To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - SPOILER! Zakończenie RH2 i spekulacje

Gosia - Czw 06 Mar, 2008 22:50

Mysle, ze wlasnie to zadecydowalo. Kiedy przekonal sie, ze ona znowu zlamala obietnice i w dodatku chciala zabic szeryfa... Juz wiedzial, ze go wykorzystuje.
A kiedy powiedziala, ze kocha Robina i wyjdzie za niego, to wszystkie hamulce puscily. Wtedy to juz bylo zabojstwo w afekcie..
Mysle ze decydujaca byla rozmowa po wykryciu, ze Marian jest Nightwatchmanem. Wtedy jeszcze jej wybaczyl, i jakby dal ostatnia szanse...
W tej rozmowie żal mi było Guya...

Przejrzalam 8 odcinkow 1 serii i musze stanowczo podkreslic, ze wole Guya w drugiej serii (i te super sceny z Marian)...
Narazie w serii 1 najlepsza byla faktycznie "afera naszyjnikowa". A poza tym Guy tu jest okrutny i ciezko go podziwiac jako postac (a nie Rysia), poza glosem, spojrzeniami i niektorymi kwestiami. ;) A poza tym ma ta okropna zolta szmatke na szyi :confused3:
W drugiej serii juz jest inaczej, a sam Guy baaaaardzo pociągający.

Jednak i w Jedynce mozna znalezc cos fajnego ;)


Gosia - Pią 07 Mar, 2008 11:58

Zapomnialam, ze w tej scenie o ktorej wspomnialam, Guy pyta Marian czy jest jeszcze cos, o czym powinna mu powiedziec, poza tym, ze jest Nightwatchman.
Ona odpowiedziala, że nie. Dlaczego? Po co było to kłamstwo? Wydawało się wtedy, że może zaufać Guyowi. Jednak skłamała z premedytacją. Bała się jego reakcji? Może tak.
Ale to było jednak kłamstwo i to świadome.

Anonymous - Pią 07 Mar, 2008 19:02

Mag13 napisał/a:
Musiał zdawać sobie sprawę, że mówiąc o jej planach szeryfowi wydaje na nią wyrok śmierci, choć wierzył też, że szeryf pozwoli na jej powrót do Anglii i wtedy poślubi ją "siła".

a moze z drugiej strony, miał andzieję, że to ją ocali, że Szeryf przestanie widzieć w niej zagrożenie i pozwoli wrócic jej do Anglii i każe jej poślubić Guya

Gosia - Pią 07 Mar, 2008 20:48

Obejrzalam do konca wybrane ;) fragmenty pierwszej serii Robin Hooda i z całą stanowczością muszę powiedzieć, że wolę serię 2.
Choć oczywiscie i w pierwszej zdarzają się, co prawda rzadko, ale fajne ujecia.
Chyba pod tym wzgledem najlepszy jest odcinek ostatni. Lubię scenę ślubu, ale i rozmowy Marian z Guyem.
Jesli chodzi o najlepsze kwestie Guya, to tak jak mowilam:
- “I have done wrong, but you will wash away my sins” (tam jest taki super poglos)
A wczesniej w rozmowie, o ktorej tez wspominasz, w ktorym on usiluje ją pocalowac, jest kwestia ze slowami: "Nie mogę tego opisać, mojej namiętności do ciebie (my passion for you). Nigdy wcześniej sie tak nie czułem" (nie wiem jak to dokladnie brzmi po angielsku) - ... a pozniej on mowi slowko: "Stay" i ono by sprawilo, ze na pewno bym zostala :paddotylu:






Gosia - Pią 07 Mar, 2008 21:28

Dzieki :D To wlasnie: "Have you not seen what you do to me? My passion for you? I have never felt like before."
No i magiczne: "Stay".... :serduszkate:

Cytat:
a ona i tak w końcu wsiada na konia Robina

Bo Marian glupia byla :-P
W sumie jak sie oglada serie 1, to mozna sie dziwic Marian, ze w ogole chciala wyjsc za Guya, on tam jest okropny, okrutny.
W drugiej serii natomiast dziwne jest to, ze mu nie ulegla :mrgreen:
Guy jest tam taki slodziutki..
A co ją obchodził jakiś krol w Holy Landzie? ;)

