Fantastyka - Sapkowski
Mag - Śro 07 Lis, 2007 08:59
Te opowiadania są fajne. Najbardziej podoba mi się ślub Geralta i Yen
Agn - Śro 07 Lis, 2007 20:27
Hehe, wydali grę, to i dopadła nas mania Sapka. Mnie także, więc odświeżam sobie sagę o Wiedźminie. Co ja lubię u ASa? Że się nie certoli. Dzięki czemu jego postacie są żywe, świat prezentuje się realnie, w wydarzenia można uwierzyć bez zastrzeżeń. No i ten język! Już pomijam fakt, że Sapek świetnie panuje nad słowem na tyle, że gdy bohater pędzi na koniu, to ja czuję wiatr we włosach. Ale te dialogi! Żywe, skrzące się dowcipem, swojskie, chociaż nieco przerobione. Więc bohater miast rzec (pardon my language) "Pie*rz się!" rzecze "Chędoż się!" Brzmi inaczej i człowiek się do tego, nie wiedzieć czemu, uśmiecha.
A Geralt... *le sigh* Temat rzeka. Mniam, mniam. Nawiasem mówiąc chwilowo z wiedźminem zdradziłam Dżemika (clue: avek).
Poza tym AS ma mnóstwo kapitalnych pomysłów (dzieci - niespodzianki mnie zamurowały). No i, co niewielu autorów potrafi, umie świntuszyć. I to smakowicie. Dlatego nagi biust w prozie Sapka mnie nie razi, a np. w Achai przyprawiał mnie o wymioty. Kwestia wyczucia.
A że świat brutalny? Nikt nie powiedział, że proza Sapka to grzeczna literatura. Mnie się ten pazur u niego piekielnie podoba. Dobra, wracam do czytania.
Caitriona - Śro 07 Lis, 2007 20:55
Kurczaki, jakoś zaczynam się interesować tym Sapkowskim... Nigdy nie czytałam, ale widziałam film (no comment). A skoro tak polecacie i same czytacie to może i ja po niego sięgnę po Tolkienie...
fanturia - Śro 07 Lis, 2007 20:59
Sięgnij, sięgnij, najwyżej odłożysz. Kiedyś podrzuciłam młodszemu bratu (był w liceum) "Wiedźmina". Skomentował krótko: Jest jak bagno - wciąga.
Caitriona - Śro 07 Lis, 2007 21:07
| fanturia napisał/a: | | Jest jak bagno - wciąga. |
Dobra rekomendacja
Oki, muszę sprawdzić czy można go dorwać w mojej biblioece - co jest pierwsze (mozecie mi podac tytuł tomu, części)?
Admete - Śro 07 Lis, 2007 21:14
Tylko zacznij od opowiadań czyli od Ostatniego życzenia
Caitriona - Śro 07 Lis, 2007 21:19
Czyli najpierw są opowiadania, tak? I dobrze, ja bardzo lubię zbiory opowiadań, które łaczy jedna postać. Oby były w bibliotece
Agn - Śro 07 Lis, 2007 21:30
A potem jest Miecz przeznaczenia (to następne opowiadania), następnie leci saga:
1. Krew elfów
2. Czas pogardy
3. Chrzest ognia
4. Wieża jaskółki
5. Pani Jeziora
Istnieje też książeczka z 5 opowiadaniami pt. Wiedźmin, ale te historie powtarzają się w Ostatnim życzeniu.
Bardzom ciekawa twej opinii. Szczególnie o samej postaci Geralta.
A bagienne porównanie jak najbardziej trafione.
Caitriona - Śro 07 Lis, 2007 21:33
No, to teraz wszystko wiem Muszę tylko skończyć Władcę, Oblicze Czarnej Palimiry i Miłość w czasach zarazy, a potem biorę na warsztat Sapkowskiego
Agn - Śro 07 Lis, 2007 21:35
Mam szczera nadzieje, ze ci sie spodoba i przylaczysz sie do grona wielbicieli jego prozy. *wyszczerz*
Caitriona - Śro 07 Lis, 2007 21:41
Ja lubię fantastykę i to polską właśnie. Szczególnie Pilipiuka i Kossakowską (ale nadal jestem początkujaca w tym temacie ). Pewnikiem mi się spodoba
fanturia - Śro 07 Lis, 2007 21:45
No to chyba już wsiąkłaś
Agn - Śro 07 Lis, 2007 21:50
MWHAHAHAHAHA!!! Az chce sie rzec "You don't know the power of the Dark Side"
A powaznie - tez lubie fantastyke, pomimo ze czesto nie trafiam na ta dobra. Ale tu jestem w pelni usatysfakcjonowana. W ogole sama idea wiedzminow jest, imho, ciekawa. Zreszta w samej ksiazce sam autor wplotl ciekawy dialog o wiedzminach archaicznych i nowoczesnych. Cytowac nie bede, bo musialabym cenzurowac (a wtedy dialog traci swoj, ekhm, urok). Ci co czytali - wiedza o co chodzi. Ci co nie czytali - wszystko przed wami.
fanturia - Śro 07 Lis, 2007 22:04
Smaka mi narobiłyście... będę musiała poszukać gdzieś na półce. Dobrze, że w liceum nauczyłą się czytać kilka książek jednocześnie
Agn - Śro 07 Lis, 2007 22:17
Też tę umiejętność opanowałam w liceum, ciekawe... ale są książki, dla których robię wyjątek. Pamiętam, że czytając Zbrodnię i karę nie byłam w stanie czytać niczego innego. Z Tolkienem jeszcze tak było. No i z Sapkiem mam podobnie. Coś w tym musi być.
