mów mi jeszcze! Ale jak zwykle ambitnie zamierzam zapanować nad wszystkim. Ciekawe jak mi wyjdzie. Pewnie jak zwykle - mniej mnie kręcące dramy wylecą na późniejsze oglądanie, albo będę po prostu oglądać je wolniej. Szczęściem KMHM już prawie kończę, więc nieco się poluzuje. :D
Trzykrotka napisał/a:
A swoją drogą, to:
- Warm and Cozy już odbyli czytanie, drama wchodzi po Angry Mom

Właśnie chciałam dać newsa o tym, że już pracują.
http://www.dramafever.com...cript-reading-/
Trzykrotka napisał/a:
Agn - daj sobie czas na przetestowanie seksownego ajussi!

Kiedy ja już chcęęęę... Teraz! Zaraz! Natychmiast! :excited: No weź, nowa drama z CSW, a ja muszę czekać! Skandal! Ja tu stęskniona jak na szpilkach siedzę! Arrrrghhh...
Trzykrotka napisał/a:
KMHM piękny odcinek 18, w którym przed Ji Sungiem czapki z głów, jesli kto jeszcze nie zdjął

Ja już dawno zdjęłam. Nie ma co trzymać okrycia na głowie, kiedy:
a) wiosna się panoszy po świecie
b) Ji Sung tak - pardon my french - zajebiście gra.
Mogę też przyklęknąć, bo warto.

Za napisy... :kwiatki_wyciaga: Uwielbiam cię, Trzykrotko! Ciężko pracujesz, szybciutko i solidnie. Ku mej radości, bo Hwajung obejrzeć na razie nie mam jak ( :wsciekla: <-- mode: rozkapryszone dziecko), ale za to kolejny odcinek KMHM. :excited:

Trzykrotka - Wto 14 Kwi, 2015 12:16

To dawaj koniecznie wrażenia, jak dla mnie to jest odcinek z pierwszej trójki odcinków :excited:
Agn - Wto 14 Kwi, 2015 12:18

A gdzie tam! Jak zwykle zamilknę jak głaz. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
wygląd ma wymarzony na wampira

Oraz wampira już grał, ale może przemilczmy tamto, ekhm, dzieUo.
W sumie... to nie tak, że jakoś szczególnie go nie znoszę, raczej mnie odstrasza jego twarz jak reklama czyjegoś skalpela. To mi się w nim nie podoba. Ale nie powiem nie, jeśli zaplącze się w dramę.
No bo gdzieżbym odpuściła dramę z Junkim. :D
Swoją szosą - do jakiej właściwie roli startuje w/w pan? Na pewno też będzie wampirem? Ciekawa jestem, czy tam będzie np. cała zgraja wampirów czy tylko jeden w gronie ludzi? :mysle:

Edycja: Jako osoba milcząca jak głaz przemawiam. Na razie widzę ten pożar i pewnie zaraz drama mi wyjaśni, czy ojczulek Do Hyuna się zaczadził czy jaki szlag go trafił, w każdym razie moment ze strażakiem jest bez sensu. Strażak zabiera dziecko na ręce i nie reaguje, jak mu facet mówi, że "zaraz wróci". Jakie: zaraz wróci?! Normalnie bierze go za wszarz i go stamtąd wyciąga i każe mu spitalać z pożaru - to strażak, jako osoba w masce i cokolwiek przeszkolona z pożarami wbiega do środka i szuka dodatkowej osoby (bo by mu na pewno powiedziano, że ktoś tam jeszcze jest, skoro tatusiek na prośbę dziecka jednak postanowił się cofnąć po małą Ri Jin*). Ale nie - robi to koleś w garniturku. :zalamka:
Zresztą przy tym dymie już dawno powinien być nieprzytomny, ale to chyba we wszystkich filmach jest, więc się nie czepiam. ;) Niemniej - okej, ponieważ życzę ojczulkowi wszystkiego co najgorsze, to się nie czepiam aż tak mocno, po prostu sobie marudzę. Wiem, że to tylko drama. :P

* Dla wygody pozostanę przy tych imionach, bo się pogubić można. ;)

Edycja II: Ej... czyli Do Hyun poniekąd też jest w sumie jakąś osobowością, pod którą znikną zupełnie chłopczyk? Genialne!

