To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

BeeMeR - Wto 21 Lip, 2015 08:32

Prokurator - Wampir 2x04
Odcinek mi się nie bardzo podobał - raz, że skopana jakość daje w kość dwa że temat wtórny - widziałam amerykański (?) pierwowzór, sprawy, w której ktośtam kręci film o wampirach, konkretnie scenę gryzienia lasencji w basenie, lasencja skłócona z reżyserem ale jest córeczką sponsora, potem panna ginie. Fil jest o - hahaha khem :roll: - prokuratorze wampirze i dostajemy trochę scen projektowanych na głównego i podwładną, które to zestawienie zupełnie mi nie leży. Raz, że dziewczyna jest antypatyczna, dwa że od poprzedniej serii "poprawiała" sobie urodę - m.in. powieki i trochę nierówno wyszło :roll: Usta już miała takie żabiaste.
Na szczęście to tylko wizje panny - jakoś je przeżyłam :P Ale wolałabym, żeby nie było powtórek :bejsbol: on jej najwyżej z wyższością raz i drugi podaje pomocną dłoń :twisted: .

BeeMeR - Wto 21 Lip, 2015 09:20

Królewski krawiec

Bardzo mi się ten film podobał - jest przepięknie filmowany :oklaski: , to raz. Jest ciekawy - to dwa. Nie ma znaczenia, że nietrudno domyślić się zakończenia - bo to mogło się skończyć tylko w jeden sposób, nie miało prawa inaczej. Nie ma tu źle obsadzonych ról, wszyscy doskonali :oklaski: Bardzo zgrabnie użyty humor do pokazania zmieniających się ubiorów, mody, zachowania ludzkiego :oklaski: Przepiękne kostiumy :oklaski: Zachwyconam.
Oczywiście skojarzenia z Aamdeuszem też miałam - tematyka zupełnie inna, ale bardzo podobne spotkanie starszego mistrza uznanego przez wszystkich za najlepszego w dziedzinie z młodszym geniuszem-samorodkiem, nie uznającym (ale znającym) tradycji i konwenansów, daleko wybiegającym wizjami poza swoją epokę. Zainteresowanie, zachwyt, zazdrość - wszystko musi się pojawić. Pięknie pokazana jest ich relacja - rozwój :


Bardzo ładna jest też relacja młodego krawca z królową, w tym ze szczególną uwagą na bardzo ładną scenę mierzenia (nie miała takiej temperatury jak w Arang, ale tez bardzo ładna :serduszkate: ) tudzież wyprawę łódką po jeziorku z damami dworu zaiwaniającymi brzegiem i obserwującymi coby królowej nawet końcem palca nie tknął ;)


Król, królowa i kochanka - niesamowite cuda przychodzi im nosić na głowach :paddotylu:


I w świetle propagowanego przez Scholara czytelnictwa rzut oka na to, do czego służy biblioteka innym ;)


A przede wszystkim kolory, barwy, stroje, absurdalne kapelusze, niesamowite wzory, kroje, hafty - wszystko warto zobaczyć, a już rywalizację o najpiękniejszy strój dla królowej i konkubiny na wizytację z Chin przede wszystkim :oklaski:




Gorąco polecam :oklaski:

Agn - Wto 21 Lip, 2015 10:33

Trzykrotka napisał/a:
Słów kilka o dramie Ex Girlfriends Club. Najlepiej charakteryzuje ją fakt, że z racji na nikłe zainteresowanie widzów, skrócono emisję z 16 do 12 odcinków. Mając Psa Na Baby :zalamka:

Oj, to niedobrze. Z twojego opisu zresztą wynika, że dramie ewidentnie brakowało ikry. Nie zamierzałam się za to brać, ale skoro bohatersko się zmierzyłaś z dramą, to chciałam choć poczytać, jak sobie Pies Na Baby (nie poznałabym go z tą czapą włosów) poza Misaeng radzi. Może inna drama bardziej mu wyjdzie.
Trzykrotka napisał/a:
To rozwiązywanie własnego troczka - ratunku :thud: :rumieniec: :serduszkate:

Oj, trzeba schować te obrazki. Trzykrotka nam zaniemogła!
Anaru napisał/a:
Bardzo zacne te materiały kuszące :kwiatki_wyciaga:

No ba. Kissy Junkiemu wychodzą bardzo ładne, a póki co w tym roku najseksowniej rozwiązał supełek.
BeeMeR napisał/a:
Ależ to Zły się kąpał w ubraniu, a on częściej grozi, że zabije niż ratuje, acz tez mu się zdarzyło - dla własnych korzyści ;)

A to Zły nie jest czebolem? ;)
BeeMeR napisał/a:
Główny kąpał się nienagannie ;) I częściowo w towarzystwie ;)

Ta pani w tle ten kibelek sprząta?
Admete napisał/a:
A ja obejrzałam pierwszy odcinek Assembly i będę oglądać. Dużo gadania politycznego,

No masz. Już kusisz! Zdawaj relację regularnie. :)
Admete napisał/a:
A główny bohater to działacz związkowy i spawacz w stoczni ( prawie jak Lech Wałęsa ;) ), który za sprawą przypadku i politycznych machinacji zostaje członkiem parlamentu.

*już widzi łopoczącą nad tym wszystkim flagę Solidarności*
Admete napisał/a:
Drama pewnie tylko dla mnie i ewentualnie dla Agn ;)

Agn już się czuje kuszona...
BeeMeR napisał/a:
Królewski krawiec
(...)
Gorąco polecam

Mam w planach. Może mi ktoś jakoś sam-wiecie-co? Bo ten-tego gryzoń posiada go zbyt ciężkim, a ze źródełka coś mi nie idzie - nijak nie zaskakuje coco jumbo. :(

Admete - Wto 21 Lip, 2015 11:02

Agn wiesz, ze można w ziołowych kupić sobie korzeń kudzu w kapsułkach? ;)
Agn - Wto 21 Lip, 2015 11:08

To jest to, co jedli w Punch? Nie wiedziałam.
On jest ponoć dobry na alkoholizm. ;)

Admete - Wto 21 Lip, 2015 11:09

Na rzucanie papierosów też, widać działa na nałogi ;)
BeeMeR - Wto 21 Lip, 2015 11:23

Agn napisał/a:
A to Zły nie jest czebolem? ;)
Nie jest - on jest wżeniony w rodzinę czeboli - bez grosza przybył to i się odgraża, że w przypadku rozwodu bez grosza odejdzie ;) (bo wie, że mu żona póki co zakochana rozwodu nie da ;) )

Agn napisał/a:
Ta pani w tle ten kibelek sprząta?
Eeee, zmilczmy ;) Grunt, że nie zwróciła na niego najmniejszej uwagi ;)

Agn napisał/a:
Mam w planach. Może mi ktoś jakoś sam-wiecie-co?
Weź sobie od Ani :cool:
Trzykrotka - Wto 21 Lip, 2015 12:05

Mnie się w Królewskim Krawcu ogromnie podobała lekkość tonu tego filmu. Rzeczywistość dworska była raczej ponura, bo najpierw trzy lata żałoby, potem napięcie związane z przybyciem konkubiny, humory niepewnego siebie i swojej pozycji Króla... A mimo to udało się zachować taką swobodną lekkość. Może dlatego, że to wielka władza, jaką ma nad człowiekiem strój, była tematem. Na początku ubawił mnie Gimli walczący z rękawami i rondem kapelusza, potem scena, kiedy panowie jak na wybiegu paradują w lepiej dopasowanych szatach, przeskakując z lekkością przez progi. No i - w śrdoku smutnej zapowiedzi rządów sekutnicy - konkubiny - cała ta sekwencja z ubieraniem dworskich pań pod gust Króla, te kolejki pod domem Krawca nr 2, ten fliraciarski, roześmiany wreszcie dwór.
Ta chwilowa zmiana klimatu najlepiej była widoczna na PSH. Jej pierwsze stroje i peruki były ciężkie, zwaliste i przytłaczały ją. Suknie od własnego krawca od razy nadały jej widocznego wdzięku i lekkości. Ta biało-złota, ceremonialna, była powalająca. Zresztą Yoo Bi w lekkim fiolecie ze złotem tez ślicznie wyglądała. Tyle, że jedna wyglądała jak śliczna kochanka, druga - jak wspaniała królowa - to była ta różnica.
Prócz pięknie w detalach pokazanych i sfilmowanych ciuchów, podobało mi się też ukazanie, jakim kosztem odbywa się ich szycie - pokłute do krwi paznokcie, wykręcone artretyzmem ręce.
Śliczna była to to ciche, acz owoce przywiązanie, jakie Krawiec nr 2 okazywał Królowej. Już nie mówię, że pałacowe życie jej ratował, ale robił też rzeczy takie, jak ta wyprawa łódką - toż on ją tam zabrał po to, żeby mogła się przy nim spokojnie wypłakać.
Ale chyba najlepszy był wrogo - przyjacielski związek obu krawców. Piękna opowieść Krawca nr 2 o szlacheckiej jadeitowej szacie, którą będą podziwiać nawet w niebie i płacz Krawca nr 1 nad tą szatą, odnalezioną wśród wielu innych.
Ta współczesna końcówka tez była pomysłowa. Dawała temu wszystkiemu gorzko-ironiczne dopełnienie.
Zamierzam ten film rozprowadzić wśród nie-koreańskich znajomych. Niech się nauczą, czym jest hanbok, zanim obejrzą Arang.

