Fantastyka - Sapkowski
ita - Śro 17 Paź, 2018 18:09
Jeszcze jedna uwaga. Poza charakterem, bo jeszcze się ciągle poznajemy (acz jestem lekko zdziwiona i rozczarowana).
Ja w tej pierwszej scenie, jak był opis tego pomieszczenia, w którym Jennefer spała, miałam od razu jedne skojarzenie - pokój w akademiku, nad ranem, po imprezie
To nie było miłe skojarzenie
Aragonte - Śro 17 Paź, 2018 19:23
| ita napisał/a: | Jeszcze jedna uwaga. Poza charakterem, bo jeszcze się ciągle poznajemy (acz jestem lekko zdziwiona i rozczarowana).
Ja w tej pierwszej scenie, jak był opis tego pomieszczenia, w którym Jennefer spała, miałam od razu jedne skojarzenie - pokój w akademiku, nad ranem, po imprezie
To nie było miłe skojarzenie |
Yennefer, Ita, przez "Y" - chyba że specjalnie przekręcasz, z antypatii do bohaterki
Ja nie mam specjalnych sympatii do postaci Sapkowskiego - chyba poza Geraltem to nikogo specjalnie nie lubię
A z Yennefer mam tego rodzaju problem, że nie całkiem rozumiem, co autor chciał osiągnąc, konstruując tę postac, jest dla mnie ciut niespójna. Pierwsze moje wrażenie (ale to było jeszcze z czasów przed stworzeniem kompilacji opowiadań, z publikacji tego, co było w fantastyce) było takie: o rany, jak stuletnia baba może byc tak głupia i bredzic, że każda kobieta powinna rodzic rok w rok A przecież czarodziejki musiały niejedno widziec i niejedną kobietę "zajeżdżoną na amen" ciągłymi ciążami, umierające w połogu itd.
Generalnie uważam, że ta postac zwyczajnie autorowi nie wyszła. Ciekawsze są dla mnie drugoplanowe typu Tissaya czy Calanthe.
Ale to ja tak mam Lubię pewne postmodernistyczne pomysły Sapkowskiego i przeróbki baśni, ale np. świata jako takiego nie trawię. I nie przekonuje mnie.
BeeMeR - Śro 17 Paź, 2018 19:39
Ja bardzo lubię przeróbki baśni, niektóre (z początku liczne) sceny, barwne słownictwo pasujące do tego co się działo, ale nie przepadam ani za Yen ani za Jaskrem Może jego trochę, ale szczerze mówiąc bardziej niż Yen wbiły mi się w pamięć inne napalone babki co to chciały np. na jeżu bo scena była zabawna. Niekoniecznie dla rzeczonego jeża
ita - Śro 17 Paź, 2018 19:40
Yennefer, Yennefer, Yennefer!
Nie zrobiłam tego specjalnie. Zwykły błąd. Nie czytam jeszcze książki, słucham audiobooka, to pewnie dlatego. Nie utrwaliło mi się w głowie, a ja jestem wzrokowcem.
Ps. Nie do wiary, ale akurat teraz słucham tego fragmentu, w którym Yennefer rozprawia o tej płodności.
Aragonte - Śro 17 Paź, 2018 19:49
| ita napisał/a: | Yennefer, Yennefer, Yennefer!
Nie zrobiłam tego specjalnie. Zwykły błąd. Nie czytam jeszcze książki, słucham audiobooka, to pewnie dlatego. Nie utrwaliło mi się w głowie, a ja jestem wzrokowcem. |
A, faktycznie, sorki, przepraszam za czepialstwo - zapomniałam, że ty słuchasz
Też jestem wzrokowcem.
| BeeMeR napisał/a: | Może jego trochę, ale szczerze mówiąc bardziej niż Yen wbiły mi się w pamięć inne napalone babki co to chciały np. na jeżu bo scena była zabawna. Niekoniecznie dla rzeczonego jeża
|
Motyw z jeżem to uwielbiam u Pratchetta
BeeMeR - Śro 17 Paź, 2018 19:52
Z imionami tez mam ogromny problem w przypadku audiobooków Muszę imię zobaczyć żeby zapamiętać. Tak samo mam z liczbami
Akaterine - Śro 17 Paź, 2018 19:54
Ja Yennefer lubię. Ale cóż, w teście osobowości MBTI wyszło mi, że jestem jak ona .
ita - Śro 17 Paź, 2018 20:04
| Aragonte napisał/a: |
A, faktycznie, sorki, przepraszam za czepialstwo - zapomniałam, że ty słuchasz
Też jestem wzrokowcem. |
Wcale tego nie odebrałam jako czepialstwo . Co prawda słucham Wiedźmina, ale i też trochę czytam o nim w necie. Jakieś recenzje, posty itp. U nas na Forum też. Więc wypadałoby już zapamiętać. Ale faktycznie, jakbym przeczytała ze 2 tomy, to bym miała już zakodowaną prawidłową pisownię na mur
Agn - Śro 17 Paź, 2018 21:48
Z postaci, ktore lubilam u Sapka (procz Geralta, bo palam do niego wielka sympatia) to np. Borch Trzy Kawki, Calanthe, Triss...
