Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6
BeeMeR - Pią 24 Lip, 2015 06:56
Melduję że opracowałam plan pozbycia się Gwi i zajęło mi to nieco mniej niż 120 lat
Wyciągnąć go na słońce - będzie miał co najmniej tortury albo sczeźnie - musi być jakiś powód dla którego nie pokazuje się w dzień
Maska
bardzo ładnie rozwija się wątek miłosny - podobało mi się renegocjowanie kontraktu a ostatecznie porwanie - bo po co im, skoro nic nie wnosi, jak również zabiegi męża o względy żony - jak ją czaruje, obkupuje, adoruje i ostatecznie składa propozycję by byli prawdziwym małżeństwem. Do tego morze absurdu, próby zabicia kolejnych osób i letnia telemaniana doskonała
Agn - Pią 24 Lip, 2015 07:00
| Trzykrotka napisał/a: | Ha! Piaty odcinek i znowu kissu! Zajrzalam na dramabeans i widzialam! (*komentatorka: 'rewind. Replay') |
Takoż i ja zrobiłam, bo nad wyraz urodziwy był ów kisu.
Swoją szosą przewijałam też jeszcze inne sceny. Jejku, w dramie tak pięknie filmują ślepia Junki, że oprzeć się nie da.
Wyjątkowo spodobał mi się w tym odcinku Changmin. Nie książę, bo księcia lubię, jest bardzo fajną postacią (i choć jeden zwrócił uwagę na szyję i się skapnął, że księgarz to nie facet!), ale właśnie Changmin. W scenie wspólnego picia był znakomity. Dobrze mu wychodzą takie lekkie scenki.
| BeeMeR napisał/a: | I czuję opary zazdrości, które się będą unoscić nad jednym albo drugim z powodu księgareczki |
Nad nimi oboma, rzekłabym.
| Trzykrotka napisał/a: | | Księgareczka ewidentnie będzie obiektem zainteresowania obu panów... i w obliczu natury KSY nie wiem, czy jej tego Księcia bardziej nie życzyć. |
Na koronowaną głowę szans nie ma - za nisko stoi w społecznej hierarchii. Ale nie wiem, czy i z naszym wampirem by jej wyszło. Miło, że się zaczął przy niej budzić do jakiegoś życia, ale nie wróżę temu romansowi pięknej przyszłości. On jej nie przemieni za cholerę, a ona - no cóż, w końcu by się zestarzała i umarła. Już nie wspominając, że nasz drogi uczony nie cierpi swojego życia i po sprzątnięciu Gwi chciałby zakończyć i swój żywot.
| BeeMeR napisał/a: | Że też nie można mieć obu...
Wróć - na ekranie można |
No już chciałam szanowną koleżankę upomnieć.
| Trzykrotka napisał/a: | Aaaaaaa zwłaszcza ostatnie zdjęcie
Jaki on jest śliczny taki bez eyelinera i roześmiany
Mógłby ten jeden guziczek puścić, swoją drogą |
Wiedziałam, że się spodoba. Guziczka nie puści - to Junki, on jest, ten, no, bardzo skromny.
| Trzykrotka napisał/a: | | Oh My Ghostess ślicznie się rozwija. Podoba mi się ogromnie ton tej dramy, taki wyciszony, "pastelowy," choć nie brakuje w niej dramatów i śmiechu takiego "po pachy." Ładnie, słodko-gorzko to jest poprowadzone. |
*wzdech* Chcę...
*popiskuje żałośnie*
| Trzykrotka napisał/a: | | Gotowanie według lubieżnej Duszycy: |
| Aragonte napisał/a: | Aaaa! Zanim przeczytałam dedykację, pomyślało mi się na widok tych zdjęć "jaki śliczny Junki"
Dziękuję, Agn |
Polecam się.
| BeeMeR napisał/a: | walkiss - eee, nie godzi się fundować takiego czegoś Junkiemu |
Mnie to nawet zapasowało. Niewinna, świeżo zaświergolona dziewczyna po pijaku dopiero okazuje w pełni uczucia. Ale to dopiero uczony (wiadomo, UCZONY) pokazał jej, jak to się należycie robi.
| Trzykrotka napisał/a: | Mam nadzieję, że Jun Ki nie korzysta z faktu, że panna zawiana i może na drugi dzien mylić fakty z mokrymi snami? |
Poniekąd ona pod wpływem alko twierdzi, że to tylko sen, o czym on ją zapewnia.
