Richard Armitage - SPOILER! Zakończenie RH2 i spekulacje
praedzio - Pon 31 Gru, 2007 16:15
No, dobra, obejrzałam ostatni - podwójny - odcinek.
Jedna z ostatnich scen, w której umiera Marian, zagrana naprawdę fatalnie. To znaczy, chyba jedynym aktorem wartym wzmianki, jest tutaj Richard, bo wspaniale zagrał namiętność, wściekłość, rozpacz i w ogóle... To, że pognał na jednym koniu razem z szeryfem, to jakoś mnie mniej ubodło. Co mu pozostało? Poza tym pamiętajmy, że mimo wszystko to czarny charakter, więc stosownie do tego powinien się zachowywać tak a nie inaczej. Robin, cóż, jak to Robin... Nie wypadł ani źle, ani dobrze. Ale ta konająca Marian... Słowo daję, ja teraz po przyjrzeniu się sobie w lustrze z zapuchniętymi oczami i zaczerwienionym od kataru nosem wyglądam bardziej na umierającą, niż ona z tym mieczem w piersi...
Sądzę, że nie będzie trzeciej serii. Jeden Rysiek nie pociągnie całej produkcji, niestety.
Gosia - Pon 31 Gru, 2007 16:34
Marian wygladala w tej scenie swiezutko jak szczypiorek na wiosne
A to wyciaganie miecza z wlasnej piersi to juz przegięcie
Ja bym powiedziala, ze Marian jak na Marian, to wyglada bardzo dobrze w tym odcinku, zwlaszcza w tej scenie gdy stala przylepiona plecami do Robina
nicol81 - Pon 31 Gru, 2007 19:00
No nie, scenarzyści musieli zmusić Guya do zrobienia czewgoś złego, bo nikt nie wierzył, że jest negatywnym bohaterem. Marian jest jeszcze większą Mary Sue niż była. Chociaż ja nie wierzę w śmierć bohaterów póki nie było kremacji.
Gosia - Pon 31 Gru, 2007 19:11
Hehe
Przejrzalam przed chwila cala dyskusje na brytyjskim forum C19.
Tam tez wszyscy sa w szoku! Twierdza, ze takie zakonczenie jest niekonsekwencja, gdyz akcja zmierzala raczej do sheroizowania Guya, a nie do tego, by wyszedl na morderce kobiety, ktorą kochal. Gdzie sie podzial ten Guy, ktory ocalal Marian wielokrotnie, ten ktory stanal u boku Marian, by bronic Nottingham, ten ktory prosil, by zostala i uczynila Nottingham znosnym miejscem, gdzie ten Guy, ktorego pocalowala w policzek? Wielu osobom takie zakonczenie się nie podoba, Sa i tacy, ktorzy jak i ja uwazaja, ze powinien zginac zamiast niej lub przy jej boku.
Dochodzi jeszcze element, o ktorym nie pomyslalam, otoz RH ogladaja tez dzieci, i jak one sie poczuly, gdy zobaczyly osobe, ktora lubily jako morderce Marian? Tak sie wypowiadaja niektore osoby na tamtym forum, ktore pewnie dzieciom obejrzec ten film pozwolily.
Oczywiscie pojawiaja sie glosy, ze nie bylo widac jej pochowku, ale coz z tego? Kto by przezyl po takim ciosie? Po wyjeciu sobie miecza z piersi.
Nie wiem co zamierzaja tworcy RH zrobic w 3 serii. w kazdym razie taki koniec oznacza tez koniec milosnego trojkata. Nie lubilam Marian, ale jednak jej watek urozmaical akcje, no i moglismy zobaczyc Rysia w scenach a la milosnych
Edit:
Jeszcze wroce do tematu ktory nie daje mi spokoju
Moim zdaniem scena przebijania mieczem ma tez podloze z lekka erotyczne Guy nie mogl zdobyc Marian w inny sposob, wiedzial, ze ona nigdy z nim nie bedzie, wiec symbolicznie uzyl miecza w zastepstwie
W ten sposob fizycznie ją posiadl ( ).
