To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Aragonte - Nie 12 Kwi, 2015 01:05

Trzykrotka napisał/a:
To spanie w autobusie to podobno niebezpieczna rzecz, ale ja to robię zawsze. Ledwo wyjedziemy z miasta, sen mnie morzy i koniec :kwiatek:
Agn, daj znać, jak dojechałaś.
Aragonte była na spotkaniu? I Riella :banan:

Byłyśmy obie - a w gratisie była jeszcze wizyta Riellowego męża :wink:
Czemu spanie w autobusie jest niebezpieczne? :mysle: Przeważnie drzemię sobie trochę. Dzisiaj w drodze powrotnej jakoś mi to nie wyszło, więc głównie czytałam "Pomniejsze bóstwa" Pratchetta.
W domu byłam jakoś kwadrans po północy, wymęczona drogą (5 godzin jazdy w Polskim Busie, potem łapanie autobusiku jadącego we właściwym kierunku, drugiego, który zjeżdżał do zajezdni, a na zakończenie - łapanie nocnego). Ale dotarłam żywa i zdrowa :)

Trzykrotka napisał/a:
A na lody sycylijskie idę jak najszybciej!

Koniecznie, są pyszne :slina: :slina: :slina: Chyba wszystkie smaki mi pasowały, a testowałam malinowe, borówkowe i jeżynowe, no i te, które zamówiła Agn (smaków już nie pamiętam).

Dzięki za spotkanie, Dziewczyny :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotka - Nie 12 Kwi, 2015 01:19

Można pożegnać się z bagażem podczas snu. I wyglądać mało powabnie :lol: Ale ja tez śpię...
Aragonte - Nie 12 Kwi, 2015 01:49

Torbę raczej trzymam na kolanach - obudziłabym się, gdyby ktoś próbował mi ją zabrać :-P
A mało powabny wygląd... cóż, pewnie mam go nie tylko podczas drzemek w autobusie, więc jakoś to przeżyję :-P

BeeMeR - Nie 12 Kwi, 2015 07:59

Ja wczoraj w busie też padłam i drzemałam z Sillmarilionem w rękach ;)
Mnie w busach wiosną (jak już cieplej) zawsze morzy.

May 18 przerwałam przed połową - nie byłam w stanie wczoraj kontynuować. Zbyt realistycznie to nakręcono - a może mnie się zbyt kojarzy ze stanem wojennym w Polsce i działaniami ZOMO. Ja mogę strach na lachy - cuda niewidy: katastrofy, upiory itp. oglądać bez mrugnięcia okiem ale mocno odchorowuję bojówki, które leją i mordują ludzi bez większego powodu, by ich zastraszyć i profilaktycznie trzymać z ryzach. A tu powodu nie zrozumiałam (jeszcze?) bo nie widzę jakiś demonstracji czy rebelii które wojsko musiałoby tłumić (dopiero potem, przeciw działaniom w/w wojska).
Cały czas mi chodzi po głowie Ballada o Janku Wiśniewskim :(
Tylko ja mam w uszach głos Jandy, nie Kazika - pół śpiewany-pół krzyczany tekst:
https://www.youtube.com/watch?v=3Rb3XKj2ARU

To straszne, że chyba każdy kraj ma mroczną i bardzo gorzką stronę historii.

Admete - Nie 12 Kwi, 2015 08:25

Ja mam dylemat, co zacząć oglądać. Na bieżąco mam tylko Missing Noir M ( robią polskie napisy ). Chyba Chaser...a wcześniej Go, go 70.
BeeMeR - Nie 12 Kwi, 2015 08:36

Admete - samych takich dylematów :kwiatek:
Trzykrotka - Nie 12 Kwi, 2015 09:30

Ja zerknelam na Shine Or Go crazy, ktory planowalam wykopsac i - prosze - wciagnelam sie. To jest z czasow Goreyo rzecz, Gosia umiescila nawet epoke na linii czasu, mowila mi, o czyich dzieciach jest ta opowiesc, ale to nie na mnie - nie pamietam. W kazdym razie bohaterowie maja kucyki, bohaterki zwaly ubran na sobie. Obie panie sa przesliczne. Pan - nasz smiejacy sie Gun z Fated - pelen energii. Poki co jest to przepieknie nakrecona przygodowka. Cieszy mnie strona wizualna i zadziorny charaktera Pierwszej. Mowila nawet w hindi! Na pewno tej dramy nie wyrzuce bez choc przebiezki przez odcinki. Postaram ssie wrzucic zdjecia wieczorem.
Admete - Nie 12 Kwi, 2015 12:12

