To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - SPOILER! Zakończenie RH2 i spekulacje

Sofijufka - Czw 28 Lut, 2008 07:54

Mag13 napisał/a:
Jestem bez szans :cry2: :frustracja:
Beznadzieja.......

:pociesz: Lepiej kochać i cierpieć, niz nie kochać wcale [lekko zmieniony cytat] :cmok:

Anonymous - Czw 28 Lut, 2008 10:46

Mag13 napisał/a:
A czy przynajmniej słabnie?

ja z Ryskiem romans mam od jesieni 2006 i nie słabnie nic a nic, nawet ciut się nasila

Anonymous - Pią 29 Lut, 2008 19:27

Mag13 napisał/a:
W każdym tego typu filmie wątek romansowy jest niezbędny dla podtrzymania akcji i także jej umilenia dla różnych kategorii widzów.

zawsze mogą postawić na szerzenie tolernacji i na wątek miłosny między Guyem a Robinem i ich wzajemną szarpaninę z własnym sercem :wink:

praedzio - Pią 29 Lut, 2008 19:32

lady_kasiek napisał/a:
zawsze mogą postawić na szerzenie tolernacji i na wątek miłosny między Guyem a Robinem i ich wzajemną szarpaninę z własnym sercem

To by było COŚ... :lol:

Gosia - Pią 29 Lut, 2008 20:02

Wprowadzą na pewno nową postac, i chyba kobiecą. Jakie jednak beda relacje miedzy bohaterami, nie wiadomo.
I obawiam się, ze Guy pozostanie zlym i zginie z rąk Robina :roll:
A mogli tak twórczo podejść do legendy i ją odświeżyć...
Może tak naprawdę Guy nie byl tak zły, jak go opisują... ;)

Gosia - Pią 29 Lut, 2008 20:45

Nie dobijaj mnie :cry2: :confused3:
Anonymous - Pią 29 Lut, 2008 20:52

Mag13 napisał/a:
Już były zapowiedzi czegoś pomiędzy Guyem a szeryfem

o nie!! Może szeryf ma zapędy i to bywa zabawne, ale Guy, jest zdecydowanie nie z Tych

Gosia - Pią 29 Lut, 2008 21:43

Widzialam i nie jestem zachwycona :roll:

Zeby nic nikogo nie ominelo.
Sciezki dzwiekowe z RH1 i RH2 z glosem Guya:
http://forum.northandsout...p=139415#139415

Gosia - Pią 29 Lut, 2008 22:04

Nie, ona na pewno zginela :roll:
Nie ma szans na inne rozwiazanie ...

Gosia - Pią 29 Lut, 2008 22:08

Never! :wsciekla:
Gosia - Sob 01 Mar, 2008 18:01

Jeszcze raz, żeby nic nikogo nie ominelo:
Klipy dzwiekowe z Guyem i Marian:
RH1
http://www.savefile.com/files/1409378
RH2
http://www.savefile.com/files/1412527
(Wersja skrocona).

Sofijufka - Nie 02 Mar, 2008 08:22

Nowy videk chusteczkowy... :cry2:
http://pl.youtube.com/watch?v=9h-Yv5ye4Oo

Gosia - Nie 02 Mar, 2008 09:33

Dzieki Sofi :D
Tak sobie pomyslalam, ze w sumie dobrze, ze Ryś zagrał w tym "Robin Hoodzie", bo były w nim fajne sceny z udziałem Guya i Marian, te szepty, wzdychania, namiętne słowa :rumieniec: Oczywiście mógłby poprzestać na drugiej serii i zakończyć swoją tam aktywność czymś bardziej heroicznym :roll:
Ale nie żałuję, że w tym serialu zagrał. Te vidki które powstały na podstawie wątku Guya i Marian sa naprawdę ładne. Nie mówiąc juz o ścieżce dźwiękowej ;)


Fotki:
http://pl.youtube.com/watch?v=p1cjWlgG6k8

Gosia - Nie 02 Mar, 2008 21:24

Zawsze mogliby zmienic legende, wlasnie! - przeciez to tylko legenda ze Robin byl dobry. Moze w rzeczywistosci byl zly :mrgreen:
Gosia - Nie 02 Mar, 2008 21:43

Tak nawiązując do głosu Rysia - pewnie się zdziwicie ;) , ale przesłuchałam parokrotnie scieżkę dzwiękową z Robin Hooda :mrgreen:
I moje spostrzeżenia są takie, że Marian mowi wiekszosc swoich kwestii tym samym głosem, raczej dośc cicho i z rzadka w ogole zmienia intonację. Jaki to kontrast z Rysiem, ktory słychac, że gra głosem, wydobywa rózne tony - widać różnicę aktorskiej klasy między Lucy Griffiths i Rysiem (i między Lucy a Danielą).

