To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

BeeMeR - Pią 27 Mar, 2015 08:57

Perfect Neighbor ep10

Dzisiejszy odcinek to zabawa w Pretty Woman - opera.

Jak się sobie zwierzali, teoretyzowali na temat miłości i opowiadali o marzeniach to ona wyznała, że marzył jej się taki książę - Richard Gere zabierający Julię Roberts helikopterem do opery, bo nigdy w życiu nie widziała przedstawienia ą-ę.
No to on postanowił spełnić jej marzenie - za pierwszym razem nie wyszło, bo jej nie poinformował że nabył bilety i miała inne plany, ale za drugim się postarał, skombinował kieckę i szpilki oraz umówił na jutro. Zapomniał tylko uprzedzić żeby się uczesała do opery inaczej niż na co dzień, bo chodzi lekko rozczochrana. No i żeby nie robiła dokładnie tego, co Pretty Woman, wobec czego narobiła mu obciachu że hoho i to przy byłej, dla której kiedyś chciał dać się wydziedziczyć i go wyśmiała - kolejny standard, hehe.
Panna kończy zostawiona na ulicy, wypłakuje się potem przyjacielowi - odkąd ex-profesor robi za przyjaciela a nie amanta-ciacho to postać jest całkiem przyzwoita.
Jestem w połowie, ale biorąc pod uwagę Pretty Woman, tatusia w śpiączce oraz wydziedziczenie z udziałów w firmie w tle można już sobie powoli wykoncypować końcówkę ;)


Trzykrotka - Pią 27 Mar, 2015 09:02

Agn napisał/a:
Han Groo nie zagra w wampiórowej dramie.


Ale fani pomstują na decyzje obsadowe! :-| No, ciekawam... Wiadomo, że mniej mnie interesuje dziewczyna, niż udział Jun Ki, ale gdyby :trzyma_kciuki: zgrał, to chciałabym, żeby miał u boku kogoś pasującego i równającego w górę, jak Min Ah w Arang. Tam się chyba boją, że przez oglądalność mogą dać Ju Ki jakąś k-idolkę, która grać nie umie, za to przyciągnie rzesze.
O cholera, mam nadzieję, że nie polują na Suzy! :confused3:

Skończył się Hyde, Jekyll Me - widziałam ślubne fotki na dramabeans, ale nastroje do końca były minorowe... Teraz na to miejsce ma wejść Misiek z sunbae. Sama nie wiem, czy się skusić...
http://www.dramabeans.com...ho-sees-smells/

Ten Perfect Neighbour z Twoich relacji BeeMer naprawdę mnie kusi :excited: Niech no sobie trochę czasu wygospodaruję....

Agn napisał/a:


Edycja II: Nie powiem - Orion jest ciekawy. Śledztwo w sprawie Do Hyuna robi, bo coś mu się nie podoba czy też planuje z tego zrobić powieść stulecia?

Orion jest bardzo ciekawy! Ja dopiero przy powtórce zauważyłam, że drama zaczyna się od niego, przypinającego na swojej tajnej tablicy zdjęcia Do Hyuna i jego toksycznych krewnych.
Nie jest to w każdym razie tylko uśmiechnięty i niefrasobliwy oppa....

Agn napisał/a:
PS Trzykrotko, lubię twoje tłumaczenia.

:kwiatek: Dzięki!

BeeMeR - Pią 27 Mar, 2015 09:08

Trzykrotka napisał/a:
Ten Perfect Neighbour z Twoich relacji BeeMer naprawdę mnie kusi :excited: Niech no sobie trochę czasu wygospodaruję....
serio? Myślałam, że już wyrzuciłaś ;)
Omiń szerokim łukiem pierwsze dwa odcinki - overacting i nietrafione zupełnie fabularnie, kolejne ze dwa też mało zachwycające ale sytuacja się powoli normuje, a następnie to już czyste durnotkowe guilty pleasure. Z tym, że naprawdę lepiej (dla mnie) pewne watki przewijać, a Ty nie lubisz :kwiatek:

Trzykrotka - Pią 27 Mar, 2015 09:11

Jak trzeba będzie, to i przewinę... Ja lubię złe dramy zatracające o guilty pleasure. A przez tę na szybko chętnie przebiegnę.
zooshe - Pią 27 Mar, 2015 17:05

Ciekawa relacja z najbardziej hipsterskiej dzielncy Korei.

https://howgeepl.wordpress.com/2015/03/27/turystyczne-punkty-must-see-w-seulu-hongdae/#

zooshe - Pią 27 Mar, 2015 17:10

Trzykrotka napisał/a:
Ja lubię złe dramy zatracające o guilty pleasure.