Trzykrotka - Wto 14 Kwi, 2015 12:44

Scena ze strażakiem jest niedorzeczna. To tatuś ubrany w garnitur powinien wynieść dziecko do karetki, a strażak iść w płomienie szukać drugiego. Ale w ogóle scenom pożaru wiele brakuje. BeeMer kiedyś to wypunktowała.
Agn - Wto 14 Kwi, 2015 12:48

Trzykrotka napisał/a:
To tatuś ubrany w garnitur powinien wynieść dziecko do karetki, a strażak iść w płomienie szukać drugiego.

Ano właśnie. Ale może nie mieli do końca pojęcia, jak zrobić, by tatusiek padł prawie trupem i podziała się cała reszta.

Edycja: Blah! "Kumpel" Alex musiał się okazać nie tylko szują i hazardzistą, w dodatku zboczeńcem. Se Gi zrobił właśnie to, co każdy facet chciałby w takiej sytuacji. Złapać dziada za ryj, przylać mu za wszystkie czasy, a potem najlepiej zadusić na amen (dobrze, że go Ri Jin powstrzymała). Swoją szosą Ri Jin się dobrze broniła, choć pamiętam, że na początku dramy pokazywała zdolności judo, więc powinna mieć nieco inne odruchy. Ale palce w nos też zasługują na brawa.

Edycja II: KWIIIIK!!! Perry właśnie cudnie podsumował zarówno związek Ri Jin i Do Hyuna, jak i bandaż na ręce. :rotfl:

BeeMeR - Wto 14 Kwi, 2015 13:41

Aragonte napisał/a:
Jin Joo wolałam w zwykłej wersji, ale miny panów mnie mocno ubawiły :lol:
Ja chyba też, acz chwilowa odmiana mile widziana, a miny tendencyjnie overactingowe (przynajmniej rysownika) ale bawią :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
Malarz przygadał już Dong Soo, że nie zna się na kobiecym sercu? :twisted:
Jeszcze nie, ale się kumplują coraz bardziej ;)
BDS sał się taki trochę pomnikowy - nie wiem czy to nie nazbyt wielka zmiana względem wcześniejszego hiperwulkanu, ale bynajmniej nie narzekam, bo taki mi się bardzo podoba :serce:

Trzykrotka napisał/a:
PS Partner, czuję, że to film na niejedną niepogodę :kwiatek:
Każdy ma inne filmy na niepogodę - ja w całości pewnie już nie obejrzę ale wybiórczo czemu nie :mrgreen:
Ja np. do FDF nie wrócę - ale polecam obejrzenie :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Dziewczyna do Scholara? Zaraz... czyli panna z Liar Games i BBF? W BBF była słodka, a w takim razie Liar Games chyba odpalę (rany! :frustracja: Grafik trzeszczy w szwach!)
I z FDF - ale tam wygląda tak, że jej nie poznałam - no i jest jej stosunkowo mało. Ale to kolejny powód, by film obejrzeć ;)

Trzykrotka napisał/a:
KMHM piękny odcinek 18, w którym przed Ji Sungiem czapki z głów, jesli kto jeszcze nie zdjął :kwiatek:
:kwiatki_wyciaga: za napisy :kwiatki_wyciaga:

Agn napisał/a:
Ji Sung tak - pardon my french - zajebiście gra.
Oj gra świetnie - marnuje się na moich oczach w Protect the Boss - którego rzucić już nie umiem, pozostaje mi biadolić nad poziomem dramy, koszmarną współaktorką i swoją niemożnością odstawienia tegoż dzieua :frustracja:

Trzykrotka napisał/a:
Scena ze strażakiem jest niedorzeczna. To tatuś ubrany w garnitur powinien wynieść dziecko do karetki, a strażak iść w płomienie szukać drugiego.
Oczywiście, ale dramy rządzą się własnymi, bywa, że niedorzecznymi prawami. A pożar w KMHM o nich należy :P

Cytat:
Ale palce w nos też zasługują na brawa.
u mnie na przewinięcie, brr :confused3:

Agn napisał/a:
Hwajung obejrzeć na razie nie mam jak
co to?
Trzykrotka - Wto 14 Kwi, 2015 13:50