Swoja droga - co myslicie o tej scenie z lekko homoerotycznej? Gdy Guy lezy na brzuchu i spi i ma wizje, ze masuje jego plecy Marian, ktorej za chwile zmienia sie glos na meski, a ona sama staje się Allanem-a-Dalem, a potem... szeryfem o porosnietych wlosem dloniach. Przyznam, ze bylam z lekka zdegustowana. O co im chodzilo? Po co to bylo? Zreszta juz wczesniej byly takie dziwne sceny miedzy szeryfem a Guyem
praedzio - Pon 31 Gru, 2007 21:43
Hmmm...
Może po to, by jeszcze bardziej związać Gisborne'a z szeryfem? Może to jakieś chore wyrzuty sumienia Guya wobec Szeryfa? Że niby nielojalny czy cuś...
Z drugiej strony... Guyowi przyśniła się Marian, a tymczasem szeryf bał się, że Marian odbierze mu wiernego wasala, więc robił co mógł, żeby to uczucie zbrukać, ośmieszyć, poniżyć.
Gosia - Pon 31 Gru, 2007 21:50
No tak, ja wlasciwie nie calkiem zrozumialam, co szeryf mowil do Guya w tym momencie. Czy smial sie z jego uczucia do Marian?
Przy okazji polecam to video. Jest niezle. Mi sie w sumie podoba ta cala scena z mieczem, gdy Guy ma w ramionach Marian i jest zaskoczony tym, co zrobil, tylko moze powinien ją przytulic do siebie ... ale zakonczenie serii dalej mi oczywiscie nie lezy
http://pl.youtube.com/watch?v=JrDPOn3yBB4
Za napisami koncowymi do tego video sa jeszcze obrazki z Marian
malmik - Pon 31 Gru, 2007 22:44
Gosiaczku - jestem normalnie zgorszona twoją teorią z mieczem - co też ci się tam kłębi w główce. O mało z krzesła nie spadłam
.........a właściwie spadłam.........
Gosia - Pon 31 Gru, 2007 22:48
Przeciez to samo sie nasuwa na mysl
malmik - Pon 31 Gru, 2007 22:50
Tera już spokojnie nie będę mogła obejrzeć ostatniego odcinka i mogę również nie zachować powagi podczas tego wbijania miecza....
Sofijufka - Pon 31 Gru, 2007 22:57
To tu na pociechę
http://pl.youtube.com/watch?v=q7NPk-IvIwo
Ale to wkładanie zbroi na gołe ciało
A gdzie przeszywanica?! Toż się chłopak odparzy, obetrze, no - w ogóle - uszkodzi....
Gosia - Pon 31 Gru, 2007 23:01
A scena jest bardzo dramatyczna, wiesz ze ja patrzylam na to z otwartymi szeroko oczami? W zyciu sie tego nie spodziewalam! "Moj" Guy cos takiego zrobil Marian?! Kobiecie ktorą kochał i ktorej wczesniej bronil i wielokrotnie ratowal z opresji?!. Wiem ze to bylo w afekcie, ale bylam zaszokowana i jeszcze dzis nie moge dojsc do siebie
Ja tylko przypomne, ze kiedys inna fotka z wbijaniem miecza przez Guya wydawala mi sie bardzo erotyczna, choc sytuacja nie byla po temu odpowiednia
O ta:
Edit:
Znalazlam niezly klip, ale bez spoilerow:
http://pl.youtube.com/watch?v=MZkz83ADfr0
Sofijufka - Pon 31 Gru, 2007 23:14
| Gosia napisał/a: | A scena jest bardzo dramatyczna, wiesz ze ja patrzylam na to z otwartymi szeroko oczami? W zyciu sie tego nie spodziewalam! "Moj" Guy cos takiego zrobil Marian?! Kobiecie ktorą kochał i ktorej wczesniej bronil i wielokrotnie ratowal z opresji?!. Wiem ze to bylo w afekcie, ale bylam zaszokowana i jeszcze dzis nie moge dojsc do siebie
Ja tylko przypomne, ze kiedys inna fotka z wbijaniem miecza przez Guya wydawala mi sie bardzo erotyczna, choc sytuacja nie byla po temu odpowiednia
O ta:
Obrazek |
To jak oni mają zamiar zrobic trzecią serię? Coś tu nie tak.... Może zrobią, że to sen był... Albo coś...