Ja też. Właśnie zaczełam zaczełam Save last dance for me i wciąneło mnie niczym czarna dziura. :lol:

Agn - Pią 27 Mar, 2015 17:49

BeeMeR napisał/a:
za drugim się postarał, skombinował kieckę i szpilki oraz umówił na jutro. Zapomniał tylko uprzedzić żeby się uczesała do opery inaczej niż na co dzień, bo chodzi lekko rozczochrana.

Nie jego wina, że nieokrzesana pannica rozczochra się nawet do eleganckiej kiecki. ;)
Każda normalna kobieta by się przyczesała jak należy. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Ten Perfect Neighbour z Twoich relacji BeeMer naprawdę mnie kusi

Mnie nie kusi, ale niezmiernie frajdę sprawia mi czytanie relacji. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Ale fani pomstują na decyzje obsadowe!

Ale w sensie że Ha Groo im się nie podobała czy że źle że zrezygnowała? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Tam się chyba boją, że przez oglądalność mogą dać Ju Ki jakąś k-idolkę, która grać nie umie, za to przyciągnie rzesze.

A Junki nie wystarczy? To nie jest jakiś aktorzyna-widmo. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Orion jest bardzo ciekawy! Ja dopiero przy powtórce zauważyłam, że drama zaczyna się od niego, przypinającego na swojej tajnej tablicy zdjęcia Do Hyuna i jego toksycznych krewnych.
Nie jest to w każdym razie tylko uśmiechnięty i niefrasobliwy oppa....

Może na następnej imprezce będzie stado psychiatrów. Pytanie, kto wtedy do nich wpadnie i jak skończy. :lol:
zooshe napisał/a:
Ciekawa relacja z najbardziej hipsterskiej dzielncy Korei.

https://howgeepl.wordpress.com/2015/03/27/turystyczne-punkty-must-see-w-seulu-hongdae/#

*zaznacza do przeczytania na później*
zooshe napisał/a:
Save last dance for me i wciąneło mnie niczym czarna dziura.

O czym to dzieło i z kim? Opowiadaj! :mrgreen:

PS Twórcy CC kombinują nową dramę!
http://www.dramabeans.com...ng-kim-mu-yeol/

I jeszcze najlepsze seguki z lat 2000-ych wedle DF: http://www.dramafever.com...s-of-the-2000s/
Iljimae się załapał. :)

BeeMeR - Pią 27 Mar, 2015 18:31

Trzykrotka napisał/a:
Ja lubię złe dramy zatracające o guilty pleasure.
heh, witam się w klubie :mrgreen:

zooshe napisał/a:
Save last dance for me i wciąneło mnie niczym czarna dziura. :lol:
Może tez potem kiedyś zerknę :mrgreen:

Cytat:
Każda normalna kobieta by się przyczesała jak należy. ;)
Ona nie jest normalna tylko dramowa ;) , taka w typie trochę nieokrzesanej a ciepłej i radosnej - taka Origin (tylko nie wrzeszczy) albo JanDi. Pierwszy raz była w tak wykwintnym miejscu, a on pierwszy raz z nią jadł pieczone słodkie ziemniaki - światy do odkrywania mają ;)

Agn napisał/a:
najlepsze seguki z lat 2000-ych wedle DF
a TPM to gdzie? :foch2:
edit. ok, już wiem, nie umiem liczyć ;) TPM trochę później było :mrgreen:
Muszę obadać wymienione a nie widziane :mrgreen:
Pierwsze trzy to tasiemce, dziękuję. Tylko Damo obadam kiedyś.

Agn - Pią 27 Mar, 2015 22:07

BeeMeR napisał/a:
Ona nie jest normalna tylko dramowa

No tak, pardon, zapomniałam się. Tylko lasencje z drugiego planu z gatunku wrednych lisic polujących na głównego bohatera wiedzą, do czego służy grzebień.

