Fantastyka - Sapkowski
Trzykrotka - Czw 08 Lis, 2007 00:25
Z Maladie pochodzi cytat, który uwielbiam - w kategoriach ulubionych tekstów romantycznych. Nie mam teraz książki, ale brzmiało to mniej więcej tak: widzę cię po wewnętrznej stronie powiek. Czy można lepiej ująć to, że się kogoś ukochanego ma ciągle w oczach?
Aragonte - Czw 08 Lis, 2007 00:29
To stamtąd było, Trzykrotko? Zapomniałam... najwyraźniej pora sobie przypomnieć "Maladie" I nawet wiem, od kogo mogłabym pożyczyć... ale musiałabym najpierw się do tej persony odezwać, a nie miałam na razie zamiaru
fanturia - Czw 08 Lis, 2007 07:50
| Trzykrotka napisał/a: | I śmierdzą!! Pokażcie mi kota, który śmierdzi
|
Jak są chore to i owszem...
Admete - Czw 08 Lis, 2007 07:53
Maladie
http://www.sapkowski.pl/m...article&sid=404
Agn - Czw 08 Lis, 2007 08:56
Hmm, wygląda na to, że jestem jedyna, która sagę przeczytała bezboleśnie, a wręcz z entuzjazmem, zapałem i dziką rozkoszą. Im dalej tym czytało mi się lepiej. Ja chyba po prostu lubię dłuuuugie formy. Opowiadania też są genialne, ale w sadze... no, było więcej Geralta, Ciri, Jaskra... etc. etc. etc.
Cóż, pozostanę w tym stanie osamotniona.
Caitriona - Czw 08 Lis, 2007 09:01
A widziałyście to piękne wydanie "Maladie"?: http://www.sklep.gildia.p...pkowski-maladie
praedzio - Czw 08 Lis, 2007 09:08
Spokojnie, Agn. Ja tez łyknęłam sagę w całości. I to w formie ebookowej (widzisz, jak mnie wciągnęło?), w której zazwyczaj nie lubię czytać.
snowdrop - Czw 08 Lis, 2007 09:25
najgorsze jest to, ze te książki sa takie drogie. Sprawdziłam w merlinie, mają nawet specjalne wydanie całej sagi Wiedźmina, ale kosztuje 244 zł. Oddzielnie każda kosztuje ponad 30 zł. Hm. Chciałam kupić mężowi na gwaizdkę ale powoli mój zapał maleje.
A jeszcze piszecie że trzeba zacząć od opowiadań. Hm.
Marija - Czw 08 Lis, 2007 09:38
Się nie odzywałam dotąd, bo Sapkowskiego czytałam wszystko, ale tylko RAZ. Jakoś nie mam siły wracać do jego książek . Mój mąż, czytając pięcioksiąg, był po prostu nieprzytomny z wrażenia; przeczytałam potem i ja, zmolestowana zachwytami, i jakoś nie zakochałam się, jak w LOTRze . Chyba mam jakiś defekt albo co?
Agn - Czw 08 Lis, 2007 09:44
Nie, Maryś. Po prostu wolisz inny język, innego typu historie i takie tam... To wszystko! A męża pozdrów!
Snowdrop, to samo wydanie w Vividzie jest tańsze (230 zł). Gwoli ścisłości - obejmuje ono 6 ksiąg, jako że wszystkie opowiadania zostały wciśnięte w jeden tom, tak więc kupując całość masz WSZYSTKO co wiedźminowe.
Ja sobie właśnie zbieram na to wydanie. Myślę, że do własnych urodzin powinnam się wyrobić.
Praedzio, mmmmoja ty!!!!!!!!!!!
snowdrop - Czw 08 Lis, 2007 11:21
| Agn napisał/a: |
Snowdrop, to samo wydanie w Vividzie jest tańsze (230 zł). Gwoli ścisłości - obejmuje ono 6 ksiąg, jako że wszystkie opowiadania zostały wciśnięte w jeden tom, tak więc kupując całość masz WSZYSTKO co wiedźminowe.
Ja sobie właśnie zbieram na to wydanie. Myślę, że do własnych urodzin powinnam się wyrobić.
Praedzio, mmmmoja ty!!!!!!!!!!! |
Cena mnie przeraża
Ale wydrukowałam sobie Maladie. W domu przeczytam.
Agn - Czw 08 Lis, 2007 11:53
Mnie trochę też, ale... cóż, za ładne wydanie Wiedźmina dam się pokrajać. Tym bardziej, że i okładki twarde/lakierowane i bez krzykliwych kolorów i w ogóle... Poświęcę się, uzbieram, zakupię. Potem podzielę się wrażeniami.
fanturia - Czw 08 Lis, 2007 14:46
| Agn napisał/a: | Cóż, pozostanę w tym stanie osamotniona. |
Żartujesz chyba...