Gosia - Pią 07 Mar, 2008 22:14

Wlasnie! :mrgreen: to by byla dobra nauczka dla Marian.
Nie wykorzystali takiego fajnego pomyslu w scenariuszu :roll:

Gosia - Pią 07 Mar, 2008 23:03

Tak, grala na dwa fronty :roll: Ale jednak to Guya wykorzystywala ....
Guy jej dawal te prezenty, a ona go okradla i wielokrotnie wystrychnela na dudka..

Anonymous - Sob 08 Mar, 2008 12:02

Gosia napisał/a:
Guy jej dawal te prezenty, a ona go okradla i wielokrotnie wystrychnela na dudka..

bo była podłą i dwulicowa. Bawiłą się w bohaterkę.
Myślałby kto. Jako Lady gisbourne, mogła zrobić o wiele więcej dobrego, niż taka wojna podjazdowa, która tylko rozsierdzałą szeryfa.

Gosia - Sob 08 Mar, 2008 15:04

Jak sie okazuje opuszczenie przez Lucy Griffiths Robin Hooda to nie byl wybór Lucy, ale artystyczna decyzja podjęta przez BBC.
Tak ona sama napisala w odpowiedzi na list skierowany do niej przez fana.

Hmmm. To dziwne, bo wczesniej na stronie BBC bylo info, ze to Lucy postanowila rozwijac swoja kariere artystyczna...
Moze tak napisali po tym, jak fani RH zareagowali niezadowoleniem (mowiac eufeministycznie) na zakonczenie drugiej serii...
Tu więcej

Gosia - Nie 09 Mar, 2008 08:41

Nie, końca RH na pewno nie bedzie. Po prostu Ryś może bedzie zajety kreceniem Spooks.
A moze potrzebują wiecej czasu na napisanie dobrego scenariusza ciągu dalszego.
Bo widzowie swoją krytyką nieźle im namieszali :mrgreen:

Wracając do rozkosznej ścieżki dźwiękowej ;) to w scenie "rozbieranej" (z 3 odcinka) poza "What?" oczywiście jest takie poruszające wzdychanie Guya w chwili, gdy bierze w swoją rekę jej dłoń. :serduszkate:
A poza tym mam wrażenie, gdy mówi: "Why so urgent?" , jakby powiedział: "O co chodzi?" :thud:
W ogole chetnie bym uslyszala, jak wypowiada niektore slowa po polsku :rumieniec:

Caroline - Nie 09 Mar, 2008 09:23

Informacja trochę od czapy, ale bardzo mi się spodobała :)

Ponad tysiąc Robin Hoodów w Nottingham

Światowy rekord w kategorii przebrania za Robin Hooda padł w Nottingham. W jednym dniu stawiło się na miejscowym zamku 1119 ludzi w stroju legendarnego rabusia. Poprzedni rekord wynosił 607 osób.
Zlot Robin Hoodów, którego inicjatorem był obecnie urzędujący szeryf Nottingham. Chętni do bicia rekordu przybywali na zamek odziani w ustalone regulaminem minimalne elementy stroju: kapelusz z piórkiem, zieloną lub brązową tunikę ze spodniami oraz skórzane obuwie.

- W biciu rekordu Robin Hooda chodzi o to, że każdy może wziąć w nim udział, każdy jest mile widziany, o ile jest przygotowany, by nieco zrobić z siebie głupka - wyjaśnił organizator imprezy Dave Green. :)

Ponad tysiąc przygotowanych na to Robin Hoodów rywalizowało o nagrody przyznawane w różnych kategoriach wiekowych i bawiło się przy dźwiękach kapeli grającej średniowieczne melodie.