To dobrze, ze nie jest źle, bo ja to mam ;)
zooshe - Nie 12 Kwi, 2015 13:05

FFI 3
Nawet bez połowy napisów nadal ogląda się dobrze. :mrgreen:

Agn - Nie 12 Kwi, 2015 19:35

Trzykrotka napisał/a:
To spanie w autobusie to podobno niebezpieczna rzecz, ale ja to robię zawsze. Ledwo wyjedziemy z miasta, sen mnie morzy i koniec :kwiatek:

Wiem, ale bezpieczniejsza niż pociąg. Okutałam się kurtką tak, że kieszeń z komórką i portfelem miałam pod tyłkiem i uderzyłam w lekką kimę. Lekką, bo tak naprawdę byłam świadoma tego, co jest dookoła, tylko siedziałam z zamkniętymi oczami w takim pół odpoczynku. Też dobrze było.
Grzecznie napisałam ci na whatsappie, jak dojechałam. Strasznie to długo trwało, dłużej niż zakładałam (wg moich obliczeń w domu miałam być po 22-ej, a byłam ok. 23-ej (nie zerknęłam, sierota, że to kurs przez Opole, a to trochę dłużej trwa, ale nic to).
Trzykrotka napisał/a:
A na lody sycylijskie idę jak najszybciej!

Bardzo polecam. Były przepyszne. :)
Wzięłam arachidowe, jogurtowe z miodem i jeżynowe. Próbowałam też tych, które wybrała Aragonte (oprócz jeżynowych, bo miałam swoje, ale skubnęłam jej malinowych i borówkowych). Wszystkie podbiły moje serce. A raczej podniebienie. :D
Trzykrotka napisał/a:
Widać pewne niedoróbki techniczne, jak np w 16 - Oh Ri On jedzie autem w pełnym słońcu i co chwila przesuwa się po nim cień filmującej go kamery, a kiedy Og Ri Jin rozmawia z mamą we własnym pokoju, w tle słychać takie stukanie z pogłosem, jakby coś komuś upadło w hali zdjęciowej, w której kręcili.

Jestem kompletnie ślepa na takie niedoróbki. Nie słyszałam żadnego tąpnięcia, nie widziałam żadnego cienia kamerzysty.
Wobec tego jestem idealnym odbiorcą wszystkiego. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
W odcinku 17 pokazano skąd wziął się Perry Park i kto był jego pierwowzorem , oraz narodziny Se Gi. Z tumblra dowiedziałam się, że Se Gi znaczy "nowy wiek." I proszę, już wiemy, skąd to imię. Kiedy mały Joon Young tworzył swoją pierwszą osobowość, w ręku trzymał to pudełko zapałek.

To się dziś dowiem tego wszystkiego. Nie mogę się doczekać. :D
Przy okazji - czy kiedyś właściwie zobaczę Do Hyuna w wersji Na Na? :mysle: I wydaje mi się, że wspominałyście coś o jeszcze jednej osobowości. Jakiś Mr X czy jakoś tak. :mysle: Czy mi się zdawało? Przede mną jeszcze tylko 4 odcinki i zastanawiam się, czy są osobowości, które w ogóle pokażą czy coś mnie się merda np. z Jekyllem?
Aragonte napisał/a:
W domu byłam jakoś kwadrans po północy, wymęczona drogą (5 godzin jazdy w Polskim Busie, potem łapanie autobusiku jadącego we właściwym kierunku, drugiego, który zjeżdżał do zajezdni, a na zakończenie - łapanie nocnego). Ale dotarłam żywa i zdrowa :)

Bardzo mnie to cieszy. Strasznie długą miałaś tę podróż. Ja po powrocie do niczego się nie nadawałam. Łeb mi pękał, nie wiem, czemu. Przywitałam się z Loaną, Kasią i Barbarellą, po czym szybki prysznic i zanurzyłam się w materac, bo o niczym nie byłam w stanie myśleć, jak tylko o tym, by się położyć spać.
Aragonte napisał/a:
mało powabny wygląd... cóż, pewnie mam go nie tylko podczas drzemek w autobusie, więc jakoś to przeżyję :-P

Czy ktoś już kopnął Aragonte za ten tekst czy ja mam to zrobić? :P
BeeMeR napisał/a:
May 18 przerwałam przed połową - nie byłam w stanie wczoraj kontynuować. Zbyt realistycznie to nakręcono - a może mnie się zbyt kojarzy ze stanem wojennym w Polsce i działaniami ZOMO. Ja mogę strach na lachy - cuda niewidy: katastrofy, upiory itp. oglądać bez mrugnięcia okiem ale mocno odchorowuję bojówki, które leją i mordują ludzi bez większego powodu, by ich zastraszyć i profilaktycznie trzymać z ryzach. A tu powodu nie zrozumiałam (jeszcze?) bo nie widzę jakiś demonstracji czy rebelii które wojsko musiałoby tłumić (dopiero potem, przeciw działaniom w/w wojska).