(Właśnie słucham muzyki z gry. Chwała Eru, że nie ma na niej tej okropnej piosenki zespołu Vader, bo by wszystko zepsuła.)
Trzykrotka - Śro 07 Lis, 2007 22:17
Sapkowski świetnie pisze! Ja nie lubię jego sagi śląskiej, w cyklu wiedźmińskim utknęłam w Wieży jaskółki, ale opowiadania - ooooooooo, szacuneczek! Czytywałam je jeszcze drukowane w Fantastyce - ależ sie czekało na każde nowe!
Trzeba je czytać uważnie, zwłaszcza drugi tom, bo Sapek juz chyba szykował się w nim do większej formy i wprowadził wiele wątków i postaci rozwiniętych potem w cyklu powieściowym.
Ja zawsze uwielbiałam jego wersję Pięknej i Bestii (nie pytajcie o tytuł) - zakręconą, odwróconą, makabryczną i piękną jednoczśnie.
Jest też przepiękne opowiadanie Sapkowskiego Maladie nawiązujące do Tristana i Izoldy - ale to poza cyklami.
fanturia - Śro 07 Lis, 2007 22:33
On dużo baśni przedstawiał w zakręconej wersji. Królewna i krasnoludki też niezłe były.
praedzio - Śro 07 Lis, 2007 22:38
Że się powtórzę: wariacja na temat Alicji w Krainie Czarów urzekła mnie wtedy i nadal zachwyca. Sapkowski w ogóle czuł (i pewnie czuje nadal) fascynację kotami - i choćby za to go lubię.
fanturia - Śro 07 Lis, 2007 22:50
Bo koty są fajne
Trzykrotka - Śro 07 Lis, 2007 23:05
Ale nie lubienie ich jest powszechne. Złote popołudnie? Piękne!
On ma naprawdę świetny język, barwny do pozazdroszczenia.
Nabyłam sobie jego Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. To jest leksykon! Po prostu leksykon fantasy. Nawet od leksykonu nie mogłam się oderwać.
fanturia - Śro 07 Lis, 2007 23:18
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale nie lubienie ich jest powszechne. |
Pozostałość średniowiecza chyba jeszcze Nawet inteligentni ludzie całkiem poważnie potrafią powiedzieć, że koty są fałszywe
Trzykrotka - Śro 07 Lis, 2007 23:27
I śmierdzą!! Pokażcie mi kota, który śmierdzi
Sapkowski oddał im sprawiedliwość.
Aragonte - Śro 07 Lis, 2007 23:43
| Trzykrotka napisał/a: | I śmierdzą!! Pokażcie mi kota, który śmierdzi
Sapkowski oddał im sprawiedliwość. |
Oj, podpiszę się Moje często pachną... moimi perfumami
Opowiadania Sapkowskiego uwielbiałam Za sagę wiedźmińską może jeszcze kiedyś się zabiorę... Na razie utkwiłam na drugim tomie i dalej ni dydu Zdecydowanie wolę te krótsze formy.
BeeMeR - Czw 08 Lis, 2007 00:07
Ja też bardzo lubię i szczerze polecam Sapkowskiego - koniecznie trzeba zacząć od opowiadań! One są najlepsze, podczas gdy książki nie do każdego przemawiają - zwłaszcza późniejsze części. No i styl wspaniały!
Uwielbiam Maladie -
To przepięknie napisana opowieść - zupełnie w innym klimacie, ale całkiem w stylu Sapkowskiego - odwrócenie ogólnie znanej historii ogonem - no i morał - dotąd pamiętam - ale nie zaspoileruję, bo jak ktoś nie czytał to i tak nie będzie wiedział co i jak.
Świat króla Artura też jest ciekawy, ale nie aż tak - to bardziej historyczne spojrzenie niż powieść.
W ogóle bardzo lubię "jego wersję" bajek czy legend - zawsze tkwi w nich jakiś haczyk Wiedźmina czytałam kilkakrotnie - opowiadania i pierwsze 2-3 tomy. Później się robi coraz mroczniej i coraz polityczniej
Aragonte - Czw 08 Lis, 2007 00:19
BeeMeer, podpisuję się z entuzjazmem.
Maladie
Opowiadania
Reszta niekoniecznie
I komu ja pożyczyłam (bezzwrotnie, jak się okazało) "Świat króla Artura", gdzie jest też Maladie? Książka nie wróciła
|
|
|