Pozwolę sobie. Jeśli ktoś by chciał wiedzieć, skąd wytrzasnęłam swój avatarek niezwykłej urody...
Spoiler:





(Ukryte pod kołderką, bo może nie wszyscy chcą wiedzieć. Albo w ogóle nikt. :rumieniec: )

Ekhem... to może ja się zajmę oglądaniem dramy. W sumie czas sprawdzić ten drugi odcinek Wrednych bab, to odbębnię pańszczyznę. ;)

Aragonte - Pią 27 Mar, 2015 22:22

Agn napisał/a:
Ekhem... to może ja się zajmę oglądaniem dramy. W sumie czas sprawdzić ten drugi odcinek Wrednych bab, to odbębnię pańszczyznę. ;)

A biedny Baek Dong Soo leży i czeka...

Za kołderkę zajrzę nieco później, przed zaśnięciem :wink:

Agn - Pią 27 Mar, 2015 22:26

Aragonte napisał/a:
A biedny Baek Dong Soo leży i czeka...

Wiem i obiecałam mu sobotni wieczór. Tylko że wam obiecałam wieki temu, że należycie sprawdzę dramę, więc czas by się wywiązać z danego słowa. Jeśli się okaże niezjadliwe, to przerwę i zabiorę się za dramę, która sprawia mi przyjemność.
Aragonte napisał/a:
Za kołderkę zajrzę nieco później, przed zaśnięciem

Ta, a potem nie zaśniesz z wrażenia i będzie na mnie. :P

BeeMeR - Pią 27 Mar, 2015 22:53

Cytat:
Just found out today that writer Kim Ji-Woon also penned Cheongdamdong Alice.
No tak, to wiele wyjaśnia... :roll: Zwłaszcza czemu heroiny za choinkę nie idzie polubić tylko się gapi i martwi :czekam2:
Poczytałam komentarze, tja... :confused3:

Aragonte napisał/a:
A biedny Baek Dong Soo leży i czeka...
Ja obejrzałam 12 - ech :(
żal mi ich wszystkich :cry2: :cry2: :cry2:

Agn - Sob 28 Mar, 2015 00:22

Dobra, obejrzałam dwójkę Unkind women. Dziwny rodzaj dramy. Na pewno zarwane noce mi przez nią nie grożą, ale nie umiem jej tak jednoznacznie powiedzieć "Nie!". Obejrzę więc pewnie jeszcze jeden odcinek, może mi się coś w głowie powiąże i wtedy się dowiem, czy nadal będę chciała to oglądać.
Generalnie... a co mi tam. Zasypię was fotkami, raz się żyje.
Więc tak.
Zaczniemy od góry, tj. od głowy rodziny. Oto Kang Soon Ok, matka dwóch dorosłych (bardzo dorosłych, takich około 40tki) córek.

W zasadzie nie jest jakaś "przytul się do mnie, kochanie", ale też nie jest upiorzycą. Prowadzi restaurację (jak twierdzi drama) oraz szkołę gotowania (co drama uprzejmie pokazała):

W owej szkole oprócz pokazywania, jak co ugotować, uracza swe podopieczne opowieścią o swoim małżeństwie. Generalnie nie było chyba zbyt długie, a na pewno nie było do końca szczęśliwe. Małżonek zakochał się w młodszej kobiecie i dla niej zostawił żonę, po czym zginął w wypadku samochodowym.

Z małżeństwa są dwie córki. Jedna z nich robi karierę w telewizji, jest poukładana, elegancka, wykształcona i, co najgorszą jest skazą na niej, nie wyszła nigdy za mąż ani nie urodziła dzieci. To jest Kim Hyun Jung.

Wydaje mi się, że trochę żałuje, że owego męża nie ma, ale mogę się mylić.

Druga z sióstr to Kim Hyun Suk.

Czego o niej nie można powiedzieć? Jest na pewno roztrzepana, rozczochrana, niepoukładana, rozwiedziona, ma dorosłą córkę. Nie udało jej się skończyć szkoły i w zasadzie robi za coś w guście czarnej owcy. Przegrała w karty wszystkie pieniądze. Nie radzi sobie z niczym. W zasadzie uważam, że ma potworne kompleksy na swoim punkcie. Całe życie była krytykowana, wytykano jej, że jest głupia i nie umiała nawet liceum skończyć. Drama wspomina, że po drodze ciężko chorowała i to m.in. dlatego szkoły nie skończyła. Interesujący jest jej wygląd. To nie jest ładna kobieta za nic w świecie, ale jest kapitalnie charakterystyczna - za nic nie da się jej z nikim pomylić. :)
Ma dość gwałtowny charakter. Na widok zabierających się do okładania związanego "kolegi" chłopaków rusza na nich z kijem bejsbolowym i okrzykiem, którego nie powstydziłby się Tarzan:

Pod koniec pierwszego odcinka wydzierając się w niebo poprzysięgła zemstę na dawnej nauczycielce, która walnie przyczyniła się do wyrzucenia jej ze szkoły.
I to jest ta nauczycielka:

Wredny, apodyktyczny babsztyl, który zniszczył życie Hyun Suk, a zapewne jeszcze i innym podopiecznym. Typ koszmarnej nauczycielki, która leje dzieci po rękach kijem, stawia w koncie i poniża. Właśnie szykuje się do napisania wspomnień o swoich wspaniałych pedagogicznych sukcesach oraz, uwaga, ma odebrać za nie jakąś nagrodę.
Oto jej wydawca.

Jest zdaje się jakimś jej siostrzeńcem czy kimś takim, ale ładnie nakłuwa jej balonik i co ona wysunie palec poza wyznaczone jej miejsce, to jej szurnie ten palec tam, gdzie być powinien. Hura!

Lecimy dalej. Hyun Suk ma najlepszą przyjaciółkę, zwie się An Jong Min:

Niewiele można o niej powiedzieć, ale wygląda mi na przyjaciółkę, która nie boi się nawrzeszczeć na Hyun Suk, powiedzieć jej, co o niej myśli albo i spróbować postawić ją do pionu. Niewiele to daje, ale plus, że się stara. Wytknąć błędy wychowawcze umie też jej matce.

Hyn Suk ma też córkę - Jung Ma Ri:

Wykładowca bodaj literatury koreańskiej, ale jej zajęcia zostały odwołane na skutek tego pana:

To Lee Do Jin, dziennikarz, w telewizji pokazano zrobiony przezeń materiał, w których Ma Ri została przedstawiona jako co najmniej łapówkara i niekompetentna belferka.
Oczywiście jest mu teraz głupio z tego powodu, ale zło już się stało. Ma Ri oczywiście nie ma przez to pracy.

Wracamy do Hyun Suk. Kiedy nawrzeszczała w niebo, że zemści się na wrednej babie, zemdlała tak jak stała. Znad brzegu rzeki zgarnęła ją tajemnicza kobieta i wywiozła gdzieś do siebie na jakąś prowincję guminho jeden wie, gdzie.

Zaproponowała jej, by została w jej wypasionym domu przez rok. Nic z tego nie wyszło. Nie będzie to póki co wielki spoiler, ale to kobieta, dla której mąż odszedł od Kang Soon Ok.
Jest chora, nie został jej nawet rok. Daje Hyun Suk pieniądze, ciuchy i wysyła ją do domu. Co ciekawe, twierdzi, że miłością jej życia wcale nie był ojciec sióstr, a jeśli chodzi o ojca - to on był w niej zakochany. Tu może być coś ciekawego.
Generalnie jej zdjęcie (nie wiedząc o niczym) znajduje w rodzinnym puzderku Ma Ri.

Reakcja Soon Ok - zabrała zdjęcie, oddarła z niego kobietę, a potem:


Jak widać mężczyzn tu za wiele nie ma. Pojawia się co jakiś czas na 5 sekund były mąż Hyun Suk, ale nie chciało mi się go już fotografować. Mężczyźni są tu głównie tłem / dodatkiem. Np. wredny kolega z pracy Ma Ri (jego też nie chciało mi się pstrykać), któremu Ma Ri właśnie przepowiedziała, że zleci ze stołeczka z wielkim hukiem i by się nie cieszył za wcześniej. Ale bywa też lepiej.
Ma Ri poszła sobie poćwiczyć... ja wiem, co to było? Wyglądało jak kendo, ale mogę się mylić. W każdym razie dawno nie była na treningu, więc nie wie, że za ten czas miejsce treningu było remontowane i np. prysznice się zmieniły. Więc radośnie wpierdzieliła się do męskiego. Kiedy skapnęła się, że za kotarką jest nagi myjący się mężczyzna...