Niestety, ale to prawda. Moim zdaniem to wielki plus dla filmu, bo te strzelaniny były straszne, ale i całkiem realistycznie nakręcone. Szczególnie spodobały mi się wystrzały i uderzające w cel kule. Widziałam coś takiego we Wrogach publicznych - czasami się zastanawiałam, czy przypadkiem w filmie nie użyto ostrej amunicji. :?
Strasznie przykra ta historia.
BeeMeR napisał/a:
Admete - samych takich dylematów

Także tego życzę. :)
Trzykrotka napisał/a:
zadziorny charaktera Pierwszej. Mowila nawet w hindi!

O! Tego jeszcze nie grali w naszych kinach. :D
Z jakiej okazji w hindi mówiła?
zooshe napisał/a:
FFI 3
Nawet bez połowy napisów nadal ogląda się dobrze.

:lol:

zooshe - Nie 12 Kwi, 2015 20:23

Agn napisał/a:

Przy okazji - czy kiedyś właściwie zobaczę Do Hyuna w wersji Na Na? :mysle:

Na Na w wersji Ji Sung pojawi się tylko raz, dosłownie na chwilę, ale i tak świetnie ja zagrał. :serce:

Agn napisał/a:
I wydaje mi się, że wspominałyście coś o jeszcze jednej osobowości. Jakiś Mr X czy jakoś tak. :mysle: Czy mi się zdawało?

Tajemniczy Mr X też się objawi ale dopiero w ostatnim odcinku.

Jestem na końcówce All In i z przykrością stwierdzam że tak durnej dramy to jeszcze nie widziałam. Starsze dramy z reguły lobią przynudzać ale tu przeszli samych siebie. Główna para to jakaś porażka, a cały wątek romansowy to tęskne spojrzenia w siną dal i robienie cierpiętniczych min. Gorzej niż w Zmierzchu. :frustracja:

Song Hye Kyo ma dziwną manierę aktorską której nie trawie. Cały czas jest niedostępna, wyniosła i zimna niczym głaz nawet w scenach, w których teoretycznie powinna być zakochana i szczęśliwa. O ile w Winter miało to uzasadnienie i pasowało do postaci tak w All In nie mogę na nią patrzeć.
A Lee Byung Hun jest niewiele lepszy. Żebyście widziały ich scenę łóżkową. Zero jakiejkolwiek chemii. Zupełnie jakby robili to z przymusu. :zalamka:

Agn - Nie 12 Kwi, 2015 21:17

zooshe napisał/a:
Jestem na końcówce All In i z przykrością stwierdzam że tak durnej dramy to jeszcze nie widziałam.

...to nie oglądam, jak gupie.

Biorę się za 17tkę KMHM. Obaczym, co tam się dzieje. :)

Edycja: Aaaa, to tak to zrobili!
O kurde, ale szok! :shock:

Edycja II: Drama mi właśnie pokazuje, skąd się wzięło nazwisko "Perry Park". Co ciekawe wyjaśniło też, dlaczego, kiedy sekretarz Ahn zaproponował Perry'emu za współpracę łódź, Perry zareagował niemal ślinotokiem.

Edycja III: EEEE...?! Co robi mamusia bliźniaków na zdjęciu firmy caterin... czekajcie? To ona wywołała pożar? W sensie - spaliła chałupę, żeby w zamieszaniu wyciągnąć dziecko? Ale to by sugerowało, że dziecko uznano za zmarłe, a nawet trupa nie było. I dopiero teraz go szukają? :mysle:

BeeMeR - Nie 12 Kwi, 2015 22:04

Agn napisał/a:
czy kiedyś właściwie zobaczę Do Hyuna w wersji Na Na? :mysle: I wydaje mi się, że wspominałyście coś o jeszcze jednej osobowości. Jakiś Mr X czy jakoś tak. :mysle:
Nana będzie w 19 a X w 20 odcinku o ile pamiętam. Warto poczekać -na Nanę zwłaszcza :mrgreen:

zooshe napisał/a:
Gorzej niż w Zmierzchu. :frustracja:
da się? Pewnie tak, ale się trzeba nieźle postarać. :roll:

Agn napisał/a:
Edycja: Aaaa, to tak to zrobili!
O kurde, ale szok! :shock:
To znaczy co? :co_stracilam:

Sekretarz Ahn trochę osobowości Do Hyunowe zna ;)

Agn - Nie 12 Kwi, 2015 22:06

BeeMeR napisał/a:
To znaczy co?

