To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Aragonte - Pon 13 Kwi, 2015 11:17

Agn napisał/a:
Bardzo mnie to cieszy. Strasznie długą miałaś tę podróż. Ja po powrocie do niczego się nie nadawałam. Łeb mi pękał, nie wiem, czemu. Przywitałam się z Loaną, Kasią i Barbarellą, po czym szybki prysznic i zanurzyłam się w materac, bo o niczym nie byłam w stanie myśleć, jak tylko o tym, by się położyć spać.

Męcząca to ta podróż była, nie przeczę, mam po niej jakiś przykurcz w lewej łydce - boli, kiedy chodzę, a wchodzenie i schodzenie po schodach to jakaś masakra. Próbowałam to wczoraj rozciągnąć podczas sesji callaneticsu, ale nie puściło.

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Ale jeszcze Fly Daddy Fly nie oglądałam, więc głód Jun Ki zaspokoję.

Nie...? NIEEEE??? A kiedy chcesz oglądać? Bo ja chętnie powtórzę, to byśmy może symultanicznie... tegez? :mrgreen:

Dajcie znać, może się dołączę, chętnie sobie powtórzę FDF.

Agn napisał/a:
A wiecie, że dziś wieczorem startuje Hwajung? :excited: Jak ja to upchnę w grafik nie wiem, ale Cha Seung Wona upchnę i nie ma to tamto! :excited:

Daj znać, jak to wypada. Ja pewnie poczekam sobie do końca dramy :wink:

A fotki Junkiego śliczne :serce:

Agn - Pon 13 Kwi, 2015 11:23

Aragonte napisał/a:
Męcząca to ta podróż była, nie przeczę, mam po niej jakiś przykurcz w lewej łydce - boli, kiedy chodzę, a wchodzenie i schodzenie po schodach to jakaś masakra. Próbowałam to wczoraj rozciągnąć podczas sesji callaneticsu, ale nie puściło.

Oj... coś jest nie tak. :mysle:
Aragonte napisał/a:
Dajcie znać, może się dołączę, chętnie sobie powtórzę FDL.

Oooo, robi się większa ekipa. :mrgreen: Trzykrotko, najwyraźniej nie dane ci będzie cieszyć się seansem w samotności. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Daj znać, jak to wypada. Ja pewnie poczekam sobie do końca dramy

A w życiu! Będę cichcem oglądać i słówka nie pisnę. :sprytny:

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 11:37

Agn napisał/a:
Dla Koreańczyków to ważna i przykra historia. Wprowadzono dyktaturę wojskową, ludzie się buntowali (szczególnie studenci urządzali demonstracje). A wojsko też robiło co chciało.
My też mamy bolesne, ważne i przykre karty historii - mnie się ogromnie kojarzy z ZOMO jak pisałam i krwawym tłumieniem demonstracji czy strajków.
Trzykrotko - jeśli ja ciężko ten film przeżywam (a tak mam z tymi na bazie prawdziwych historii) to lepiej go unikaj, serio :kwiatek:
FDF - jak najbardziej zobacz, tam punkt wyjścia jest przykry, ale w kwintesencji film słodko gorzki.

Cytat:
A w życiu! Będę cichcem oglądać i słówka nie pisnę. :sprytny:
Liczę na to :mrgreen:
Agn - Pon 13 Kwi, 2015 11:38

BeeMeR napisał/a:
My też mamy bolesne, ważne i przykre karty historii - mnie się ogromnie kojarzy z ZOMO jak pisałam i krwawym tłumieniem demonstracji czy strajków.

Owszem. I mamy też o tym filmy. Koreańczycy też. Przykro się to ogląda jak siedem nieszczęść, ale to i tak dobry film. Tylko jeśli kogoś miałby dobić, to lepiej niech nie ogląda.
BeeMeR napisał/a:
FDF - jak najbardziej zobacz, tam punkt wyjścia jest przykry, ale w kwintesencji film słodko gorzki.

