Richard Armitage - SPOILER! Zakończenie RH2 i spekulacje
Sofijufka - Pią 18 Kwi, 2008 16:32
| Darcy napisał/a: | Kostiumy, to nie jest mocna strona tego serialu. Marian biega tam chwilami we wdziankach żywcem wyjętych z pokazów J.P. Gaultiera albo co najmniej Johna Galliano. Lekka ekstrawagancja to najdelikatniejsze określenie.
A Guy i tak najlepiej wygląda bez kostiumu.
Szkoda, że scenariusz nie przewiduje scen w rodzaju - Guy wstaje z łóżka i idzie pod prysznic, Guy się kąpie, Guy się ubiera, (potem szybko przewijamy), Guy się rozbiera (10-minutowe ujęcie)... Ech, rozmarzył się człowiek, siedząc w robocie. |
Eeee - to by raczej było: Guy władzi golutki do cebrzyka... Guy włazi golutki do jeziora.... Guy....
Anonymous - Pią 18 Kwi, 2008 17:14
a od czego wyobraźnia a co jeśli rzeczywistość by nas rozczarowała?
wyobraźna zawieść nie może.
A ubranka w Robinie to szałowe są, klasa sama w sobie
Justine - Pią 18 Kwi, 2008 17:48
do gęby Robina się przyzwyczaiłam, do ubrań się przyzwyczaiłam, nawet do skóry Guya, ale nadal nie mogę się przyzwyczaić do jego pomalowanych oczu, kojarzy mi się to od razu z Tokio Hotel :)
Sofijufka - Pią 18 Kwi, 2008 18:08
| Justine napisał/a: | do gęby Robina się przyzwyczaiłam, do ubrań się przyzwyczaiłam, nawet do skóry Guya, ale nadal nie mogę się przyzwyczaić do jego pomalowanych oczu, kojarzy mi się to od razu z Tokio Hotel |
Ale na początku 1 serii to chyba jeszcze Guy-linera nie uzywa...
Gosia - Pią 18 Kwi, 2008 19:27
| Sofijufka napisał/a: | | Eeee - to by raczej było: Guy władzi golutki do cebrzyka... Guy włazi golutki do jeziora.... Guy.... |
Sofi! widzę, że Twoja wyobraźnia jest troche rozbuchana
Zresztą .... nie mam nic przeciwko, chetnie bym to zobaczyla .....w scenariuszu...
Sofijufka - Pią 18 Kwi, 2008 19:32
| Gosia napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | | Eeee - to by raczej było: Guy władzi golutki do cebrzyka... Guy włazi golutki do jeziora.... Guy.... |
Sofi! widzę, że Twoja wyobraźnia jest troche rozbuchana
Zresztą .... nie mam nic przeciwko, chetnie bym to zobaczyla .....w scenariuszu... |
Nienobo... prysznic.... To już przesada....A poza tym po czterech odcinkach mam wrażenie, że trzeba by go umyć i wyprac....
Darcy - Pią 18 Kwi, 2008 19:55
| Justine napisał/a: | do gęby Robina się przyzwyczaiłam, do ubrań się przyzwyczaiłam, nawet do skóry Guya, ale nadal nie mogę się przyzwyczaić do jego pomalowanych oczu, kojarzy mi się to od razu z Tokio Hotel |
A mi z Bohunem... Zresztą podobieństw jest więcej - Guy to taki porywczy Bohun, a Robin nudny jak flaki z olejem Skrzetuski. Tylko to dziewczę Sienkiewiczowskie (jak jej tam... Oleńka, Marysieńka, Kasieńka?) nie bardzo mi do Marian pasuje.
