Fantastyka - "Mroczne materie" Philipa Pullmana
Admete - Sob 29 Gru, 2007 18:37
To może się nie męcz? Wyznaję zasadę, że jak mi się cos nie podoba, to odstawiam. Ja akurat pierwszy i drugi tom czytałam dwa razy I bardzo mi się powieśc podoba. Może miałam inne tłumaczenie?
Harry_the_Cat - Sob 29 Gru, 2007 18:57
Też się zastanawiałam nad tłumaczeniem. Ale to tylko cześciowo mogło zaszkodzić. Czytając, mam wrażenie, że wszystkie kolejnie elementy losów Lyry sa strasznie wymuszone. No i rozwiązania problemów pojawiają się na bieżąco - takie deus ex machina co chwila. Ani na moment nie jestem się w stanie przejać tym, co się z Lyrą stanie. Przeczytam dalej, bo mam nadzieję, że w koncu to się złoży w całość.
Aragonte - Nie 30 Gru, 2007 12:34
Harry, pierwszy tom był chyba najmniej udany. Toporności mu nie zarzucam, ale zdradza pewne zagubienie IMHO - facet pisał książki dla dzieci i z rozpędu chciał popełnić kolejną, ale rozrosła mu się w coś innego i tego nie przewidział Stylu i psychologii czepiałabym się czasami i w pierwszym tomie, i później. Mnie urzekły niektóre fantastyczne patenty i ogólna wymowa całej trylogii, choć pewnie można by dopracować sposób przekazu. Znaczące jest dla mnie to, że o "Mrocznych materiach" myślę, podczas gdy momentalnie po przeczytaniu zapomniałam zawartość ładnie napisanego - właśnie "ładnie", i nic więcej - "Gwiezdnego pyłu" Gaimana. Tej "ładności" Pullmanowi może i brakuje. Jak dla mnie ma zmuszać do myślenia i to wychodzi mu nieźle.
Ale możliwe, że i tak Ci się nie spodoba - no, ale w końcu nie musi
Caroline - Pią 20 Cze, 2008 21:29
Na ponad 3 lata przeciągnęło mi się przeczytanie całej trylogii. Pierwsza część spodobała mi się na tyle, żeby szukać kolejnych, ale nie na tyle, żeby po prostu je kupić.
Jestem w szoku, że ta książka jest uważana za serię dla dzieci Treści, odniesienia, fabuła... to nie jest łatwa książka, na dodatek dość ciężko napisana, a że głównymi bohaterami są dzieci o niczym nie przesądza.
Jedna rzecz mnie tylko rozbawiła, biednemu Potterowi dostaje się za okultyzm, pogaństwo i inne, na indeksy go wrzucają, grzecznym, małym chrześcijanom czytać nie pozwalają, a tu pod nosem, po cichutku, obsypana nagrodami, z niezłymi recenzjami żyje sobie i ma się dobrze obrazoburcza i otwarcie antykatolicka albo wręcz antychrześcijańska książeczka Pullmana i to ponoć DLA DZIECI
Po prostu niewiarygodne. Czy Radio Maryja nie wie o istnieniu tej książki? Dlaczego nie było protestów, palenia na stosie. Jestem niemal zawiedziona
Słyszałam, że film ugrzecznili? No, gdyby ekranizacja była wierna książce, na pewno RM wyszłoby na ulice
Admete - Pią 20 Cze, 2008 21:31
Caroline z ust mi to wyjęłaś. Od lat powatarzam to samo
Aragonte - Pią 20 Cze, 2008 21:32
Caroline, nie oglądałam filmu, ale skrócili fabułę do uwolnienia dzieciaków, o ile mi wiadomo.
W to, że zrealizują obrazoburczy III tom nie wierzę w ogóle
Mnie Pullman zostawił z szczęką na wysokości kolan... I nie chodziło o styl, bo on mnie nie powalił, ale jak pisałam już wcześniej - o przekaz.