Ale zostawił dowody w postaci butów.
Jeju, jak ja się śmiałam z tego jej odmaszerowania z bucikami w rączkach na jego widok.
| Admete napisał/a: | serial wizualnie szalenie mi się podoba choć jakaś akcja by się też przydała ( inna niż malownicze pocałunki, picie pod chmurką, minki Księgareczki ). |
Mnie niespieszność dramy póki co odpowiada, bo i bez ganiania tu się niezła intryga zawiązała. Ale ja wytresowana na wszelkich książkach typu Kroniki wampirów, gdzie nie można powiedzieć, by coś leciało na łeb na szyję.
Dobra, zbieram się...
A, jeszcze kawusia.
PS Podejrzałam sobie szósteczkę - zobaczyłam rozczochranego Junkiego. Zgłaszam się na ochotnika do czesania!
BeeMeR - Pią 24 Lip, 2015 07:19
Scholar 5
| Agn napisał/a: | Wyjątkowo spodobał mi się w tym odcinku Changmin. Nie książę, bo księcia lubię, jest bardzo fajną postacią (i choć jeden zwrócił uwagę na szyję i się skapnął, że księgarz to nie facet!), ale właśnie Changmin. W scenie wspólnego picia był znakomity. Dobrze mu wychodzą takie lekkie scenki. | Mnie się on od pierwszego odcinka podoba - tu moim zdaniem jak ją przycisnął to najpierw zwrócił uwagę na biust albo ogólnie kształty, potem upewnił się szukając grdyki
Pasuje mi flirciarsko-przyjacielski ton w jaki uderzył
| Cytat: | Nad nimi oboma, rzekłabym. | Owszem, w scenie konfrontacji ani trochę nie wyglądali jakby się chciali pocałować Może później
| Agn napisał/a: | | Mnie to nawet zapasowało. Niewinna, świeżo zaświergolona dziewczyna po pijaku dopiero okazuje w pełni uczucia. Ale to dopiero uczony (wiadomo, UCZONY) pokazał jej, jak to się należycie robi. | Ależ mnie to też pasowało - w całokształcie. Gdyby był sam wallkiss - nieszczególnie. To musiało być w ramach "mokrych snów", całkiem na trzeźwo nigdy by sobie na to nie pozwolił - może później
A buciki śliczne dostała - ładniejsze niż zakupił książę
głupotka:
http://www.dramafever.com...-play-any-role/
BeeMeR - Pią 24 Lip, 2015 10:21
Scholar 6
Admete pewnie wytknie tu dłużyzny, sceny ple ple, liczne minki i uśmiechy panny, milczący Junki - dużo zdjęć milczącego KSY , nieco może wymuszony skinship - wszystko to można podsumować jako nieco rozwleczone pożegnanie zajmujące dobre pół odcinka, ale ja nie narzekam - bawię się dobrze.
To głogowe puzderko to powinien jej chyba przybetonować może do paska? bo najwyraźniej nie spełnia zadania i coraz to się gubi Podoba mi się Gwi w kapelutku asasyna
KSY najwyraźniej wpadł na ten sam chytroplan co ja
Ja jaki jest w miarę uczesany jak rozczochrany
Może coś wspominałam, że drama mi się podoba
Trzykrotka - Pią 24 Lip, 2015 10:34
Muszę iść do magazynu, ale postaram się wypowiedzieć potem, bo inaczej pęknę z emocji. Przez ten potworny upał wczoraj Scholar nr 6 trzy razy nie chciał do mnie przyjść, a jak już wreszcie szczęśliwie wylądował, to nie byłam w stanie napisać ani słowa - komputer powiedział "nie" i mowy nie było. A dziś rano nie było internetu
Powiem tylko, że dołączam do grona zachwyconych
Admete - Pią 24 Lip, 2015 11:08
Pomału będę kończyć Chuno. Nadal piękna wizualnie ta drama i chyba coraz smutniejsza. Podobało mi się spotkanie Dae Gila z "rodziną". Wzrusza mnie też dziewczyna wierna Dae Gilowi bezwarunkowo.