Agn - Czw 08 Lis, 2007 14:56
Nie, nie zartuje... ooo, ty tez? Nastepna mmmmooooja ty!!! No, to juz tworzymy jakas druzyne, hehe.
BeeMeR - Czw 08 Lis, 2007 14:57
| snowdrop napisał/a: | | Ale wydrukowałam sobie Maladie. W domu przeczytam. | Ja też Bardzo chętnie przeczytam jeszcze raz
fanturia - Czw 08 Lis, 2007 15:14
Poranek zaczęłam od "Drogi z której się nie wraca"
BeeMeR - Czw 08 Lis, 2007 15:22
| fanturia napisał/a: | Poranek zaczęłam od "Drogi z której się nie wraca" | To też lubię
Agn - Czw 08 Lis, 2007 16:19
Droga z której się nie wraca? Hmmm... zbyt długo włóczymy się samotnie po górach i lasach, hmm? Świetne było to opowiadanie.
fanturia - Czw 08 Lis, 2007 17:06
Taa... Sapka tzreba będzie przed wyjazdem kupić. Bo większość to z biblioteki czytam.
Trzykrotka - Czw 08 Lis, 2007 18:14
Droga... to był mój pierwszy Sapek. Dopiero potem przeczytałam Wiedźmina, w tył.
Tandaradei jest świetne! Znalazłam je kiedyś w Feniksie. I Muzykanci - okrutne, ale zostaje w głowie.
Dzięki za ebooki
Anaru - Czw 08 Lis, 2007 19:18
| snowdrop napisał/a: | Cena mnie przeraża |
Bo jest spora....
A tu macie tańszy komplet na Allegro
http://www.allegro.pl/ite...7_tomow%5D.html
184 zł, nowe wydanie (i nowe książki)
Zresztą nie tylko u tego sprzedawcy, w ogóle jest taniej
http://www.allegro.pl/sea...ting_interval=7
BeeMeR - Czw 08 Lis, 2007 19:42
Ja też dziękuję za ebooki - już się chwaliłam ze Maladie wydrukowałam
a teraz taki offtopik
Trzykrotka - z całym szacunkiem i sympatią dla Ranbira w Kajol Ci zdecydowanie bardziej do twarzy
snowdrop - Czw 08 Lis, 2007 20:26
Przeczytałam Maladie.
Język jest ostry, prosty i twardy. Faktycznie Sapkowski nie certoli się.
Tło opowieści jest dla mnie mroczne i tajemnicze.
Uwaga Spoiler
Jedynym promykiem słonecznym była miłość która rozkwitła pomiędzy Morholtem a Branwen.
Scena w której Branwen mówi z rezygnacją że odda się rzezimieszkom mną trochę wstrząsnęła. Zresztą ta w której ona przychodzi do jego łóżka też (może dlatego że tyle się ostatnio naczytałam o damach austenowskich). Kilka razy czytałam te zdania, żeby załapać czy ona naprawdę się rozebrała?
Bardzo podobały mi się ich dialogi, szczególnie te gdy on zapewnia ją że jest przy niej.
Jej lęk jest wyczuwalny w tej opowieści.
Sapkowski stworzył niesamowity klimat.
Bardzo podoba mi się też stwierdzenie o wewnętrznej stronie powiek.
Powiedzcie mi tylko drogie Damy o co chodzi z tymi jabłkami?
Czy mają one symbolizować pewne wyzwolenie, radość, odmianę na lepsze?
Jak to rozumieć?
Aragonte - Czw 08 Lis, 2007 21:11
| snowdrop napisał/a: | Powiedzcie mi tylko drogie Damy o co chodzi z tymi jabłkami?
Czy mają one symbolizować pewne wyzwolenie, radość, odmianę na lepsze?
Jak to rozumieć? |
To nawiązanie do celtyckiej Wyspy Jabłoni, Avallon (ta nazwa pojawia się naturalnie w różnych wariantach). To celtyckie Zaświaty, a raczej kawałek ich, dość podobne do raju, bo wszystko tam było doskonałe. To stamtąd wrócił Morhołt. Korzenie opowieści o Tristanie i Izoldzie tkwią w celtyckich legendach (są nawet warianty tej historii), nic dziwnego, że pojawiło się to nawiązanie i motyw jabłek
Agn - Czw 08 Lis, 2007 21:26
Snowdrop, jezyk Sapka jest jedyny w swoim rodzaju. Faceta sie po prostu nie da podrobic. Zreszta ten jezyk, prosty i twardy, znakomicie pasuje do tego, co AS pisze.
|
|
|