Na pewno nie jest to książka dla dzieci
Caroline - Pią 20 Cze, 2008 21:42
No na pewno sama koncepcja Pyłu jest ciekawa. Nie czytam dużo fantastyki, więc nie wiem, czy to całkowicie autorski pomysł, czy gdzieś już wcześniej się pojawiał. Na pewno ciekawy jest ten moment, gdy gdzieś w drugim tomie zaczynasz sobie zdawać sprawę, czym jest Pył i jaka prawdopodobnie będzie wymowa całej serii
A jeśli chodzi o ugrzecznioną ekranizację - może w ogóle nie nakręcą już reszty tomów, bo przeciwko komu niby miałaby się toczyć walka?
Aragonte - Pią 20 Cze, 2008 21:44
Caroline, nie nakręcą tego, no way
A jeszcze co do zestawienia z HP - wiesz, może Pullmana nikt nie zwalcza, bo jego popularność jest mizerna w porównaniu z Harrym i zwyczajnie mało kto wie o tych książkach, kojarzy, o co w nich naprawdę chodzi i że nie są w żaden sposób bajeczką dla dzieci. Ale na bank byłoby palenie na stosach, gdyby stały się znane ogółowi
Caroline - Pią 20 Cze, 2008 22:04
| Aragonte napisał/a: | | A jeszcze co do zestawienia z HP - wiesz, może Pullmana nikt nie zwalcza, bo jego popularność jest mizerna w porównaniu z Harrym | No właśnie. I to jest zabawne A biedny Potter cierpi za sławę.
Pamiętam podobne zaskoczenie, jak przeczytałam "Zakonnicę" Diderota, też niezła jazda, niemal paszkwil na obyczajowość zakonów. Ot, grzecznie sobie na półce w szkolnej bibliotece stało.
Myślę, że jeśli powstaną kolejne części MM, to hierarchia kościelna będzie największym wrogiem. Akurat struktur stworzonych na podobieństwo kościoła katolickiego twórcy z kręgu kultury anglosaskiej nie będą obawiali się zaatakować.
Aragonte - Pią 20 Cze, 2008 22:13
Struktur kościelnych na pewno nie baliby się atakować, ale Pullman kopał duuuużo głębiej Zresztą nawet w takiej okrojonej wersji to by u nas nie przeszło, prawda?
Ale chyba i tak nie będzie kontynuacji, bo pierwsza część tak sobie się sprzedawała...
A tak w ogóle to czytałaś nasze wcześniejsze wynurzenia? Większość nie przepadała za Lyrą, za to uwielbiała Willa
Caroline - Pią 20 Cze, 2008 22:26
Ja lubię oboje. Mają w sobie coś, choć każde jest inne. I wbrew pozorom nie wydaje mi się, by "dorosłość" Willa (i Lyry też) była tak trudna do uwierzenia, Pullman pewnie tworząc te postacie myślał o dzieciakach, które mają w życiu pod górkę, buntują się albo wcześnie przejmują obowiązki dorosłych.
Jestem ciekawa filmu, bardzo podoba mi się to pomieszanie epok i stworzenie na ich bazie nowego świata. Zeppeliny, jakieś maszynerie niby z początku epoki przemysłowej, ale z bardzo "współczesną" zawartością. W trailerze widać fajne efekty, architekturę, ubrania trochę jak z końca XIX, a trochę jak z lat 20-30. Fajny mix.
milenaj - Śro 20 Kwi, 2011 21:35
| MojaMonia napisał/a: | | Ja właśnie skończyłam trylogię Mrocznych Materii - Philipa Pullmana. Strasznie żałuję, że amerykańcy nie poszli tłumnie do kina na Złoty Kompas i w ten sposób zawiesili ekranizacje kolejnych części. Książka jest świetna i rzeczywiście trochę bluźniercza - szczerze polecam!!! |
"Mroczne Materie" pochłaniałam w szalonym tempie. A jak kolejka była do ostatniego tomu... Żałuję, że nie mam własnego egzemplarza.