Hwajung to seguk. CSW. A Perry mnie zabil :rotfl:
Agn - Wto 14 Kwi, 2015 13:53

Okej, czy tylko mnie się wydaje, czy też to prawda, że Ji Sung jako Yo Sub wygląda tak z 15 lat młodziej? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
za napisy

Właśnie napisałam Trzykrotce, że za te napisy to jej się przynajmniej solidny całus od Siwona należy. Padłam przy "spotkaniu lubej pod ulubionym jaworem" - no boskie są te napisy! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
swoją niemożnością odstawienia tegoż dzieua

Współczuję. Ja to uczyniłam.
BeeMeR napisał/a:
u mnie na przewinięcie, brr

To nie jest piękny widok, zaiste, ale mnie chodzi o to, że dziewczyna broni się jak może i to był też bardzo dobry sposób, który udało jej się zrobić. Jako samoobrona zadziałało, było bolesne dla faceta. Tylko czemu ona wtedy nóg za pas nie wzięła, to nie wiem. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
co to?

Drama z CSW. Agn będzie wnikliwie badać jej jakość. :twisted:

Edycja: Klikam z dramą nastrojowo. Piękny moment z Yo Subem, wpada Ri On... i mamy Yoo Na. :thud: Zaczyna się!!! :rotfl:

Edycja II: Mamy gender, w mordę jeża! :rotfl: Z kim ma spać Yo Na? Nie z Ri Onem, bo to dziewczyna, nie z Ri Jin, bo to facet. :rotfl:
Zauważyłam, że najbardziej soczyście klnie właśnie Yo Na. Se Gi się zdarza, ale jego nie cenzurują wypikaniem, a ją - owszem. :P

Admete - Wto 14 Kwi, 2015 14:19

Agn napisał/a:
Zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno wysiupać ten film czy może jednak zostawić. Ale chyba jednak nie będę do niego wracała, nie wiem, czy za drugim razem będzie mnie tak samo bawił.


Zdecydowanie zostawiam, a co ;)

Agn napisał/a:
PPS I chcę napisy do Hwajung


Miałam wczoraj pisać, ze wam się ten tasiemiec z CSW zaczął ;)

Aragonte napisał/a:
Jak lubię Dong Soo, tak miałam ochotę dać mu czasem w ucho :roll:


Bić należy scenarzystów, a nie Dong Soo ;)

Agn napisał/a:
Razem z Junkim będą najśliczniejszą parą w 2015 roku, wspomnicie moje słowa.

W Liar Game mi pasowała, a czy z Junkim zaiskrzy? Kto to wie.

Agn - Wto 14 Kwi, 2015 14:24

Admete napisał/a:
Miałam wczoraj pisać, ze wam się ten tasiemiec z CSW zaczął

Monitorowałam sytuację, więc wiedziałam. :mrgreen: Nawet pisałam, że będzie.
Admete napisał/a:
W Liar Game mi pasowała, a czy z Junkim zaiskrzy? Kto to wie.

Zobaczymy.

Tymczasem podziwiałam końcówkę KMHM. No żeby jeszcze pytać, czy aby na pewno celem restartu należy wpaść w te ramiona! :zalamka: Gupia baba niegodna tego szczęścia, które ją spotyka. Taki restart...! Ach! :serce:

BeeMeR - Wto 14 Kwi, 2015 14:48

Cytat:
Bić należy scenarzystów, a nie Dong Soo ;)
Popieram :twisted:

No restart był jak należy :serduszkate:
tj. moim zdaniem aktorka próbowała tą scenę położyć sztywnością, ale Ji Sung jest cudny :serduszkate:

No i właśnie w Bossie tak mu oczyska świecą, że pamiętając o innych dokonaniach obejrzę sobie one, a co :P
Pannę przewijam ile się da :roll:

Trzykrotka - Wto 14 Kwi, 2015 15:06

Boss im dalej, tym gorszy. Żywcem nie mieli tam pomysłu na scenariusz, prócz tego, co zmieściło się w pierwszych odcinkach. Ja Sung jest słodki, taki młodzieńczo niezdarny i z lekka popaprany, jeszcze tatuś - raptus - bardzo bardzo, ale cała reszta :confused3:
Przez tę pannę nie mogę się zabrać do Heart to Heart, choć ciekawi mnie ta drama.