W sensie kto się naprawdę nazywa Do Hyun, jak się znalazł w rejestrze rodzinnym i w związku z tym mieli nadprogramowe dziecko, które wrzucono do piwnicy. Do bicia.
Niech ktoś, proszę, odetnie tlen temu #$%^&* tatuśkowi Do Hyuna, bo mnie szlag zaraz trafi. Co za #$%^&*!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :wsciekla:
BeeMeR napisał/a:
Sekretarz Ahn trochę osobowości Do Hyunowe zna

Tak, ale mnie chodzi o to, że dostał propozycję akurat statku i zareagował na nią takim entuzjazmem. Już wiadomo czemu. To drobiazg, ale fajny. :)
Acz do teraz nie łapię, dlaczego Se Gi w pokoju hotelowym pokazywał Ri Jin misie i kolejki i że miałaby tego najbardziej na świecie pragnąć. Drama chyba usiłowała mi to wyjaśnić, ale okazałam się za tępa. :?

Edycja: Myślę, że póki co Ri On nie ma konkurencji do Oski w kategorii najlepszego brata na świecie. Wybaczam idiotyzm z tym zakochaniem, nie jego wina, to scenarzyści wypili o jedno soju za wiele. Ale bratem jest pierwszorzędnym. I właśnie ustawia Ri Jin do pionu. Wie jak, za co ma wielgachny plus. :)

Edycja II: Matko jedyna...! :shock: Doszłam do przeszłości, kiedy pokazywane jest, co się działo pamiętnego dnia 21 lat temu. Ojciec zamknął się z małą w piwnicy i tylko słychać odgłosy. Załamana jestem po prostu... mam inny pomysł - ścisnąć rurkę z tlenem do chwili gdy prawie zdechnie, potem szybki dopływ powietrza i znowu. I tak w kółko. A jak się znudzi, to dopiero dobić. :wsciekla: Co za popier------ facet! :evil:
Babcia nie lepsza. :evil: Straumatyzowane, zszokowane dziecko jest dla niej potworem, ale nie jej pieprznięty synek. :evil: Swoją szosą - tam coś ciągnie już mały Se Gi, prawda? Wtedy się stworzył?

Edycja III: No i znów mamy Se Gi na samiuśkim końcu. Ale jakiś inny jest. Taki... smutny. Niecierpliwie czekam okazji do obejrzenia 18tki, a tymczasem wezmę się za 13tkę Wrednych bab. :mrgreen:

Trzykrotka - Nie 12 Kwi, 2015 23:08

KMHM
Ta drama jest cudowna przez to, jak ładnie w tył wyjaśnia wszelkie WTF z przodu - jak łódź Perry Parka, imię Se Gi, to jego "wołałaś mnie dawno temu" i "o 10 się w tobie zakochałem." Stąd też zabawki z randki. Se Gi urodził się z Do Hyuna, kiedy i Do Hyun (że dalej tak będę o nim mówić dla łatwości) i Ri Jin mieli po 6 lat i w spotykali się w piwnicy, żeby bawić się misiem, kolejką i tego typu rzeczami. Lizaki też należały do dziecięcego repertuary. Se Gi, który sam w sobie, choć seksowny, gwałtowny i nadpobudliwy, jest pod wieloma względami dziecinny (koło fortuny i serduszka malowane na zebraniu w firmie :lol: ) potraktował randkę z dorosłą Ri Jin jakby nadal byli dziećmi z piwnicy. Mnie ten koncept strasznie ubawił, kiedy się w tym połapałam.
Pomysł na pozbycie się małej Do Hyun (Ri Jin) był super-perfidny. Dziecko zniknęło ze świata - mogli z nim zrobić, co im się żywnie podobało. Jej matka na szczęście zrobiła przed śmiercią właściwy ruch i zapewniła jej wspaniałe życie. No i tatuś Do Hyuna... ale nie, bez spoilerów.
Swoją drogą, ojciec Do Hyuna to dopiero przypadek do diagnozy! Miły, kochany człowiek - gdyby tylko dali mu żyć jak chciał. A tak - słaba psychika, nieodwzajemnione uczucie, pazerna kobieta i rodzina wykończyli w nim resztki człowieczeństwa.
Nana będzie dosłownie przez chwilę i to będzie chwila. Prawdziwy popis aktorski.
No i Orion i to, jak wyciągnął Origin za warkoczyk ze stanu użalania się nad sobą - genialne. Zadziałał idealnie i bardzo się cieszę, że wróciły te wspaniałe, ciepłe chwile między nimi. Uwielbiam postać Oriona oraz parę bliźniąt jako kreację dramową. Są absolutnie genialnie napisani i zagrani. Podziwiam, z jaką swobodą ze sobą grają, dotykają się. To wcale nie takie oczywiste w dramalandzie.
Mam już 25 minut 18, więc ---proszę na mnie czekać, ale jeśli się nie będzie dało z niecierpliwości, to zrozumiem :kwiatek:

Agn - Nie 12 Kwi, 2015 23:24

Trzykrotka napisał/a:
Mam już 25 minut 18, więc ---proszę na mnie czekać, ale jeśli się nie będzie dało z niecierpliwości, to zrozumiem

Kochana, rozpieściłaś mnie do imentu, więc teraz będę czekała na kolejne tłumaczenia. I tak mam z tobą dobrze, bo tłumaczysz błyskawicznie. I do tego z sensem, bo się znakomicie ogląda z twoimi napisami. :kwiatki_wyciaga:
Mnie coś nie wskoczyły cegiełki seksownego Se Gi z dziecinnymi misiami, pewnie dlatego nie załapałam tego dowcipu.
Trzykrotka napisał/a:
No i Orion i to, jak wyciągnął Origin za warkoczyk ze stanu użalania się nad sobą - genialne.

Właśnie dlatego powinien dostać Oskę. Kopem, ale skutecznie ustawił siostrę do pionu. Przypomniał jej, że nie jest sama na świecie, że kiedy ona cierpi, to cała rodzina się czuje rozbita i jeśli się idzie na dno, to nigdy samotnie. Jest w tym wspaniały. Pogroził, nawrzucał, a potem za wszarz na spacer z psem. I za to mu wielkie brawa.

A teraz oglądam sobie Babki i sobie odpływam. :)

Trzykrotka - Nie 12 Kwi, 2015 23:31

Edit na początek
Agn napisał/a:
I tak mam z tobą dobrze, bo tłumaczysz błyskawicznie. I do tego z sensem, bo się znakomicie ogląda z twoimi napisami. :kwiatki_wyciaga:

Pławię się w blogosci - bardzo mi jest przyjemnie to czytać :serduszkate:


Shine Or Go Crazy
Jak pisałam - na razie jest to więcej przygodówka, niż seguk., co mnie bardzo odpowiada - coś, jak początek Empress Ki, który był świetny i wciągający.
Segukowo jest też, rzecz jasna. Jest rodzina królewska z Goreyo, jest dwór który - jeszcze bez Soronu i Noronu uważa, że król ma się słuchać ministrów, więc na luziku nasyła na niego płatnych zabójców, na ten przykład. Jest książę, któremu - jak jeszcze się nie urodził- przepowiedziano, że zła gwiazda mu przyświeca i że będzie tylko powodem rozlewu krwi. Wszyscy radośnie w to wierzą, w związku z czym robi się z jego życia trochę samospełniająca się przepowiednia... W każdym razie: wróż królewski zapowiada, że książę odwróci zły los, jeśli weźmie za żonę kobietę urodzoną pod dobrą gwiazdą. Są takie dwie do wyboru i książę zupełnie bez swojej woli żeni sie z obydwiema :lol: Jedną wpycha mu tatuś, druga sama się za niego wydaje - to ta, co mówiła w hindi. Już tłumaczę: dziewczyna jest ostatnią księżniczką z już wtedy nie istniejącego księstwa Balhae. Nie siedzi na tronie, tylko prowadzi kompanię handlową w Chinach. I jako szefowa kompanii negocjuje z kupcami: w hindi, po łacinie i w którymś chińskim.
Nie jest to drama z serii moich ukochanych klimatów, ale - jak pisałam - sfilmowana jest cudownie i podobają mi się bohaterowie, więc pewnie przez nią przebiegnę.
Oto nasza trójka
Przeklęty książę

Żona z Chin i Balhae

Żona z Goreyo

Wnętrza i okoliczności przyrody (mało zdjęć zrobiłam, a były obłędne)

Stroje, w tym slubne




Unkind Women
Po drugim odcinku nadal nie lubię szczególnie żadnej z pań :wink: W sumie - tytuł robi swoje... Za to jestem zbudowana naszym etatowym Mordercą/Ochroniarzem/Mistrzem Mo. Gdybym nie wiedziała, że to on naprawdę miałabym bez podpowiedzi kłopot ze zgadnięciem, skąd ja człowieka znam. Twarz mu się rozluźniła, ma miłą mimikę i podoba mi się niesamowicie - jest powód do dalszego oglądania :excited: To i napisy polskie - co tu dużo mówić.
Oto fotki (fanserwis był, a jakże :oklaski: )
:kwiatek:

Agn - Nie 12 Kwi, 2015 23:40

Trzykrotka napisał/a:
jest dwór który - jeszcze bez Soronu i Noronu uważa, że król ma się słuchać ministrów, więc na luziku nasyła na niego płatnych zabójców, na ten przykład.