BeeMeR - Pią 24 Lip, 2015 11:56
| Trzykrotka napisał/a: | Powiem tylko, że dołączam do grona zachwyconych | Liczę na rozwinięcie tematu w wolnej chwili
Admete - oczywiście, że będzie smutniej. Nie może być inaczej - przynajmniej dla Dae Gila. A spotkanie z rodziną było piękne.
Agn - Pią 24 Lip, 2015 13:44
| BeeMeR napisał/a: | Owszem, w scenie konfrontacji ani trochę nie wyglądali jakby się chciali pocałować Może później |
Jesteście przeokropne.
| BeeMeR napisał/a: | | Gdyby był sam wallkiss - nieszczególnie. |
No cóż, Junkiemu się wallkissy też już zdarzały, choć ładne w okolicznościach (vide TW).
| BeeMeR napisał/a: | A buciki śliczne dostała - ładniejsze niż zakupił książę |
Mnie się obie pary bucików podobają.
Choć te księciowe to bardziej dla kobiety mi się zdawały i nie wiem, czy nasza księgareczka miałaby z nich jakikolwiek pożytek.
| BeeMeR napisał/a: | To głogowe puzderko to powinien jej chyba przybetonować może do paska? bo najwyraźniej nie spełnia zadania i coraz to się gubi |
Zastanawiam się, jak ona je zgubiła w 5 odcinku przy dzieciakach. Nie zerwał się sznureczek. Ściąga pudełeczko czy jak?
| BeeMeR napisał/a: | Może coś wspominałam, że drama mi się podoba |
A kto by tam liczył, czy i ile razy się kto zachwycał, skoro zachwyt cieszy.
| Trzykrotka napisał/a: | Powiem tylko, że dołączam do grona zachwyconych |
W którym klubie waćpanna wcześniej bawiła?
Trzykrotka - Pią 24 Lip, 2015 13:50
No więc Scholar 5.
Szóstki jeszcze nawet nie przejrzałam, ale po piątce jestem w pełni nasycona. Jaki to uroczy, wdzięczny odcinek! Obaj kawalerowie - i KSY i Książę - są przeuroczy, nawet (a może zwłaszcza) kiedy wymieniają uważno-taksująco-maskujące spojrzenia, jak moje koty, kiedy mają ochotę zacząć sobie nawzajem potarmosić futerka. Uroda Jun Ki po prostu zapiera dech momentami - piękne twarz i te oczy, te oczy... rany A teraz była cała masa ujęć, w których on tylko patrzył, a raczej patrzył - i ja byłam ugotowana na miękko. Changmin w tych wymyślnych szatach i z krzywym uśmieszkiem, zwłaszcza, kiedy już zorientował się, co i jak z domniemanym Jinem, tez był przecudny. Yu Bi na szczęście jest wystarczająco pociągająca, żeby uwierzyć, że panowie ciągną do niej jak przyciągani niewidzialnym magnesem.
Ja mam zamiar zaufać twórcom, że spowalniając nieco akcję wiedzą, co robią. Zaserwowali nam dużą dawkę słodyczy i czaru, bo za chwilę to się skończy i zaczną się jatki. Już jedno zdjęcie, które zobaczyłam dziś na dramabeans z odcinka 6 wystarczyło, żeby mi się mdło zrobiło.
Poza tym mnie się nie wydaje, żeby tam się niewiele działo. Nic podobnego, dzieje się, tylko nie liniowo. W sensie - akcja nie pędzi z wydarzeniami jak Kozak po stepie, tylko rozchodzi się kręgami, buduje świat, relacje między postaciami, zdradza ogniska kolejnych tajemnic, powiązania. Ja tak lubię najbardziej. Te z wartką akcją zawsze mi się dobrze i ogląda, a zapomina jeszcze szybciej - nazywam je sama dla siebie "biegunką."