Gosia - Nie 02 Mar, 2008 22:24

Tak, najgorzej Rys wypada, gdy jako Guy stoi z zalozonymi rekami za szeryfem, choc czasami wyglada w tej pozycji bardzo malowniczo :lol:
W scenie o ktorej mowisz, po smierci ojca Marian, on na poczatku widac, ze chce ją naprawdę pocieszyc, potem jednak pragnie wykorzystać sytuację, żeby zbliżyć sie do Marian, ale trudno mu sie w koncu dziwic ;) Tak ładnie ją przytula, a ona nawet się temu poddaje...
Rys stara sie z Guya stworzyc postac niejednoznaczna, jednak troche to zakonczenie serii 2 psuje szyki. Nie wiem, co zamierza teraz zrobic z ta postacia... Jesli bedzie juz tylko zlym i okrutnym, postac stanie sie zbyt szablonowa.
co do Lucy zdziwilo mnie, ze chce zrobic kareiere w Stanach, na to wedlug mnie jest za slaba...

Gosia - Nie 02 Mar, 2008 23:03

Nie liczyłabym na ekspiację, a jeśli ona nastąpi, to i tak moim zdaniem Guy nie przeżyje... Jestem pewna, że spotka go kara za to co zrobił, a poza tym to zgodne z legendą, :roll: a mieli szanse ją odświeżyć ;)
Tyle że koniec Guya, to koniec tej wersji Robin Hooda w moim pojęciu ... W ich interesie jest, żeby zginął jak najpóźniej...

Sofijufka - Pon 03 Mar, 2008 08:52

Gosia napisał/a:
Zawsze mogliby zmienic legende, wlasnie! - przeciez to tylko legenda ze Robin byl dobry. Moze w rzeczywistosci byl zly :mrgreen:

No więc czytałam książkę [tytułu nie pomnę!... Może to była "Nut brown Maid"?] w której Robin jest bardzo prawdopodobnym przywódcą bandy zbójów, żadnym tam rycerzem w lśniacej zbroi. Jest okrutny i ma manię wielkości. Marian jest jego kochanką, razem z nim mieszka w Sherwood, przy czym z niepojetego dla mnie powodu Robin udaje, że ze sobą nie sypiają. Robin ginie poniekąd jak w legendzie - otruty przez przeoryszę, córkę szeryfa. Marian, żeby przed śmiercią Robina nie kazał wyrżnąć wszystkich zakonnic w pień, mówi, że to ona go otruła. Za to, że chciał ją porzucić...

Gosia - Pon 03 Mar, 2008 12:53

No tak, ta wersja o złym Robinie mi sie podoba ;)

A co do Marian, to Lucy nie wróci, niestety to już potwierdzone na stronie BBC.
Mają wprowadzić nową postac, która nie bedzie prostym zastapieniem Marian.

Gosia - Wto 04 Mar, 2008 13:07

Fotki znam :mrgreen:
Logowalas sie na nim? ;) Wydaje mi sie ze kiedys probowalam tam wejsc, a moze nawet weszlam, ale musialabym poszukac loginu..
a to ze nie wiedza, gdzie to kreca, to bardzo dziwne.
Gdyby to bylo w Polsce, to juz by dawno wszyscy wiedzieli :lol:

Gosia - Śro 05 Mar, 2008 19:30

Ogladalam sobie odcinki 2 serii tylko dla scen z Rysiem, of, course :mrgreen:
I sluchalam namietnie sciezki dzwiekowej :kwiatek:

I tak sobie pomyslalam, ze chyba wybralam swoje ulubione sceny i kwestie Rysia (inne sa przeciez nieistotne :lol: )

Tak sie zastanawialam nawet czy nie zrobic sondy tutaj, ale czy jest nas na tyle duzo osob, ktore widzialy ten serial, zeby mozna bylo te sonde zalozyc? :mysle:

Moje propozycje:
z serii 1:
I have done wrong, but you will wash away my sins” (ep. 13). Scena slubu. Kiedy on wypowiada te kwestię, to mnie to przenika na wskros. Tam chyba jest dodany poglos, echo, co podwaja wrazenie.
Z serii 2:
- “My feelings for you... I thought they'd gone away. But they haven't. They're stronger than ever”. (ep. 7) - On to szepcze, przytulając Marian. Wykorzystuje troche jej rozpacz po stracie ojca. Ale scena jest ładna, bo ona tez sie przytula.
- “I will always believe that there is a chance for you and me... "Come home to me!"”. (ep. 8). Tu zaczyna sie moja ulubiona chyba scena w RH2 - rozmowa w komnacie (zakonczona namietnym pocalunkiem). Bardzo emocjonalna, a glos Rysia jest fantastyczny.
- “Marian, ...if I could take that back, if I could show you the side to me that wants to build a home, not burn it down. I've seen it”. ....... “What better way to grieve than to create new life?” (ep. 8) - ciag dalszy tej sceny, hmmm, coraz bardziej wymiekam...
- “Marian! I thought that I might never see you again. I thought I might never......kiss you.”. (ep. 8) - kulminacja glosowa, jak dla mnie, tej samej sceny. On to wypowiada tak emocjonalnie, ze mozna to uznac za przesadzone, ale u mnie wywoluje to dreszcze.
- “You're coming home with me. You're safe now.” (ep. 9) - tez wyszeptane, gdy przytula ją do piersi - scena odbywa sie na drzewie.
- “Is it such a difficult choice? Between death and being my wife?” (ep. 10) - towarzyszy temu takie spojrzenie, ze wymiekam..
- "And without her, my world may as well turn to ash." (ep. 10) - scena heroiczna o zachodzie slonca - byc moze number 1 w RH
- "If I'm going to die, I'm going to die by your side"... "Marry me now. At least they can't steal that from us!" (ep. 10) - ciag dalszy sceny heroicznej
- "Every moment that I thought you were a friend to me, you were betraying me. I wasn't... Every day that I grew more and more to love you, you were mocking me." - po scenie, w ktorej Guy odkrył, że Marian jest Nigthwatchman (ep. 11)
- "I followed my heart.... And always to your door!”....... “Marian, why did you have to put me in this position? Did you even once understand what I was feeling or thinking?” (ep. 11) - ciąg dalszy wyrzutów Guya wobec Marian. To bardzo go uczlowiecza, bo pokazuje sytuacje z jego strony.
- “When you left, I thought that I'd lost you for good. Perhaps it would've been better if I had”. (ep. 11) - wypowiedziane z gorycza, ale takim glosem, ze ... uhmm....
- "Stay and make this place bearable." (ep. 11) - urocza scena, kiedy wydawalo sie, ze Guy przeszedl na strone dobra. towarzyszy temu ładny uśmiech.