:lol:

I to jest dziwny typ. Widział już Ma Ri kilka scen wcześniej i postawił jej dyskretnie kawę (tak, że nie wiedziała, kto). A tu - on nie zobaczył jej twarzy. Więc w zasadzie się tak niby mijają, ale jest to fajne. Ciekawe, co będzie jak spojrzą sobie w oczy.
Niektórzy mogą w nim rozpoznać Mistrza Mo. ;) Większość jednak zapewne skojarzy zabójcę z Two weeks.


Z ciekawostek dla mnie - ten pan występował też w Cruel City.

Charakteryzacja ta sama - te same okularki i w ogóle. Charakterystyczny gość.

Dorzucam śliczny widoczek:


I zagadka - co to za postać w tle? Podpowiem, że niektóre dramy nie mogą się obyć bez kogoś takiego. :mrgreen:


O rany, nie zanudziłam was?

BeeMeR - Sob 28 Mar, 2015 09:18

Mnie nie zanudziłaś, ale to raczej nie moja bajka - chętnie jednak poczytam kolejne wrażenia :kwiatki_wyciaga:

Perfect Neighbor ep11

Skręcił w stronę melo (już? :cry2: )
Po rozstaniu operowym on ryczy ukradkiem i się nie odzywa publicznie prawie wcale, ona ryczy ukradkiem i szuka pocieszenia u przyjaciela - co dominuje drugą część odcinka. Ma to jedną dobrą stronę - dowodzi jak dobrym pomysłem była zamiana obiektu westchnień panny, bo z panem ex-żigolo nie pasują do siebie kompletnie.
Niby nie ryczą dużo, ale smęcą sporo. Najpierw jednak zabawa w resorcie (żigolo pracuje, ona się urlopuje i dystansuje): oczywiście zawsze najlepiej mieć świadka w postaci wiadomej :lol: A jeszcze lepiej dwójkę ;) Kiedyś przypadkiem jeszcze ona ratuje onego przed spadającym reflektorem przyjmując na siebie impet - słabo wyreżyserowana scena, ale wiadomo o co chodzi :mrgreen:


Narzeczona niby oficjalnie "pozwala" narzeczonemu mieć kochankę (jakby facet potrzebował do tego zgody kobiety... ), ale też co i rusz pokazuje właściwe jej miejsce - np. prosząc o przysługę gdy przymierzają ślubne stroje. Mrukliwy narzeczony staje się jeszcze bardziej milczący przez takie numery - właściwie już się nie odzywa do żadnej z pań, ufam, że chwilowo.


efekt: on duma i nie może zdecydować się na żaden krok prócz kolejnej zbytej prośby o odroczenie zaręczyn (obawiam się że to jeszcze potrwa :czekam2: ) ona duma,


ajussi (bo już nie żigolo przecież) duma, pociesza i wtranżala się gdy CEO wreszcie zebrał się w sobie by się z panną rozmówić, przez co on jeszcze więcej duma i milczy, na szczęście już nie ryczy.


W międzyczasie wyraźnie klaruje się następna para: Huyng i siostrunia.

Agn - Sob 28 Mar, 2015 09:30

BeeMeR napisał/a:
Mnie nie zanudziłaś

Ufff, cieszę się.
BeeMeR napisał/a:
chętnie jednak poczytam kolejne wrażenia

Jeśli będą, bo nie wiem, czy będę oglądała dalej niż trzeci odcinek. Zobaczymy, co się z tego wszystkiego zawiąże i podejmę decyzję. Bo też nie odczuwam na razie palącej potrzeby "Muszę to koniecznie obejrzeć!". :)

BeeMeR napisał/a:
Narzeczona niby oficjalnie "pozwala" narzeczonemu mieć kochankę (jakby facet potrzebował do tego zgody kobiety... )

Myślę, że to trochę inaczej. Myślenie na temat posiadania kochanki może być inne. Mniemam, że małżeństwo jest aranżowane i bardziej przypomina fuzję firm, niż związek dwojga ludzi. Więc to pewnie jest na zasadzie: "A miej sobie kochankę, jeśli chcesz, to jest biznes." Więc to tak za oficjalną zgodą (ewentualnej) małżonki może się spotykać z inną kobietą, nie musi się z tym kryć etc.
Oczywiście sytuacja jest imho chora, bo chodzenie do łóżka z żonatym facetem jest dla mnie niesmaczne (wszystko jedno, czy za zgodą czy bez drugiej części związku). No ale... to Koreańczycy i dramaland. :P
BeeMeR napisał/a:
W międzyczasie wyraźnie klaruje się następna para: Huyng i siostrunia.