Wygląda na to, że będzie to, czego chciałam odnośnie Gwi, żeby nie siedział tylko cały piękny w tej swojej jaskini, przyjmując kolejne delegacje i małe oraz duże dziewczynki, ale żeby też działał. BTW: on nie jest głupi, tylko strasznie pewny siebie i rozzuchwalony tym, że ma do dyspozycji nie tylko swoją moc, ale i aparat państwowy.
Oby tylko dziś było chłodniej wieczorem to zacznę napisową robotę.
| Agn napisał/a: |
W którym klubie waćpanna wcześniej bawiła? |
Ja cały czas w tym samy, ale że się powoli frakcje polaryzują, to składam zawczasu deklarację czlonkowską
Ta szkatułka z głogu to ćinća! - chyba żywa jest, że panna tak ją co rusz gubi. A tu Gwi pod kapelutkiem schowany na łowy ruszył. Niechże one tego pilnuje, bo mnie rozpacz ogarnia na widok kolejnego zgubionego razu.
Scena, w której Yang Sun zwiewa ze schodów KSY, kiedy go tylko widzi na szczycie, strasznie mnie ubawiła. Ale taż miała powody do konfuzji. Tyle całusów, a ona nadal nie wie, czy jawa to, czy sen (dobrze, że nasz Jun Ki nie ma właściwości Edzia Cullena, ust marmurowych nie posiada i chłodnych, ale jak najbardziej żywe... )
BeeMeR - Pią 24 Lip, 2015 15:07
| Agn napisał/a: | | Choć te księciowe to bardziej dla kobiety mi się zdawały | Nie - czarno-białe są męskie, kobiece kolorowe. Dramy uczą
| Agn napisał/a: | | Nie zerwał się sznureczek. Ściąga pudełeczko czy jak? |
Magia Samo spada
| Cytat: | W którym klubie waćpanna wcześniej bawiła? | Niewątpliwie wśród haterów
| Trzykrotka napisał/a: | | Te z wartką akcją zawsze mi się dobrze i ogląda, a zapomina jeszcze szybciej - nazywam je sama dla siebie "biegunką." |
| Trzykrotka napisał/a: | dobrze, że nasz Jun Ki nie ma właściwości Edzia Cullena, ust marmurowych nie posiada i chłodnych, ale jak najbardziej żywe... ) | I serce ma bijące - być może nawet gorące I pić może nie tylko krew, i słońce tylko nie obraca w [proch - albo jest to proces długotrwały a bolesny dla innych co to szatki nie mają.
Ja po 6. mam sporo pytań i oczekiwań, nawet jakiś być może wniosek ale jeszcze się wstrzymam z ich napisaniem
Np co do tej wypalonej rany to mi się obecnie wydaje
Trzykrotka - Pią 24 Lip, 2015 15:59
Co do spoilera - o, to będą w 6 jakieś przesłanki ku temu, że rana mogła być właśnie tym? Coraz ciekawiej się robi
Co do Duszki
to jestem zachwycona aktorką grającą Myszkę i Myszkę-Duszkę. Duszkę lubię od dawna, ale ta druga jest po prostu świetna. Nie dość, że ma dużo uroku, to swietnie gra swoje oba wcielenia. Napisze jeszcze więcej, a na razie w bonusie Myszka - Duszka i jej wizja gotowania z szefem
https://www.youtube.com/watch?v=SXwmObvAQxQ
Tak, Myszka jest uwięziona we własnym ciele przez Duszycę, ale kiedy na chwilę się rozłączyły, Duszyca przyszła do niej (Myszka widzi duchy, przypominam) i bardzo ją za wszystko przeprosiła.
Duszyca nie ma wyjścia - najpierw schowała się w ciele Myszki, bo uciekała przez Szamanką, potem zawładnęła nią drugi raz, bo wiedziała, że inaczej jej tato umrze. Myszka mogła z nią współpracować, pomóc jej, ale nie zrobiła tego, sparaliżowana strachem.