Aragonte - Śro 17 Paź, 2018 21:53
| Akaterine napisał/a: | Ja Yennefer lubię. Ale cóż, w teście osobowości MBTI wyszło mi, że jestem jak ona . |
Przez ciebie kolejny raz zrobiłam sobie ten test
ita - Pon 12 Lis, 2018 12:30
Teoria Yennefer na temat utraty dziewictwa i łóżek - umarłam ze śmiechu
Aragonte - Pon 12 Lis, 2018 13:06
Przypomnisz?
ita - Pon 12 Lis, 2018 18:30
Na pytanie Ciri z kim, Yennefer jej powiedziała, że jeżeli w ogóle ma się wybór, a nie ma się dużej wprawy, w pierwszej kolejności ocenia się nie mężczyznę, ale łóżko.
Najpierw eliminujesz kandydatów bez łóżka, potem tych z brudnymi i niechlujnymi łożami, na końcu robiąc wybór spośród tych z czystymi . To wszystko pod warunkiem, że masz wybór. I jeszcze na końcu czarodziejka zastrzegła, że teoria nie zawsze się sprawdza w praktyce
Aragonte - Pon 12 Lis, 2018 20:30
A, racja, dobre
ita - Pon 12 Lis, 2018 20:44
Skończyłam Krew Elfów i trochę bardziej lubię Yennefer. Mam wrażenie, że najbardziej paskudna jest w scenach z Wiedźminem. Sceny z Ciri pokazały mi ją z innej, lepszej strony.
Aragonte - Pon 12 Lis, 2018 21:00
A opowiadania już znasz?
ita - Pon 12 Lis, 2018 21:10
Trochę się gubię, co jest Opowiadaniem, co Sagą
BeeMer mi podpowiedziała kolejność i na razie wysłuchałam:
Ostatnie życzenie,
Miecz przeznaczenia
Krew elfów
Elfy, pierwsze i drugie CD z trzech, to nawet 2 razy, bo od nich zaczęłam, a później słuchałam drugi raz, chronologicznie. Właśnie dzisiaj skończyłam. I zabieram się za Czas pogardy
Aragonte - Pon 12 Lis, 2018 21:11
| ita napisał/a: | Ostatnie życzenie,
Miecz przeznaczenia |
To są opowiadania
ita - Pon 12 Lis, 2018 21:17
To znaczy, że znam Opowiadania
Akaterine - Pon 12 Lis, 2018 21:28
A czytałyście opowiadania ze zbioru Maladie i inne opowiadania? Oprócz wiedźmińskich, które były chyba dwa (to opowiadanie-żart o ślubie Geralta z Yen i o rodzicach Geralta), jest tam m.in. horrorowe i dość przygnębiające opowiadanie o zwierzętach, jest Alicja w Krainie Czarów z perspektywy kota z Cheshire, alternatywna zakończenie Tristana i Izoldy, oraz opowiadanie nawiązujące do procesów czarownic w Salem.
Duże wrażenie zrobiło na mnie, jak Sapkowski się odnalazł w różnych gatunkach. Dodatkowo do każdego opowiadania jest jego komentarz.
Aragonte - Pon 12 Lis, 2018 21:32
Znam tylko "Maladie".
BeeMeR - Pon 12 Lis, 2018 21:53
Mnie najbardziej podoba się Maladie
Trzykrotka - Pon 12 Lis, 2018 23:58
Ja czytałam te opowiadania i zawsze bardzo mi się podobały. Sapkowski napisał jeszcze jedną bardzo fajną rzecz, coś w rodzaju leksykonu literatury fantastycznej. Świetnie, jak to u niego, napisane, a przy okazji systematyzuje wiedzę. Rękopis znaleziony w Smoczej Jaskini? Jakoś tak się to nazywa.
Nie lubię natomiast jego cyklu o wojnach husyckich, na który bardzo się cieszyłam. Narrenturm, Boży wojownicy, Lux perpetua. Pomysł dobry, pomieszanie fantastyki z twardymi faktami świetnie mogło zagrać, tyle, że... Po pierwsze - bohater był tak beznadziejnie bez charakteru, że trudno było o nim pamiętać. Po drugie ilość makabry przerosła mnie i to z górką. Po trzecie Sapkowski nadużył zdecydowanie schematu każdego questu. Jego bohaterowie wędrują gromadką, coś złego im się dzieje, ale w ostatniej chwili nadchodzi pomoc. Więc podejmują wędrówkę, coś złego im się dzieje, już mają zginąć marnie, ale nadchodzi pomoc, więc znów wyruszają.... I tak bez końca. Wszystkie trzy tomy kupiłam z nadzieją, że będzie się poprawiało i wszystkie wyniosłam do biblioteki.
Admete - Wto 13 Lis, 2018 06:10
Chyba czytałam wszystkie te dodatkowe opowiadania...
BeeMeR - Wto 13 Lis, 2018 07:20
Oj, w Narrentum odpadłam w pierwszym tomie
|
|
|