BeeMeR - Wto 21 Lip, 2015 13:12

Trzykrotka napisał/a:
Upały tegoroczne mnie wykończą.
Lepiej nie, bo kto będzie dramę Junkiego (i innych) oglądał, podziwiał i tłumaczył w przyszłym roku ;) Cel trzeba mieć, o :mrgreen:

Co do krawca - całkowita zgoda.
Mnie bardzo odpowiada też to, że w części współczesnej całe gadanie odbębnili na początku - a potem po prostu pokazali szatę, nie psując nastroju, pozwalając chlipać wraz z bohaterami nad ich i innych tragicznymi wyborami.
Inna sprawa, że szata sama w sobie - na wieszaku i na żywym człowieku - PSH - nie ma porównania - absolutnie doskonale dopasowana do okoliczności i osoby królowej, podkreślająca cały królewski majestat, piękno, konfucjańskie tradycje, których brak młodemu krawcowi ustawicznie zarzucano. Że jednocześnie
Spoiler:
podpisał wyrok śmierci na siebie - chyba wiedział. Próbował przywrócić królową na właściwe jej miejsce - i niemal się udało. :(

Trzykrotka - Wto 21 Lip, 2015 13:21

No właśnie to "niemal" :(
Moja intuicja co do postaci Króla podpowiada, że on tę Królową wściekle kochał. Tylko u samego zarania tej miłości sam się od niej odgrodził i już nic sie nie dało z tym zrobić. On dobrze wiedział, że nikt w niczym nie zawinił - ale karę musiał wykonać. Gdyby nie to i gdyby nie &%$# konwenanse, byłoby pewnie idealne rozwiązanie.
Spoiler:
Król za "zdradę" przepędza Królową. I co z tego, że ona odchodzi w niesławie? Odchodzi ramię w ramię z Krawcem i do końca swoich dni jest może relatywnie uboga, ale realnie szczęsliwa z człowiekiem, który wie, jak ją rozbawić, czuje jej nastroje, umie namówić do wypowiedzenia brzydkiego słowa i ubiera w fantastyczne szmatki.

A tak - będą przy sobie do końca świata
Spoiler:
nieszczęśliwi i sfrustrowani.

Swoją drogą - PSH miała niesamowite wystąpienie, kiedy tak sunęła w tej wspanialej sukni, a cały dwór padał przed nia plackiem :oklaski:

Trzykrotka - Wto 21 Lip, 2015 13:32

Kiedy drama jest już w toku, to takie zdjęcie, które już tu było, jeszcze fajniej się ogląda


Tylko pana skrajnego z prawej nie rozpoznaję :mysle:

BeeMeR - Wto 21 Lip, 2015 13:50

Trzykrotka napisał/a:
Tylko pana skrajnego z prawej nie rozpoznaję :mysle:
obawiam się, że ja też nie. Ten z lewego kraja to gadatliwy pomagier KSY?

Cytat:
Moja intuicja co do postaci Króla podpowiada, że on tę Królową wściekle kochał. Tylko u samego zarania tej miłości sam się od niej odgrodził i już nic sie nie dało z tym zrobić. On dobrze wiedział, że nikt w niczym nie zawinił - ale karę musiał wykonać. Gdyby nie to i gdyby nie &%$# konwenanse, byłoby pewnie idealne rozwiązanie.
Ja to widzę trochę inaczej - tj. dobre rozwiązanie.
Spoiler:
gdybyż on wtedy tego krawca u niej nie zastał, szpili nie widział :trzyma_kciuki:
To może by coś z tego wyszło - bo i ona go kochała przecież mimo kilku lat rozczarowań i poniżeń. Ja jej z krawcem nie widzę jako pary kochanków żyjących gdzieś z dala - w niej za bardzo siedzi konfucjanizm i przekonanie, że żona mężowi wierną nawet jeśli mąż fika na boki aż furczy - i ona będzie na niego czekać aż do skończenia świata, dobrze wiedząc, że to człowiek mały, tchórzliwy, nie weźmie życia za rogi tylko wmawia sobie nieistniejące problemy - jak ten, że ona jest darowizną, więc nie ma wartości takiej, jak gdyby sam ją sobie wybrał.