Gosia - Pon 31 Gru, 2007 23:18
Tez o tym myslalam, ze to co sie stalo to moze byl sen Guya, ale jakos wszystko pozniej wygladalo bardzo realistycznie Nie wiem jak oni sobie wyobrazaja trzecia serie, watek Marian i ten caly milosny trojkat napedzal akcje. I teraz zrobia z Guya okrutnika? wiem, ze mial rozne grzeszki na sumieniu i zabijal, ale mial szanse na odkupienie win, a teraz?
praedzio - Pon 31 Gru, 2007 23:21
| Gosia napisał/a: |
A scena jest bardzo dramatyczna, wiesz ze ja patrzylam na to z otwartymi szeroko oczami? W zyciu sie tego nie spodziewalam! "Moj" Guy cos takiego zrobil Marian?! Kobiecie ktorą kochał i ktorej wczesniej bronil i wielokrotnie ratowal z opresji?!. Wiem ze to bylo w afekcie, ale bylam zaszokowana i jeszcze dzis nie moge dojsc do siebie
Ja tylko przypomne, ze kiedys inna fotka z wbijaniem miecza przez Guya wydawala mi sie bardzo erotyczna, choc sytuacja nie byla po temu odpowiednia |
Mi z kolei jeszcze inna scena, z której się kiedyś naśmiewałyśmy razem z Kotem... Co do tej sceny, gdzie szeryf masuje plecy Guya nie bardzo mogłam zrozumieć, o czym kolejno mówią do naszego śpiącego królewicza Marian i Allan. Natomiast szeryf powiedział, że Allan nawiał...
Sofijufka - Pon 31 Gru, 2007 23:23
| Gosia napisał/a: | Tez o tym myslalam, ze to co sie stalo to moze byl sen Guya, ale jakos wszystko pozniej wygladalo bardzo realistycznie Nie wiem jak oni sobie wyobrazaja trzecia serie, watek Marian i ten caly milosny trojkat napedzal akcje. I teraz zrobia z Guya okrutnika? wiem, ze mial rozne grzeszki na sumieniu i zabijal, ale mial szanse na odkupienie win, a teraz? |
A może inaczej:
To sen Marian był. Nieczyste sumienie jej go podsunęło. I nastepna seria zacznie się od tego, że się zbudziła z przerażeniem...
Gosia - Pon 31 Gru, 2007 23:23
Jeszcze jeden niezly teledysk, bez spoilerow zwiazanych z zakonczeniem tej serii:
http://pl.youtube.com/watch?v=hWjIcWN5Kus
Anonymous - Wto 01 Sty, 2008 00:59
pamiętam jak w pierwszej serii ta scena z przebijaniem mieczem wzbudzała w nas, hm różne skojarzenia
nicol81 - Wto 01 Sty, 2008 11:32
| Gosia napisał/a: | Hehe
Przejrzalam przed chwila cala dyskusje na brytyjskim forum C19.
Tam tez wszyscy sa w szoku! Twierdza, ze takie zakonczenie jest niekonsekwencja, gdyz akcja zmierzala raczej do sheroizowania Guya, a nie do tego, by wyszedl na morderce kobiety, ktorą kochal. Gdzie sie podzial ten Guy, ktory ocalal Marian wielokrotnie, ten ktory stanal u boku Marian, by bronic Nottingham, ten ktory prosil, by zostala i uczynila Nottingham znosnym miejscem, gdzie ten Guy, ktorego pocalowala w policzek? Wielu osobom takie zakonczenie się nie podoba, Sa i tacy, ktorzy jak i ja uwazaja, ze powinien zginac zamiast niej lub przy jej boku.