No prawda, że miodowy odcinek KMHM? Tutaj końcówka, domykanie wątków się zaczyna - widać momentami swoją drogą, jakie JS ma już wory pod oczami - a tu zamiast zakręcania kurka - petardy! Wszystkie po kolei osobowości zagrane jedna po drugiej, bez zmiany kostiumu, klimat po klimacie, zmiany głosu, mimiki, sposobu wyrażania się. Yo Sub wygląda na młodszego, nieśmiałego, inteligentnego nastolatka, Perry - jak niewiele młodszy donsaeng tatusia. Yo Na, która znów dała czadu... :rotfl: A kiedy jeszcze Do Hyun musiał udawać Yo Nę przez Orionem, to przysięgłam - zeszłam :rotfl: Kiedy zabuczał niskim głosem oppa, to bryznęłam kawą. I jak potem tak podbiegał do autka Se Gi, usiłując machać łapkami.... Facet jest niesamowitym aktorem. A kiedy na koniec wszedł do sali konferencyjnej, emanując aurą prezesa, pewnością siebie i władzą - to jakby objawiło się kolejne wcielenie :thud:
Nie będę się mogła doczekać na jego kolejną dramę :trzyma_kciuki:

Agn - Wto 14 Kwi, 2015 15:21

Trzykrotka napisał/a:
No prawda, że miodowy odcinek KMHM? Tutaj końcówka, domykanie wątków się zaczyna - widać momentami swoją drogą, jakie JS ma już wory pod oczami - a tu zamiast zakręcania kurka - petardy! Wszystkie po kolei osobowości zagrane jedna po drugiej, bez zmiany kostiumu, klimat po klimacie, zmiany głosu, mimiki, sposobu wyrażania się. Yo Sub wygląda na młodszego, nieśmiałego, inteligentnego nastolatka, Perry - jak niewiele młodszy donsaeng tatusia. Yo Na, która znów dała czadu... A kiedy jeszcze Do Hyun musiał udawać Yo Nę przez Orionem, to przysięgłam - zeszłam Kiedy zabuczał niskim głosem oppa, to bryznęłam kawą. I jak potem tak podbiegał do autka Se Gi, usiłując machać łapkami.... Facet jest niesamowitym aktorem. A kiedy na koniec wszedł do sali konferencyjnej, emanując aurą prezesa, pewnością siebie i władzą - to jakby objawiło się kolejne wcielenie
Nie będę się mogła doczekać na jego kolejną dramę

Cała drama spoczywa w zasadzie na ramionach Ji Sunga, bo jeśli wstawić w jego miejsce innego aktora, który by nie dał rady z taką rolą (nie ukrywajmy - to jest istny cyrk), to wszystko leży i kwiczy. I choćby nie wiem, jak wspaniała była reszta, główny aktor miał naprawdę ciężkie zadanie do wykonania.
To wszystko powyżej o czym piszesz - same miody. Nie wiem, skąd on na tym etapie dramy jeszcze czerpał siłę, ale należą mu się brawa, pokłony i choinka wie co jeszcze. Oski się posypią, mówię wam. Wymiękłam kiedy Ji Sung musiał zagrać Do Hyuna grającego Yo Na. Przy takich schodkach to by sporo aktorów odpadło w przedbiegach. Nie wiem, do którego bóstwa powinnam złożyć ofiarę całopalną, że dopilnowało sprawy i Ji Sung zagrał tę rolę.
I też będę czekała na jego kolejną dramę. Warto.

PS Trzykrotko, czy ty to widziałaś?
https://twitter.com/soompi/status/587946793121349632/photo/1

Trzykrotka - Wto 14 Kwi, 2015 15:58

Jaki śliczny plakat! O kurcze, chińska edycja... Pewnie u nas nie do zdobycia :? A zobaczyłabym z dziką radością.
zooshe - Wto 14 Kwi, 2015 16:45

Trzykrotka napisał/a:

Uff... 18 KMHM gotowa na surowo - obrobię ją jutro rano i wrzucę. Powiem tylko, że Yo Na mnie znów doprowadziła do spazmów, a tengl odcinek jak żaden pokazuje rewelacyjny warsztat Ji Sunga. Nie tylko zagrał 5 wcieleń, ale jeszcze takie ich wersje, jak