No spoko... i uchodzi im to na sucho?
Trzykrotka napisał/a:
Są takie dwie do wyboru i książę zupełnie bez swojej woli żeni sie z obydwiema

O, to ciekawy motyw. Drama coś mówi, jak na to patrzono? Czy któraś małżonka jest bardzo utajniona?
Fotki piękne. Stroje i okoliczności przyrody obłędne. :serce:
Trzykrotka napisał/a:
Unkind Women
Po drugim odcinku nadal nie lubię szczególnie żadnej z pań W sumie - tytuł robi swoje...

Hi hi hi. Ja obecnie uwielbiam je wszystkie (no może kochankę najmniej i wredną nauczycielkę). Ma Ri i Roo Oh właśnie mieli rozmowę niby objaśniającą, że jemu się coś pomyliło, ale tak naprawdę niczego sobie nie wyjaśnili. Czekam aż gruchnie na nią wiadomość, co łączy obu panów. :lol:

Tymczasem w domu podejmują się ważkie decyzje względem pewnego pana, który do owego domu zawitał "na zimne kluski". Będzie się działo, że hej!
Edycja: Na razie jest scena, jak kochanka wparowała z kwiatami do domu... i auć! Gwóźdź do trumny! *stara się jak może, by nie spoilerować*
Edycja II: O rany, Kang Soo znowu dała komuś z kopa! Rozumiem, że ona jest w szoku i złości, ale tak mnie to rozbawiło, że nie mogę. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
Twarz mu się rozluźniła, ma miłą mimikę i podoba mi się niesamowicie - jest powód do dalszego oglądania

On jest cudny. Znaczy się jego postać jest cudna. :)
Edycja III: No dobrze,
Spoiler:
Roo Oh i Do Jin mogą nieźle zakonkurować w kategorii rodzeństwa, aczkolwiek Ri Jin i Ri On mogą wygrać w wersji brat-siostra, a ci dwaj jako brat-brat.
:mrgreen: (spoiler zawiera pewne porównanie z KMHM, ale i spoileruje pewien fakt z Babeczek - czytacie jeśli chcecie)
Edycja IV: No i skończyłam odcinek. Będzie w następnym odcinku tak "rodzinnie", że już się cieszę. :twisted:
Choć nie wiem, czy drama nie podobała mi się ciutenieczkę bardziej, jak nie było pewnej osoby. Ale z drugiej strony to okazja do dalszych przepychanek i dowalania komu trzeba pod wszelkimi pozorami uprzejmości. Uwielbiam te momenty, kiedy Soon Ok pozwala sobie na małe "dowalenia" kochance. A to pierścionkiem jej po oczach zaświeci, a to wygarnie mniej uprzejmie, a to jakoś złośliwie skomentuje któryś jej krok. Serio, Soon Ok jest czasami złośliwą babą, ale i tak ją lubię. ;)
Siostrzyczki... mam nadzieję, że jednak Hyun Sook pogodzi się z mężem (aktor, który jest we wszystkich dramach i zazwyczaj gra saską pierdołę, tutaj okazał się fajną postacią i bardzo ładnie wpasował się w koloryt dramy), bo widać, że tam się jeszcze coś miłego tli. Z jego strony jest to bardziej oczywiste, z jej nie, ale ona jest kapkę poranioną duszą i nie jest to łatwe. Ale z radością odnotowałam, że w dzisiejszym odcinku zwróciła się do niego: "Kochanie".
Zaś Hyun Jung może spróbuje szczęścia z facetem, który się obok niej kręci (wydawca). A rodzinnie to to wszystko jest poplątane aż miło. ;)
Z zapowiedzi wynika, że będzie motylkowa scenka między Ma Ri i Roo Oh. Nie mogę się doczekać. Trochę mi w tym wszystkim szkoda Do Jina. No biedak nie ma szans. Roo Oh pięknie deklarował, że w jego umyśle i sercu jest tylko i wyłącznie Ma Ri i nim poszedł poprosił, by się uśmiechnęła. Zrobiła to z wymuszeniem, ale potem uśmiechnęła się jakby z nadzieją. Piękne. A Do Jin? No sympatyczny z niego facet, ale mam nadzieję, że drama nie zacznie nagle parować jego z Ma Ri. Ma Ri i Roo Oh tak cudnie ze sobą rezonują, że nie chciałabym patrzeć, jak to się rozbraja.
Dobra, zamykam się. I tak tego bełkotu nikt nie pojmie.