Mam wrażenie, ze te zawładnięcia do czegoś doprowadzą. Że Myszka, która we własnej postaci nie jest w stanie wykrztusić składnego zdania, poza nieustannym przepraszaniem, musi okrzepnąć - i że stanie się to przez obcowanie Duszycą. A ona z kolei musi pomóc Duszce znaleźć mordercę (bo jestem pewna, że Duszka została zamordowana) i ukarać go. Dopiero wtedy, a nie przez utratę dziewictwa, Duszka będzie mogła odejść, gdzie odchodzą szczęśliwe duchy.
Bardzo fajna jest ta drama, choć taka skromna. Podoba mi się, że tyle jest trafnych wątków obyczajowych. Zakusy lubieżnej Duszki na mężczyzn z wigorem to tylko wisienka na torcie, ale jaka odświeżająca! Panny o tak lepkich dłoniach i mokrych myślach jeszcze w dramalandzie nie widziałam Fakt, musi ona być duchem, żeby to w ogóle przeszło, ale jednak...! Zamiast wallkissów przed wyjściem na kolację stanowcze stwierdzenie: dziś już na pewno muszę go zaciąnąć do łóżka. W ustach niewinnej, delikatnej dzieweczki
BeeMeR - Pią 24 Lip, 2015 16:30
| Trzykrotka napisał/a: | to będą w 6 jakieś przesłanki ku temu, że rana mogła być właśnie tym? | właściwie to nie, tak mi się tylko o Chuno pomyślało jak Admete o nim wspomniała - plus szukają jakiś list niewolniczych z czasów księcia w drzewie (imię mi się było zapomniało), stad pomysł o niewolnikach, plus nagonka na księgarzy, w tym tamtych księcia w drzewie, do tego tajemnica na tajemnicy itp.
Plus drama operuje znanymi motywami - ale ładnie je łączy.
Admete - Pią 24 Lip, 2015 19:39
Tez mam podobne przemyślenia co do tego, po co Duszka została na ziemi. Mam nadzieję, ze jej bezpośredniość uleczy Myszkę i pomoże jej zdobyć Szefa Bo on w zasadzie już lubi Myszkę, docenia jej bloga, choć nie wie, że ona jest autorką.
Obejrzałam pierwszy odcinek Conspiracy in the court. Napisy ma niezbyt dobre, a nie można podmienić, bo są wtopione w obraz. Sporo znajomych tam gra - młodego oficera z policji gra Jin Yi-Han ( ten od Secert Hotel, Empress Ki ), ambitnego kupca Lee Chun-Hee ( szef Kang z I remember You ), Kim Ha-Eun ( czyli wierna Dae Gilowi dziewczyna z Chuno ) jest panną z dobrego domu, która szuka zemsty i zamienia się w wytrenowaną zabójczynię, Han Jung-Soo ( Anioł Śmierci ) - też policjant, ale taki jakby z joseońskiego FBI Dużo spraw politycznych, ale też zarysowuje się ciekawie konflikt ojca z synem ( policjant jest synem zamożnego człowieka, szlachcica i służącej ), dziewczyna ewidentnie tęskni za policjantem, a kupiec wypatruje oczy za dziewczyną. policjantowi bardziej wychodzi główkowanie niż wymachiwanie mieczem przez co popada w kłopoty, bo przełożeni nie lubią tych inteligentnych. dziewczyna jest trucicielką i testuje trucizny na ludziach, a policjant prowadzi śledztwo w tej sprawie.
W Chuno wzruszyłam się przy śmierci tego żołnierza, który uciekł z dzieckiem, tego zakochanego w niani księcia.
Trzykrotka - Pią 24 Lip, 2015 21:24
| Admete napisał/a: |
Obejrzałam pierwszy odcinek Conspiracy in the court. |
Yin Ji Han, czyli Tal Tal? O, to jest zachęta! Sprawdzę, z którego roku ta drama.