Dochodzi jeszcze element, o ktorym nie pomyslalam, otoz RH ogladaja tez dzieci, i jak one sie poczuly, gdy zobaczyly osobe, ktora lubily jako morderce Marian? Tak sie wypowiadaja niektore osoby na tamtym forum, ktore pewnie dzieciom obejrzec ten film pozwolily.
Oczywiscie pojawiaja sie glosy, ze nie bylo widac jej pochowku, ale coz z tego? Kto by przezyl po takim ciosie? Po wyjeciu sobie miecza z piersi.
Nie wiem co zamierzaja tworcy RH zrobic w 3 serii. w kazdym razie taki koniec oznacza tez koniec milosnego trojkata. Nie lubilam Marian, ale jednak jej watek urozmaical akcje, no i moglismy zobaczyc Rysia w scenach a la milosnych |
Ja myślę, że problem polega na tym, że scenarzyści myslą, że widzowie są idiotami. Nie zauważyli, że zamiast napisać Guya jako czarny charakter, stworzyli postać wzbudzającą sympatię widzów. Zwłaszcza, że RH to Mary Sue. Dlatego musieli go albo pokazać w złym świetle, albo zabić. A gdyby go ukatrupili, straciliby połowę talentu aktorskiego w tym serialu.
nicol81 - Wto 01 Sty, 2008 11:35
| Gosia napisał/a: | Jeszcze wroce do tematu ktory nie daje mi spokoju
Moim zdaniem scena przebijania mieczem ma tez podloze z lekka erotyczne Guy nie mogl zdobyc Marian w inny sposob, wiedzial, ze ona nigdy z nim nie bedzie, wiec symbolicznie uzyl miecza w zastepstwie
W ten sposob fizycznie ją posiadl (dobrze ze piszę to w ukrytym spoilerze ). |
Myślę, że to słuszna interpretacja i wcale nie naciągana. Symbolika jest moim zdaniem jasna.
praedzio - Wto 01 Sty, 2008 13:05
Kim u licha jasnego, jest Mary Sue???
Harry_the_Cat - Wto 01 Sty, 2008 13:11
Widzę, że wszyscy naumieli się używać spoilerów
Mary Sue: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mary_Sue ale lepsza zdecydowanie jest definicja angielska: http://en.wikipedia.org/wiki/Mary_Sue
praedzio - Wto 01 Sty, 2008 13:21
Aha. Dzięki!
Gosia - Wto 01 Sty, 2008 14:51
Przeciez dobrze widza, ze Guy (czyli wlasciwie Rys) cieszy sie najwieksza sympatia widzow, mimo ze jest zly. Harry mowila, ze w sklepach w Anglii gdzie byly sprzedawane figurki bohaterow, Guyow szybko zabraklo Sama bym sobie go kupila
A mialam mozliwosc potrzymania go przez chwile w dloni
Rys poza tym ma za soba mnostwo fanow - C19, Armitage Army, nie mowiac o tym forum - nie chcieli, zeby grany przez niego bohater zginal. akcja filmu szla w tym kierunku, zeby zrobic z Guya bohatera, w kazdym razie go uczlowieczyc, wydobyc z niego to co dobre. Jego milosc do Marian, jego przelamywanie się dla niej, zwlaszcza w odcinku 10, gdy zostal w Nottingham przy boku Marian, by bronic miasto przed rycerzami. I jeszcze w 11, gdy uratowal Marian - nightwatchman przed smiercia i prosil ją potem zeby zostala w zamku. Po tym wszystkim widzowie nie mogli sie spodziewac tego, ze nagle zabije Marian!!! Chodzilo chyba o element zaskoczenia, i to im sie udalo, bo wszyscy sa zbulwersowani !, ale czy nie zepsuli przy tym calego serialu? Czy nie zepsuli widzom calej postaci Guya? Pewnie wiedza, ze fani Rysia i tak beda go ogladac, ale chyba jednak juz bez tej przyjemnoscci, ktora wczesniej towarzyszyla temu watkowi milosnemu.