Przy tym odcinku konieczne są jakieś ostrożnie. Nie oglądać w miejscu publicznym.
Najpierw Perry Park dostaje lanie od ojca bliźniaków. Chyba tylko cudem sam nie dostał w rewanżu. Potem Yo Na daje czadu jak zwykle. Rozbawił mnie też tekst Ri Ona.
"To był Cha Do Hyun prawda? Yo Na nigdy by mnie nie zostawiła."
I jeszcze pożegnanie z Yo Subem, który tak słodko mówi Nuna i całuje w policzek.
Podoba mi się biblijna etymologia imion bliźniaków. Yo Sub - Jozua to ktoś oświecony skupiony na życiu wewnętrznym a Yo Na - Jonasz to ktoś sprawiający kłopoty innym podczas gdy sam wychodzi z nich cało.

Agn - Wto 14 Kwi, 2015 20:50

Trzykrotka napisał/a:
A zobaczyłabym z dziką radością.

Nie wątpię. Ale choć obrazek z ładnym Siwonem stoi przed tobą otworem. :serduszkate:
Właściwie to co to jest? Jakiś reality show? :mysle:

zooshe napisał/a:
Rozbawił mnie też tekst Ri Ona.
"To był Cha Do Hyun prawda? Yo Na nigdy by mnie nie zostawiła."

Khhhhheehehehehe :twisted: Koszmar czy nie, ale męska duma podbechtana jak należy. :lol:
zooshe napisał/a:
I jeszcze pożegnanie z Yo Subem, który tak słodko mówi Nuna i całuje w policzek.

Fajnie jest wytłumaczone, dlaczego w ogóle powstał Yo Sub. Pożegnanie mi to (tak myślę) wyjaśniło. A pożegnanie było bardzo ładne, faktycznie. Trochę smutne.
zooshe napisał/a:
Yo Na - Jonasz to ktoś sprawiający kłopoty innym podczas gdy sam wychodzi z nich cało.

Oj, ona jest faktycznie kłopotliwa. Jak siedem nieszczęść. :P

Nieco zmienię temat, bo nie napisałam wam, że wciąż oglądam Sensory couple. I podoba mi się! Dobrze się bawię. Może nie jest arcydziełem, ale ogląda się ją lekko i przyjemnie. Kryminalna zagadka jest ciekawa, Shin jest mroczny (i apetyczny, tam do licha, morderca czy nie, wygląda tak, że łyżkami by go można jeść), Sunbae... przyszło mi do głowy, że ci dwaj ze sobą współpracują i będziemy mieli rozwiązanie rodem z Krzyku (to żaden spoiler - Shin od początku jest idealnym kandydatem na seryjnego mordercę, a Sunbae na tyle jest na razie nieopisany i widzom nieznany, a tak się kumpluje z Shinem, że to aż podejrzane). Co dalej? Dziewczyna jest urocza i choć odstawiają z Miśkiem wszystko wedle wytycznych każdej dramy (oczywiście, że zagrywki typu pijana panna i piggyback ride już były), ale fajnie się ich razem ogląda. A Misiek? Nigdy nie będzie wybitnym aktorem, ale dobrze się czuje w takich bezwysiłkowych rolach, w których może się kapkę powydurniać. Co ciekawe na początku nie mogłam nieco sklikać sobie, że on jest policjantem, ona aktorką, ona jemu pomaga w śledztwie dzięki swojemu zmysłowi, on jej pomaga w pracy, tj. występuje z nią w skeczach (i bije ją na głowę, dyrektor trupy jest nim zachwycony). Ale teraz stwierdzam, że strasznie mi się to podoba. Te skecze humorystycznie są dla mnie nieco niezrozumiałe, ale są barwne i stanowią sympatyczny przerywnik. Drama żongluje więc całkiem nieźle lekką komedyjką i lekkim kryminałem. I nie przynudza. :) Jest fajnie. Jest sympatycznie. Będę oglądała dalej. :mrgreen:

Zaskomlę też, że wciąż nie ma napisów do Hwajung, żesz w rzyć jeża, no! :evil:

BeeMeR - Wto 14 Kwi, 2015 21:13

Agn napisał/a:
Będę oglądała dalej. :mrgreen:
w małomówności swojej dawaj kolejne relacje - jeszcze mi raz czy drugi napiszesz tak o Shinie a będę zmuszona sprawdzić czy też to tak odbieram :twisted:

Póki co zmymłałam 4 nie wróć, dopiero 3 odcinek Bossa

Olaboga... To powinno się robić lepsze,a nie gorsze ze słabego.
Szczególnie nie trafiają do mnie gagi typu "grupa koleżanka pany" nosi i spada na Ji Sunga :roll:


Sam Ji Sung zaś pięknie oczyskami łypie i z kuzynem dokazują jak smarkacze - to jest ok, bo niedojrzały bohater co to w trakcie dorasta to klasyka przecież.


Tę chatkę dalibóg widziałam w WBDS ;)


a park rozrywki (ten lub podobny) w Jekyllu ;)


etatowa Druga jak raz jest lepsza aktorsko od Pierwszej :P a przynajmniej mniej denerwuje :P


Agn napisał/a:
Zaskomlę też, że wciąż nie ma napisów do Hwajung, żesz w rzyć jeża, no! :evil:
dobrych do Gangnam blues też - jakby ktoś znalazł proszę się podzielić :flirtuje2:
Agn - Wto 14 Kwi, 2015 21:27

BeeMeR napisał/a:
dobrych do Gangnam blues też - jakby ktoś znalazł proszę się podzielić

Jestem już w takiej desperacji, że dałabym się pokroić nawet za złe (potem bym oczywiście jojczała nad ich jakością, ale choć liznąć bym to mogła! a tak znam tylko ujęcia, bo sprawdzałam jakość i szukałam CSW - no, no, wygląda ładnie, ale o ile wiem będzie niezłą szują :mrgreen: ).
BeeMeR napisał/a:
w małomówności swojej dawaj kolejne relacje

Nie omieszkam wymownie milczeć dalej. ;)
BeeMeR napisał/a:
jeszcze mi raz czy drugi napiszesz tak o Shinie a będę zmuszona sprawdzić czy też to tak odbieram

Ech, no co ja ci mam mówić?
Oj, skasowałam już pliki. Ale musisz mi wierzyć na słowo, że ma TO SWOJE spojrzenie, aż się Agn cała elektryzuje.
Jako prawię - nie jest to arcydzieło, ale bardzo przyjemna dramka.

BeeMeR napisał/a:
Sam Ji Sung zaś pięknie oczyskami łypie

Mniam, jakie ładne ujęcie. :mrgreen:

A teraz lecę sobie przez 14tkę Wrednych babek - boru, jak ja kocham tę dramę. :serce:
Hyun Suk przegina z tym odczepianiem Ma Ri to od Do Jina (bo za matkę robi mu znienawidzona nauczycielka), to od Roo Oh (bo TYLKO mistrz kendo - jeszcze nie wie najgorszego, buahahhaa).
Tymczasem Roo Oh i Ma Ri chyba sobie postanowili zaufać, ale jakże on się pięknie nad nią pochylił! :serce:
I powiedział tak:
- Jeśli dalej będziesz sprawiała, że będę zazdrosny, to się skończy całowaniem!
Zrób to, facet! Zróóób!!! :excited:
Esz, stracona okazja...
Swoją szosą co ta Ma Ri w kostkę go kopie miast za szmaty faceta i przyciągnąć do siebie, by spełnić groźby? Baby!

Edycja: W połowie odcinka zrobiło się nieco ckliwie, ale niech tam. Lecę dalej. :)