Och, pan prezydent z Three days? :D

Mam obrazek na rozbudzenie!!! :mrgreen:
Może trochę gimnastyki? Kto już potrafi tak zrobić?

BeeMeR - Sob 28 Mar, 2015 09:34

WBDS 12

Nie będę dziewczynom spoilerować fabuły (A dzieje się dużo i bardzo intensywnie, brawa dla dramy :oklaski: ), więc skupię się wyłącznie na walkach - przecież jest na czym.
Walka w trawach Świętego Miecza i Pani Niebios albo Ziemi (myli mi się kto czym włada ;) ) niby jest efektowna, ale dla mnie nie wiem czy dotąd nie najsłabsza - pani się nie rusza jak wojowniczka :P a te latające kule mnie nie przekonują jakoś - pewnie marudzę ;) bo i tak jest całkiem łądnie a dla fabuły znacząco - zainteresowanej dwójki zwłaszcza.


Z kolej świetna jest walka na wzgórzach i w krzywym lesie (absolutnie zachwycający las, już go widziałam w dramach i filmach :serduszkate: ). Podziękowałabym tylko latającemu panu ;)


Z innych spraw: pojawiły się trzy brzydkie kaczątka - jednego kojarzę z Gumiho (MGIAG):


I jeszcze dodam jak zachwycające jest to, że w historycznym dramalandzie każdy ma swój własny kolorek ubrań :lol:

BeeMeR - Sob 28 Mar, 2015 10:00

Agn napisał/a:
Może trochę gimnastyki? Kto już potrafi tak zrobić?
Od samego rana tak robię ;)

Agn napisał/a:
Myślę, że to trochę inaczej. Myślenie na temat posiadania kochanki może być inne. Mniemam, że małżeństwo jest aranżowane i bardziej przypomina fuzję firm, niż związek
dwojga ludzi. Więc to pewnie jest na zasadzie: "A miej sobie kochankę, jeśli chcesz, to jest biznes." Więc to tak za oficjalną zgodą (ewentualnej) małżonki może się spotykać z inną kobietą, nie musi się z tym kryć etc.
Oczywiście sytuacja jest imho chora, bo chodzenie do łóżka z żonatym facetem jest dla mnie niesmaczne (wszystko jedno, czy za zgodą czy bez drugiej części związku). No ale... to Koreańczycy i dramaland. :P
Wiadomo, że sytuacja jest przede wszystkim dramowa ;) :
- on wcale nie planuje posiadania kochanki - on przede wszystkim próbuje kupić sobie trochę czasu (odwlekając zaręczyny do których pili mamusia i teść OMC) by się dobrze zastanowić co robić i z kim, to nie GJP by skakać na główkę w któreś rozwiązanie jak oba złe albo niedoskonałe,
- panna jest dziewczyną z gruntu dobrą i porządną, nie ma mowy by została czyjąś kochanką, początkowo w ogóle nie traktowała go jak faceta tylko szefa, no ale serce nie sługa ;)
- narzeczona ma swoje powody: nie może i nie chce sprzeciwić się ojcu, więc chce wyjść za mąż. chciała jednak harmonijnego stadła, więc stara się iść mu na rękę, co on niekoniecznie tak odbiera. Ona tylko chce by romans się odbywał bez skandalu, bo i tak już po firmie chodzą ploty. Plus ona po poronieniu nie dopilnowała medycznie sprawy (Kambodża, uciekła ze szpitala) i być może nie będzie mogła mieć dzieci, a do szpitala nie chce się położyć i wyleczyć bo co mama powie :zalamka: przecież rodzice nic nie wiedzą, mama na pewno. Jeszcze czekam czy na koniec nie pojawi się jej były chłopak co to nie wiadomo czy utonął czy nie.
- w to wszystko wtrąca się ajussi który wysłuchuje i radzi obu dziewczynom
Czysty dramaland - acz w życiu potrafi być i dziwniej. ;)

Tak, to jest prezydent z 3 dni i mama Kim Tana :mrgreen:

Agn - Sob 28 Mar, 2015 15:29

Cytat:
Walka w trawach Świętego Miecza i Pani Niebios albo Ziemi (myli mi się kto czym włada ;) ) niby jest efektowna, ale dla mnie nie wiem czy dotąd nie najsłabsza - pani się nie rusza jak wojowniczka :P a te latające kule mnie nie przekonują jakoś - pewnie marudzę ;) bo i tak jest całkiem łądnie a dla fabuły znacząco - zainteresowanej dwójki zwłaszcza.

