To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Trzykrotka - Czw 23 Lip, 2015 08:12

BeeMeR napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
, w podpisie mozesz sobie zmienic na 'wycaluj ich wszystkich.' :lol:
Może "je wszystkie" ;)

Nie-nie-nie, ja go ograniczać nie będę :excited:

BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 08:25

Ok. :lol: Scholar - całuj księcia! I Gwi! Ale już! ;)
Trzykrotka - Czw 23 Lip, 2015 08:32

No, no, z Gwi na razie ostrożnie, za mało się jeszcze znają :mrgreen: Ale Księciu dostarczyć inspiracji do świerszczyków - szlachetna rzecz :banan:
Chyba ten upał bije mi na mózg. Jest 8.30, służbowy wiatrak dmucha mi w plecy, a ja czuję, jak spływają po nich strużki potu :cry2: Nie wyobrażam sobi8e dalszej części dnia.

BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 08:36

Za mało, gdzie za mało jak to ponadwiekowa znajomość :lol:
A księcia dopiero poznać musi - tak osobiście.
I czuję opary zazdrości, które się będą unoscić nad jednym albo drugim z powodu księgareczki ;)

Agn - Czw 23 Lip, 2015 08:39

Trzykrotka napisał/a:
No, no, z Gwi na razie ostrożnie, za mało się jeszcze znają

120 lat wzajemnej niechęci - znają się lepiej niż np. z księciem. :P
Wolałabym, by Junki jednakowoż nie całował wszystkich, bo wtedy i król by się załapał, a tego bym nie chciała raczej oglądać... :?

Reszta wieczorem, bo teraz się spieszę... Ech, a pogadałoby się... :(

Trzykrotka - Czw 23 Lip, 2015 08:48

Agn napisał/a:
Junki jednakowoż nie całował wszystkich, bo wtedy i król by się załapał, a tego bym nie chciała raczej oglądać... :?

A kysz, a kysz! :confused3: Niech on nie stoi na głównej ulicy z transparentem "całus za nyanga" ale jak mu się któryś z joseońskich kapeluszników spodoba, to bardzo proszę :-D
A z Gwi to oni się znają tak na odległość, Gwi tak tęskni do jego widoku, że za chwilę serenady zacznie wyśpiewywać do księżyca...
Księgareczka ewidentnie będzie obiektem zainteresowania obu panów... i w obliczu natury KSY nie wiem, czy jej tego Księcia bardziej nie życzyć.

BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 08:54

Trzykrotka napisał/a:
w obliczu natury KSY nie wiem, czy jej tego Księcia bardziej nie życzyć.
Oj, mam ten sam problem, zwłaszcza, że zaczęłam 5 i ogromnie mi się podoba rozwój wypadków między Księciem a Księgareczką :excited: W ogóle Książę sam w sobie mi się podoba - on jest wielce interesująco szpetny ;)
Niemniej Junki tez jest cudny - nawet z nieodłącznym eyelinerem :serduszkate:
Że też nie można mieć obu...
Wróć - na ekranie można :mrgreen: :mrgreen:

Agn - Czw 23 Lip, 2015 09:02

Aaaaa, lecęęęę!!!
Ale jeszcze zdążę poranną kawę zaserwować...



Ostatnie zdjęcie, jako, khem, śmietanka, jest szczególnie dedykowane Aragonte, jako pomoc w walce z chandrą. FIGHTING!!! (I miłego podziwiania... :serduszkate: )

Trzykrotka - Czw 23 Lip, 2015 09:10

Aaaaaaa :excited: zwłaszcza ostatnie zdjęcie :excited:
Jaki on jest śliczny taki bez eyelinera i roześmiany :serduszkate:
Mógłby ten jeden guziczek puścić, swoją drogą :mysle:

Trzykrotka - Czw 23 Lip, 2015 10:08

Kilka słów o Duszce.
Oh My Ghostess ślicznie się rozwija. Podoba mi się ogromnie ton tej dramy, taki wyciszony, "pastelowy," choć nie brakuje w niej dramatów i śmiechu takiego "po pachy." Ładnie, słodko-gorzko to jest poprowadzone.
Smutny jest wątek ojca Duszycy, który ze śmiercią córki ewidentnie stracił całą życiową energię. Stara się jak może, to widać, ale nie daje rady, podupada. Dawniej tłoczna jadłodajnia świeci pustkami, syn robi się coraz głupszy i leniwszy, a ojciec zapija smutki. Pomysł z powrotem córki w ciele Myszki jest bardzo udany.
Podoba mi się też rodzinny miszmasz Szefa. Jego niepełnosprawna siostra, jego głupia matka. I ten creepy szwagier - policjant, coraz bardziej podejrzany. Podobają mi się takie watki, jak spotkanie Szefa po latach z dawnymi szkolnymi kolegami. Szef pokazuje im swój sukces medialny i finansowy, podejmując ich po królewsku we własnej restauracji odgrywa się za dawne upokorzenia. Ale najlepsze jest zetknięcie z dawnym przesladowcą, spokojne doprowadzenie do tego, że tamten przeprasza. Szef ma potem tak pogodną twarz, jakby jakaś jego wielka rana została uleczona, pięknie :oklaski: Lubię takie motywy w dramach.
No i Myszka-Duszka. Na koniec odcinka 4 panie się rozdzieliły, co pozwoliło obu trochę zabłysnąć. Ta, która gra Ducha mogła pokazać swoją twarz, ta która gra żywą dziewczynę, zmieniła znów środki aktorskie i stała się zahukaną myszką, która boi się odezwać. Na dodatek wie, że była opanowana przez ducha, więc boi się podwójnie. Samo patrzenie na nią sprawia ból. Już teraz rozumiem, dlaczego tak ciężko jest mi rozpędzić się z dramą Heart to Herat :mysle:
W każdym razie - Myszka zjednoczona z Duszką to jest hit. Kiedy Duszyca znów wskakuje w Myszkę, zaczyna się boska jazda, podkręcona jeszcze tym, że Szef zmiłował się wcześniej nad bezdomną Myszką i pozwolił jej mieszkać w składziku na szczotki na dachu restauracji, gdzie dzieli ona wspólną i niezbyt szczelną ścianę z Szefem. Owocuje to od razu wzmożonym wzrostem apetytu Duszycy na "mężczyznę pełnego wigoru" (bo nade wszystko na świecie pragnie ona przestać być dziewiczym duchem dzięki takiemu właśnie mężczyźnie. Duszka czaruje Szefa na każdym miejscu i porze, po prostu rąk od niego nie może odkleić. I - co najlepsze - Szef powoli przestaje sie fochać :lol:
Szefie, tak mi się po soju w głowie kręci...

... a rączka wędruje :mrgreen:

- Jeśli już ci lepiej to wstawaj
- Nienienie, spac mi się chce



Duszka znalazła też wielbiciela w osobie pierwszego kolegi-kucharza, na którego płaski brzuszek zwróciła już kiedyś uwagę


No i wizja Duszki - bo Szef zaczął dawać jej lekcje gotowania.
Gotowanie według lubieżnej Duszycy:


A z jakim hurgotem spadały na ziemie garnki, kiedy ją sadzał na kredensie!
Cudna drama, mówię wam :cheerleader2:

BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 12:10

Trzykrotka napisał/a:
A z jakim hurgotem spadały na ziemie garnki, kiedy ją sadzał na kredensie!
O widzisz, o to mi chodziło po głowie jak się burzyłam na wtargnięcie całej familii i służby do sypialni młodych małżonków, że niby podejrzany hałas robią :lol:
Ja wiem, ze tam p[lota chodzi jakby mąż wymagał nadzoru lub nawet się nadawał do Tworek czy innego Kobierzyna ale jednak ;)

Scholarem nr 5 jestem zachwycona - tego mi dokładnie było trzeba :love_shower:
Odpowiednia ilość słodyczy, zaświergolenia i nutka goryczy. I kissy (rewind ;) ) :serduszkate:
Czekam na następne :mrgreen: Nie tylko kissy ;) - na dalszy rozwój wypadków :mrgreen:

Aragonte - Czw 23 Lip, 2015 12:10

Agn napisał/a:
Ostatnie zdjęcie, jako, khem, śmietanka, jest szczególnie dedykowane Aragonte, jako pomoc w walce z chandrą. FIGHTING!!! (I miłego podziwiania... :serduszkate: )

Aaaa! Zanim przeczytałam dedykację, pomyślało mi się na widok tych zdjęć "jaki śliczny Junki" :serduszkate: :serduszkate:
Dziękuję, Agn :kwiatki_wyciaga:

Jakieś szczegóły na temat nowego kissu? :twisted:

I wracam do pracy :kawa:

Trzykrotka - Czw 23 Lip, 2015 12:25

Aragonte napisał/a:

Jakieś szczegóły na temat nowego kissu? :twisted:

Zdaje się, że nasz Uczony zrobił się zazdrosny, kiedy popatrzył sobie, jak jego Księgareczka radośnie drinkuje z Księciem :serduszkate:



Dziewczyny od KMM, alert! :polska: Na gooddrama (a więc pewnie i w źródełkach) pokazał się Detective K: Secret of the Lost Island.

BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 13:30

Cytat:
Jakieś szczegóły na temat nowego kissu? :twisted:
To ja tu robię wszystko, by nie spoilerować i nic o fabule nie napisać a tu się szczegółów domagają ;)

Spoiler:
Kissu jest dwustopniowy -
1. wall-kiss z wielce zaskoczonym Junkim o kamiennej twarzy


2. kissu :serduszkate:
Ten Trzykrotkowy - całe szczęście że był na poprawkę, bo walkiss - eee, nie godzi się fundować takiego czegoś Junkiemu ;)


Trzykrotka napisał/a:
Zdaje się, że nasz Uczony zrobił się zazdrosny, kiedy popatrzył sobie, jak jego Księgareczka radośnie drinkuje z Księciem :serduszkate:
A owszem - jeszcze za rączkę się wyprowadzają i inne takie - ale zobaczcie sobie same zamiast sobie spoilerować. :kwiatek: Ładny odcinek - śliczny nawet.

Trzykrotka napisał/a:
pokazał się Detective K: Secret of the Lost Island.
Nie jestem pewna, czy mam na to ochotę biorąc pod uwagę poprzedni :P Chyba nie mam :P
Btw. w wampirze-prokuratorze, tj przerwach na reklamę KMM reklamuje jakąś pastę czy coś innego dopaszczowego/nazębnego ;)

Trzykrotka - Czw 23 Lip, 2015 13:58

Pierwszy kissu był dziełem panny, jak rozumiem? A Jun Ki potem poprawił? Nasz chłopak :oklaski: I jaka ładna nocna sceneria!

Zapomniałam napisać, że nadgryzłam wczoraj Mask i zachwyciłam się z mety.
Ya! Ya! Jakie cudowności! I czebol, który nawet we własnym domu chadza w asyście co najmniej czterech asystentów i pokłony w pas i ubożuchna Cindirella i wredna Księżniczka i wielce spektakularne okoliczności śmierci (gdzieżby tam zeszła w normalnym wypadku, musiała być sarenka, kajdanki, zwis pionowy nad przepaścią, ostatnie słowo do świata :rotfl: Sori za śmiech nieprzystojny, ale zakamarek mojego serca przeznaczony na telemaniany raduje się i kwiczy :excited:

BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 14:30

Trzykrotka napisał/a:
Pierwszy kissu był dziełem panny, jak rozumiem? A Jun Ki potem poprawił? Nasz chłopak :oklaski: I jaka ładna nocna sceneria!
Jeszcze jak poprawił :serduszkate: I wreszcie nikt nie ryczał w trakcie (Strzelec) ani nie był nieprzytomny :twisted: Mniej więcej powiedzmy, że wiedzieli co robią ;) Tak właśnie było a nie inaczej, a do tego jeszcze dodaj...
*zamyka się gwałtownie* albo sobie najpierw zobacz, lepiej po prostu zobacz :kwiatek:

Och wreszcie Maska na tapecie - to już wiesz czemu drama bardzo chce być oglądana - i czym zachyconeśmy :lol: Oglądaj, ciesz się i nie skąp nam komentarzy :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 23 Lip, 2015 14:39

BeeMeR napisał/a:
a do tego jeszcze dodaj...
*zamyka się gwałtownie* albo sobie najpierw zobacz, lepiej po prostu zobacz :kwiatek:

No, to dołożyłaś do pieca :excited: A ja dziś umówionam, dopiero wieczorem do odcinka się dorwę.... Ale czekanie też jest miłe i ekscytujące :excited:
Mam nadzieję, że Jun Ki nie korzysta z faktu, że panna zawiana i może na drugi dzien mylić fakty z mokrymi snami? :twisted:

BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 14:49

Cóż... ;)
Spoiler:

Kiedy to ślicznie wyszło. Przecież on jej nie wykorzystał - sama o tym marzyła. Sama go pocałowała pierwsza - tak nieporadnie jak tylko nie umiała ;) No to poprawił jak umiał ;)
Myślę że akurat jako wampirowi spokojnie uchodzi mu na sucho zachowanie które zgrzytałoby u niejednego innego bohatera - takie jak podglądanie panny uprzednio. Zwłaszcza biorąc pod uwagę że to nie żadne noble idiocy ani czyste idiocy tylko problem zrozumiały (w świecie w którym istnieją wampiry ;) ) a on sam siebie najboleśniej karze :(



Głupotka: Czyli jednak SMA nie jest z SJS ;)
http://www.dramafever.com...nships-in-2015/

Admete - Czw 23 Lip, 2015 15:58

TTeż obejrzałam piąty odcinek Scholara. LYB nie da się chyba łatwo po serialu zapomnieć. Słodziara taka, że pewnie znów ją w czymś obsadzą. Książę mi się podoba. Jak dla mnie jest wystarczająco przystojny :) Junki akurat wręcz śliczny, co mi trochę przeszkadza ;) Gwi też śliczny, tylko szkoda, że taki z niego głupi wampir ;) Zasadniczo nie obstawiam żadnej pary, bo jakoś mi z tym nie po drodze, ale serial wizualnie szalenie mi się podoba choć jakaś akcja by się też przydała ( inna niż malownicze pocałunki, picie pod chmurką, minki Księgareczki ;) ).