I w wydźwięku pozytywny. ;)
BeeMeR napisał/a:
Liczę na to

:lol:

Edycja:
Coco jumbo My PS Partner i sprawdzalam tylko jakosc. Ekhm, nadzialam sie na nieinteresujaca scene. :twisted: Juz wiem, co sie wam w tym filmie nie podobalo i dlaczego z takim entuzjazmem mi go odradzalyscie. :twisted: Jestem pewna, ze i mnie sie ten film bardzo nie spodoba. :twisted:

Trzykrotka - Pon 13 Kwi, 2015 12:26

Agn napisał/a:


Coco jumbo My PS Partner i sprawdzalam tylko jakosc. Ekhm, nadzialam sie na nieinteresujaca scene. :twisted: Juz wiem, co sie wam w tym filmie nie podobalo i dlaczego z takim entuzjazmem mi go odradzalyscie. :twisted: Jestem pewna, ze i mnie sie ten film bardzo nie spodoba. :twisted:

A tak, na bank ci się nie spodoba, pewne jak prąd w gniazdku :rotfl: Od samiutkiego początku taki jakiś...nieciekawy, nie? :mrgreen:

A Oczko z Shine masz na zdjęciu w moim poście!

Ponieważ nie bardzo interesowałam się historią Korei - ani dawną ani współczesną, to zastanawiałam sie. dlaczego w Healerze radio było nielegalne i mobilna. I dlaczego bohaterowie tak bali się aresztowania. Miałam sprawdzić. Teraz juz mniej więcej wiem.

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 12:44

Agn napisał/a:
Coco jumbo My PS Partner i sprawdzalam tylko jakosc. Ekhm, nadzialam sie na nieinteresujaca scene. :twisted: Juz wiem, co sie wam w tym filmie nie podobalo i dlaczego z takim entuzjazmem mi go odradzalyscie. :twisted: Jestem pewna, ze i mnie sie ten film bardzo nie spodoba. :twisted:
Ależ nie oglądaj *wachluje się* ;)

Trzykrotka napisał/a:
Ponieważ nie bardzo interesowałam się historią Korei - ani dawną ani współczesną, to zastanawiałam sie. dlaczego w Healerze radio było nielegalne i mobilna. I dlaczego bohaterowie tak bali się aresztowania. Miałam sprawdzić. Teraz juz mniej więcej wiem.
? :mysle:
Admete - Pon 13 Kwi, 2015 13:21

O wydarzeniach 18 maja 1980 -

http://en.wikipedia.org/wiki/Gwangju_Uprising

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 14:43

Skończyłam May 18

To dobry film - pewnie nawet bardzo dobry, właśnie za dobry w zobrazowaniu walk żołnierzy z cywilami - tylko niesamowicie przykry, ale też nie ma prawa być inaczej.
Niby zaczyna się sielanką - mamy dwóch kochających się braci i pannę, w której kocha się starszy - nie bez nieśmiałej wzajemności.


Ich życie zostaje wplątane w wir w/w wydarzeń: żołnierze, strzelaniny, szok, ranni, zamordowani - cywile, wojskowi, lekarze.
Drugą część oglądało mi się już łatwiej, co nie znaczy, że z lekkim sercem, oj nie. Zwłaszcza, że wynik potyczki uzbrojonych po zęby sił specjalnych i cywili z garstką broni może być tylko jeden.


Pojawia się kilka znajomych twarzy - mnie się tu ogromnie podobał ojciec panny-sanitariuszki (na przedostatnim strzela).


Nie żałuję seansu, bez niego nie dowiedziałabym się o tych krwawych zdarzeniach, ale niekoniecznie polecam, bo mnie rozjechało walcem.

Agn - Pon 13 Kwi, 2015 16:04

Trzykrotka napisał/a:
A tak, na bank ci się nie spodoba, pewne jak prąd w gniazdku :rotfl: Od samiutkiego początku taki jakiś...nieciekawy, nie? :mrgreen:

Już się nie mogę doczekać na spotkanie z tym arcydzieUem, na które będę pluła, wybrzydzała i mówiła, jak bardzo jest be. Nie omieszkam skrytykować absolutnie wszystkiego. :twisted:
Cytat:
A Oczko z Shine masz na zdjęciu w moim poście!

Jako żywo coś mi się nie wyświetliło. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Ależ nie oglądaj *wachluje się* ;)

No chyba aż nie oglądnę, tak zły to musi być film. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Niby zaczyna się sielanką

A nawet komedią. Lałam na scenie rowerowej, aż mnie łzy pociekły. A potem pociekły już z innego powodu. :(
BeeMeR napisał/a:
Pojawia się kilka znajomych twarzy - mnie się tu ogromnie podobał ojciec panny-sanitariuszki (na przedostatnim strzela).