Oczywiście widzę, że dzieje się w to w paskudnych okolicznościach przyrody. Wszędzie ta okropna zieleń - flachm! :P
Zastanawiam się, czemu ze sobą walczą. O ile pamiętam ta pani poszła ze Świętym Miecza na całość.
Ale pewnie drama mi to objaśni i połamie mi przy tym istotny organ bijący.
BeeMeR napisał/a:
Od samego rana tak robię ;)

Godna pozazdroszczenia kondycja, mnie póki co tylko zrzucenie czapki z głowy wyszło. :lol:
BeeMeR napisał/a:
narzeczona ma swoje powody: nie może i nie chce sprzeciwić się ojcu, więc chce wyjść za mąż. chciała jednak harmonijnego stadła, więc stara się iść mu na rękę

O, to przynajmniej miło z jej strony.
BeeMeR napisał/a:
być może nie będzie mogła mieć dzieci, a do szpitala nie chce się położyć i wyleczyć bo co mama powie :zalamka:

Ciekawe, jak jej nagada, jak matka będzie oczekiwała wnuka, a wnuk się nie będzie długo zjawiał. :roll:

BeeMeR - Sob 28 Mar, 2015 16:00

Cytat:
Zastanawiam się, czemu ze sobą walczą. O ile pamiętam ta pani poszła ze Świętym Miecza na całość.
Pewne rzeczy są lepsze niż seks - tak to odbieram w ich wydaniu, ale może będziesz miała inne, ciekawsze zdanie na ten temat :mrgreen:
W każdym razie raczej nie była to walka na śmierć i życie ;)

Agn napisał/a:
Ciekawe, jak jej nagada, jak matka będzie oczekiwała wnuka, a wnuk się nie będzie długo zjawiał. :roll:
No i do tego by się mogłą nadać kochanka - potem się dziecko wpisze do rodzinnego rejestru...
BeeMeR - Sob 28 Mar, 2015 16:12

Ha, myliłam się, i to jeszcze jak :mrgreen:

spoileruję radośnie

Perfect Neighbor ep12

niestety dalej głównie melodrama, z rzewną muzyką i dość ckliwymi albo kiepskimi dialogami w roli głównej, oraz ajussim jako rozmówcą już każdej zainteresowanej osoby z miłosnego trójkąta :zalamka: (wolałbym oglądać romans niż słuchać jak ktoś o nim z kimś wciąż rozmawia :roll: ) ale alleluja przynajmniej CEO się namyślił, zdecydował i ruch wykonał.
Otóż porwał pannę z przystanka (jadącą na randkę w ciemno), zabrał na pokaz magiczny (co za kretyński pomysł na oświadczyny pomyślałam - acz w sumie może lepszy taki niż żaden) i zaoferował dozgonną miłość oraz biżuterię - z tym, że bransoletkę, bo pierścionek dostanie narzeczona. Mamusia CEO zaszantażowała go, że się otruje jeśli do ślubu nie dojdzie w wyznaczonej dacie. No i umowa jest taka, że jeśli panna nie zgadza się być kochanką to po prostu bransoletkę zdejmie - na razie nie potrafi i kochankowie chwytają kruche chwile a jeśli łkają to już w swoich ramionach.





Zaś ajussi zostaje pracownikiem miesiąca (starał się bodaj pierwszy raz w życiu w pracy) i za pierwszą wypłatę kupuje prezenty - np. pannie czerwony stanik :shock:
W pracy zaś nosząc też okropny garnitur uczy pannę dostojnego zachowania - z marnym skutkiem i widzami, jak zawsze ;)

Agn - Sob 28 Mar, 2015 20:03

BeeMeR napisał/a:
Pewne rzeczy są lepsze niż seks - tak to odbieram w ich wydaniu, ale może będziesz miała inne, ciekawsze zdanie na ten temat
W każdym razie raczej nie była to walka na śmierć i życie

Aaaa, no chyba że tak! :mrgreen: Jak dojdę do tej walki, zapewne nie omieszkam jej skomentować. :D
BeeMeR napisał/a:
No i do tego by się mogłą nadać kochanka - potem się dziecko wpisze do rodzinnego rejestru...