Podejrzałam dwa odcinki Oh My Ghostess -- podobała mi się końcówka odcinka 2, to, że duszyca przypomniała sobie, kim jest. Czy prawdziwa Myszka jest uwięziona w swoim ciele? Trochę to niefajne.

BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 18:55

Admete napisał/a:
Zasadniczo nie obstawiam żadnej pary,
Ja też jestem kiepskim shipperem, bo najczęściej podchodzę do rozwoju wątku miłosnego bardziej rozumowo niż romantycznie (romantycznie to do konkretnych scen jak już coś ;) ) - po prostu cieszy mnie obserwowanie jak się rozwija, jak para małymi kroczkami poznaje się, zaprzyjaźnia i angażuje - albo irytuję że nie ma małych kroczków tylko chaos i przypadkowość :P
U mnie SLS polega na zachwycie Drugim zamiast Pierwszego, ale nie łączę go z Pierwszą ;) no chyba ze drama zmienia bieg i zamienia panów miejscami ;)

Tu - w Scholarze - widać wyraźnie, że Książę jest Drugim, uroczym flirciarzem, przy którym panna czuje się swobodnie na tyle by opowiadać o frustracjach związanych z Pierwszym, który pomijając wampirzą aurę też jest dość klasyczny - na pozór niedostępny ale zainteresowany, zazdrosny, a jak trzeba to się zjawia i ratuje aż miło ;) Ja tam jestem w domu i mnie więcej treści nie potrzeba bo mi się drama i jej malowniczość ogromnie podoba :mrgreen:

Admete - Czw 23 Lip, 2015 19:16

No dla mnie to troszkę mało, ale może się rozwinie, ale i tak mi się podoba. Za to Oh my Ghost podoba mi się bez zastrzeżeń. Ma wszystkiego po trochę i bardzo lubię jej bohaterów. Chciałabym, żeby zastrachana pomoc kuchenna zaczęła w końcu żyć jak człowiek, żeby Duszyca zaznała spokoju ( mam dziwne wrażenie, ze ona wcale nie z powodu dziewictwa została na ziemi ), żeby szef nie dręczył się już przeszłością. Wyjątkowo mnie wzrusza wątek ojca tęskniącego za córką, niepokoi dziwny szwagier policjant i bawi szef razem z Duszycą. Szamanka tez jest pierwsza klasa i mamusia na dokładkę ;) Przemyślane, zagrane, dostarczone ;)
BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 19:31

Pewnie że każda z nas, jak tu wszystkie lubimy dramy, odbiera je nieco inaczej. MNnie czasem wystarczy jeden/dwa bodźce (np. audio-wizualny przy szwankującej treści - jak w WBDS - tam to dopiero nie było treści :thud: tj. głównie umowna, ale muzyka bardzo ładna, zdjęcie piękne, pojedynki cudne - oglądało mi się cudnie. Chuno długo odbierałam bardzo podobnie - pojedynki piękne, zdjęcia piękne, reszta mi nie przeszkadza ;) Mogli się gonić przez całe 20 odcinków ;) Acz po mojemu to było bardziej przemyślane co wyszło jednak później.
Scholar mi się podoba wizualnie, podobają mi się postaci i aktorzy, muzyka już nie przeszkadza acz uważam że jest w dużej mierze banalna, niektóre sytuacje i zdarzenia są wtórne ale podane z wdziękiem i ładnie dostosowane do tego świata - nie nudzę się - jestem kupiona :mrgreen:
Junki jest śliczny :serduszkate: mnie tam jego uroda nie przeszkadza, co najwyżej makijaż ;)
Bardziej mi się też podobają jego koraliki niż księcia - wolę takie długie niż okrągłe ;) .

Admete - Czw 23 Lip, 2015 19:51

BeeMeR napisał/a:
Bardziej mi się też podobają jego koraliki niż księcia - wolę takie długie niż okrągłe ;) .


Koraliki, prawisz :rotfl: Wybacz, ale zaczęłam się śmiać ;)

BeeMeR - Czw 23 Lip, 2015 20:19

Ale co mam wybaczać? :lol: Ja tylko dałam dowód głębokości moich rozważań dramowych ;)
Przecież wiem jak to brzmi ;)
Nawiasem Anusia też jest tymi koralikami zachwycona bo jej pokazałam ;)

Admete - Czw 23 Lip, 2015 20:55

Duszyca i jej podchody wobec Szefa:

https://www.youtube.com/watch?v=Itsw_jeloSQ

Przy czym tak na serio, to jest tylko jeden z elementów serialu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group