Był też, niestety, Liżący Miecz, którego nie cierpię, nie znoszę i w ogóle grrr oraz brrr.
BeeMeR napisał/a:
Nie żałuję seansu, bez niego nie dowiedziałabym się o tych krwawych zdarzeniach, ale niekoniecznie polecam, bo mnie rozjechało walcem.

Mnie też, acz polecam, bo to dobry film jest. Tylko nie wszyscy go powinni oglądać.

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 17:02

Do mnie tylko sama końcówka nie trafia - gremialne przemożne pragnienie by umrzeć wraz z resztą nieszczęśników - takie szastanie własnym życiem choć chwilę wcześniej walczyło się jak lew o życie kogoś innego. :mysle:
Tudzież ta artystyczna puenta filmu - nie to bym nie rozumiała idei tego zdjęcia ale nie przemawia do mnie.

Agn napisał/a:
Nie omieszkam skrytykować absolutnie wszystkiego. :twisted:
Już czekam na tą ostrą krytykę :twisted: Daj wyraz potem jak bardzo się nie podobało :mrgreen:
BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 19:16

dałam szansę drugiemu odcinkowi Protect the Boss, ale to jest głupsze niż wszelka ustawa przewiduje.... :zalamka:
Bywają sympatyczne sceny, Ji Sung jest uroczy (trwałej starannie nie zauważam :P zresztą trochę się przeczesał chwilami), ale najczęściej to ma do grania straszne głupoty. :roll: Ji Sung wylądował też pod prysznicem ale nawet nie umieli go porządnie sfilmować.


Segregatory przearanżowali :lol: wolałam wcześniejsze ustawienie - ale z to JS skacze jak żabka ;)


Tak się zasłania kamerę w windzie by nie nagrywała czego nie powinna ;)


Tak się nakłada podwładnej krem na rany - albo tak ;)


A tak szef więdnie na pomocnym ramieniu sekretarki ;)


Do obowiązków służbowych należy też budzenie szefa - który śpi jak dziecko z rozrzuconymi rękami :lol:

Agn - Pon 13 Kwi, 2015 19:35

BeeMeR napisał/a:
Do mnie tylko sama końcówka nie trafia - gremialne przemożne pragnienie by umrzeć wraz z resztą nieszczęśników - takie szastanie własnym życiem choć chwilę wcześniej walczyło się jak lew o życie kogoś innego. :mysle:

W zasadzie dla nich i tak nie było większych szans, więc myślę, że to raczej nie tyle szastanie własnym życiem, co spojrzenie śmierci prosto w twarz. Mnie tylko zawsze DA SPEECH denerwuje. Już widzę, jak na serio przemawiał. :roll:
BeeMeR napisał/a:
Już czekam na tą ostrą krytykę :twisted: Daj wyraz potem jak bardzo się nie podobało :mrgreen:

Chyba dziś wieczorem będę ostro ujadać w tej sprawie. :twisted:
BeeMeR napisał/a:
Ji Sung wylądował też pod prysznicem ale nawet nie umieli go porządnie sfilmować.

Ból, prawda? Żeby choć zapewnili nie tylko ładny widok, ale i umieli go należycie, ahem, wyeksponować. Ech...
Nie będę robiła drugiego podejścia do PTB, nawet dla Ji Sunga. Już raczej do Secret kiedyś zmęczę dla funu. Albo poczekam na kolejną dramę z nim, bo warto faceta oglądać. Może po sukcesie KMHM będzie dostawał należyte role, bo o jego talencie chyba nikogo nie trzeba przekonywać. :mrgreen:

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 20:01

spoileruję May 18:
Agn napisał/a:
W zasadzie dla nich i tak nie było większych szans, więc myślę, że to raczej nie tyle szastanie własnym życiem, co spojrzenie śmierci prosto w twarz
Ja to widzę nieco inaczej - owszem, patrzyli śmierci w twarz w marszu, demonstracji i część poległa, ale być wypychanym z ratusza, o którym wiadomo, że zostanie ostrzelany następnego dnia lub w nocy, konkretnie bo żona, dziecko, ukochana i wracać po śmierć to jest dla mnie szastanie życiem. W szczytnym celu, aby wspomóc innych, nie czuć się podle, że się ich zostawiło, ale jednak - zostawia się to dziecko/żonę/ukochaną samych, oni będą mile gorzej - emocjonalnie i finansowo.
Z kolei nie rzucenie karabinu pod koniec rozumiem, bo może i oszczędziłby życie, ale zgniłby w więzieniu jako rebeliant - to już wybór złego albo gorszego, bo dobrego już nie ma.
Speech jak jest dobrze napisany i wypowiedziany to mi nie przeszkadza.

