To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Malarstwo i Teatr - Gawędy i anegdoty kulturalne

Maryann - Nie 15 Paź, 2006 17:22

No, akurat Delfina to ponoć była bardzo inspirująca. :wink: "Inspirowała" nie tylko Krasińskiego, ale i Chopina, Mickiewicza, Norwida... o całej rzeszy innych nieutalentowanych muzycznie i literacko nie wspominając.
Dziwne tylko, że własny mąż jakoś się nią nie zainspirował. No, ale z niego też był ponoć niezły numer...

Gunia - Nie 15 Paź, 2006 18:39

Jakie to uczucie, być kochanką wszystkich bohaterów narodowych?
*myśli intensywnie*

Maryann - Nie 15 Paź, 2006 19:01

Zaraz tam kochanką. Muzą, natchnieniem, inspiracją... przyjaciólką ewentualnie. :wink:
A poza tym - kto powiedział, że w grę wchodzili tylko bohaterowie narodowi ?

Anonymous - Nie 15 Paź, 2006 19:19

Maryann napisał/a:
spora część tej książki opowiada o Franciszku Ksawerym, a w jego czasach szabelek nie brakowało... :smile:


Nie brakowało pojedynków, ale niekoniecznie szabelek, niestety (i dla mnie i dla pojedynkujących się :D )

Maryann - Nie 15 Paź, 2006 19:29

Muszę przyznać, że ja w tej dziedzinie to kompletny laik jestem - dla mnie szlachcic = szabla i tyle.
A książkę naprawdę polecam - nawet mimo braku wystarczającej ilości białej broni.

Gunia - Nie 15 Paź, 2006 19:46

Zepsułyście mi dzieciństwo. ;) Teraz zamiast zachwycać się dziełami wieszczów, będę myślała o ich niecnych występkach! :D
Anonymous - Nie 15 Paź, 2006 20:34

Maryann napisał/a:
Muszę przyznać, że ja w tej dziedzinie to kompletny laik jestem - dla mnie szlachcic = szabla i tyle.A książkę naprawdę polecam - nawet mimo braku wystarczającej ilości białej broni.


No to ja tylko tak dla uzupełnienia na koniec dodam, że nie chodziło mi o białą broń, bo w Oświeceniu pojedynkowano się na modłę francuską - na szpady. A to dużo większa śmiertelność była (aczkolwiek szabla zawsze była skuteczniejsza :D ). Uściślając: brak tam białej broni siecznej :D

Nie wiem kto tu jest moderatorem, ale może wartałoby nowy watek zrobić? Pozostawić go w tym dziale, bo gawędy raczej kulturalne, aczkolwiek robi nam się misz-masz. Jak to w gawędach :D

Marija - Pon 16 Paź, 2006 08:12

Maryann napisał/a:
No, akurat Delfina to ponoć była bardzo inspirująca. :wink: "Inspirowała" nie tylko Krasińskiego, ale i Chopina, Mickiewicza, Norwida... o całej rzeszy innych nieutalentowanych muzycznie i literacko nie wspominając.
Dziwne tylko, że własny mąż jakoś się nią nie zainspirował. No, ale z niego też był ponoć niezły numer...

TO się teraz nazywa "kobieta inspirująca"? W zasadzie, proponuję, aby na naszym forum używać tego eleganckiego eufemizmu :mrgreen: Paru postaciom historycznym się należy.

Gunia - Pon 16 Paź, 2006 17:25

Podłapałam bakcyla i teraz pochłaniam te ciemne strony historii. :D
Przerobiłam już Potocką i Mickiewicza.

Maryann - Pon 16 Paź, 2006 20:52

A'propos Delfiny - Guniu, proponuję bliżej zająć się rodziną jej męża. Można się ciekawych rzeczy dowiedzieć o marszałku konfederacji targowickiej...
Anonymous - Pon 16 Paź, 2006 20:54

to ja polecam poczet cesarzy rzymskich Krawczuka, z szczególnym uwzględnieniem Heliogabala i Kommodusa :D
Maryann - Pon 16 Paź, 2006 21:00

Mi wystarczyły dzieje dynastii julijsko-klaudyjskiej - żaden scenarzysta thrillerów nic lepszego by nie wymyślił... :smile:
Anonymous - Pon 16 Paź, 2006 22:39

i wszystko tam jest - romans, kryminał, melodramat, film wojenny.
Co tylko dusza zapragnie :D

P.S. Moim ulubieńcem jest Klaudiusz. Chyba nie bede oryginalna. nie znoszę Juliusza Cezara, Oktawiana i obu Agrypin.

Gunia - Pon 16 Paź, 2006 23:37

Czytałam nieco o tej konferderacji. :D
Co z nowym wątkiem?

Caitriona - Wto 17 Paź, 2006 10:30

Ja tam wolę Nerona ;)

Ps Juz Guniu, już.

Marija - Wto 17 Paź, 2006 10:47

A może Olek Wielki z rodzinką? Też był niezły :twisted: Katarzyna Wielka?? Uffff..... najlepiej z licznymi przy... kochasiami :mrgreen:
Anonymous - Wto 17 Paź, 2006 12:15

wszyscy "wielcy" się nadają :D
Maryann - Wto 17 Paź, 2006 21:12

AineNiRigani napisał/a:
wszyscy "wielcy" się nadają :D

Piotr Wielki, Ludwik Wielki, Kazimierz Wielki, Karol Wielki, Elżbieta Wielka...
Nie da się ukryć... :smile:

Gunia - Śro 18 Paź, 2006 19:16

To już wiemy, czego dotyczy przymiotnik wielki! :twisted:
Anonymous - Śro 18 Paź, 2006 19:29

no z czegoś musi (aczkolwiek Kazimierz i Karol rzeczywiście byli bardzo wysocy nie tylko jak jak średnią wzrostu swoich czasów, ale i jak na nasze czasy - Karol Wielki miał ok. 2 metrów !!!! :D )
Maryann - Śro 18 Paź, 2006 20:02

Car Piotr tyż nie ułomek... Swoją drogą, ten człowiek nieodmiennie mnie fascynuje.

A'propos wzrostu, to Napoleonowi też niektórzy nadawali przydomek "wielki".

Anonymous - Śro 18 Paź, 2006 20:04

cóż... umówmy się, że niektórzy i nie wnikajmy dlaczego :D
Maryann - Śro 18 Paź, 2006 20:31

Ale ci "niektórzy" to np. Talleyrand...
Anonymous - Śro 18 Paź, 2006 20:54

Talleyranda nie lubię. Wolę Aleksandra :D
Maryann - Śro 18 Paź, 2006 21:07

Lubić to ja go też nie lubię. Niemniej jednak... ma w sobie coś intrygującego. Wyjątkowo inteligentny - to fakt. Do szpiku kości amoralny. Ale również ułomny, niepiękny, do tego ponoć z nieznośną namiętnością do pudrów i pachnideł - a jednak liczbą "zainspirowanych" sobą dam mógłby rywalizować z Ludwikiem XV...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group