BeeMeR - Pią 24 Lip, 2015 21:47
Tal Tal - pisałam o tym, chyba też się wezmę za CITC (2007) - dojrzałam do jakiegoś porządnego seguka
Agn - Pią 24 Lip, 2015 22:45
| Trzykrotka napisał/a: | | Uroda Jun Ki po prostu zapiera dech momentami - piękne twarz i te oczy, te oczy... rany |
Powiem ci, że odnoszę wrażenie, że kamera jeszcze chyba nigdy tak dokładnie nie filmowała jego niesamowitej urody. Czy operuje nią kobieta? Założę się, że tak!
| Trzykrotka napisał/a: | | A teraz była cała masa ujęć, w których on tylko patrzył, a raczej patrzył - i ja byłam ugotowana na miękko. |
Oj tak - PATRZYŁ...
| Trzykrotka napisał/a: | | akcja nie pędzi z wydarzeniami jak Kozak po stepie |
*kocha Trzykrotkowe wyrażenia jeszcze bardziej*
| Trzykrotka napisał/a: | | Oby tylko dziś było chłodniej wieczorem to zacznę napisową robotę. |
Ja już się wzięłam. Prawdopodobnie w niedzielę wieczorem podrzucę Basi do bety.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ta szkatułka z głogu to ćinća! - chyba żywa jest, że panna tak ją co rusz gubi. A tu Gwi pod kapelutkiem schowany na łowy ruszył. Niechże one tego pilnuje, bo mnie rozpacz ogarnia na widok kolejnego zgubionego razu. |
Mnie nie - bo za chwilę Sung Yeol będzie znów zapinał Yung Sun na szyi to cacko, a on to zawsze ładnie robi.
| Trzykrotka napisał/a: | | dobrze, że nasz Jun Ki nie ma właściwości Edzia Cullena, ust marmurowych nie posiada i chłodnych, ale jak najbardziej żywe... |
Weź, ble! Nie pisz tego głośno, bo wykraczesz.
| BeeMeR napisał/a: | | I pić może nie tylko krew, i słońce tylko nie obraca w [proch - albo jest to proces długotrwały a bolesny dla innych co to szatki nie mają. |
I jak ładnie pił! Mnie tylko zastanawia - czy on kiedykolwiek śpi? Bo gania po świecie za dnia i w nocy - nie musi wypoczywać?
| BeeMeR napisał/a: | | Np co do tej wypalonej rany to mi się obecnie wydaje |
Może tak być. Ja miałam jeszcze teorię z tamtym dzikim psem, co to księgareczkę w dzieciństwie napadł. Kombinowałam sobie, czy może jakiś dziki kot jej nie dopadł. Choć podejrzewam, że wtedy nasz uczony w ramach samodyscypliny kolczatkę by sobie nałożył.
| BeeMeR napisał/a: | | plus szukają jakiś list niewolniczych z czasów księcia w drzewie (imię mi się było zapomniało) |
Ten w drzewie, to Sadong.
A tamten od szczwanego planu pozbycia się Gwi to Junghyun.
Admete - Pią 24 Lip, 2015 22:54
Co do Conspiracy to mam przemożne uczucie, że to się bardzo źle skończy. Bohaterka na pewno skazana jest na śmierć, a z nią któryś z panów, obstawiam policjanta czyli Tal Tala.
Agn - Pią 24 Lip, 2015 23:05
A ja jadę jeszcze przez śliczną szósteczkę Scholara.
PANOWIE ZARAZ SIĘ BĘDĄ PRAĆ!!!
..............ej, czemu Junki daje sobą zamiatać las?
BeeMeR - Pią 24 Lip, 2015 23:10
No tak - Sadong - prawie jak Sado Ciekawe czy jakaś aluzja
| Trzykrotka napisał/a: | | Yin Ji Han, czyli Tal Tal? O, to jest zachęta! | wydaje mi się, że to nie jest drama dla ciebie mroczna, brutalna, zaplątana. Napisy dość kiepskie - i za szybko mi znikają. Też nie sądzę by to się dobrze skończyło.