Trzykrotka napisał/a:
PSH miała niesamowite wystąpienie, kiedy tak sunęła w tej wspanialej sukni, a cały dwór padał przed nią plackiem :oklaski:
Oj tak, wyglądała zjawiskowo :oklaski: a film przepięknie buduje napięcie jakżesz ta suknia wyglądać będzie, kto wygra, kto ufarbuje/wyhaftuje lepiej, konkubina czy królowa zyska uznanie :excited:

I jeszcze sobie kwiknę radośnie, że w Masce:
Jak cudnie i sprytnie mąż zaciągnął żonę do wspólnego łóżka :rotfl:
Tyś dla mnie jak skała, prawdaż, TEGO się obawiasz? Mowy nie ma, prawdaż. ja już niemal śpię. :rotfl: Leżę i kwiczę tak mi się postać męża podoba i aktor też. :banan_Bablu:
Nie-kupowanie drugiego łóżka do sypialnie też piękne :rotfl:
A Zuy furczy aż mu uszami para bucha jak ich w jednym łóżku zobaczył - zresztą też pięknie zagrał emocje które przeniósł z poprzedniej pani o tej twarzy. :oklaski:

edit:
o jaki śliczny kissu :serduszkate:
(prócz ujęcia z innej perspektywy w którym było widać że całuje ją w policzek a nie usta ;) )
I rozmowa przy procentach była bardzo udana.
Ach, jak on jej nie lubi - no udowodnił to doskonale :lol:

Trzykrotka - Wto 21 Lip, 2015 14:45

Ej, ta Maska to będzie coś w sam raz dla mnie jako guilty pleasure, już widzę :excited:

Ja wiem, że mój krawiecki scenariusz jest nierealny właśnie przez ograniczenia, jakie ma w sobie kobieta. Ale z tym Królem, nawet gdyby wszystko było między nimi OK, nigdy nie będzie szczęśliwa. To jest słaby, chwiejny człowiek, podejrzliwy, nieufny, chorobliwie wręcz. Co to za życie - wciąż udowadniać, że się nie jest słoniem?

Wczoraj skubnęłam Hello Monster. Bardzo podobał mi się odcinek o "genach mordercy" i opowieść o dwóch wilkach walczących w nas codziennie. Coraz bardziej intrygujący wydaje mi się ten słodko-cudny adwokat; kiedy tak się ślicznie uśmiecha, a w jednej chwili ten uśmiech prawie niedostrzegalnie zmienia się w paskudny grymas :oklaski:

Widziałam, że też w Duszce się dzieje! :banan:

Natomiast czuję znużenie High Society. Do tej pory oglądałam dla Sung Junga i dlatego, że oczekiwałam ciekawego scenariusza. Ale już mnie to wszystko nudzi, a scenariusz poszedł w sztampowe rozwiązania. Chyba wystarczy, jak sobie streszczenia na dramabeans przelecę wzrokiem. Trochę zmarnowali potencjał moim zdaniem.

Z High Identity już zrezygnowałam, jeszcze przed obejrzeniem - nie pomieści mi się to wszystko.

Wiecie, że zanosi się na kolejną "noir action" dramę?
http://www.dramabeans.com...for-jtbcs-last/
Gra Orientalny Doktorek z TGL.

Admete - Wto 21 Lip, 2015 15:51

Ja mam jeszcze zamiar Yongpal oglądać jak się zacznie. A teraz zachwycam sie Assembly :serce2: Agn bede kusić, to jest ( na razie ) tak dobre jak Punch, a mają nawet lepiej, bo zasadniczo więcej materiału. Na razie Sang Pil ( gra go aktor kinowy znany wam z Wyznań mordercy ) ma moralne wątpliwości czy dobrze robi i wielu traktuje go jako zdrajcę. Baek Do-Hyun to taka dwuznaczna, wytrawny i bezwzględny polityk, który kiedyś miał zasady. Tam jest sporo ciekawych rzeczy - czy Sang Pil odbuduje relacje z żoną i córką, czy młody kandydat na policjanta zrozumie swojego biologicznego ojca i jego wybory życiowe, czy In-Gyeong i Sang Pil będą potrafili współpracować, może zostaną przyjaciółmi? Może wrogami? Nie rozumiem pewnie zasad rządzących w wyborach w Korei, ale tam jest dużo ludzkich emocji i wyborów, a to lubię bardzo.