PS Tak w ogóle to zapomniałam wspomnieć, że panie mieszkają w przepięknym domu. Trzykrotko, jeśli zdecydujesz się na dalsze oglądanie, to zwróć na to uwagę. To takiego typu dom jak np. dom w Personal Taste. Drewniany, tradycyjny, z takim jakby podwórzem z którego można wejść do każdej części domu. Szalenie mi się takie podobają. :serce:

PPS Aha! Ze dwa dni był spokój, ale dosyć tego dobrego. Czas na jakiś ładny spamik z moim ulubionym szczypiorkiem.

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 07:10

Agn napisał/a:
Dobra, zamykam się. I tak tego bełkotu nikt nie pojmie.
Ale czyta się z przyjemnością :kwiatek:

WBDS 19

bardzo mi się podobają "Japończyki" :lol:
Goliata to chyba już gdzieś widziałam, drugi wygląda nieco wampirzaście (i raczej on odegra większą rolę), ale trzeci - cudo! :lol:
Dalej nieco mi się dłuży, o pojedynkach bardziej mowa niż są - niby panowie skrzyżowali miecze, ale głównie to się umawiają na przyszłą walkę (niektórzy od kilku odcinków): Chun ze Świętym Miecza na śmierć i życie, BDS z wampirycznym Japończykiem bardziej dla sportu, i nie wiem czy nie ktoś jeszcze z kimś jeszcze - tj. niektórzy się proszą od dłuższego czasu.



Trzykrotka - Pon 13 Kwi, 2015 08:36

Ten pierwszy Japończyk grał potwornego olbrzyma w Powrocie Iljimae, takiego, co to niemowlęta pożerał. Dość upiorny z facjaty.

Unkind Women będę oglądać - w końcu dwie dramy z oglądanych zakończyłam, jedną nawet przed czasem. Z BDS też ruszę. Chang Wook z marsem na czole bardzo mi się podoba :oklaski: Mam nadzieję, że skoro dwa odcinki UW już za mną, to będzie tylko lepiej. I że panie też jakoś chwycą za serce. Na razie prym wiedzie mamusia, która odstawiona w najlepszy hanbok, szal i biżuterię przyjechała kawał drogi, żeby kopnąć dawną rywalkę.... Olaboga, zaiste, zemsta kobiety nigdy się nie kończy :zalamka:
Ale jej sposoby na odwet bywają niezłe - jedzenie la zdradzieckiego męża zaprawione płynem do naczyń - o, dobre! Nie zabije, ale zmęczy.

Mam nadzieję, że znajdę napisy do FFI - na dramabeans już streszczają, a u mnie wczoraj jak stanęło na 2, tak było do końca wieczoru :(

Sesja Jun Ki znowu śliczna - i sepia piękna i to liściaste otoczenie, o modelu nawet się nie mówi :serduszkate:

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 09:08

Trzykrotka napisał/a:
Dość upiorny z facjaty.
I postury bo ma chyba ze dwa metry.

Kusisz tym "Shine" - czekam na dalsze relacje - jak będzie dalej :mrgreen:

May 18 - dojechałam do połowy - nie wiem czy dam rade dalej :( (oczywiście, że obejrzę, ale powolutku)
Koszmarna masakra :cry2: W imię czego ta strzelanina :cry2:
Straszni ludzie dorywają się do władzy i trzęsą światem - lokalnym lub całym.

Trzykrotka - Pon 13 Kwi, 2015 09:24

BeeMeR napisał/a:


Kusisz tym "Shine" - czekam na dalsze relacje - jak będzie dalej :mrgreen:

Z tego, co sobie zaspoilerowałam (ale co ta spoiler :roll: ) to teraz żona nr 1 (chronologicznie, czyli ta chińsk- balhijska, czyli dramowa Pierwsza), która za swoim "jednodniowym mężem" przyjechała do Goreyo, a potem szukała go przez 5 lat (witajcie w świecie seguków :mrgreen: ) będzie przed nim występować jako mężczyzna. A bystry Książę ani się połapie...
Będzie dobrze :banan: Wśród knujących ministrów, których za zamach na króla nikt nie ukarze, bo za rękę złapani nie zostali... jest pełno znajomych. I okropnie ZUy tatuś Hyun Bina z JHM i skrzeczący tatuś dobrego syna z Gunmana i pewnie jeszcze inni, których nie rozpoznałam w perukach. Cieszy mnie obecność Fałszywego Mnicha z Iljimae (znanego też jako Oczko) z dredami spiętymi w kucyk :lol: Chyba tylko w Empress mieli lepsze fryzury...
Co mi się nie podoba w kostiumach: panie mają na sobie tyle warstw przewiązanych paskiem, że wyglądają jak chodzące kopy siana. Noszą też ciężkie fryzury. Może to i lepiej, że sympatyczna i żywa dziewczyna założy strój męski, bo nie będzie dźwigać na grzbiecie tych ciężarów.