A potem się zrobi Heirs II. :rotfl: Pardon, nie mogłam się powstrzymać. :mrgreen:
Cytat:

Ha, myliłam się, i to jeszcze jak

spoileruję radośnie

Yeah! :D Spoileruj i powiedz, jak cię drama zrobiła w jajo...
BeeMeR napisał/a:
Mamusia CEO zaszantażowała go, że się otruje jeśli do ślubu nie dojdzie w wyznaczonej dacie.

Niech sobie dojdzie, tylko pannę młodą mu podmieńcie. :D
BeeMeR napisał/a:
kochankowie chwytają kruche chwile a jeśli łkają to już w swoich ramionach.

Czy ja mogę westchnąć, jak on się pięknie do niej tuli? Szczególnie w wykonaniu do brzuszka. :serce:
BeeMeR napisał/a:
za pierwszą wypłatę kupuje prezenty - np. pannie czerwony stanik

Ej, czego się spodziewasz? Może mu przeszła faza żigolo, ale echo musi się jakoś odbijać. ;)

Zabieram się za Wojownika BDS nr 3! :mrgreen:

BeeMeR - Sob 28 Mar, 2015 20:10

Agn napisał/a:
A potem się zrobi Heirs II. :rotfl:
ależ dokładnie to miałam na myśli - nic innego :lol:

Agn napisał/a:
Czy ja mogę westchnąć, jak on się pięknie do niej tuli? Szczególnie w wykonaniu do brzuszka. :serce:
To w ogóle jest śliczna scena :serduszkate:

Agn napisał/a:
Ej, czego się spodziewasz? Może mu przeszła faza żigolo, ale echo musi się jakoś odbijać. ;)
Niby mówiła mu, że z pierwszej wypłaty ma jej kupić ubrania (dała mu cynk o wakacie i materiały do nauki przed egzaminami z wiedzy jakoweś i rozmowami o pracę), ale nie sądziłam, że bieliznę ;)

Agn napisał/a:
Zabieram się za Wojownika BDS nr 3! :mrgreen:
Czekam na relację potem :mrgreen:
Agn - Sob 28 Mar, 2015 20:28

BeeMeR napisał/a:
Niby mówiła mu, że z pierwszej wypłaty ma jej kupić ubrania (dała mu cynk o wakacie i materiały do nauki przed egzaminami z wiedzy jakoweś i rozmowami o pracę), ale nie sądziłam, że bieliznę

Facet zaczyna od podstaw, co się dziwujesz. ;)
BeeMeR napisał/a:
Czekam na relację potem

Na początku się bałam, że mi się rzeźnik spalił, ale ufff...
Tymczasem raduję się cudownym ozdrowieniem BDS. :P
Wszyscy są też zajęci knuciem względem zdobycia jakiejś wypasionej księgi. Map tam oprócz niej nikt nie wyprodukował? :mysle:

Edycja:
- Kto to?
- Twój towarzysz.
- Towarzysz? Wygląda jak męska prostytutka...
:rotfl: Nie ma to jak ciepłe powitanie gościa. :rotfl:

Edycja II:
Musiałam pstryknąć przerwę (natura wzywała) i pstryknęło mi się pauzę na takim pięknym widoku. :serce:


Edycja III:
Rzeźnik spotyka dawnego przyjaciela, który szuka sierotek do zasilenia armii. Najpierw że niby wyciągają na siebie noże, potem z gracją przeszła im przez drogę gisaeng z parasolką (i to była piękna kropla barw w otoczeniu szarości), a panowie rzucili się sobie w ramiona.
Ale to przejście tej kobiety... niesamowity, malutki drobiazg, ale zrobiło na mnie wrażenie. :)

Aragonte - Sob 28 Mar, 2015 21:11

Wrzucałam nawet kiedyś gify z tego "miłego" powitania :lol:

Oglądam piąty odcinek Joseon X-Files. Czwarty był słabszy, moim zdaniem, a teraz jest znowu ciekawie :)

Admete - Sob 28 Mar, 2015 21:14

A ja przy piątym odcinku Detektywa z duchami ;) Nadal ogląda mi się nieźle, choć przy odcinku 3 i 5 miałam przeboje z napisami. Bardzo lubię dziewczynę - ducha z posterunku policji. Teraz już wiemy ( i wie detektyw ), że ma ona wiele wspólnego z pania detektyw pracującą na tym samym posterunku.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group