Moze macie inne propozycje? :wink:

Moja ulubiona scena (rozmowa Guya i Marian w komnacie) na youtube (od 1:50):
http://pl.youtube.com/watch?v=d2xplKFvmas

EDIT:
Wlasnie sie zdziwilam, ze nie wybralam zadnej kwestii ze sceny "rozbieranej" :mysle:
To dziwne, a scena jest ciekawa...
Tam mi sie chyba najbardziej podobalo wypowiedziane przez niego jedno slowo:
- What?" :thud:

Gosia - Śro 05 Mar, 2008 20:02

Ja lubie jak tak delikatnie, choc w rekawiczkach odslania jej skorzana maske i patrzy z calkowitym niedowierzaniem i mowi: "Nie!.", "Nie Ty!?

Edit:
A ze sceny "rozbieranej" podoba mi sie jego glos gdy mowi:
"I had feelings for you. I made no bones about that. But now. . .I feel nothing".
ale i tak w tej scenie wygrywa slowko:
"What?" :thud: z tym wczesniejszym przytulaniem jej reki...

Gosia - Czw 06 Mar, 2008 00:06

Wlasnie przed sekunda ogladalam fragmenty odcinka 11 i dodalam do postu powyzej tekst "Every moment..." ;)
Widac nam obu sie podobal. Faktycznie jest niezly.
On w kilku scenach tak moduluje glos, ze mozna zemdlec :thud:
A scena rozmowy z komnata (ep. 8) Cie nie rusza? On tam bardzo pracuje glosem i emocjami.
to fakt, wszystkie pocalunki sa wymuszone sytuacja :roll: Biedny Guy...

P.S. Serii 1 jeszcze sobie nie powtarzalam, jutro musze to zrobic :lol:

Gosia - Czw 06 Mar, 2008 11:36

Jak to nie patrzy? A te cale mnostwo spojrzen, ktore na nia i w kierunku widzow ;) rzuca?
A, faktycznie, nie zauwazylam, ze wymienilas fragment osemki :rumieniec:
Tutaj, jak dzis tego slucham i ogladalam wczoraj - bardzo mi sie podobaja jego slowa:
"if I could take that back, if I could show you the side to me that wants to build a home, not burn it down. I've seen it"

Ze sceny kiedy ona go sledzi, ja lubie, gdy mowi, ze ją widzial, wczesniej przy straganie a teraz tu - ten jego glos! (wersje angielska podam z domu ;) )

On czasami tak obniża głos, że człowiek (a może tylko kobieta ;) ) wymięka :paddotylu:

Gosia - Czw 06 Mar, 2008 17:13

Niebezpiecznie się pochyla i widac znowu swietnie jego żuchwę :rumieniec:
Dzieki za podpowiedzi. Wlasnie o te slowa mi chodzilo: I saw you by the stall earlier. Now here.
Ja sie zaraz wezme do pierwszej serii, zeby wybrac sceny i kwestie debestowe.
Ale dodam, ze w tej scenie 6 odcinka, kiedy on mówi, ze bedzie podpisywany pakt, prosi ją o zalozenie sukienki, to ma tak niski gleboki glos, jak chyba w zadnym odcinku .... Moze to kwestia akustyki tego pomieszczenia, bo w tym samym rozgrywala sie ta scena, ktorą tak lubie... (o ile glos tez nagrywali tam)

Musze tylko jeszcze powiedziec, że sluchanie tej sciezki dzwiekowej, zwlaszcza do serii 2 sprawia mi tyle przyjemnosci i jest tak ekscytujące :love_shower: , że muszę Cię ozłocić :thanx:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group