Gosia - Nie 20 Kwi, 2008 19:54
"Desire" bardzo lubie.
w ogole jak ie zastanawialam jaki bylby moj wybor najulubienszych klipow z RH (watek Guya i Marian - innych nie ogladam ) to:
1. ex aequo: "Somewhere" (Within Temptation) by HeathRA (najwieksze wrazenie robi wersja na caly ekran, jest do sciagniecia) - to mnie nawet wzrusza
http://pl.youtube.com/watch?v=hFcMtb-oyaM
"Desire" by Maliang - a to jest z kolei "hot"
http://pl.youtube.com/watch?v=hWjIcWN5Kus
W obu klipach jest fantastyczny montaż. Czapki z głów!
2. Apologize (OneRepublic feat. Timbaland) by HeathRA
http://pl.youtube.com/watch?v=8ryX-Xv_3R0
"Always for You" by spikesbint (z optymistycznym zakonczeniem i slychac glos Rysia)
http://pl.youtube.com/watch?v=78bBI5souLE
3. "Kiss Me. Oh, Kiss me" by aryabodhisattva (to z kolei jest pogodne)
http://pl.youtube.com/watch?v=72eJbVU6WUA
"Uninvited" by neelma (dramatyczne)
http://pl.youtube.com/watch?v=ei4BmZweubU
Oczywiscie jest jeszcze pelno bardzo fajnych jak: "Lifelines" czy "No one knows" czy "Delilah".
Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 20:10
| Gosia napisał/a: | | w ogole jak ie zastanawialam jaki bylby moj wybor najulubienszych klipow z RH (watek Guya i Marian - innych nie ogladam ) to: |
No wiesz, Gosiu? Tak kompletnie pominełaś moje produkcje?
Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 20:10
| Darcy napisał/a: | | No dobra, wycofuję się. Niech będzie wczesny Nick Carter z okresu świetności Backstreet Boys. |
No i teraz to się mogę pod tym podpisac.
Gosia - Nie 20 Kwi, 2008 20:18
Harry, tak dawno robilas swoje, wlasciwie chyba tylko z pierwszej serii, a tu takie smaki i motylki byly w drugiej ...
Mam nadzieje, ze sie nie obrazilas
A Ty ktore klipy lubisz najbardziej?
Harry_the_Cat - Wto 29 Kwi, 2008 00:16
Nie wiem, może juz widziałyście - fan trailer 3 sezonu: http://www.youtube.com/watch?v=YZMtEssJ5VY
UWAGA SPOILERY!!!!
Darcy - Wto 29 Kwi, 2008 13:40
E tam, spoilery. Stare sceny.
Ale fanvidy robione przez Heather są naprawdę świetne. Obejrzałam wszystko, co zrobiła i muszę powiedzieć, że "RA Sexy Back" naprawdę podnosi mi ciśnienie.
http://www.youtube.com/watch?v=lV3ZlvkucAs
Darcy - Wto 29 Kwi, 2008 15:22
Niech się chłopak nie biczuje, tylko znajdzie sobie jakąś dziewuchę na pocieszenie. Marian to był głupi kołek. I tak brzydko igrała z uczuciami Sir Guya.
Mój scenariusz na trzeci sezon: Guy pogrążony jest w rozpaczy po śmierci Marian. Truje się, biedaczek, albo w inny równie idiotyczny sposób próbuje odebrać sobie życie. Ratuje go jakieś przystojne dziewczę z równo poukładanymi klepkami pod sufitem. Dziewczę na widok boskiego Guya zakochuje się w nim na zabój, dba o niego, pielęgnuje go i odwala całą tę romantyczną robotę. Guy przez długi czas w ogóle tego nie docenia, potem zaczyna ją lubić, aż wreszcie - w chwili jakiejś próby - odkrywa, że kocha to dzielne dziewczę i raz na zawsze zapomina o głupiej Marian. Happy end - żyli długo i szczęśliwie, a Anglia kwitła dostatkiem.