Last na pewno sprawdzę.

W I remember you się podziało na końcu. Mam nadzieje, ze nic im się nie stało. Nie chcę, żeby mi zabili kogoś z obsady. Strasznie jestem ciekawa, jak to wszystko podomykają.

BeeMeR - Wto 21 Lip, 2015 18:59

Trzykrotka napisał/a:
Ej, ta Maska to będzie coś w sam raz dla mnie jako guilty pleasure, już widzę :excited:
Jest na to duża szansa - i ja i Zooshe oglądamy z bananem :mrgreen:
Nawet Krakenica ze skłonnością do pereł ani Godzilla mnie tu nie rażą, acz wątek rodziców panny najmniej mnie frapuje. No i jeszcze pan w peruce :P

Anaru - Wto 21 Lip, 2015 19:41

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Mam w planach. Może mi ktoś jakoś sam-wiecie-co?
Weź sobie od Ani :cool:

Nie mam Królewskiego Krawca, a na pewno nie pod takim tytułem. :mysle: Jak dokładnie jest zatytułowany?

Agn napisał/a:
Anaru napisał/a:
Zastanawiam się jak się drą nietoperze , bardziej kojarzyło mi się piskanie

No to jest właśnie takie piskanie bardziej. Ale mogę się mylić, równie dobrze może to być jakiś ptak.

Czy to było takie donośne regularne "piiiit piiiiit piiiit"? Bo jeżeli tak, to coś nam darło paszczę (dziób?) dokładnie o 2 w nocy przed blokiem. Nie dało się tego nie słyszeć. :confused3:

Skończyłam dzisiaj 4 odcinek Scholara - faktycznie piękna scena początkowa, ta ze łzami, chociaż przykra. I piękna ta z opatrywaniem zranionej stopy w lesie i potem uleczenie znów kosztem swojego bólu i kolejnej trudnej do wygojenia rany. I to zaraz po przeczytaniu gorzkich słów o sobie.

Gwi nieustająco mi się podoba, ciekawi mnie ta dziewczyna, sobowtór tej dawnej narzeczonej. Cóż to była za choroba, którą leczyła gdzieś tam. I co z nią będzie dalej, bo na pewno nie będzie Uczonemu obojętna, ale i on ją chyba zainteresował, a może po prostu stara się przeciwstawić Gwi mimo pozornej uległości?

W jaki sposób te wampiry chodzą w biały dzień? Szata taka magiczna? Ale przecież twarz i ręce odkryte, a nic się nie dzieje.

Trzykrotko :kwiatki_wyciaga: za idealne napisy.
Teraz czekam z niecierpliwością na 5 odcinek.

BeeMeR - Wto 21 Lip, 2015 19:50

Anaru napisał/a:
Nie mam Królewskiego Krawca, a na pewno nie pod takim tytułem. :mysle:
The Royal Tailor 2015

Jakby było trzeba - podeślę linki.

Anaru napisał/a:
I to zaraz po przeczytaniu gorzkich słów o sobie.
Te słowa z jednej strony gorzkie (on sam używa jeszcze gorszych na swój temat), z drugiej strony są dowodem, że ona myśli o nim i to szczerze, bez kobiecej kokieterii czy jakiś żądań wysuwanych względem jego osoby. Choć jej zabronił. On sam też przecież myśli o niej i ratuje ;) Widać jemu wolno a jej nie - zawsze tak bywało ;)

W Masce akurat miałam akcent polski, bo nabyli poduszki z gęsiego pierza rodem z Polski - a w następnym zdaniu z Syberii, więc pewności nie mam czy Polska na Syberii leży czy pokojówka plotła co jej ślina na język przyniosła - obstawiam to ostatnie, bo ona tak ma ;)

zooshe - Wto 21 Lip, 2015 19:55

Trzykrotka napisał/a:
Coraz bardziej intrygujący wydaje mi się ten słodko-cudny adwokat; kiedy tak się ślicznie uśmiecha, a w jednej chwili ten uśmiech prawie niedostrzegalnie zmienia się w paskudny grymas :oklaski:

Bardzom ciekawa jak rozwiążą jego kwestię. Niewiniątkiem to on nie jest ale trudno go całkowicie potępiać.