Za: http://wiadomosci.gazeta....69,5003755.html

Gosia - Nie 09 Mar, 2008 09:35

Zapomnieli o Guyu :roll: Ale to nawet dobrze, bo Guy jest tylko jeden :mrgreen: :thud:


Caroline - Nie 09 Mar, 2008 09:37

No właśnie ani słowa o Guyu, ale paradę Robin Hoodów ma poprowadzić szeryf Nottingham przebrany za Robin Hooda :D
Gosia - Nie 09 Mar, 2008 22:32

Hmmm, subiektywnie... ciekawe ktore subiektywnie są najciekawsze? :lol:
A bedzie to mozna zobaczyc? ;)

P.s. Tymczasem alternatywna wersja RH:
http://pl.youtube.com/watch?v=RqmMpv60hE8
Bardzo mi sie ta wersja podoba ;)

Gosia - Sob 15 Mar, 2008 22:18

Dla mnie z pewnoscia najglupszym pomyslem jest ta nagla teleportacja do Holylandu.
Reszta? niech pomysle :mysle: Ten cudak pomalowany, w jednem z wczesnych odcinkow, ten co to czarowal ptaszkami ... Jak go widze, to az mna cos trzesie...
Poza tym jedna z najbzdurniejszych scen sa wszelkie ucieczki i wslizgiwania sie Robina wszedzie - do komnat, karet i nawet do lozka szeryfa :roll:
Co do drzewa, odpuszczam im ten glupi pomysl, bo w tej scenie sa slowa Rysia: Coming home to me i You safe now. :serduszkate:

Aha, a szczytem glupoty jest zabicie Marian przez Guya.... no i wczesniej Winchestera (przez to Denis juz nie moze zagrac w tym filmie :zalamka: )

Gosia - Nie 16 Mar, 2008 11:54

Hmmm, czy to byl wywiad? czy cos innego? :mysle:
Gosia - Nie 16 Mar, 2008 17:13

Mag13 napisał/a:
Całe 19 minut Richard Armitage's Voice...... :-D


To zawsze brzmi zachecajaco :mrgreen:

Gosia - Nie 16 Mar, 2008 21:31

:kwiatki_wyciaga:
Gosia - Śro 19 Mar, 2008 19:19

Kolejny ciekawy teledysk. Dobra muzyka, interesujący montaż, fajne ujęcia.
Marian pojawia się w nim jako niebieski duch - we wspomnieniach Guya. Bardzo polecam! Zwlaszcza druga czesc jest wprost touching and amazing :thud: :serduszkate:
Guy & Marian (Somewhere)
http://www.youtube.com/watch?v=hFcMtb-oyaM

Dla zagorzalych fanow (czytaj: takich jak ja :mrgreen: ) wersja pelnoekranowa - 48 MB :rumieniec: )
http://www.sweeney3296.in...deos-RH-S2.html

Admete - Śro 19 Mar, 2008 19:32

Znalazłam taki avatar :-) Może się komuś spodoba :-)


Gosia - Śro 19 Mar, 2008 19:55

Wart grzechu :mrgreen:
Anonymous - Śro 19 Mar, 2008 19:58

Admete napisał/a:
Może się komuś spodoba

może?
on nie może się nie spodobać. jak tak jego kontempluję to odrzucam wszystkie swoje racjonalne poglądy.
jestem skłonna rzucić w kat naukę przed ważnym kolosem i włącyć te 12 godzin Robina i patrzeć i chłonać :slina:

Gosia - Śro 19 Mar, 2008 20:02

Doskonale Cie rozumiem :serduszkate:
Ale moze jednak zalicz ten kolos, a potem bedziesz sie delektowac Guyem bez zadnych przeszkod i wyrzutow sumienia :excited:

Anonymous - Śro 19 Mar, 2008 20:09

Gosia napisał/a:
Ale moze jednak zalicz ten kolos

na razie ferie mam, o tym kolosie to tak z przeszłości ja im więcej nauki tym bardziej do Rysia ciągnie. ale nauki full.
A Guy kusi, kiej ten wąż kusiciel
na świętach będzie można pooglądać Robina i odświeżyc sobie filmik. :rumieniec:

Admete - Śro 19 Mar, 2008 21:23

Na tym avatarku też mi się podoba. Biała koszula, czarne włoski ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group