Edycja II: No! Tak lepiej! Ma Ri i Roo Oh na motorze, pokazał jej, gdzie ma trzymać (gupia chciała za ramiona, no weźcie!), a potem ruszają z kopyta.
Czy muszę dodawać, że Roo Oh ma na sobie skórzaną kurtkę, w której wygląda obłędnie dobrze? :serduszkate:
Edycja III: Na koniec podwójne "Ożeszku...":
1. Rozmowa Hyun Suk z Roo Oh, że ma przestać spotykać się z jej cóką (mantrowałam, by ktoś ją strzelił w łeb, bo mnie zaczyna denerwować z tym z swoim wtrącaniem się, z kim może, a z kim nie może spotykać się Ma Ri - a co ma przeciwko? Bo prowadzi szkołę kendo (do nagłej niespodziewanej grypy - co jest z tym nie tak?!) i jeździ motorem :foch2: )
2. Spełnienie mojej mantry - nie przez tę osobę, do ciężkiej zarazy!!! :wsciekla:
Roo Oh chyba dawno wiedział, jakim babsztylem jest jego matka i dlatego się nie dogadywali, ale teraz ma jak na dłoni, że to agresywny babiszon, który nadaje się chyba tylko do zamknięcia na oddziale psychiatrycznym. :?
Poza tym przykry moment, kiedy Do Jin zobaczył, z kim spotyka się Roo Oh. Lubię Do Jina. Nie na tyle, by ofiarować mu Ma Ri w prezencie, ale życzę mu dobrze.

PS Efekt moich rozważań, czy wmontować fotkę Junkiego czy też nie wygląda następująco:

Na tym zdjęciu naprawdę jest Junki. :mrgreen:
A we włosach, ku mej dzikiej zazdrości, grzebie mu panna od Begin again.

Trzykrotka - Wto 14 Kwi, 2015 23:10

Agn napisał/a:

Właściwie to co to jest? Jakiś reality show? :mysle:

We Got Married - tak, reality show. Z tego, co się (bez specjalnej uwagi) doczytałam, to polega to na dobraniu w pary dwójki celebrytów i na tym, że owa tak dobrana para bawi się w dom. Dostają różne zadania, ale generalnie mają się sprawdzić w takich normalnych sytuacjach z życia we dwoje (cokolwiek to znaczy). Podzielone jest to na sezony, w każdym podgląda się jedną parę. W Korei między innymi Yonghwa przez to przeszedł i nasz sunbae. Ta jego ruda "fałszywa żona" z MSH to właśnie była jego "żona" z WGM - piosenkarka śpiewająca trot. No i jak normalnie ziewam na samą myśl o takich cudach, to Siwona mojego obaczyłabym w domowych pieleszach z ładną panią.

Dzięki za sprawozdania wszelkie :kwiatek:

U mnie FFI na tapecie.
Bardzo dobrze się to ogląda i tak - rzekłabym - równo, bez wzlotów i upadków. Po śmierci narzeczonego i przeszczepie, Pan Wredny nie przeszedł nagłego makeoveru, tylko zmienia się powoli i niemal niezauważalnie. A to lizaka miętoli w buzi, a to się uśmiechnie, a to pracowników pozdrowi, zamiast zmieszać z błotem. Szpinak bosko łypie nieruchowymi oczami :lol: ale wolę go jako jajcarza jak w Wiedźmie i Discovery of Love. Min Ho jest znakomity. Przypomina mi mojego kota, kiedy zobaczy gołębia za oknem. Albo kiedy zbroi i patrzy, jak na to zareaguję: napastliwy i czujny jednocześnie. Jego niby zblazowany i pajacujący, ale groźny jak kobra. Ta ohydna fryzura, fular pod szyją i pantofelki na stópkach są dla mnie trudne do łyknięcia - miętki w tym jest z dziwnie zniewieściały, więc czekam na grzyba i bardziej męskie klimaty. I zaraz lecę do 4 odcinka :banan:

Agn - Wto 14 Kwi, 2015 23:14

Trzykrotka napisał/a:
We Got Married - tak, reality show. Z tego, co się (bez specjalnej uwagi) doczytałam, to polega to na dobraniu w pary dwójki celebrytów i na tym, że owa tak dobrana para bawi się w dom. Dostają różne zadania, ale generalnie mają się sprawdzić w takich normalnych sytuacjach z życia we dwoje (cokolwiek to znaczy). Podzielone jest to na sezony, w każdym podgląda się jedną parę. W Korei między innymi Yonghwa przez to przeszedł i nasz sunbae. Ta jego ruda "fałszywa żona" z MSH to właśnie była jego "żona" z WGM - piosenkarka śpiewająca trot. No i jak normalnie ziewam na samą myśl o takich cudach, to Siwona mojego obaczyłabym w domowych pieleszach z ładną panią.