Agn napisał/a:
Ból, prawda? Żeby choć zapewnili nie tylko ładny widok, ale i umieli go należycie, ahem, wyeksponować. Ech...
On na szczęście bardzo zgrabnie wygląda tu w koszulkach i garniturach :mrgreen:

Agn napisał/a:
Chyba dziś wieczorem będę ostro ujadać w tej sprawie. :twisted:
Tylko znowuż nie nastawiaj się na arcydzieło, bo się rozczarujesz :P
Agn - Pon 13 Kwi, 2015 20:06

BeeMeR napisał/a:
On na szczęście bardzo zgrabnie wygląda tu w koszulkach i garniturach :mrgreen:

Zaiste, niczego nie można mu zarzucić. A jak tak patrzę na KMHM - chudzinką to on nie jest, ale mmm... apetyczny z niego facet.
BeeMeR napisał/a:
Tylko znowuż nie nastawiaj się na arcydzieło, bo się rozczarujesz :P

Nastawiam się na film, przy którym można się pośmiać. Bo o ile pamiętam to komedia jest?
I na niezobowiązującą intelektualnie rozrywkę z Ji Sungiem. I tylko tego oczekuję od My PS Partner. :)
BeeMeR napisał/a:
owszem, patrzyli śmierci w twarz w marszu, demonstracji i część poległa, ale być wypychanym z ratusza, o którym wiadomo, że zostanie ostrzelany następnego dnia lub w nocy, konkretnie bo żona, dziecko, ukochana i wracać po śmierć to jest dla mnie szastanie życiem. W szczytnym celu, aby wspomóc innych, nie czuć się podle, że się ich zostawiło, ale jednak - zostawia się to dziecko/żonę/ukochaną samych, oni będą mile gorzej - emocjonalnie i finansowo.
Z kolei nie rzucenie karabinu pod koniec rozumiem, bo może i oszczędziłby życie, ale zgniłby w więzieniu jako rebeliant - to już wybór złego albo gorszego, bo dobrego już nie ma.

Ano właśnie - dobrego wyboru i tak nie było. Podejrzewam też, że żołnierze by ich i tak skatowali na miejscu i od ręki.
Ech, chętnie sobie powtórzę jakiś lżejszy film z Junkim. No i zamiaruję odprężyć się dziś z Ji Sungiem (jakkolwiek to brzmi :twisted: ).

zooshe - Pon 13 Kwi, 2015 20:33

Lecę przez FFI - 4 nadal z niepełnymi napisami.
Komentarze na viki dotyczące nowej fryzury są bardziej niż oziębłe. Wręcz co poniektórzy w tym także moja osoba domagają się powrotu rudych loków. :foch2:

Czy wspominałam już że uwielbiam Min Ho i całe FFI. :serce:

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 20:34

Agn napisał/a:
zamiaruję odprężyć się dziś z Ji Sungiem
odprężaj się do woli - ja sobie chyba przypomnę co poniektóre sceny :serduszkate:
Agn - Pon 13 Kwi, 2015 20:37

zooshe napisał/a:
Czy wspominałam już że uwielbiam Min Ho i całe FFI. :serce:

Wspomi... aaa, ten Min Ho! :lol:
Coś tam chyba przebąkiwałaś. :D
zooshe napisał/a:
Wręcz co poniektórzy w tym także moja osoba domagają się powrotu rudych loków. :foch2:

Matko jedyna, jakże fatalną musi mieć tę nowa fryzurę, że się lud domaga tego rudego czegoś, co miał nad czołem. :thud:
BeeMeR napisał/a:
odprężaj się do woli - ja sobie chyba przypomnę co poniektóre sceny :serduszkate:

Pewnie te najnudniejsze. :lol:

zooshe - Pon 13 Kwi, 2015 20:46

Agn napisał/a:

Matko jedyna, jakże fatalną musi mieć tę nowa fryzurę, że się lud domaga tego rudego czegoś, co miał nad czołem. :thud:

Same loki może i nie są twarzowe, ale idealnie komponują się z charakterem tej postaci i po prostu stanowią jego część jak fryzura ajummy u Oski, albo opadające strąki u Guna.
W nowej fryzurze wygląda jak każdy jeden dramowy chebol.