Trzykrotka - Pią 24 Lip, 2015 23:45
Zresztą i tak nie mam gdzie wcisnąć kolejnej dramy Z seguków mus WBDS i Shine najpierw dokończyć.
| BeeMeR napisał/a: | No tak - Sadong - prawie jak Sado Ciekawe czy jakaś aluzja
|
Na bank aluzja. Los podobny - strącenie do studni za rzekomą zdradę, na śmierć z głodu i pragnienia.
Zaraz będę miała pół godziny napisów - oglądam odcinek po kawałku i robię te napisy, ponapawam się porządnie przy powtórce, ale znów się zachwycam - wizją przede wszystkim.
Podejrzewam, że przy odcinku numer 6 Gosia odpadnie.
Wizualnie i uczuciowo - cudo. Avatarów naprodukowałam
  
Agn - Sob 25 Lip, 2015 07:23
| Trzykrotka napisał/a: | | znów się zachwycam - wizją przede wszystkim. |
Mmmm, ja też się zachwycam. Drama jest prze-prze-prześliczna.
Odnośnie spoilera - Gwi wyjątkowo perfidnie to zrobił.
| Trzykrotka napisał/a: | | Avatarów naprodukowałam |
Piękne!
Junki z rozwianym kudłem wyglądał bardzo malowniczo (no ale jak się jest tak urodziwym, to trudno wyglądać niemalowniczo w czymkolwiek). Nawet jeśli ta peruka zdziebko straszna była.
PS Przy pracy...
BeeMeR - Sob 25 Lip, 2015 08:57
śliczne avatary
Peruka jest urocza Bywały gorsze kołtuny
Najczęściej jednak u zbirów
No to teraz oczekuję, że panna będzie musiała wykazać się zdolnościami medycznymi o których mówiła przy okazji pierwszego spotkania i leczonego gryzonia - czekam na to od tamtej sceny
No i ciekawe czy już się dowie o szczególnej przypadłości KSY
O Conspiracy napisze później,
W Masce natomiast małżonkowie mają już takie serduszka w oczach że większych by się nie dało
Jak już się wreszcie dogadają kim ona jest i jak bardzo się kochają to powinni przez tydzień nie wychodzić z sypialni, oczywiście uprzednio zdemontowawszy ukrytą kamerę szwagra
Jesteśmy na najlepszej drodze, bo właśnie mąż poznał prawdziwą tożsamość żony, a był dotychczas tak wyrozumiały i pełen dobrej wiary oraz zaufania że co najmniej foch mu się należy - ale taki porządny Było oczywiste, że skoro Ciapowa dojrzała do spowiedzi to ktoś ją ubiegnie w rewelacji odkrywczej tudzież wiadomo było kto tego dokona Małżeństwo intrygantów nie zawodzi w kolejnych knowaniach przeciwko sobie i całemu światu tudzież morderczych skłonnościach
Ubawionam
Admete - Sob 25 Lip, 2015 11:28
Skończyłam Chuno i nie lubię scenarzysty.
Trzykrotka - Sob 25 Lip, 2015 11:51
| Admete napisał/a: | | Skończyłam Chuno i nie lubię scenarzysty. |
Tjaaa, czesta reakcja po ostatnim "koniec."
Obejrzalam 7 Duszki.
Co za śliczny odcinek
Tym razem to Myszka spedza czas z Szefem. Uczy sie nadal gotowania, slucha jego wykładów o krojeniu i składnikach potraw. A my coraz bardziej widzimy, jak Szef wewnetrznie się usmiecha na jej widok. Śpiewa nawet dla niej przepiekną piosenkę, z refrenem 'Give me your chocolate.' Aj, slodko!
Ale najlepsze jest, ze Duszka i Myszka w koncu rozmawiaja ze sobą. I ze Myszka daje zgode na używanie jej ciala. 'Wchodz w moje cialo. Zdobądz mi Szefa.'
Ajjjjjj
BeeMeR - Sob 25 Lip, 2015 12:17
| Admete napisał/a: | | Skończyłam Chuno i nie lubię scenarzysty. | Czemu mnie to nie dziwi
Ech, rozumiem że nie ma co liczyć na szerszą wypowiedź
Ja sama jestem najbardziej oburzona
|
|
|