Agn - Śro 20 Kwi, 2011 22:00
Ja zaś nie żałuję, że film zrobił klapę. Czytałam wcześniej książki, pochłaniając je jedna za drugą jak opętana. Zobaczyłam film... no comment. Dla mnie to jedna wielka porażka. Choć Daniel Craig w roli Lorda był miodzio (zresztą od początku pasował mi do tej roli). Nie spodobała mi się wymowa filmu. To, że bohaterką jest dziewczynka nie czyniło tej opowieści historią dla dzieci - a film tak się właśnie prezentował. Jak film dla dzieci. Nie miał tej... jak to ująć? Nieprzyjemnej atmosfery. Nawet eksperymenty na dzieciach nie wyglądały tak tragicznie. A przecież były tragedią. W ogóle mi się ten film nie podobał. :/
milenaj - Śro 20 Kwi, 2011 22:03
Zgadzam się w zupełnośći. Może nawet lepiej, że dalsze części nie powstały, bo później jeszcze trudniej byłoby oddać charakter tej książki.
MojaMonia - Śro 20 Kwi, 2011 22:56
Po lekturze zastanawiałam się jak hollywood przedstawiłby swoją wersję tej książki... Może faktycznie nie oddałby jej ducha i wymowy ale niesamowicie podobały mi się renderingi i efekty specjalne - to było pierwsza klasa.
Inna sprawa - o ile książki jeszcze długo nie dam do czytania moim dziewczynkom to film jak najbardziej był "fajną bajką" jak to powiedziała moja Asia.
arlekin - Czw 21 Kwi, 2011 00:26
Mroczne materia mówicie, a własnie zastanawiałm sie jkaki tytuł nosza te ksiażki i co stalo się z dalszą częścia ekranizacji.
Mi tez Złoty kompas się podobał, choć książki nie czytałam, więc oceniam tylko film.
Do ksiażki napewno zerknę.
Admete - Czw 21 Kwi, 2011 09:03
Nie nakręcili dlatego, że nie mogliby pójśc obrazoburczym torem, którym szły książki. Nie przeszłoby w Ameryce. I pierwsza częśc wyszła im słabo.
MojaMonia - Czw 21 Kwi, 2011 15:21
| Admete napisał/a: | | Nie nakręcili dlatego, że nie mogliby pójśc obrazoburczym torem, którym szły ksiązki. Nie rpzeszłoby w Ameryce. I pierwsza częśc wyszła im słabo. |
Ja słyszałam i czytałam inną wersję wydarzeń - podobno jak na "standardy" Ameryki premiera nie przyciągnęła wystarczającej widowni do kin i dlatego zarzucono projekt dalszej ekranizacji! Ale może i w tym co Admete napisała jest prawda...
Admete - Czw 21 Kwi, 2011 16:09
Oni już w pierwsze części wycieli sporo problematyki i między innymi dlatego opowieść zrobiła się nudna.
arlekin - Czw 21 Kwi, 2011 21:29
A ja myśle, ze obie macie racje. W koncy amerykanie to fałszywi purytanie.
MojaMonia - Pią 22 Kwi, 2011 15:43
co prawda to prawda
A książka i tak wygrywa w tej batalii
praedzio - Pią 20 Wrz, 2019 10:06
Serial na podstawie trylogii zadebiutuje na początku listopada: http://niestatystyczny.pl...atku-listopada/
W obsadzie bardzo przyjemne nazwiska.
Admete - Pią 20 Wrz, 2019 13:25
Nie mam niestety HBO.
Agn - Wto 24 Wrz, 2019 13:11
Och, czyli moje uruchomienie hbo go ma wiekszy sens.
Wiele sobie obiecuje po tej ekranizacji. James to wisienka na czubku tego tortu.
Agn - Pon 04 Lis, 2019 22:55
A ja obejrzalam pierwszy odcinek "Mrocznych materii". No! Serial jak na razie zrobiony porzadnie. Dobra obsada, fajna scenografia, ladne efekty specjalne. Miod!
Za tydzien kolejny odcinek. Juz sie nie moge doczekac...
|
|
|