Ja sie dzis rano obudzilam, i prawie pierwsza moja mysl byla: dlaczego oni skonczyli tak ta serie?
Widzicie jak to przezylam?
Mnie szczerze intryguje co Rys na takie zakonczenie? Czy mu sie to podoba czy nie?
Z ostatniego odcinka 2 serii:
praedzio - Wto 01 Sty, 2008 16:04
Wiesz, co? Ja też sobie tak myślę i myślę (co prawda, moją pierwszą myślą po przebudzeniu było: cholera, kiedy się skończy ten paskudny katar!?) i wymyśliłam, że scenarzyści zbytnio się zapędzili w wikłaniu miłosnego trójkąta między Robinem, Marian i Guyem. I niestety, musieli coś z tym zrobić. Musiało to jakoś wiarygodnie wyglądać, bo mieli trzy opcje do wyboru:
1. Pozwolić odejść Marian z Robinem. Guy cierpi i kipi zemstą. Fani (fanki) się wkurzają.
2. Pozwolić Marian zakochać się w Guyu i olać Robina, co nijak się ma do legendy (zresztą też nie wyglądałoby to wiarygodnie).
3. Napięcie między Guyem i Marian wzrasta do niemożliwości tak, że kiedy Marian deklaruje swą chęć wyjścia za Robina, Guy się wkurza maksymalnie i ją zabija. Robin cierpi.
Tu nie było dobrego wyjścia z sytuacji. Tylko nie wiem, czy z serialu, który na dobrą sprawę był komedią (choćby niezamierzoną) udało się zrobić dramat (chyba nawet zamierzony)...
Poza tym, Marian zachowywała się tak buńczucznie i jawnie kpiła z Guya, że widzowie nie będą za nią zbyt tęsknić - przynajmniej taki pewnie był zamysł reżyserski.
Sofijufka - Wto 01 Sty, 2008 16:28
| praedzio napisał/a: | Wiesz, co? Ja też sobie tak myślę i myślę (co prawda, moją pierwszą myślą po przebudzeniu było: cholera, kiedy się skończy ten paskudny katar!?) i wymyśliłam, że scenarzyści zbytnio się zapędzili w wikłaniu miłosnego trójkąta między Robinem, Marian i Guyem. I niestety, musieli coś z tym zrobić. Musiało to jakoś wiarygodnie wyglądać, bo mieli trzy opcje do wyboru:
1. Pozwolić odejść Marian z Robinem. Guy cierpi i kipi zemstą. Fani (fanki) się wkurzają.
2. Pozwolić Marian zakochać się w Guyu i olać Robina, co nijak się ma do legendy (zresztą też nie wyglądałoby to wiarygodnie).
3. Napięcie między Guyem i Marian wzrasta do niemożliwości tak, że kiedy Marian deklaruje swą chęć wyjścia za Robina, Guy się wkurza maksymalnie i ją zabija. Robin cierpi.
Tu nie było dobrego wyjścia z sytuacji. Tylko nie wiem, czy z serialu, który na dobrą sprawę był komedią (choćby niezamierzoną) udało się zrobić dramat (chyba nawet zamierzony)...
Poza tym, Marian zachowywała się tak buńczucznie i jawnie kpiła z Guya, że widzowie nie będą za nią zbyt tęsknić - przynajmniej taki pewnie był zamysł reżyserski. |
Wiesz, było jeszcze parę innych rozwiązań:
4. Marian wreszcie dochodzi do wniosku, że nie umie wybrac pomiędzy Robinem a Guyem i - jak Krzysia Drohojowska - idzie do klasztoru. Robin ma serce złamane [ale zostaje mu misja], Guy ditto [ale ponieważ żaden inny facet nie będzie miał Marian, nie robi nic głupiego];
5. śladem scenatrzystów Robina z Sherwood idą ci i zabijają Robina. Jego misję i dziewczynę przejmuje Guy[pod pseudinimem i w kapturze];
6. ciągną wątek bez zmian, tylko stopniowo lekko obrzydzają Guya
I jeszcze parę innych można by wymyślić
|
|
|