BeeMeR - Pon 13 Kwi, 2015 09:33

Trzykrotka napisał/a:
Może to i lepiej, że sympatyczna i żywa dziewczyna założy strój męski, bo nie będzie dźwigać na grzbiecie tych ciężarów.
Ha Ji Won w Empress wyglądała o niebo lepiej jako chłopak ;)

Trzykrotka napisał/a:
teraz żona nr 1 (chronologicznie, czyli ta chińsk- balhijska, czyli dramowa Pierwsza), która za swoim "jednodniowym mężem" przyjechała do Goreyo, a potem szukała go przez 5 lat (witajcie w świecie seguków :mrgreen: ) będzie przed nim występować jako mężczyzna. A bystry Książę ani się połapie...
Już mi się podoba :lol:
Trzykrotka - Pon 13 Kwi, 2015 10:38

BeeMeR napisał/a:

May 18 - dojechałam do połowy - nie wiem czy dam rade dalej :( (oczywiście, że obejrzę, ale powolutku)
Koszmarna masakra :cry2: W imię czego ta strzelanina :cry2:
Straszni ludzie dorywają się do władzy i trzęsą światem - lokalnym lub całym.

Nie dam redy, boję się takich tematów na ekranie :cry2:
Ale jeszcze Fly Daddy Fly nie oglądałam, więc głód Jun Ki zaspokoję.

BeeMer - daj faktycznie Natali Virgin Snow :kwiatek: Będzie zachwycona, jako i my byłyśmy :lol:
Trzymajcie kciuki - koleżanka poprosiła mnie o AGD, bo słyszała, że fajny :trzyma_kciuki: Koleżanka uwielbia telugi i malayalamskie kino, jest nadzieja, że dramowo zaskoczy.

Agn - Pon 13 Kwi, 2015 10:53

Trzykrotka napisał/a:
Na razie prym wiedzie mamusia, która odstawiona w najlepszy hanbok, szal i biżuterię przyjechała kawał drogi, żeby kopnąć dawną rywalkę.... Olaboga, zaiste, zemsta kobiety nigdy się nie kończy

Babka ma niezły wykop, trzeba jej przyznać. :D Ale co jej się dziwisz? Ma przed sobą babę, dla której mąż opuścił ją lata temu. Kop pewnie jej się marzył m/w od tego czasu. :D
Trzykrotka napisał/a:
Sesja Jun Ki znowu śliczna - i sepia piękna i to liściaste otoczenie, o modelu nawet się nie mówi

Podrzucam skromne i niesepiowe fotki okołotwoweeksowe.

BeeMeR napisał/a:
Koszmarna masakra W imię czego ta strzelanina

Dla Koreańczyków to ważna i przykra historia. Wprowadzono dyktaturę wojskową, ludzie się buntowali (szczególnie studenci urządzali demonstracje). A wojsko też robiło co chciało. Nie wystarczyło złapać kogoś, trzeba było skatować na śmierć, to się taki żołnierz chyba poczuł lepiej. :evil:
Straszne czasy. I mnóstwo niewinnych ludzi poginęło. :(
Trzykrotka napisał/a:
Cieszy mnie obecność Fałszywego Mnicha z Iljimae (znanego też jako Oczko) z dredami spiętymi w kucyk

Jak rany poproszę fotke! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Ha Ji Won w Empress wyglądała o niebo lepiej jako chłopak

Zastanawiam się, czy odebrałaby to jako komplement. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Ale jeszcze Fly Daddy Fly nie oglądałam, więc głód Jun Ki zaspokoję.

Nie...? NIEEEE??? A kiedy chcesz oglądać? Bo ja chętnie powtórzę, to byśmy może symultanicznie... tegez? :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Trzymajcie kciuki - koleżanka poprosiła mnie o AGD, bo słyszała, że fajny Koleżanka uwielbia telugi i malayalamskie kino, jest nadzieja, że dramowo zaskoczy.

Trzymamy kciuki za należyte pranie mózgu! :D

A wiecie, że dziś wieczorem startuje Hwajung? :excited: Jak ja to upchnę w grafik nie wiem, ale Cha Seung Wona upchnę i nie ma to tamto! :excited:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group