Trzykrotka napisał/a:
Widziałam, że też w Duszce się dzieje! :banan:

Ano dzieje. Policjant coraz bardziej creepy się robi.

Trzykrotka napisał/a:
Natomiast czuję znużenie High Society. Do tej pory oglądałam dla Sung Junga i dlatego, że oczekiwałam ciekawego scenariusza. Ale już mnie to wszystko nudzi, a scenariusz poszedł w sztampowe rozwiązania. Chyba wystarczy, jak sobie streszczenia na dramabeans przelecę wzrokiem. Trochę zmarnowali potencjał moim zdaniem.

Ja jeszcze pociągnę, najwyżej będę przewijać.

BeeMeR napisał/a:
No i jeszcze pan w peruce :P

Peruka jak peruka, ale ten różowy garniak. :rotfl:

Admete - Wto 21 Lip, 2015 20:15

Znaleziona głupotka - How you connected Poland and South Korea - krótki program CNN sprzed paru lat

http://edition.cnn.com/20...uth.korea.wrap/

A tu jakiś Koreańczyk porównuje Polskę i Koreę - pewne skojarzenia, to i ja miałam jak zaczęłam poznać historie Korei:

http://ysfine.com/world/polandk.html

Aragonte - Wto 21 Lip, 2015 21:07

"Marek Huwasko" - boskie :-D i "gen Kociuszko" :lol:

Faktycznie są podobieństwa.
Idę czytać dalej.

Agn - Wto 21 Lip, 2015 22:35

Admete napisał/a:
Na rzucanie papierosów też, widać działa na nałogi

To nie kupuję, bo jeszcze rzucę dramy, książki i kawę (a i tak muszę to ostatnie ograniczać).
;)
BeeMeR napisał/a:
Lepiej nie, bo kto będzie dramę Junkiego (i innych) oglądał, podziwiał i tłumaczył w przyszłym roku Cel trzeba mieć, o

Słuchaj Basi, Trzykrotko, bo to mądra koleżanka. :)
Trzykrotka napisał/a:
Kiedy drama jest już w toku, to takie zdjęcie, które już tu było, jeszcze fajniej się ogląda


Tylko pana skrajnego z prawej nie rozpoznaję

A on nie gra przyjaciela Lee Yoona? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Wiecie, że zanosi się na kolejną "noir action" dramę?
http://www.dramabeans.com...for-jtbcs-last/
Gra Orientalny Doktorek z TGL.

On mnie nie kusi jakoś szczególnie.
Admete napisał/a:
Agn bede kusić, to jest ( na razie ) tak dobre jak Punch, a mają nawet lepiej, bo zasadniczo więcej materiału.

Serca nie masz. Gdzie ja to upchnę???
*czuje się wiedziona na pokuszenie aż miło* :mrgreen:
Anaru napisał/a:
Czy to było takie donośne regularne "piiiit piiiiit piiiit"? Bo jeżeli tak, to coś nam darło paszczę (dziób?) dokładnie o 2 w nocy przed blokiem. Nie dało się tego nie słyszeć.

Tak, to to.
Anaru napisał/a:
I co z nią będzie dalej, bo na pewno nie będzie Uczonemu obojętna, ale i on ją chyba zainteresował, a może po prostu stara się przeciwstawić Gwi mimo pozornej uległości?

O ile pamiętam z dywagacji, to ona będzie narzeczoną (żoną?) Lee Yoona, nieszczęśliwie w nim zakochaną (bo on oczywiście głowę straci dla Yang Sun).
BeeMeR napisał/a:
nabyli poduszki z gęsiego pierza rodem z Polski - a w następnym zdaniu z Syberii, więc pewności nie mam czy Polska na Syberii leży czy pokojówka plotła co jej ślina na język przyniosła - obstawiam to ostatnie, bo ona tak ma

Wiesz, niektórym się wydaje, że Polacy na obiad muszą sobie upolować niedźwiedzia POLARNEGO, który to, jak powszechnie wiadomo, stadnie zapierdziela po naszych ulicach. Może się panience wydawać zatem, że Polska leży choćby i na Syberii, oj tam, oj tam, parę cm w tą czy w tamtą stronę...