Aragonte - Pon 13 Kwi, 2015 20:54

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
odprężaj się do woli - ja sobie chyba przypomnę co poniektóre sceny :serduszkate:

Pewnie te najnudniejsze. :lol:

Ciekawe, na ile ma to związek ze słowem "nude" :wink:

Agn - Pon 13 Kwi, 2015 20:57

Aragonte napisał/a:
Ciekawe, na ile ma to związek ze słowem "nude" :wink:

:rotfl:
Przepraszam, już się poprawiam - sceny najnudeniejsze. ;)

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 21:01

Nude czy nudne, oto jest pytanie ;)
Agn - Pon 13 Kwi, 2015 22:11

Wyjdzie w praniu. :mrgreen:

Edycja: Oglądam. Ojej, Ji Sung jest nagi! A potem jakaś laska zadzwoniła i robi z nim seks-telefon, tylko obawiam się, że to pomyłka...
No pewnie, że pomyłka! :rotfl:
Swoją szosą... czy to jest ta pani, którą widziałam w Punch? Straszliwie nabotoksowana, wygląda okropnie. :?
Och, a jej siostrę gra Żmijka z My secret hotel, a przyjaciółkę - przyjaciółka Mi Rae z TCH (bardzo lubię tę aktorkę). Same znajome buzie!
Wśród kumpli Ji Sunga wypatrzyłam gościa, którego widziałam w AoF.

Edycja II: Świetnie się bawię. :mrgreen: Nie jest to arcydzieło i zdecydowanie film jednorazowego użytku, ale komedia o seksie, która jest naprawdę śmieszna. Boskie. :mrgreen:

Edycja III: Mhhrrrrau, gra na gitarze. :serduszkate: Oh dear...
Swoją szosą - ta dwójka na telefonie, myślę, powinna sprawdzić własnoręcznie, czy aby w łóżku by się nie dogadali, bo ona temperamentna, on też nie z tych cnotliwych... obawiam się, że od ich działań zapaliłoby się łóżko. :mrgreen:

Edycja IV: O mój drogi rozmarynie! Operacja "So cool", on udaje ważną rozmowę i - WIEDZIAŁAM, ŻE TAK BĘDZIE!!! - dzwoni mu telefon. :rotfl:

Trzykrotka - Wto 14 Kwi, 2015 01:42

I jak tam z łóżkiem? Jak dla mnie, to palilo się jak trzeba... I państwo też się do siebie bardzo palili. Choć i tak najmilszy z wszystkiego był śliczny pocałunek na ulicy.
Ja sobie (jak już będę go miała :kwiatek: ) na pewno wrócę do filmu - może nie całego, ale scen - na pewno. Podoba mi się koncepcja na komedię romantyczną (bo schemat to czysty rom-kom), tylko tak ze trzy - pięć stopni ostrzejszą :lol:

Uff... 18 KMHM gotowa na surowo - obrobię ją jutro rano i wrzucę. Powiem tylko, że Yo Na mnie znów doprowadziła do spazmów, a ten odcinek jak żaden pokazuje rewelacyjny warsztat Ji Sunga. Nie tylko zagrał 5 wcieleń, ale jeszcze takie ich wersje, jak
a) Cha Do Hyun nieśmiały
b) Cha Do Hyun pewny siebie i władczy,
c) Cha Do Hyun udający inną osobowość (nie powiem kogo, tyle tylko, że się popłakałam ze śmiechu)

W podzięce za ślicznego Jun Ki w granacie :serce2: - Ji Sung całujący tym razem własną żonę

BeeMeR - Wto 14 Kwi, 2015 10:17

Agn napisał/a:
I jak tam z łóżkiem? Jak dla mnie, to palilo się jak trzeba.
Ja też nie narzekam - no i wczoraj powtórzyłam sobie wybrane sceny :twisted:

WBDS 20

Dużo, dużo machania orężem, zachwyconam :love_shower:
W sferze fabularnej czasem coś leciutko kuleje - tj. jak dla mnie rozczłonkowanie scen jest miejscami za duże, ale pewnie się czepiam.
W każdym razie zachwycać się i tak będę, a co :mrgreen:

Spotkało się trzech Władców Niebios tudzież Ludzi - to i dwóch co najmniej musiało skrzyżować ostrza - z efektem dość oczywistym i oczekiwanym :P


Uczeń i mistrz spotkali się sparingowo - jeden i drugi:






Japończyk też się musiał popisać umiejętnościami :mrgreen: Przyboczni Księcia też


Jeszcze rzut oka na dwór królewski:


No i na resztę świata: Panowie mieli piękny opad szczeny jak się Jin Joo przebrała :lol:

Agn - Wto 14 Kwi, 2015 10:44

Trzykrotka napisał/a:
I jak tam z łóżkiem? Jak dla mnie, to palilo się jak trzeba... I państwo też się do siebie bardzo palili.

Odpowiem następująco:
Mówią płonie stodoła, płonie aż strach, aż kurzy się z niej.
Trzeszczy wszystko dokoła ściany i dach gorąco, że hej

Iskrzyło aż miło. Było seksownie i śmiesznie (piosenka na ślubie :rotfl: i rozmowa w radio - piękne zakończenie). Kapitalnie rozwalili ślub, widać tam każdy łańcuszkowo kogoś bzyknął. :rotfl:
Generalnie zadowolonam z seansu.
A Ji Sung jest... mmmmm...
Trzykrotka napisał/a:
Podoba mi się koncepcja na komedię romantyczną (bo schemat to czysty rom-kom), tylko tak ze trzy - pięć stopni ostrzejszą

Mnie też. Tak jak pisałam - komedia o seksie, ale naprawdę zabawna i w żadnej mierze nie była niesmaczna.
Trzykrotka napisał/a:
Powiem tylko, że Yo Na mnie znów doprowadziła do spazmów

Och, ona się jeszcze pojawi? To fajnie.
O rany, biedny Ri On. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
a ten odcinek jak żaden pokazuje rewelacyjny warsztat Ji Sunga. Nie tylko zagrał 5 wcieleń, ale jeszcze takie ich wersje, jak
a) Cha Do Hyun nieśmiały
b) Cha Do Hyun pewny siebie i władczy,
c) Cha Do Hyun udający inną osobowość (nie powiem kogo, tyle tylko, że się popłakałam ze śmiechu)

No to się nie mogę doczekać. Dramę zachowuję sobie na amen, bo warto obejrzeć ją jeszcze przynajmniej ze dwa razy. Niech będzie, że na pierwszym miejscu powodów ku temu będzie to, jak gra Ji Sung.
Ja się nie mogę doczekać, aż zobaczę Na Na w jego wykonaniu, bo bardzo mnie zachęciłyście i rozbuchałyście wyobraźnię. Pili mnie, by sprawdzić osobiście, co on wyczyniał w tym wcieleniu.
Trzykrotka napisał/a:
W podzięce za ślicznego Jun Ki w granacie - Ji Sung całujący tym razem własną żonę

Bardzo ładnie razem wyglądają i zdjęcia cudne. I babce wziąć i tylko pozazdrościć.
Że też się opierała, nie pojmę tego. Ale dobrze, że zmądrzała w odpowiedniej chwili, to ma ciacho na co dzień w domu. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
wczoraj powtórzyłam sobie wybrane sceny

Zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno wysiupać ten film czy może jednak zostawić. Ale chyba jednak nie będę do niego wracała, nie wiem, czy za drugim razem będzie mnie tak samo bawił. Ale seans uważam za przedni. :)

Dobra, Ji Sung już dzisiaj był, to ja pozostanę może szpecem od Junki i podrzucę nową fotkę. Ooooo, aaaaalbo nawet dwie! :mrgreen:


A skoro już zamontowałam Junkiego, to warto wspomnieć, że nareszcie ma klepniętą partnerkę w Scholarze!
http://koalasplayground.c...as-female-lead/

PPS I chcę napisy do Hwajung! A tu nie ma!!! No jak ja mam sprawdzić tę dramę, hę??? :cry2:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group