Przepraszam, ale nijak nie umiem uciec od skojarzeń z Rock of love, a to była masakra. :rotfl: Choć Koreańskie We got married na pewno jest znacznie grzeczniejsze. :D
Trzykrotka napisał/a:
Dzięki za sprawozdania wszelkie

Polecam się. Komuś muszę zatruwać życie, prawdaż. Wdepnęłyście jak... ahm, wdepnęłyście i już. :P
Trzykrotka napisał/a:
czekam na grzyba i bardziej męskie klimaty

Nie wierzę, że to napisałaś! :lol:

BeeMeR - Wto 14 Kwi, 2015 23:23

Agn napisał/a:
Komuś muszę zatruwać życie, prawdaż. Wdepnęłyście jak... ahm, wdepnęłyście i już. :P
I ja - jutro pojeżdżę po Piratach, bom za połową, ogląda się jakoś, całkiem nawet wizualnie przyjemnie, ale durne to niemożebnie :thud:
Wydawałoby się, że mnie to tylko piękne żaglowce pokazać a już będę zachwycona a tu ni :P Jeszcze treść by się zdała prawdopodobna choć trochę a tu ni huhu :lol:

Admete - Śro 15 Kwi, 2015 05:37

Czytam was sobie z przyjemnością i donoszę, że nic koreańskiego nie oglądam. Niestety. Zawsze tak mam po okresie intensywnego oglądania, przychodzi nieoglądanie. Rzeczywistość każe się nią zajmować i już.
BeeMeR - Śro 15 Kwi, 2015 08:45

The Pirates (2014):
(zwiastun - właściwie mówi wszystko o filmie ;) )
https://www.youtube.com/watch?v=v29P-wchMZQ

Bzdura na resorach, wielkich jak dinozaury. Trzymanie się (kurczowe) mentalnej ściany lub facepalmy konieczne ;) bo to stylem przypomina Detektywa K ;)
Ale jak się zawiesi niewiarę, grawitację, wszelkie prawa fizyki i marynistyki oraz przede wszystkim prawdopodobieństwo na kołku zanim się zasiądzie do seansu - to można się bawić całkiem nieźle. Przede wszystkim wizualnie jest to urocze (bo nie aż zachwycające) - te wszystkie malownicze peruki, stroje, wieloryby, statki mocno graficzne niestety (tj. głównie żagle i woda za burtą ;) bo kadłuby ewidentnie przycumowane ;) ). Znajomych jak zwykle mnóstwo - ja nie znałam głównego (Kim Nam Gil) tj. tylko z imienia i cameo z PT.

Film zaczyna się ciekawym graficznym wstępem:


Mamy piratów, którym przewodzi Kapitan-piratka (Son Ye-Jin) po obaleniu złego poprzednika (będzie miał maoryski tatuaż na twarzy później ;) ). NIe boi się ona niczego, pływa z wielorybami, pierwsza chwyta za szablę, lata na linach, robi potrójne salta w powietrzu itp.


On jest byłym żołnierzem-dezerterem, uciekł niby z słusznego powodu, obecnie jest poszukiwanym bandytą lekkoduchem, który Robinhooduje po okolicznych lasach z mizernym skutkiem. Kompana znamy - Liżący Miecz, tu tak nie denerwuje, acz też próbuje być zabawny jako buddyjski mnich (braciszek Tuk ;) ).


Przede wszystkim mamy końcówkę XIV wieku, cesarz Chin właśnie darował Goreyo nazwę Joseon oraz nową pieczęć, która to została zjedzona przez wieloryba. Dla ułatwienia wieloryb ma chorągiew wbitą w grzbiet. Dla utrudnienia - ma przy boku ssącego oseska. Jak tu zabić karmiącą matkę? No ale nie można też obrazić cesarza brakiem oficjalnej pieczęci. Czy uda się uratować świeżo powstały Joseon? Wieloryby? Tego nie zdradzę (bo jeszcze mam pół godziny do końca ;) a poza tym to chyba dość oczywiste :lol: )


No i film to taka właśnie bzdura, pełna wybuchów, latania i niedorzeczności :mrgreen:


No i malowniczych piratów:


Oraz statków:


Jest nawet zbiorowa scena prysznicowa ;)


Czy wspominałam latającego rekina? :lol:


Resztę atrakcji trzeba już zobaczyć samemu jeśli ktoś pragnie :twisted:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group