Na chwilę oderwałam się od Pięknych Oczu (doprawdy nie wiem, jak tego dokonałam, ale byłam dzielna) i oglądam sobie 27. odcinek Hwajung. Generalnie po bitwie Joo Won wciąż jest w niewoli, sporo osób nie wie, czy w ogóle żyje (pracownicy zbrojowni to się wręcz zachowywali, jakby zginął na ich oczach). Kręci się akcja politycznie (już widzę, jak Basia by piała z zachwytu :lol: ) - In Woo manipuluje ojcem, Gae Shi usiłuje zaś przekonać Jungmyun (czyli Hwa Yi) do ślubu z In Woo, na co królewna strzela foszki. Tak się przyzwyczaiła, że robi co chce, że zapomniała, że:
a) księżczniczki nie miały za wiele do powiedzenia względem małżonka
b) mogła trafić gorzej.
In Woo też robi co może, by to małżeństwo doszło do skutku, w końcu zakochany. Mniejsza, że królewna mówi mu w twarz, że nie ma o tym mowy, no ale - tu jej serce, tam możliwości a to poratowania króla w opałach, a to uratowania Hong Joo Wona.
Joo Won, jako rzekłam, w niewoli i jakiś upiornie chory, ledwie żywy. Wiadomo, że ranny, za kratami, wokół jego żołnierze się martwią, ale założę się, że facet przeżyje. Pytanie tylko, kiedy wróci do ukochanej? Nie wiem, czy to długo potrwa, bo cichaczem na pomoc pędzi mu Ja Kyung. Może go wyrwie stamtąd (o ile honorowy wprost do obrzydliwości Joo Won w chwili przytomności nie powie, że to poniżej jego godności ;) ). W każdym razie - dzieje się. Gwanghee za cenę wydobycia jeńców godzi się pokłonić wielkiemu Khanowi, zaraz będzie miał bunt pod nosem, bo ani ministrom, ani ludowi się to nie podoba. Gwanghee widzi nieco dalsze konsekwencje tego pokłonu, lud - najbliższe, czyli utratę twarzy tysiąca, by ratować jakichś dziesięciu kolesi.
Jestem w połowie odcinka. Jest cudnie. :excited:

BeeMeR - Wto 21 Lip, 2015 23:26

Agn napisał/a:
oglądam sobie 27. odcinek Hwajung.
Bardzo dziękuję za relację :kwiatek: - byłam ciekawa co tam się dzieje :mrgreen:

Maska - piżama party :mrgreen: czyli co bohaterowie noszą do spania - nowożeńcy mocno przypadkowo wybrane dzienne stroje i robią łóżkowe roszady ;)


a szwagier z siostrunią piżamki - i śpią na trupki na plecach ;)


nawiasem, szwagier się wykąpał porządnie i w lusterku podumał niczym GJP :lol:


Jakby ktoś nie zauważył - drama mi się wielce podoba :banan:
Mężuś już ma trzech kandydatów na byłych (acz nie ma co do tego pewności) kochanków żony, sam jest od dawna w przepięknej fazie wyparcia "nie lubię jej, nie kocham i w ogóle mi się nie podoba" :lol: trup się zaczął słać - zobaczymy jak gęsto bo morderca cytuje teorię o nadludziach Raskolnikowa z ZiK :lol:
Zachwyconam moim guilty pleasure :banan:

Anaru - Wto 21 Lip, 2015 23:36

Agn napisał/a:
O ile pamiętam z dywagacji, to ona będzie narzeczoną (żoną?) Lee Yoona, nieszczęśliwie w nim zakochaną (bo on oczywiście głowę straci dla Yang Sun).

Który to Lee Yoon? Bo się gubię w imionach z kretesem. :rumieniec:
(wiem, pewnie się teraz kompromituję, ale nie poradzę)

Aragonte - Wto 21 Lip, 2015 23:37

Stawiam na następcę tronu, który lubi świerszczyki :wink:
Anaru - Wto 21 Lip, 2015 23:41

Dzięki :kwiatki_wyciaga: , przyjrzę się jak będę oglądać dalej ;)

BeeMeR napisał/a:
Anaru napisał/a:
Nie mam Królewskiego Krawca, a na pewno nie pod takim tytułem. :mysle:
The Royal Tailor 2015
Jakby było trzeba - podeślę linki.

Nie mam, najwyraźniej jednak mi nie dałaś.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group