Anonymous - Wto 29 Kwi, 2008 17:09
jeszcze dodałabym szamotaninę uczuciową, bo wszak była MArian, i on ją zabił. no i jakoś może się obawiać, że nie jest godzien być kochany za te niecne postępki, ale potem happy end i kissing etc, etc.
i po prostu czekam na angaż....
Sofijufka - Wto 29 Kwi, 2008 18:03
A mnie by nie zdziwiło, jakby Mariana wskrzesili - może inna aktorkę dadzą?
I Marian - niczym Lynn z Agathowej "Porze przypływu - po tej próbie zabójstwa, zorientuje się, że to Guya kocha i on ci jej jest
Anonymous - Wto 29 Kwi, 2008 18:10
eee nie chyba nie, wydaję mi się, że pogrzebali Marion już na wieki. bo widać było, ze to ją przebił mieczem Guy i wszak ją chowali. ewentualnie okaże się, ze miała bliźniaczkę
Justine - Wto 29 Kwi, 2008 18:38
to nie Moda na sukces, żeby aktorka z grobu wstawała :)
Marian już podziękujemy i poprosimy jakąś ładną wieśniaczkę dla sir Guya :D
oby tylko nie postanowili pominąć całkowicie wątku miłosnego i skupić się w 3 serii na walce Robina z Guyem czy szeryfem, bo nikt nie będzie tego ogladał
Darcy - Wto 29 Kwi, 2008 21:25
| Sofijufka napisał/a: | A mnie by nie zdziwiło, jakby Mariana wskrzesili - może inna aktorkę dadzą?
I Marian - niczym Lynn z Agathowej "Porze przypływu - po tej próbie zabójstwa, zorientuje się, że to Guya kocha i on ci jej jest |
Hehe, oczywiście każda kobieta po tym, jak facet próbuje ją zabić, wpada na pomysł, by zakochać się do szaleństwa w oprawcy. Syndrom sztokholmski swoją drogą, ale żeby aż tak...
Harry_the_Cat - Sob 10 Maj, 2008 01:51
Wywiad z Lucy nt serii 2 (bo walsnie chyba leci w USA) - mowi bardzo cieplo o pracy z Richardem:
http://www.mediablvd.com/...rity/robin_hood's_lucy_griffiths_on_playing_maid_marian_200805091134.html
Coś z linkiem jest dziwnego, wiec kopiuje odpowiedni fragment:
And, I just absolutely love working with Richard. He’s probably the best scene partner I’ve ever had. I did a scene with Joe Armstrong, who plays Allan-A-Dale, at the end of season two, and we worked really well together as well. But, Richard and I just understand each other quite well. He allows me to say what I think about my performance and his performance without getting angry about it, and the other way around. I often will ask him if there’s something he can suggest to help me out, or if he can give me a reason. If I’m finding something difficult, I can ask him why he thinks that might be. We have a very good friendship as well. We laugh a lot together. And, he’s just very professional. He really, really prepares his work, and he’s very generous. He’s prepared to help you as well. He does whatever he needs to do, to make things easier for you, which is just wonderful, really.
Gosia - Sob 10 Maj, 2008 16:01
Bardzo miła ocena
Anonymous - Sob 10 Maj, 2008 16:04
| Harry_the_Cat napisał/a: | | mowi bardzo cieplo o pracy z Richardem: |
nie wiem dlaczego, może jestem dziwna, ale WCALE jej się nie dziwię
Anonymous - Sob 10 Maj, 2008 22:58
| Mag13 napisał/a: | | gdy Armitage stoi na scenie i widać, że chłonie oczyma salę, że chce ten moment zapamiętać. Myślę, że czuł wtedy satysfakcję z bycia aktorem, satysfakcję, |
oj to mógłby przyjechać na jakiś nasz zlot, ale wtedy byłby kontent
A robin owszem jest strasznie wkurzający. partadoksalnie dwójka głównych bohaterów on i marion byli kamieniem u szyi temu serialowi. Spokojnie film o robinie mógłby się obejść bez robina
|
|
|